PC World
poniedziałek 15 marca 2010

Archiwum

Wersja do wydruku Powiadom znajomego Podyskutuj na forum Odsłuchaj materiał RSS Wrzuć w Gwar Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Śledzika! A A A

Najgorsze komunikatory


W tym artykule:

Jakie słowa przychodzą ci do głowy, gdy myślisz o swoim komunikatorze? Zły, kiepski, fatalny? Jeśli nie, zapoznaj się z naszym zestawieniem, a włosy staną ci dęba: twój Skype pochłania przepustowość łącza, Gadu-Gadu nie szyfruje danych, Tlen połyka moc procesora jak szalony.

Sytuacja z życia wzięta: na całkiem szybkim komputerze, oprócz standardowych aplikacji, działa uruchomiony komunikator Tlen z kilkoma okienkami rozmowy. Po kilkudziesięciominutowej dyskusji ze znajomymi właściciel maszyny zauważa, że sprzęt niemiłosiernie zwolnił, dokumenty ładują się godzinami, a przełączanie zadań trwa wieki. Jest przerażony, podejrzewa najgorsze. Wydaje mu się, że na pewno doszło do infekcji złośliwym oprogramowaniem, jego muzykę kopiują przez Internet włamywacze, a keyloggery przechwytują każde wpisane na klawiaturze słowo. Instaluje jeden program antywirusowy, drugi - i nic. Wirusów nie widać, koni trojańskich nie wykryto.

Jeszcze kilka takich incydentów i wyczyści dysk, bo uzna, że to jedyny sposób na pozbycie się szkodnika.

Skrytożerne komunikatory

Kliknij, aby powiększyćAQQ ani myśli dbać o prywatność. Po instalacji, wbrew woli użytkownika, zostaje zaznaczona opcja Wyrażam zgodę na..., a następnie aplikacja przesyła do serwera (jawnym tekstem) ID użytkownika i hasło. Tak fatalnie nie zachowuje się nawet Gadu-Gadu. Niestety, ponowna instalacja w niczym nie pomoże - problem szybko powróci. Ale spokojnie, nikt nie atakuje komputera. Winny całego zamieszania jest komunikator inter-netowy. Wiele programów wy-korzystuje reklamy w technologii Flash, które mocno obciążają zasoby systemu operacyjnego. Procesor z dwoma rdzeniami radzi sobie z nimi bez większych problemów, ale maszyna z układem taktowanym z częstotliwością 1 GHz już nie, nie wspominając o przedpotopowych komputerach z procesorami Pentium II/Celeron.

Postanowiliśmy zajrzeć popularnym komunikatorom pod maskę i zbadać, czy aby na pewno internauci zdają sobie sprawę z tego, jakie aplikacje zagościły na ich komputerach. Kierując się badaniami publikowanymi przez firmę Gemius (audyt.gemius.pl ) oraz prowadzoną w witrynie PC Worlda pierwszą Ligą Programów (www.pcworld.pl/liga/1/Komunikatory.html ), wybraliśmy jedenaście komunikatorów. Oto one w kolejności alfabetycznej: AQQ 1.4.8, Gadu-Gadu 7.7.0, iDesk 0.3.0 (następca Stefana), Miranda 0.7.0 Unicode, Skype 3.5.0, Spik 2.2.3, Stefan 0.9.0, Tlen 6.00.2, Windows Live Messenger 8.1 (następca MSN Messengera), Xfire 1.81/1.82 i Yahoo! Messenger 8.1.0. Nadszedł czas na egzamin.

Polskie piekiełko

Kliknij, aby powiększyćProsił, prosił i uprosił... Prędzej czy później Yahoo! Messenger tak owinie cię wokół palca, że nieopatrznie zgodzisz się na instalację dodatkowego paska narzędzi w Internet Explorerze. Na podstawie rankingu Gemiusa łatwo wydedukować, który program jest najpopularniejszy. Niekwestionowanym liderem jest Gadu-Gadu, powoli zbliża się do niego Skype. Nawet Tlen, dawniej depczący GG po piętach, dziś jest daleko w tyle i traci zwolenników. Czwarty w kolejności AQQ ma już 44 razy mniej użytkowników niż Gadu-Gadu!

