PC World
wtorek 16 marca 2010
Wydanie: Luty 2005

Archiwum

Wersja do wydruku Powiadom znajomego Podyskutuj na forum Odsłuchaj materiał RSS Wrzuć w Gwar Wykop to Dodaj do delicji Dodaj do Twittera! Dodaj do Blip! Dodaj do Flakera! Dodaj do Digg! Udostępnij na Facebooku! Dodaj do Śledzika! A A A

Świat u stóp


Rzadko kiedy spotyka się tak proste oprogramowanie o tak wielkim potencjale. World Wind to prawdziwy symbol technologii XXI wieku, dający każdemu dostęp do dziesiątków terabajtów danych o naszej planecie.

Dobry towar nie tylko ma świetne cechy sam w sobie, ale przede wszystkim jest dobrze reklamowany. Tę starą kupiecką prawdę świetnie uświadamiają sobie naukowcy amerykańscy. W przeciwieństwie do polskich uczonych, doskonale wiedzą, że im lepiej sprzeda się osiągnięcia nauki szerokim masom, tym łatwiej uzyskać pieniądze na kolejne badania. Więc sprzedają. Robią naukowy show. Różnej jakości, to prawda, ale niekiedy wychodzą im prawdziwe perełki. Na przykład World Wind.

Najkrócej mówiąc, to prosty graficzny interfejs, przez który uzyskujemy dostęp do baz danych satelitarnych o rozmiarach liczonych w dziesiątkach terabajtów. Program, opracowany przez grupę naukowców z NASA Ames Research Center, z pozoru nie oferuje wiele: wyświetla trójwymiarową kulkę, wokół której możemy się obracać oraz zbliżać się do niej bądź oddalać. To wszystko. Wystarczy, żeby wsiąknąć na długie tygodnie. Bajer tkwi bowiem w teksturach, które tę kulkę pokrywają.

Po uruchomieniu programu na górze ekranu pojawia się wąski pasek z menu i kilkunastoma przyciskami. Całą resztę zajmuje Ziemia widziana z kosmosu. World Wind prezentuje wówczas podstawową teksturę naszej planety, uzyskaną w ramach projektu Blue Marble. Dzięki wykorzystaniu wielu zdjęć satelitarnych otrzymano wówczas teksturę o rozdzielczości 1 km na piksel, przedstawiającą powierzchnię Ziemi w naturalnych kolorach. Wersja Blue Marble, używana przez World Wind jako podstawowa, nie zawiera ani chmur, ani lodu pokrywającego okolice biegunów, nie odzwierciedla także różnic w zabarwieniu oceanów. Już w tej wersji World Wind potrafi na dłużej przyciągnąć do monitora, bo Blue Marble jest bardzo efektowna pod względem kolorystyki i dość bogata w szczegóły.

Kliknij, aby powiększyćWorld Wind - interaktywny atlas Ziemi o potężnych możliwościach. Nawigacja w programie jest wręcz trywialna: wybrany punkt chwytamy lewym przyciskiem myszy i przesuwamy. Gdy w menu funkcja View/Point Go-To jest włączona, wystarczy kliknąć wybrany punkt, aby Ziemia obróciła się sama. Możemy planetę obracać (prawy przycisk myszy) oraz zbliżać się lub oddalać (rolka lub pionowe ruchy myszą z naciśniętymi obydwoma przyciskami). Potęga World Wind ujawnia się właśnie podczas próby wykonania powiększenia.

W wersji podstawowej World Wind dysponuje jedynie wspomnianą teksturą Blue Marble oraz opcjonalnie instalowanymi pakietami danych. Z oczywistych względów nie jest możliwe udostępnienie w tej postaci wszystkich danych kryjących się za programem. Gdy wykonujemy powiększenie, a World Wind jest połączony z Internetem, program kontaktuje się z serwerami baz danych satelitarnych i pobiera tylko zdjęcia (i tylko w odpowiedniej rozdzielczości) potrzebne do poprawnego wyświetlenia oglądanego obszaru. Większe zbliżenie - i na ekranie znowu pojawia się czerwony prostokąt informujący, który fragment obrazu jest właśnie pobierany z serwera. World Wind umożliwia współdzielenie zasobów klienckich z innymi użytkownikami, co już teraz zredukowało obciążenie serwerów danych NASA o dwie trzecie, a co ważniejsze - uniezależniło nas od ich stanu technicznego: program będzie pobierał dane nawet wówczas, gdy zostaną tymczasowo wyłączone.

