AQQ ani myśli dbać o prywatność. Po instalacji, wbrew woli użytkownika, zostaje zaznaczona opcja Wyrażam zgodę na..., a następnie aplikacja przesyła do serwera (jawnym tekstem) ID użytkownika i hasło. Tak fatalnie nie zachowuje się nawet Gadu-Gadu. Niestety, ponowna instalacja w niczym nie pomoże - problem szybko powróci. Ale spokojnie, nikt nie atakuje komputera. Winny całego zamieszania jest komunikator inter-netowy. Wiele programów wy-korzystuje reklamy w technologii Flash, które mocno obciążają zasoby systemu operacyjnego. Procesor z dwoma rdzeniami radzi sobie z nimi bez większych problemów, ale maszyna z układem taktowanym z częstotliwością 1 GHz już nie, nie wspominając o przedpotopowych komputerach z procesorami Pentium II/Celeron.
Prosił, prosił i uprosił... Prędzej czy później Yahoo! Messenger tak owinie cię wokół palca, że nieopatrznie zgodzisz się na instalację dodatkowego paska narzędzi w Internet Explorerze. Na podstawie rankingu Gemiusa łatwo wydedukować, który program jest najpopularniejszy. Niekwestionowanym liderem jest Gadu-Gadu, powoli zbliża się do niego Skype. Nawet Tlen, dawniej depczący GG po piętach, dziś jest daleko w tyle i traci zwolenników. Czwarty w kolejności AQQ ma już 44 razy mniej użytkowników niż Gadu-Gadu!
Wygląda na to, że Gadu-Gadu szybko usuwa konta użytkowników, którzy z nich rezygnują. Po każdej rejestracji w ciągu kwadransa otrzymywaliśmy komunikat najwyraźniej nieprzeznaczony dla naszych oczu. Podczas doświadczeń rzucił nam się w oczy znamienny fakt: spora liczba komunikatorów ładuje do pamięci bibliotekę Internet Explorera o nazwie mshtml.dll. Upraszcza to fazę projektowania aplikacji, ale może narażać użytkownika na problemy - każdy błąd w IE jest równocześnie błędem w komunikatorze. Nie ma znaczenia, czy do surfowania w Sieci wykorzystujesz Firefoksa czy Operę. Składniki Internet Explorera są w systemie i tylko czekają, aż zostaną użyte - ich usunięcie zwykle jest niemożliwe albo powoduje, że 85 procent aplikacji do systemu Windows przestaje działać.
Xfire umożliwia kontakty z graczami. Jeśli chcesz poznać ludzi rozmiłowanych w &34;Diablo&34; lub &34;World of Warcraft&34;, nie znajdziesz lepszego komunikatora. Trzy wspomniane już komunikatory zwróciły naszą szczególną uwagę ze względu na wiek. W świecie komputerów pół roku to cała wieczność, a tymczasem:
Gadu-Gadu w domyślnej konfiguracji błyska, migocze, dźwięczy. W widocznych na monitorze oknach są cztery animacje Flash, dawniej zdarzało się, że reklama przykrywała cały ekran. Ponieważ regulamin nie zabrania blokowania ogłoszeń, spróbujemy się ich pozbyć raz na zawsze. Oczywiście nie powinieneś tego robić, jeżeli któraś reklama cię zainteresowała lub gdy czujesz, że wykorzystujesz w ten sposób infrastrukturę Gadu-Gadu, nie dając firmie nic w zamian.
Aby sprawdzić, skąd pobierane są reklamy, zamknij GG, uruchom monitorowanie interfejsów w programie Wireshark (Capture | Interfaces | Start) i ponownie włącz Gadu-Gadu. Przechwycone pakiety pokażą, dokąd wędrują twoje dane oraz gdzie znajdują się reklamy Flash. Na ilustracji widać sytuację, w której błyskające animacje przysyłane są z serwerów 85.232.233.8, 85.232.233.9 (adserver.gadu-gadu.pl) oraz 85.232.236.203. Łatwo się domyślić, że "adserver" to słowo kluczowe.
Uruchom Notatnik jako Administrator, wejdź do katalogu C:\Windows\System32\drivers\etc i otwórz plik hosts; aby pojawił się w oknie wyboru, musisz wybrać z rozwijanej listy Wszystkie pliki (*.*). Znajdź wiersz z adresem 127.0.0.1 i zamiast localhost wpisz adserver.gadu-gadu.pl. Po ponownym uruchomieniu reklamy w GG przestaną migotać, pojawi się tylko domyślny baner aplikacji z napisem Multimedialna platforma komunikacyjna.
Jeżeli to ci nie wystarczy, wejdź do ustawień Internet Explorera związanych z wtyczkami: Narzędzia | Zarządzaj dodatkami | Włącz lub wyłącz dodatki. Znajdź na liście kontrolkę zawierającą w nazwie słowo Flash, zaznacz ją i kliknij Wyłącz. Po ponownym uruchomieniu GG z pozoru nic się nie zmieni - jednak komunikator już nigdy nie zdoła wyświetlić animacji Flash. Pamiętaj tylko, że do oglądania filmów na YouTube będziesz musiał wykorzystać inną przeglądarkę.
Gdy poprzedni sposób nie zadziałał, wejdź w Internet Explorerze do Narzędzia | Opcje internetowe | Zaawansowane. W dziale Multimedia usuń zaznaczenie przy Odtwarzaj animacje na stronach sieci web, Odtwarzaj dźwięki na stronach web oraz Pokaż obrazy. W części Przeglądanie wyłącz opcję Włącz rozszerzenia przeglądarki innych firm. Strony wyświetlane za pomocą IE będą ładować się szybko, ale wyglądać mało ciekawie.
Jednak Gadu-Gadu przestanie zamęczać cię błyskotkami, nawet gdyby to miały być tylko animowane GIF-y. Podobną sztuczkę możesz wykonać również w komunikatorze Tlen.pl - wystarczy wrócić do trzeciego kroku i w pliku hosts dopisać jeszcze jeden wiersz, tym razem zawierającą 127.0.0.2 a2.o2.pl . Gotowe, raz na zawsze zażegnałeś problem z kłopotliwymi ogłoszeniami! W ramach uczciwości wypadałoby tylko co kilka dni kliknąć odsyłacz - na wszelki wypadek.
| Co i jak badaliśmy? |
| Przyglądając się funkcjonowaniu komunikatorów, braliśmy pod uwagę tylko rozmowy, w których wiadomości są wpisywane za pomocą klawiatury. Nie interesowaliśmy się komunikacją VoIP - to osobna kwestia, zasługująca na obszerniejsze testy - ani możliwością transferu obrazu.
Obciążenie procesora i zapotrzebowanie na pamięć badaliśmy za pomocą Process Explorera. Zapisywane i odczytywane pliki czy klucze rejestru wyświetlał nam Process Monitor, następca File Monitora; obydwie aplikacje przygotowała firma SysInternals, teraz rozwija je Microsoft. Ruch sieciowy przechwytywaliśmy za pomocą Wiresharka. |
Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
nom,
W
artykuł