Kabel czy sieć bezprzewodowa?

Jeszcze pięć lat temu sieci bezprzewodowe stanowiły w naszym kraju egzotykę. Na rynku dopiero pojawiały się urządzenia zgodne ze standardem 802.11b, do nowych rozwiązań przekonywano się powoli. Kable ciągle wydawały się pewniejsze - wykorzystujący skrętkę Ethernet zdominował rynek.

Jeszcze pięć lat temu sieci bezprzewodowe stanowiły w naszym kraju egzotykę. Na rynku dopiero pojawiały się urządzenia zgodne ze standardem 802.11b, do nowych rozwiązań przekonywano się powoli. Kable ciągle wydawały się pewniejsze - wykorzystujący skrętkę Ethernet zdominował rynek.

Teraz jest już po przełomie. Zaroiło się od kawiarni z hot spotami, kupno nowego laptopa bez karty Wi-Fi graniczy z cudem, a i w domach zintegrowane z routerami punkty dostępowe stały się równie popularne, jak drukarki czy myszy optyczne. Wszystko za sprawą niskich cen...

Kiedy w mieszkaniu pojawia się druga maszyna, problem sieci właściwie jeszcze nie istnieje. Możemy skorzystać ze skrosowanej skrętki, połączenia IrDA czy archaicznej już metody zestawiania komputerów za pomocą kabla szeregowego bądź równoległego. Na krótką metę każde z rozwiązań jest równie dobre, ale kolejny (trzeci) komputer w domu to nie tylko skok ilościowy, lecz także jakościowy.

Gdzie trzech się bije

Jak połączyć trzy maszyny, żeby pracowały wydajnie, kable nie plątały się pod nogami, a udostępnione w jednym miejscu zasoby nadawały się do wykorzystania na innej, zdalnej maszynie? Z całego spektrum mniej lub bardziej wyszukanych rozwiązań na placu boju pozostają nam tylko dwie technologie (obie z "punktem centralnym" - o nim dalej): sieć przewodowa oraz sieć Wi-Fi.

Czy 'punkt centralny' jest konieczny?

Gigabitowy przełącznik + gigabitowe sieciówki = szybkość do kwadratu!Kliknij, aby powiększyćGigabitowy przełącznik + gigabitowe sieciówki = szybkość do kwadratu!Teoretycznie "punkt centralny" nie jest wymagany. Komputery z przewodowymi kartami sieciowymi możemy połączyć kablami w ten sposób, aby jeden z nich służył jako router (przerzucał pakiety między komputerami skrajnymi). Również maszyny z Wi-Fi łatwo jest skonfigurować do pracy w sieci ad hoc (trzy równoprawne urządzenia, brak punktu dostępowego). Jednak żadne z wymienionych rozwiązań nie jest wygodne: w pierwszym musimy odpowiednio ustawić rou-ter i dokupić dodatkową kartę sieciową, w drugim będziemy borykać się z niższym transferem (w wypadku dużego obciążenia sieci) oraz słabszym zasięgiem.

Dlatego najwygodniejszym (ale również minimalnie droższym) sposobem będzie dokupienie urządzenia pełniącego funkcję punktu centralnego, które pozwoli zestawić maszyny w topologii gwiazdy (szczegółowy opis topologii w artykule "Kable pod strzechy"). Trzeba się tylko zastanowić, czy będzie to router/przełącznik, czy może punkt dostępowy.

Nowoczesność czy nowoczesność?

Karty Wi-Fi stały się ostatnio bardzo modne. Jeśli lubimy szybowanie na skrzydłach emocji, nie zastanawiajmy się dłużej, tylko biegnijmy do sklepu po komplet urządzeń bezprzewodowych! Dzięki nim wzbogacimy swoją wiedzę, a przy okazji ominie nas problem kładzenia kabli, wciskania ich po listwy itd.

Jeśli wolimy najpierw przekalkulować wszystkie za i przeciw, usiądźmy spokojnie w fotelu i spróbujmy odpowiedzieć na poniższe pytania. W tym teście nie ma wygranych ani przegranych - są tylko ci, którzy lepiej lub gorzej dopasowali zakupy do swoich potrzeb.

Ile jest w domu komputerów?

Dzięki gigabitowemu przełącznikowi D-Link DES-1008D nawet duże filmy zapiszemy w kilkadziesiąt sekund.Kliknij, aby powiększyćDzięki gigabitowemu przełącznikowi D-Link DES-1008D nawet duże filmy zapiszemy w kilkadziesiąt sekund.Dziesięć lat temu "być posiadaczem komputera" znaczyło "żyć w dobrobycie". Teraz nikogo nie dziwi, że komputery kupuje się na pierwszą komunię i że tato przynosi z pracy firmowy laptop. Szare, szumiące wentylatorami pudło powoli staje się popularniejsze niż telewizor, dlatego podczas planowania liczby komputerów weźmy pod uwagę przyszłe plany, możliwe awanse w pracy itp.