Głównym poziomem "pod" warstwą Blue Marble są zdjęcia wykonane przez satelitę LandSat 7 w latach 1999-2003. Ich rozdzielczość wynosi 15 metrów na piksel, co często wystarcza do rozróżnienia poszczególnych budynków na przykład na terenie całej Polski. Zdjęcia z LandSata 7 wykonywano zarówno w paśmie widzialnym, jak i w innych zakresach (np. w podczerwieni), które zostaną udostępnione użytkownikom World Winda z chwilą zakończenia prac nad bazą danych. Obecnie można korzystać z dwóch rodzajów zdjęć LandSata 7: wykonanych w paśmie widzialnym (co nie oznacza, niestety, naturalnych kolorów!) oraz w fałszywych barwach, ułatwiających wydobywanie określonego typu informacji, na przykład o rozmieszczeniu zasobów wodnych. Przełączanie pomiędzy tymi bazami danych następuje za pomocą widocznych na pasku przycisków LandSat 7 Visible i LandSat 7 Pseudo (lub w oknie Layer Manager, w grupie Images/High Resolution Terrain Mapped Imagery).

Gdy powiększenie pozwala na przejście do bazy zdjęć LandSata, World Wind przestaje rysować Ziemię jako gładką kulę z nałożoną teksturą koloru. Dzięki danym uzyskanym z pokładu promu kosmicznego w ramach misji Shuttle Radar Topography Mission (SRTM), program dysponuje informacjami o ukształtowaniu topograficznym terenu. Po naciśnięciu prawego przycisku myszy i kilkakrotnym przyciągnięciu jej do siebie uzyskujemy boczną perspektywę, ujawniającą szczegóły topografii. Możemy być rozczarowani: niestety, Ziemia ma tę brzydką cechę, że jej nierówności są (proporcjonalnie) mniejsze niż nierówności kuli bilardowej. W efekcie góry stają się górami dopiero w naprawdę dużym powiększeniu. Niekiedy jednak zależy nam na szerszej perspektywie. World Wind radzi sobie z tym bardzo prosto: w menu View/Vertical Exaggeration możemy wybrać mnożnik wysokości (dostępny także za pomocą klawiszy [1-9]; klawisz [0] odpowiada mnożnikowi 0 - teren staje się ponownie płaski). W ten sposób dopasujemy wielkość wzniesień do wymogów danego ujęcia, ale trzeba pamiętać, że każdy mnożnik różny od 1 to zafałszowanie rzeczywistości.

Podczas zabaw z danymi z LandSata 7 i SRTM można dostrzec, że Ziemia nie jest odwzorowana perfekcyjnie. W niektórych miejscach nie ma na przykład żadnych zdjęć z LandSata, z kolei w wielu innych topografia nie odpowiada zdjęciom: mniejsze rzeki płyną przez szczyty górskie, zamiast dolinami, a niemało jest miejsc, w których ocean ni stąd, ni zowąd wypiętrza się w pokaźną górę. Jednak to, co byłoby wadą produktu adresowanego na rynek konsumencki, jest wielką zaletą World Winda. Powyższe usterki nie są skutkiem niewłaściwego działania programu, lecz pracy z prawdziwymi danymi naukowymi, obarczonymi - jak każde pomiary fizyczne - pewnymi błędami. Przykładowo rozdzielczość danych o wysokości terenu uzyskanych w ramach SRTM wynosi 30 metrów na piksel w poziomie przy jednoczesnej możliwości błędu rzędu 16 metrów. Dodatkowo dane z satelity LandSat charakteryzują właśnie pewne problemy topograficzne (szczególnie widoczne w przypadku Australii i Nowej Zelandii) - w efekcie zbiór danych o kolorze poszczególnych punktów powierzchni nie pokrywa się ze zbiorem danych o ich wysokości. Gdzie tu zaleta? W tym, że dane naukowe otrzymane z LandSata są ciągle opracowywane i na bieżąco uaktualniane. Jeśli w jakimś miejscu brakuje zdjęcia, niekoniecznie znajduje się tam tajna baza wojskowa - może to rezultat dyskwalifikującej pracy kamery lub prozaicznego błędu podczas przesyłania danych z satelity. Dane takie są wówczas sukcesywnie uzupełniane podczas kolejnego cyklu fotografowania powierzchni Ziemi. Podobnie prowadzone są prace nad lepszym zgraniem baz danych SRTM i LandSat. Pierwsze efekty powinny być widoczne za parę miesięcy, a co najważniejsze, dostęp do poprawionych materiałów wcale nie będzie wymagał modyfikacji World Winda. Z naturalnych przyczyn nie ma co liczyć na superdokładne zdjęcia na przykład Białego Domu. Fotografia satelitarna ma, niestety, nie tylko pokojowe zastosowania.