Wpływ dominującej pozycji GG nietrudno zauważyć, przyglądając się metodzie przesyłania danych przez Sieć (czyli protokołom transmisji). Jeżeli inny komunikator nie ma wtyczki pozwalającej na obsługę serwerów GG, jego szanse na zdobycie popularności są nikłe.

A zatem firma, która chce zdobyć polski rynek, musi stworzyć program:

porozumiewający się z użytkownikiem w całości po polsku (aby nie pojawiła się pierwsza bariera - językowa), pozwalający na rozmowę z użytkownikami Gadu-Gadu (aby nie pojawiła się druga bariera - komunikacyjna), umożliwiający połączenia głosowe z wykorzystaniem protokołu Skype (aby wykorzystać dodatkowe możliwości komputera).

Oczywiście nie ma aplikacji, która spełniałaby wszystkie założenia.

Badania

Początkowo zakładaliśmy, że eksperymenty z komunikatorami przeprowadzimy, korzystając jedynie z Wire-sharka, Process Explorera i Process Monitora. Szybko okazało się, że technika techniką, a i tak najcenniejszych informacji udzielają użytkownicy. Jeśli w ciągu ostatnich dni zaczepiał was Ziemowit Mleczak, tester123 albo po prostu Łukasz Bigo, nie gniewajcie się za jego dociekliwe pytania lub dziwne frazy wklejane do okienka rozmowy.

Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

pasqal

  • ocena: 4
  • IP: 81.190.61.88
  • 13-02-2008, 16:22

nom, artykuł ciekawy. Ale ja i tak uważam, że Tlen jest najlepszy - zakładki, wygoda obsługi + wtyczki. A jak ktoś jest zaradny, to i znajdzie w Sieci dodatek blokujący całkowicie reklamy i procek wcale nie siądzie :] Pozdrawiam

Maro15

  • ocena: brak oceny
  • IP: 199.246.40.54
  • 13-02-2008, 17:19

W zestawieniu brakuje mi pidgina - jak dla mnie jest swietny, ma maly footprint, umozliwia szyfrowane rozmowy po instalacji odpowiedniego plugina, jest dostepny w wersji dla Win oraz Linuxa, a takze w wersji przenosnej (oficjalnie wspierany przez portableapps suite). Oczywiscie obsluguje tez rozmowy w zakladkach. Protokoly ktore sa wspierane w Pidginie to m.in. Bonjour, Gadu-Gadu, Google Talk, ICQ, IRC, MSN, MySpaceIM, Sametime, XMPP, Yahoo! z tych bardziej popularnych. Innymi slowy - kombajn, prosty w obsludze, jedyne czego mi brakuje to obsluga skype (mozna pomarzyc, ale bylo by milo ;) ).

abc

  • ocena: brak oceny
  • IP: 89.174.171.81
  • 13-02-2008, 18:59

artykuł dosyć ciekawy, ale ma tyle dziur że zaczynam powątpiewać w którekolwiek ze stwierdzeń w nim zawartych. Dwie najważniejsze to po pierwsze: szyfrowania nie ma protokół GG, więc użycie wtyczki w tlenie czy gdyby taka istniała w xfire, nic w tej materii nie zmieni - każda rozmowa przez sieć GG bez względu na klienta nie będzie szyfrowana. Wyjątek: obaj rozmówcy używają klientów jabber, w których można bez względu na transport ustanowić połączenie szyfrowane z serwerem i dodatkowo drugie z rozmówcą. Po drugie: Miranda ma własne wtyczki praktycznie do każdej sieci na świecie, także do GG, a z artykułu wynika że jedynym sposobem połączenia z siecią jest użycie transportu w jabber. Jest to bzdura. Jak już wcześniej pisałem - artykuł nawet interesujący, niestety autor nie przyłożył się zbytnio do rzetelnego sprawdzenia o czym pisze.



PROGRAMY DLA FIRM