Niezliczone narzędzia i ukryte pomoce rozlokowały się w systemie, zmniejszając jego wydajność. Czas skończyć z ociężałością i zrzucić zbędny balast. Poniższe porady pomogą ci odciążyć Windows i przywrócić pierwotną formę systemu.
Niezliczone narzędzia i ukryte pomoce rozlokowały się w systemie, zmniejszając jego wydajność. Czas skończyć z ociężałością i zrzucić zbędny balast. Poniższe porady pomogą ci odciążyć
Windows i przywrócić pierwotną formę systemu.
Atrakcyjne narzędzie, ciekawy program shareware, kilka wtyczek i nowych sterowników - oprogramowanie aż prosi się, aby z niego korzystać, a zainstalowanie trwa zaledwie chwilę. Po kilku tygodniach cyfrowej sielanki nie poznasz swojego systemu. Menedżer zadań wręcz trzeszczy w szwach, a w zasobniku systemowym roi się od ikon - nie mówiąc już o menu Start i pulpicie.
Tymczasem inwazja zadań, procesów i narzędzi działa na system niczym kula u nogi maratończyka. Jeszcze gorzej, że marnotrawione lekką ręką zasoby bardzo często są wykorzystywane przez oprogramowanie szpiegujące. Zanim złożysz broń i zdecydujesz się na ponowne instalowanie całego systemu, poznaj nasz dziesięciopunktowy plan rewitalizacji, który pomoże ci zrzucić bajtowe brzemię. Poniższy materiał dotyczy przede wszystkim środowiska Windows XP, jednak większość porad możesz wykorzystać również w innych edycjach systemu.
Poziomy trudności
Poziom 1
Prosta porada, niewymagająca dużego doświadczenia ani nakładu pracy.
Poziom 2
Porada dla zaawansowanych. Wymaga pewnych wiadomości i wprawy.
Poziom 3
Zawiła, niekiedy ryzykowna porada dla bardzo doświadczonych użytkowników.
Narzędziowa pasja
Podczas każdej wędrówki po ścieżkach Internetu natykasz się na kuszące narzędzia. Jeśli nie potrafisz oprzeć się pokusie, już niedługo w twoim pececie będzie roiło się od różnych pomocników, którzy zmuszą go do kapitulacji. Na pierwszym etapie pecetowej diety musisz wybrać narzędzia, bez których się nie obędziesz, i te, które nie są ci potrzebne.
1. Balast na mostku kapitana - 1

Smukły i sprawny system w 10 etapach - Każda porada przynosi korzyści. Krok po kroku przywrócisz całkowitą pierwotną wydajność systemu.Gdy zechcesz poddać system porządnej diecie, skieruj pierwsze kroki do centralnego modułu kontrolnego - Panelu sterowania. Aplet Dodaj lub Usuń programy (w Windows 9x/Me: Dodaj/Usuń programy), który tu znajdziesz, zawiera spis programów zainstalowanych w systemie. Lista ta często pęka w szwach, wręcz prosząc się o usunięcie zbędnych wpisów.
Zaznaczaj kolejno każdy program, który przestał ci być potrzebny, po czym klikaj przycisk Dodaj/Usuń (Windows 98/Me). Jeśli nie pamiętasz, do czego służą poszczególne aplikacje, przynajmniej w wypadku programów korzystających z Windows Installera uzyskasz pomoc w Windows 2000/XP. Po zaznaczeniu wybranej aplikacji kliknij odnośnik Kliknij tutaj, aby uzyskać informacje o pomocy technicznej. Wówczas system poda kilka dodatkowych informacji (numer wersji, producenta ewentualnie także adres jego witryny internetowej).
Podczas pozbywania się aplikacji nie rób zbytnich ceregieli. Zasadniczo możesz spokojnie usuwać programy, których nazwy nic ci nie mówią. Jeśli nie wiesz, do czego służą, na pewno z nich nie korzystasz, więc nie są ci potrzebne. Zachowaj ostrożność tylko wówczas, gdy trafisz na wskazówki sugerujące sterownik lub producenta sprzętu. Trzymaj ręce z daleka od takich elementów.
Oprócz tego zwróć uwagę na ewentualne redundancje. Dwie aplikacje, które mają spełniać to samo zadanie, nie tylko zużywają dwukrotnie więcej zasobów, lecz na domiar złego wzajemnie sobie wadzą (patrz punkt 2).
2. Wojny aplikacji - 1