Czy to koniec możliwości World Winda? Skąd! To niewielki procent! Teren Stanów Zjednoczonych został w ramach misji U.S. Geological Survey pokryty zdjęciami o rozdzielczości 1 m na piksel. W połączeniu z danymi o wysokości National Elevation Dataset (NED) pozwala to na odzwierciedlenie terenu z bardzo dużą dokładnością, i to bez błędów charakterystycznych dla LandSata i SRTM. Wysoką jakość tych danych można docenić, oglądając na przykład wulkan Świętej Heleny w stanie Washington: widać niemal każdy żleb, zwłaszcza gdy kamerę ustawimy nieco z boku. Pamiętajmy przy tym, aby przełączyć się na bazę danych USGS, klikając przycisk USGS-1m.

Wybrane - niestety, jeszcze niezbyt liczne - fragmenty Stanów Zjednoczonych (głównie miast) pokrywają zdjęcia USGS o rozdzielczości zaledwie 25 cm na piksel. Rozdzielczość ta wystarcza do odróżnienia poszczególnych ludzi od tła! Kto nie wierzy, może sprawdzić: po zainstalowaniu World Winda w przeglądarce WWW wpisujemy: worldwind://goto/world=Earth&lat=37.8020133972168&lon=-122.447296142578&view=0.00418165791779757 i oglądamy sunące po ulicach samochody oraz ludzi spacerujących w parku. Nie ma nawet specjalnych kłopotów z odczytaniem poziomych znaków drogowych! Los Angeles także wygląda malowniczo, zwłaszcza gdy ustawimy romantyczny widok przez grzbiety wzgórz, ze słynnym napisem "HOLLYWOOD" na pierwszym planie. Trzeba jedynie skorzystać z odpowiedniej bazy danych! Chcąc obejrzeć powyższe miejsca z maksymalną rozdzielczością, musimy się przełączyć na bazę danych USGS Urban Area Ortho-Imagery. Nie zrobimy tego za pomocą przycisku na górnym pasku, musimy skorzystać z okna Layer Manager. Otwieramy w nim grupę Images, przechodzimy do podgrupy High-Resolution Terrain Mapped Imagery i zaznaczamy wspomnianą bazę danych. Możemy przy okazji zerknąć, jak w praktyce wygląda USGS Raster Graphics Topo Maps. Są to zrastrowane mapy topologiczne obszarów Stanów Zjednoczonych, z tysiącami lokalnych nazw, naniesioną siatką dróg itp. Niestety, skany nie są najwyższej jakości i tę bazę danych należy traktować raczej pomocniczo, jako narzędzie ułatwiające orientację. Przy okazji istotna uwaga. W sekcji High-Resolution Terrain Mapped Imagery powinna być uaktywniona tylko jedna baza danych wysokiej rozdzielczości - w przeciwnym razie obraz zostanie wygenerowany niepoprawnie. Z tej właśnie przyczyny bazy danych lepiej przełączać w oknie Layer Manager, dającym pełną kontrolę.