Obliczone? To spróbujmy teraz zarysować odpowiedzi:

  • jeden komputer - nie potrzebujemy sieci, ale karta może się przydać;
  • dwa komputery stacjonarne - raczej sieć przewodowa;
  • dowolna liczba komputerów stacjonarnych plus przynajmniej jeden laptop - sieć przewodowa i Wi-Fi lub tylko Wi-Fi.
Rodzaj budynku

Wybór właściwej technologii w znacznym stopniu zleży od rodzaju domu. Mogą być olbrzymie trudności z uzyskaniem zgody na kucie ścian czy kładzenie listew (w celu ukrycia kabla) w budowli zabytkowej - jedynym wyborem będzie wtedy Wi-Fi z odpowiednio dużą liczbą punktów dostępowych.

Natomiast stare mury stanowią dość skuteczną zaporę dla fal, bo w wiekowych domach ściany i podłogi są solidniejsze i grubsze niż w domach z wielkiej płyty.

Do bloków i nowoczesnych domów nadają się oba rozwiązania. Nikt nam nie zabroni kucia w murze (kabel!), gipsowe lub ceglane ścianki działowe nie będą za bardzo przeszkadzać w rozprowadzaniu sygnału, a zbudowane z żelazobetonu ściany nośne - znajdujące się przede wszystkim w miejscu "stykania się" mieszkań i korytarzy - skutecznie ograniczą "wyciekanie" sygnału Wi-Fi.

Jak duże jest mieszkanie?

Kabel czy Wi-FiKliknij, aby powiększyćKabel czy Wi-FiW dużym mieszkaniu czy domku jednorodzinnym możemy mieć problem z właściwym dobraniem siły nadajnika Wi-Fi. Sygnał zbyt mocny przyciągnie sąsiadów zainteresowanych bezpłatnym Internetem albo wardriverów, natomiast słaby uniemożliwi korzystanie z sieci w dalszych częściach mieszkania. Jeśli zależy nam przede wszystkim na bezpieczeństwie, zdecydujmy się na sieć przewodową. Jeżeli natomiast wśród naszych sąsiadów przeważają starsze osoby, możemy spokojnie uruchomić Wi-Fi.

Dzieci - tak, kable - nie

Dzieci są zwykle ciekawe świata - wszędzie jest ich pełno. Wystarczy chwila nieuwagi rodzica, by rzucona piłka "wyciągnęła" wtyczkę sieciową z karty albo żeby pociecha potknęła się o niedbale zamocowany kabel. W tych okolicznościach musimy się zdecydować na profesjonalny montaż przewodów albo na sieć Wi-Fi. Ze względu na potencjalne zagrożenie każdy inny wybór będzie zły.

Liczy się każdy grosz

Jeżeli mamy zamiar kierować się przede wszystkim ceną, dużo korzystniejszy będzie wybór sieci przewodowej. Większość (jeśli nie wszystkie) produkowane obecnie płyty główne mają zintegrowane karty LAN, dlatego wystarczy dokupienie kabli i przełącznika. W wariancie minimum (krótkie kable i hub z drugiej ręki) całość będzie kosztowała ok. 50 zł.

O wygodzie można mówić dopiero w wypadku nieco droższego i szybszego sprzętu. Dwie karty sieciowe, niezły przełącznik 100 Mb/s i kable kosztują ok. 150-180 zł - za tę cenę dostaniemy całkiem dobre karty Wi-Fi pracujące w standardzie 802.11b albo dość kiepskie obsługujące 802.11b/g. Owszem, będziemy mogli wykorzystać je do połączeń ad hoc, ale nie uda się osiągnąć przepustowości sieci przewodowej.

Wraz z pojawianiem się standardu 802.11g przechodzą na niego niektóre firmy korzystające pierwotnie z 802.11b. Dlatego można czasem kupić doskonałe i tanie karty Wi-Fi z drugiej ręki. Wtedy zwykle nie warto się zastanawiać. Na Warszawskiej Giełdzie Komputerowej już kilka razy pojawił się tajemniczy bus, z którego po niebywale niskich cenach sprzedawano używane karty Cisco, pozostałe po modernizacji w jakiejś firmie. Rozeszły się niczym świeże bułeczki...

0 komentarze

Dodaj swój