Serwisy językowe i słowniki internetowe mają liczną i wierną grupę użytkowników. Uruchomiony ostatnio MEGAsłownik jako pierwszy wykorzystuje technikę syntezy głosu polskiej firmy IVO Software. O tym i innych wydarzeniach piszemy w naszym przeglądzie.
Serwisy językowe i słowniki internetowe mają liczną i wierną grupę użytkowników. Uruchomiony ostatnio MEGAsłownik jako pierwszy wykorzystuje technikę syntezy głosu polskiej firmy IVO Software. O tym i innych wydarzeniach piszemy w naszym przeglądzie.
Imponujące rozmiarami i stawianymi celami przedsięwzięcie zostało zainicjowane przez konsorcjum kilku polskich firm - Mojanauka.pl, wydawnictwo Kastor, portal Leksyka.pl i IVO Software. Jest nim usługa internetowa MEGAsłownik - wspólny interfejs, na początek zawierający duży słownik angielsko-polsko-angielski (ponad ćwierć miliona haseł) i dwa mniejsze - rosyjski i niemiecki. Jednocześnie zapowiedziano wprowadzenie w następnych tygodniach kolejnych wersji językowych.
Słownik wygląda jak książka, jednak nie zastosowano symulacji przewracanych kartek, a do haseł docieramy za pomocą wyszukiwarki. Za hasła uważane są nie tylko pojęcia jednowyrazowe, takie jak home, ale i wielowyrazowe, np. home address. Gdy wpiszemy np. polski wyraz w formie dobrym, w wyniku otrzymamy zwroty takie, jak w dobrym stanie, w dobrym guście czy w dobrym nastroju. Wielkim plusem jest zastosowanie syntezatora głosu IVONA, który jakością wyprzedza światową konkurencję.
Serwis ma praktyczny charakter - hasła nie zawierają ścisłych objaśnień gramatyczno-leksykalnych, typowych dla dużych słowników, lecz są zestawieniem znaczeń opatrzonych przykładami użycia, a także synonimów. W słowniku umieszczono też znaczenia i przykłady sklasyfikowane tematycznie, np. Nauki ścisłe i techniczne czy Prawo i ekonomia. Interesujące jest to, że gdy najedziemy kursorem na przykład użycia, wyświetli się polskie tłumaczenie słowa, natomiast kliknięcie przenosi do hasła z danym wyrazem.
Wadą serwisu jest przesunięcie interfejsu do prawego marginesu - trochę kłopotliwe dla użytkownika - ale autorzy zapowiedzieli zmiany. Twórcy planują też wprowadzenie narzędzi pozwalających zarejestrowanym uczestnikom współtworzyć bazy wiedzy (przyda się, bo są ciągle spore luki). Ciekawe jednak, czy ograniczy się to do rozwijania już istniejących słowników, czy też możliwe będzie uruchamianie nowych usług.
Użytkownicy Firefoksa i Internet Explorera mogą dopisać MEGAsłownik do listy wyszukiwarek za pomocą techniki OpenSearch, zaś użytkownicy Google Toolbar dołączą do niego serwis w postaci przycisku wyszukiwarki. Korzystający z Opery mogą z kolei użyć wbudowanej w program techniki tworzenia wyszukiwarek.
Informacje: http://megaslownik.plMixin - kalendarz dla przyjaciół

Interfejs jest wprawdzie nieco kłopotliwy, ale w MEGAsłowniku kryje się duży potencjał.Mixin to terminarz, który można współdzielić maksymalnie ze 100 osobami. Wpiszemy tam rozmaite wydarzenia i propozycje, a gdy podamy ich dokładny adres, automatycznie wygeneruje się odsyłacz do mapy Google z zaznaczoną lokalizacją. Można też dodawać obrazki i klipy z Flickra,
Picasy czy YouTube. Przedział czasowy w wyświetlanym kalendarzu można określić, przeciągając po nim mysząWe wspólnym interfejsie zobaczymy działania wszystkich zaproszonych do współredagowania, chętni zaabonują kanały RSS z terminami innych osób lub dodadzą je do swojego kalendarza Google. Propozycje można też publikować w Twitterze i Facebooku.
Informacje: http://www.mixin.comSumoPaint - retusz online
Do sporej już listy sieciowych retuszerów dołączył ostatnio program Sumo Paint. Bezpłatna usługa wymaga tylko założenia konta. Edytor obrazów został opracowany w technologii Flash. To dopiero wczesna wersja beta o numerze 0.12, a więc autorzy zakładają jeszcze długą drogę rozwoju aplikacji, zanim oznaczą ją tradycyjnym, debiutanckim numerem 1.0, niemniej jednak Sumo Paint dorównuje funkcjonalnością czołowym edytorom, takim jak Fenix czy Fauxto.