Wydaje się, że w World Windzie brakuje tylko możliwości uaktualniania obrazu w czasie rzeczywistym i już mielibyśmy technologiczne wcielenie Wielkiego Brata, raj dla wszelkiej maści podglądaczy. Czy to tylko kiepski żart? Niezupełnie! Co prawda, obecne dane LandSata 7 w większości sięgają lutego 2003 roku, ale dzięki dostępowi do tworzonej przez satelity Terra i Aqua bazy danych Moderate Resolution Imaging Spectroradiometer MODIS (przycisk Rapid Fire MODIS na pasku lub Tools/Rapid Fire MODIS w menu) możemy zobaczyć satelitarne zdjęcia huraganów, pożarów lasów czy erupcji wulkanów. Po wczytaniu materiałów odpowiadające im znaczniki pojawiają się we właściwych miejscach na powierzchni Ziemi. Wystarczy taki znacznik kliknąć, aby wczytać kryjące się pod nim zdjęcia. Materiały mogą dotyczyć zarówno wydarzeń stosunkowo odległych w czasie (sprzed kilku-kilkudziesięciu dni), jak i sprzed zaledwie jednego-trzech dni! Rozdzielczość tych zdjęć jest jednak zdecydowanie gorsza, rzędu 250-500 metrów na piksel i dlatego zainteresują raczej amatorów meteorologii niż kolejnego reality show.

Planuje się udostępnienie w czasie zbliżonym do rzeczywistego animowanych danych meteorologicznych z satelitów GEOS i METEOSAT. Jednak animację możemy zobaczyć w World Windzie już dziś, po prostu korzystając z przycisku Animated Earth (Tools/Animated Earth w menu). Otwiera on okno, które łączy się z bazą danych projektu Animated Earth firmowanego przez Goddard Space Flight Center. Tym razem otrzymujemy dostęp nie tylko do zdjęć (np. nocnego oświetlenia Ziemi czy szkiców granic płyt tektonicznych), ale również do filmów, przedstawiających na przykład rozwój huraganów, wahania zawartości ozonu w atmosferze czy ewolucję zorzy polarnej. Podobne możliwości oferuje Web Mapping Server Browser (przycisk WMS lub menu Tools/WMS Browser), w dodatku pozwala nie tylko odtworzyć cały film (Animation), ale także wybrać określone zdjęcie wchodzące w jego skład (Single Image). Ta ostatnia opcja przydaje się zwłaszcza wtedy, gdy korzystamy ze słabego łącza internetowego i przed pobraniem całości materiału chcemy się upewnić, że naprawdę nas interesuje. WMS daje dostęp do dwóch serwerów danych: SVS Image Server oraz serwera projektu GLOBE. Pierwsza baza pokrywa się z dostępną w ramach Animated Earth, druga zawiera głównie dane dydaktyczne, przede wszystkim meteorologiczne: temperaturę powietrza, ciśnienie, wiatry, opady, zachmurzenie itp. W wypadku każdej ze wspomnianych baz obrazy są rzutowane na powierzchnię Ziemi. Co ważne: można przy tym określić stopień ich przezroczystości. Wyświetlając na przykład warstwę z rozkładem temperatury jako półprzezroczystą, łatwo zauważyć korelacje pomiędzy temperaturą a rodzajem terenu, na którym została zmierzona. Podkreślmy: w wypadku systemu GLOBE mówimy o danych uaktualnianych codziennie!

Uzupełnieniem i tak już sporych możliwości World Winda są funkcje pozwalające na wykreślanie ścieżek, rozstawianie znaczników i wiązanie z nimi danych oraz stron WWW . Opcje te nie są dostępne bezpośrednio w programie, pozwalają jednak bardziej zaawansowanym użytkownikom dołączać własne dane (grono fascynatów wymienia się uwagami na ten temat na forum znajdującym się na oficjalnej stronie programu). Zwykli użytkownicy mogą instalować gotowe dodatki. Przykład takich możliwości zobaczymy, klikając przycisk Lewis and Clark Trial na pasku u góry ekranu. Wyświetla on trasę słynnej podróży Williama Clarka i Meriwethera Lewisa przez Amerykę w latach 1804-1806. Kliknięcie jednego z kilkudziesięciu rozmieszczonych wzdłuż niej znaczników przenosi do przeglądarki WWW, w której po chwili pojawia się opis wskazanego etapu wyprawy. W analogiczny sposób działa Astrobiology Kit, dostępny w oknie Layer Manager, będący wstępną implementacją projektu The Origin of Life: An Astrobiology Field Guide, realizowanego wspólnie przez Australian Centre for Astrobiology i NASA Astrobiology Institute. W tym też oknie, w sekcji Boundaries, określamy, czy program ma rysować granice państw czy nie, a korzystając z sekcji Placenames, precyzyjnie ustalamy, czy mają być wyświetlane wszystkie odszukane nazwy miejsc, czy tylko np. rzek, pustyń, gór, kontynentów itp.

