comment1,
Jestem uczniem gdynskiej szkoly, ktora korzysta z dziennika innego niż opisane w artykule, bo mamy dziennikus.pl - od czasu uruchomienia dziennika ojciec cały czas każe mi się uczyć, bo o ocenach i uwagach wie zanim wróci do domu. wolałem jak nie było elektronicznych dzienników, bo słuchałem gadania 2 razy w półroczu po wywiadówce, a teraz mam wywiadówkę codziennie i nie mogę już tyle grać na kompie
W niektórych opisanych tu "dziennikach" nazwa ta jest nadużyciem... Dziennik przecież jest przede wszystkim dokumentacją szkolną; stanowi podstawę pełnienia nadzoru pedagogicznego dyrektora - zawiera przecież wszystkie informacje o przebiegu nauczania, a zwłaszcza o realizacji programów nauczania. Informacje o ocenach i nieobecnościach to usługa dla Rodzica i dlatego nazywanie tej usługi "dziennikiem" jest nadużyciem. Jak piszą tu niektórzy poprzednicy - w artykule nie opisano sprawy jak należy, skupiono się przede wszystkim na tej usłudze, a przecież e-dziennik w rozporządzeniu MEN to ma być kompletne narzędzie w pełni mogące zastąpić ten papierowy. I takie rozwiązania, w pełni spełniające wymogi MEN można policzyć na palcach, reszta to zabawki, gdzie nauczyciele i szkoła włożą masę pracy i niewiele z tego skorzystają, a Rodzice i tak nieczęsto zaglądną.
W mojej szkole działa Librus, jestem zadowolony z tego, ponieważ jak nauczyciel sprawdzi kartkówkę po lekcjach to od razu ją wpisuje do systemu, a ja ją widzę o wiele wcześniej niż na kolejnej lekcji. W tej chwili mamy okres przejściowy, ale mam nadzieję, że nauczyciele będą wszystko wpisywać kiedy dziennik papierowy zostanie całkowicie wycofany! W tej chwili nie każda zapowiedziana kartkówka czy sprawdzian jest wpisywany w Terminarzu. Nie wspominam o pracach domowych, w Librusie chyba nie ma takiej opcji, a jak jest to niewidoczna na moim koncie. W Librusie przydał by się łatwy moduł do prezentowania zastępstw. W prymusie z tego co widziałem na kontach demonstracyjnych jest o wiele bardziej czytelny i nowoczesny interfejs czy to na koncie ucznia, rodzica czy nauczyciela. W Librusie interfejs wydaje się przestarzały. Znam tylko te dwa dzienniki, chociaż korzystam jako uczeń z Librus''a (i z tego co słyszałem, pytając się znajomych, czy mają dzienniczek elektroniczny to zawsze odpowiadali: "Librus", myślałem, że nie istnieje jeszcze na rynku konkurencja, a jednak) wybieram zdecydowanie Prymusa.info, pewnie ma mniej zaawansowanych funkcji, ale jest bardziej przejrzysty a z pewnością nowe funkcje będą na bieżąco dodawane :D ROZWIJAJCIE SIĘ! WARTO!
szkoda, że autor nie wziął do porównania serwisu: [[http://www.e-scool.pl]]
Z przykrością stwierdzam, że temat został poruszony bardzo płytko. Na rynku polskim jest więcej firm. Vulcan, ProgMan, NOVO Softnet które nie zostały tu uwzględnione. Ponadto wymiar finansowy został tu zafałszowany. Ponadto o dzienniku mówimy tylko wtedy gdy spełnia wszystkie wymagania rozporządzenia MEN. Nie widzę tego na przykładzie oceny.pl, wywiadówka.pl Estimo w zakresie pełnej informacji jakie zawierają standardowe dzienniki. Nie ma możliwości zapisu tych danych do plików zgodnych z rozporządzeniem. Nawet firma Librus i Vulcan nie radzą sobie ze zgodnością z rozporządzeniem, bo jednym z wymagań jest nie przenoszenie danych na komputery stacjonarne celem np. wydruku świadectw, czy innych dokumentów związanych z sekretariatem, a także aby opiekunowie nie płacili za dostęp do dziennika, nawet pośrednio poprzez ubezpieczenia grupowe jak w przypadku Librusa. A więc autorze, przyłóż się do artykułu jeszcze raz i napisz PRAWDZIWY raport na temat dzienników elektronicznych. Jedna słuszna uwaga komentujących, że dziennik to tylko szczyt potrzeb szkoły, ale są inne aplikacje które powinny współpracować z dziennikiem i to on-line.
Dziennik elektroniczny jest w szkołach alternatywą dla dziennika papierowego. Podwójna dokumentacja jest tutaj tylko fazą przejściową i, jeśli organ prowadzący ma to zezwoli, można przejść całkowicie na dziennik elektroniczny. Należy tu jednak pamiętać, aby dziennik był zgodny z rozporządzeniem MEN... Warto to sprawdzić żeby potem nie było jakiś dziwnych akcji...
Witam wszystkich czytajacych. Nie będe i nie chce oceniać rozwiązań typu e-dziennik, jest ich na rynku kilka i w tym są rozwiązania warte polecenia. Ale PROSZĘ pamiętać, że rozwiązania typu eSzkoła, to nie jest rozwiązanie dzienikowe. Dziennik jest tylko wyrywkiem z projektów typu eSzkoły i jak wskazuje rynek najbardziej dochodowym. Proponuję abyy szkołe widzieć w cąłości a nie przez pryzmat dziennika. Znowu rynek chce zarobić nie pamiętając o tym co w szkole jest istotne i najważniejsze. uczeń nie idzie do szkoły po oceny, idzie do niej po wiedzę i odpowiednie wychowanie. Może rynek skupi się na tychh wartościach. Szkoła to nie bank gdzie licza się operacje a instytucja gdzie ważne jest kto, po co, jak i dla kogo robi. Tylko projekty typu eSzkoła łączą te spojrzenia z możliwościami doskonałych rozwiązań dziennikowych.
W moim gimnazjum, które aktualnie kończę, korzystamy z Librusa oraz z papierowego dziennika. Moim zdaniem taki rodzaj dziennika jest bardzo wygodny, od tego roku szkolnego zaniechałem nawet zakładania standardowego papierowego dzienniczka, gdyż wszystko jest w Internecie. Z drugiej strony czasami loguję się na swoje konto w celu... znalezienia kolejnych błędów, gdyż chyba przez karty do skanowania pojawiają mi się najczęściej nieuzasadnione nieobecności, spóźnienia na przedmiotach, których na przykład nie mam w danym dniu. Wydaję mi się jednak, że jeżeli by to było wszystko wklepywane przez komputer, nie byłoby tych błędów.
Jestem uczennicą warszawskiego LO i od kilku miesięcy pracujemy z dziennikami elektronicznymi. Uważam, iż jest to całkiem niezłe rozwiązanie, jednakże obecnie mamy okres przejściowy tzn. funkcjonują zarówno dzienniki papierowe jak i internetowy, przez co jest bardzo dużo błędów. Ponadto niektóre systemy, ja znam Librus''a są nie do końca dopracowane i mam nadzieję, że programiści nadal będą pracować nad udoskonaleniem dziennika i poprawieniem błędów.