Program ShellExView podaje, jakie rozszerzenia powłoki są zainstalowane w systemie, i pomaga je wyłączać.Mniej znaczy więcej - ta zasada dotyczy również przeładowanego systemu. Nierzadko między aplikacjami o podobnym zakresie funkcji dochodzi do konfliktów. Nie sposób sformułować ogólnej zasady, których programów lepiej nie łączyć w pary, jednak warto wymienić kilka klasycznych przykładów. Unikaj przede wszystkim dwóch strażników antywirusowych, zapór sieciowych i menedżerów pobierania plików. Abstrahując od podwyższonego zużycia zasobów, walka obu konkurentów o prymat w hierarchii prowadzi w najlepszym wypadku do znacznych opóźnień, w najgorszym zaś do zawieszeń całego systemu.
Inne pary, np. edytory tekstowe, akceptują się wzajemnie, jeżeli stosują własne typy plików. Natomiast dublujące się fotoedytory lub odtwarzacze multimedialne prawie zawsze sprawiają kłopoty, bo "podbierają" sobie formaty plików. W tej sytuacji dwukrotne klikanie plików w oknie Eksploratora przypomina loterię.
Dlatego zastanów się, czy ma sens korzystanie z dwóch aplikacji o podobnych możliwościach w jednym systemie operacyjnym. Chcąc uniknąć problemów, lepiej odinstalować jednego z potencjalnych antagonistów.
3. Tępienie pasożytów - 2

Nasz skrypt PCWPROCVIEW.HTA wyświetla wszystkie bieżące procesy wraz ze ścieżkami plików wykonywalnych. Ułatwia uzyskanie dodatkowych informacji z Internetu.Nie wszystkie programy dają się odinstalowywać z poziomu apletu Dodaj lub usuń programy w Panelu sterowania. Najbardziej daje się to we znaki, gdy bez twojej wiedzy zakradnie się do systemu niepotrzebne oprogramowanie. Mowa przede wszystkim o adware i spyware. Niepozorni szpiedzy rozprzestrzeniają się w postaci nieudokumentowanych "bezpłatnych dodatków" do aplikacji free- i shareware. Wraz z nimi dostają się na twardy dysk i instalują automatycznie wraz ze swoim nosicielem. Za to po odinstalowaniu z systemu znika tylko nosiciel, pozostawiając na dysku pasożyta, który nadal po cichu uprawia swój proceder - śledzi preferencje internetowe użytkowników, a przy tym obciąża pamięć RAM i procesor. Samodzielna walka z tego rodzaju szkodnikami jest z góry skazana na niepowodzenie. Wymagałaby ciągłego protokołowania i analizowania wszelkich zmian w rejestrze i w systemie plików. Na szczęście można liczyć na pomoc specjalistów - aplikacji do zwalczania niepożądanych programów w systemie, np. Ad-Aware SE Personal (bezpłatny do użytku prywatnego, dostępny pod adresem:
http://www.lavasoftusa.com , środowiska: Windows 98/Me/2000/XP, rozmiar pliku: ok. 2,48 MB). Po zainstalowaniu go natychmiast zaktualizuj bazę sygnatur (na jej podstawie Ad-Aware wykrywa intruzów). Zainicjuj w tym celu połączenie internetowe i kliknij odnośnik Check for Updates Now. Następnie przeskanuj cały system (Perform Full System Scan). Zależnie od konfiguracji komputera czynność ta może zająć od kilku do kilkunastu minut. Kliknij prawym przyciskiem myszy listę wynikową i wskaż polecenie Select All, po czym umieść wykryte pliki w kwarantannie (przycisk Quarantine). Aby usunąć szkodliwe pliki i wpisy rejestru, wystarczy kliknąć przycisk Next.
4. Powłoka deluxe - 2