Edytor otwiera obrazy w formatach JPEG, PNG i GIF, zapisuje jako JPEG. Na razie możemy przesyłać pliki z dysku komputera, w przyszłości może także z zewnętrznych składnic, takich jak Flickr. Dużym plusem jest obsługa warstw (zapisywanych we własnym formacie edytora), które są niezbędnym narzędziem w poważniejszych zastosowaniach. Zoom działa w przedziale od 25 do 1000 procent, jest też wielopoziomowa funkcja cofania i przywracania wykonywanych czynności.
Program symuluje klasyczny interfejs fotoedytorów, z rozwijanym menu i dobrze wyposażonym paskiem zawierającym wiele narzędzi. Obsługuje polskie znaki.
Informacje: http://sumopaint.comWidgenie - wykresy z wdziękiem
Widgenie to bezpłatna usługa, za pomocą której, na podstawie danych z przesłanych plików Excela lub CSV, można generować efektowe animowane wykresy i zagnieżdżać je w blogu - podobnie jak w opisywanym na naszych łamach serwisie ChartGizmo.
W kilku kolejnych etapach wprowadzane są dane źródłowe, wybierana graficzna postać ilustracji, a informacja z tabeli - przypisywana do odpowiadających jej elementów wykresu. Osobno opisujemy wykres, podając tytuł prezentacji, nazwy osi, orientację (pozioma lub pionowa), wreszcie wymiary. Ostatni etap pozwala opublikować wykres w jednym z kilku serwisów społecznościowych (Google, Facebook, Blogger) lub skopiować odnośnik do prezentacji. Zapewne najczęściej będzie jednak wykorzystywany kod do umieszczenia w źródle dowolnej strony, w tym blogu, w postaci interfejsu (widżetu) w technice Adobe Flash.
Informacje: http://www.widgenie.comGoAnimate - serwis dla karykaturzystów

Klasyczny interfejs będzie zapewne odpowiadać przyzwyczajeniom żytkowników
korzystających głównie z aplikacji instalowanych w systemie.Jest to bezpłatna usługa opracowana w technologii Adobe Flash, w której po założeniu konta można tworzyć komiksowe animacje. Serwis zawiera wiele gotowych elementów, jak podzielone na kategorie ilustracje postaci, "dymki" służące do wstawiania wypowiedzi bohaterów, efekty specjalne (np. błyskawica czy wybuch bomby), dźwięki i muzyka tła; na serwer załadujemy też własne elementy. Postaciom można nadawać ruch, obracać je, zmieniać rozmiary. Przed rozpoczęciem pracy warto obejrzeć wideo z demonstracją sporych możliwości tej usługi - ich biegłe opanowanie zajmie na pewno nieco czasu.
Animacja składa się z pojedynczych slajdów; interfejs zawiera cztery ścieżki do wstawiania elementów. Niestety, nie obsługuje polskich liter - są automatycznie zastępowane przez znaki łacińskie, jednak nie wpływa to w żadnej mierze na przekaz.
Gotową animację możesz wysłać e-mailem lub zagnieździć w różnych miejscach, m.in. w blogu za pomocą tradycyjnego polecenia "embed", generującego flaszowy interfejs. Są też gotowe polecenia do użycia w popularnych serwisach społecznościowych.
Informacje: http://goanimate.comZoho Projects - koledzy pod kontrolą
Zoho Projects to usługa w ramach Zoho Office Suite - bezpłatna wersja oferuje 100 MB powierzchni i pozwala tworzyć jeden projekt, zbudowany z kamieni milowych (milestones), podzielonych na grupy zadań (task lists), które składają się na konkretne zadania (tasks). To prosta, trójszczeblowa konstrukcja.
Zadania są przydzielane uczestnikom projektu, którzy otrzymują powiadomienia o tym fakcie. Sami mogą, oczywiście, tworzyć zadania, komentować je, dyskutować na forum. Każdy może przesłać na serwer lub utworzyć dokument tekstowy czy arkusz kalkulacyjny w Zoho Writer lub Zoho Sheets. Wszystkie zapisane zadania są raportowane w postaci wykresu Gantta, a w module kalendarza widać momenty ich rozpoczęcia. Można także projektować spotkania (meetings) - jednorazowe lub powtarzalne (jednak maksymalnie dziesięciokrotnie).
Użytkownicy dostają e-mail z zaproszeniem - po zaakceptowaniu otrzymują konto i mogą uczestniczyć w rozwoju projektu. Po zalogowaniu widzą panel ze wszystkimi swoimi projektami (mogą być uczestnikami wielu, prowadzonych przez rozmaite osoby z całego świata) i zbiorczymi informacjami o swoich zadaniach. Dopiero kliknięcie nazwy konkretnego projektu pozwala wejść do niego i zobaczyć, co się w nim dzieje.
Informacje: http://projects.zoho.com