Kliknij, aby powiększyćDane z systemu MODIS pozwalają obejrzeć w zbliżeniu wybrane zjawiska: pożary, powodzie, huragany, wybuchy wulkanów. W ramach podobnych systemów użytkownicy mają dostęp do zdjęć satelitarnych nawet z tego samego dnia. Oprócz dostępu do baz danych World Wind został wyposażony w kilka istotnych funkcji uprzyjemniających obsługę. Mamy okno wyszukiwania miejsc (ikona z lupą lub Tools/Place Finder w menu), gdzie wystarczy wpisać nazwę, zaznaczyć właściwą ze zwróconych odpowiedzi i kliknąć Go, aby po chwili zobaczyć ów obszar w dowolnym powiększeniu. W każdej chwili uzyskamy informację o współrzędnych centrum widoku: klikamy ikonę obok lupy (bądź wybieramy z menu funkcję View/Show Position). Dzięki możliwości eksportowania danych o bieżącym położeniu w postaci zbliżonej do adresu WWW (opcja Tools/Copy Coordinates to clipboard) nie ma żadnych kłopotów z przesłaniem innym osobom informacji o odszukanym miejscu. Mechanizm ten jest zresztą wykorzystywany m.in. przez serwis World Wind Hotspot Finder (www.worldwindcentral.com), zawierający zdjęcia co bardziej znanych miejsc i łącza do World Winda - odszukanie wspomnianego napisu "HOLLYWOOD" przestaje wówczas być problemem. Dla ułatwienia można wyświetlić w centrum widoku kursor (opcja View/Show Cross Hairs) oraz włączyć rysowanie osi ziemskiej (View/Show Planet Axis). Zabawna funkcja View/Motion Momentum powoduje, że po przesunięciu myszy planeta kontynuuje bezwładny ruch w wybraną stronę. Możemy wówczas usiąść przed monitorem i podziwiać samoczynnie zmieniające się krajobrazy.

Liczba baz danych, do których ma dostęp World Wind, wciąż się powiększa. Jedną z bardziej atrakcyjnych możliwości jest przystosowanie programu do odtwarzania danych dotyczących innych planet. W fazie testów beta znajduje się Mars, w dalszych planach twórcy pakietu mają Księżyc i Wenus. Zwłaszcza Mars wydaje się ciekawą alternatywą, z uwagi na dostępność wysokorozdzielczych fotografii tej planety, wykonanych przez amerykańską sondę Mars Global Surveyor oraz europejską Mars Express.

Jako interfejs do baz danych, World Wind sprawdza się wyśmienicie. Jest niemal banalny w obsłudze, oferując jednocześnie dostęp do ogromnej ilości informacji. Z równym powodzeniem można go wykorzystać do celów prywatnych - od wieczornego buszowania po najodleglejszych zakątkach naszej planety po przesłanie rodzinie dokładnej informacji o miejscu noclegu podczas wyprawy wakacyjnej - czy edukacyjnych, bo potrafi wyśmienicie, w niemal niezauważalny dla ucznia sposób przekazać sporą dawkę całkiem użytecznej wiedzy. Program ma tylko jedną wadę: oferuje pełnię swoich możliwości wówczas, gdy korzystamy z łącza internetowego o stosunkowo wysokiej przepustowości. Nie mamy tu jednak do czynienia z przestarzałą technologią, wręcz przeciwnie, naprawdę godną nazwy XXI-wiecznej. Drżyjcie atlasy, wasze godziny są policzone!