Windows skrywa 29 miejsc, z których mogą się uruchamiać automatycznie aplikacje. Skrypt PCWAUTOSTART odnajduje je i pomaga wyrzucać nieproszonych gości.Rozszerzenia powłoki nadzwyczaj łatwo się instaluje. Z biegiem czasu gromadzą się, obciążając Eksplorator, co znacznie spowalnia pracę przy komputerze. Same rozszerzenia wydają się przydatne, np. po zainstalowaniu programu kompresującego
WinRAR (shareware, dostępny pod adresem:
http://www.rarlab.com , środowiska: Windows 98/Me/2000/XP, rozmiar pliku: ok. 973 KB) menu podręczne plików i folderów zostanie uzupełnione o takie polecenia, jak Dodaj do archiwum czy Skompresuj i wyślij e-mailem. Jeśli jednak będziesz dopuszczać rozszerzenia powłoki podczas instalowania każdej aplikacji, szybko stracisz orientację w menu dysków i folderów.
Trzeba przyznać, że większość aplikacji pozostawia użytkownikowi decyzję, czy chce włączyć rozszerzenia powłoki - można to zrobić w programie instalacyjnym, a niekiedy nawet bezpośrednio w oknie ustawień. Zazwyczaj rozszerzenia znikają wraz z odinstalowaną aplikacją.

Nasze narzędzie PCWREGED.EXE pomoże ci oczyścić rejestr z pozostałości po błędnie odinstalowanym oprogramowaniu.Jednak niektóre rozszerzenia powłoki nie są związane z określonym programem, dlatego nie tak łatwo się ich pozbyć. Bezpłatne narzędzie ShellExView (dostępne pod adresem:
http://www.nirsoft.net/utils/shexview.zip , środowiska: Windows 98/Me/2000/XP, rozmiar pliku: ok. 45 KB) wyświetla listę rozszerzeń powłoki zainstalowanych w systemie i pomaga je wyłączać. W celu uruchomienia programu rozpakuj archiwum do dowolnego folderu na dysku. Teraz możesz przywołać narzędzie. Wyświetli zestawienie wszystkich rozszerzeń powłoki, podając m.in. producenta, typ i zwięzły opis. Rozszerzenia założone przez Microsoft wchodzą zazwyczaj w skład domyślnej konfiguracji Windows, pakietu Office lub odpowiednich aktualizacji, dlatego nie należy ich wyrzucać. Kliknij prawym przyciskiem zbędne rozszerzenie, po czym wybierz polecenie Disable Selected Items. Wprawdzie nie usuniesz w ten sposób zaznaczonego rozszerzenia, lecz jego wpis w rejestrze, co uniemożliwi mu działanie.
Zauważ, że ShellExView nie wymaga instalowania, więc po jego usunięciu nie pozostają w systemie żadne ślady.
Rozszerzenia powłoki
Każde rozszerzenie powłoki składa się z jednego pliku zawierającego stosowną funkcję. Plik ten jest zaprotokołowany w rejestrze.
W obrębie klucza "HKEY_CLASSES_ROOT\ Clsid" ma przyporządkowany własny identyfikator klasy. Ścieżkę i nazwę pliku wyszczególnia wartość ciągu "(Domyślna)" w podkluczu "Inprocserver32".
Paraliż na życzenie
Redaktorzy są wiecznie zalatani i pracują pod ciągłą presją czasu. Gdy na potrzeby artykułu postanowiliśmy przeobrazić świeżo zainstalowany system w opasłe, niemrawe monstrum, aby sprawdzić, pod jakim ciężarem padnie z wycieńczenia, nie było mowy o wgrywaniu setek cudownych narzędzi i programików. Najbardziej skutecznym rozwiązaniem okazał się... jeden z najnowszych pakietów typu "wszystko w jednym", chroniących system przed zagrożeniami z Internetu. "System zabezpieczony" - obwieszcza dumnie po zakończeniu instalowania i dwóch restartach środowiska Windows. Piętnastoma procesami zajmuje całe 50 MB pamięci roboczej, powoduje stałe obciążenie procesora na poziomie 50 procent i kładzie nie najnowszy, co prawda, lecz prawie dwugigahercowy pecet na łopatki, doprowadzając go do skraju wyczerpania. Menu Start reaguje z dziesięciosekundowym opóźnieniem, system wyraźnie utyka, rysując składniki okna, a internetowe wędrówki zdają się mieć więcej wspólnego z modemem 56K niż z naszym szerokopasmowym, stałym łączem.
Komputer tym bezpieczniejszy, im bardziej niezdatny do użytku - to się dopiero nazywa innowacyjne podejście. A wirusy - choć staną przed zamkniętymi wrotami - i tak okazują się zbyteczne. Bo jakie szkody mogłyby jeszcze wyrządzić w tak niesprawnym pececie?