What I find so interesting is you could never find this anwheyre else.
What I find so interesting is you could never find this anwheyre else.
Great cmmoon sense here. Wish I''d thought of that.
Great cmmoon sense here. Wish I''d thought of that.
Very true! Makes a chagne to see someone spell it out like that. :)
Dla mnie to tak jakbym w Windzie wszedł w tryb Awaryjny i mógł pozmieniać wszelkie hasła. Takie za bezpiecznie miał Win 98. Wystarczyło skasować plik pwl.
Jedyne, co muszę przyznać to to, że nie masz pojęcia ani o czym piszesz, ani o pisowni w języku, w którym próbujesz pisać.
Ale chyba musisz przyznać, że przy standardowych ustawieniach i dostępie do kąpa załamanie hasła jest trochę za proste w Windowsie trzeba mieć przynajmniej dostęp do Biosu komputera żeby wyzerować hasła chociaż też łatwo właśnie Linuxami (chyba jedyne co najlepij potrafią to rola tych narzędzi hakera).
I dalej do ciebie nie dotarło... Szyfrowanie to tylko jedna z opcji. Jak ktoś ma maszynę dostępną publicznie, ustawia hasło na edycję - sprawa zamknięta. Jak ktoś ma prywatną, nie ustawia hasła na edycję, bo sam zmienia parametry, kiedy mu potrzeba.
To Windows tak samo można zaszyfrować ale tak jest w standardowym ustawieniu linuxa. To prawie jak puste hasło.
@Piotreeeeeeeeeek Jak chcesz się wypowiadać o bezpieczeństwie, to chociaż przeczytaj co jest pod linkiem, który zamieszczasz. "Nie jest to żadna luka w zabezpieczeniach linuxa. Wyłączenie tej opcji jest możliwe poprzez np. założenie hasła na edycję parametrów bootloadera, wyłączenie trybu single lub zaszyfrowanie całej partycji."
Ale i tak hasła Linuxa można wyzerować w parę sekund. [[http://x86.pl/jak-zlamac-haslo-linuxa-w-30sekund/]]. Nie są zbyt bezpieczne a na pewno zbyt stabilne.
@alamakota Zaawansowane szkodniki potrafią wyłączyć ochronę rezydentną popularnych antywirusów (NAV, AVG, avast, McAfee itd.) oraz podmienić pliki systemowe związane obsługą sieci. ClamAV potrafi co najwyżej odnaleźć i usunąć pliki szkodnika, a i to nie zawsze bo szkodnik może się odnowić po ponownym starcie Windows. W żadnej dystrybucji Linux Live nie ma narzędzia które po odwirusowaniu Windows włącza ponownie serwisy związane z antywirusem i przywraca oryginalne pliki systemowe. Takie narzędzia są ale działają w Windows. Linux w przypadku ataku dobrego szkodnika na pewno pozwala tylko na skopiowanie ważnych plików, ale automatycznie systemu Windows nie naprawi.
@Porządne robaki potrafią dzisiaj bez problemu wyłączyć każdy program antywirusowy i w żadnym linuksie LiveCD nie ma cudownego i prostego narzędzia by z tym walczyć. O czym ty mówisz???
Podstawowa zaleta LiveCD to pełna diagnostyka elementów komputera przy uruchamianiu systemu linux i wykrywaniu urządzeń. Przeglądając logi można się zorientować gdzie jest problem sprzętowy. Drugie przydatne narzędzie to memtest, często dostępny jako opcja w menu startowym płyty. Z mojego doświadczenia wynika, że przynajmniej połowa problemów z komputerem jest efektem uszkodzeń elektroniki (zwykle pamięci RAM i chipsety) po przepięciach lub przegrzaniu (zakurzone wentylatory). A jeśli chodzi o antywirusy: to właśnie dzięki Ubuntu mogłem przywrócić plik systemowy windows po tym jak skasował go antywirus McAfee. Ubuntu umożliwiło również połączenie z internetem, znalezienie poprawki i ściągnięcie patcha. ClamAV używam, ale uważam że pod windowsem lepszy jest tandem HijackThis i SpyBot S&D - tylko trzeba wiedzieć co wyłączać. Porządne robaki potrafią dzisiaj bez problemu wyłączyć każdy program antywirusowy i w żadnym linuksie LiveCD nie ma cudownego i prostego narzędzia by z tym walczyć.
wyzerowac hasla w Linuxie?!?! po co??? masz dostep do fizycznej konsoli to wbijasz sie rootem bez hasla... tylko trzeba wiedziec jak :P
linux to shit
@Piotreeek: a od kiedy Total Commander jest dodawany do Windowsa? I co z ext4? Co z backupem mbr''u? Z czym do ludzi w ogóle...
a moze poprostu BartPE dla XP
Fajnie to podobnie możnaby linuxa naprawić Windowsem a przynajmniej wyzerować hasła. Wystarczyłby np. Total Comander z obsługą ext3 czy jakie tam mają...