Łącza związane z programem World Wind
World Wind - learn.arc.nasa.gov/worldwind/
World Wind Hotspot Finder - www.worldwindcentral.com/
Blue Marble - earthobservatory.nasa.gov/Newsroom/BlueMarble/
WMS Global Mosaic / Landsat 7 - onearth.jpl.nasa.gov/
USGS / TerraServer - terraserver-usa.com/
Animated Earth - aes.gsfc.nasa.gov/
SVS - svs.gsfc.nasa.gov/
SRTM - www2.jpl.nasa.gov/srtm/
The Globe Program Visualization Server - www.globe.gov/fsl/welcome.html?lang=en&nav=1
MODIS - modis.gsfc.nasa.gov/
Earth Placenames - earth-info.nga.mil/gns/html/
Terra - terra.nasa.gov/
Aqua - aqua.nasa.gov/
Mars Images - mars.jpl.nasa.gov/mgs/
Mars Placenames - planetarynames.wr.usgs.gov/index.html

Instalacja
Instalację programu rozpoczynamy od wersji 1.2c. W tym celu klikamy plik setup.exe znajdujący się w katalogu worldwind-1.2.zip. Do poprawnej pracy World Wind wymaga minimum DirectX 9b oraz środowiska .NET Runtime. Jeśli nie mamy któregoś z tych składników, instalator wykryje braki i sam zaproponuje dodanie odpowiednich komponentów. Wystarczy wówczas potwierdzić chęć ich instalacji.

Po zainstalowaniu wersji 1.2c klikamy plik WorldWindP2P_Installer.exe, który uaktualnia program do wersji 1.2d. W tym momencie instalacja jest zakończona.

UWAGA! Jeśli chcemy zainstalować World Wind na kolejnym komputerze, możemy do niego przenieść zawartość cache'u z poprzedniego stanowiska. W tym celu po zainstalowaniu programu wystarczy przekopiować cache (katalog Cache w głównym katalogu programu) z poprzedniego stanowiska do głównego katalogu World Winda w miejscu nowej instalacji.

UWAGA! World Wind 1.2d i wersje wcześniejsze mają pewne problemy związane z narodowymi systemami zapisu liczb. Jeśli mimo ponawianych prób program wciąż nie wyświetla nazw miejsc (mimo naciśnięcia przycisku Places na pasku u góry ekranu) ani nie odtwarza ukształtowania terenu w dużych zbliżeniach (nawet przy maksymalnym mnożniku wysokości - patrz opis w artykule), należy w Panelu sterowania przejść do pozycji Opcje regionalne i językowe i jako podstawowy format wybrać Angielski (Stany Zjednoczone).

Wada ta ma zostać usunięta w kolejnych wersjach pakietu.
Wystaw ocenę: 
 Średnia ocena: 
(Głosów: )

Komentarze

Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

jacek

  • ocena: brak oceny
  • IP: 89.79.85.127
  • 15-11-2007, 14:25

PYTANIE sciagnalem gry z emula i pisze na nich iso co mam zrobic aby mi choidzily

Munio

  • ocena: brak oceny
  • IP: 83.24.63.205
  • 25-11-2007, 13:57

Ściągnij Daemona i w nim otwórz ISO.

kick

  • ocena: 3
  • IP: 89.79.34.163
  • 23-03-2008, 11:55

Autor w tekscie uzyl sformulowania " w ramach misji U.S. Geological Survey ".Byc moze USGS ma do spelnienia jakas misje,ale dane o ktorych autor pisze uzywajac powyzszego stwierdzenia to zdjecia lotnicze,byc moze wykonane na zlecenie USGS ,a samo USGS jest amerykanska agencja zajmujaca sie badaniem ziemi i zjawisk na niej zachodzacych.



AUKCJE

BMW E38 E39 E46 X3 X5 Z4 CZYTNIK GPS MK3 PL MENU

Kup Teraz: 1080 zł
Ilość przedmiotów: 1
Liczba ofert: 0
Data zakończenia: 2010-03-24 21:28:58
Lokalizacja: bydgoszcz