Narzędzie Language Tool (korekta gramatyczna oraz kontrola interpunkcji) dość dobrze pomaga przy pisaniu. Wychwytuje także typowe błędy stylistyczne czy popularne kalki z języków obcych. Możliwości Language Tool wykraczają daleko poza to, co oferuje konkurencja. W poprzednich wersjach Worda pojawiło się narzędzie automatycznej korekty wpisywanych wyrazów. Miało ono korygować typowe błędy podczas pisania i robi to dość dobrze, ale przy pisaniu tekstów językiem ściśle technicznym niezbędne bywają ręczne poprawki po tym, co to autokorekta zepsuła. Po kilku takich wpadkach zdenerwowani użytkownicy wyłączają autokorektę.
Za pomocą Excela 2007 można w bardzo prosty sposób wykonać efektowne trójwymiarowe wykresy. Narzędzia tworzenia wykresów różnią się bardzo od kreatora w poprzednich wersjach programu, użytkownicy starszych wersji mogą się czuć zagubieni. Ważną opcją OpenOffisa jest moduł sprawdzania pisowni w języku polskim. Chociaż jest odczuwalnie wolniejszy od Worda 2007, działa bardzo dobrze. Nie odstaje od swojego komercyjnego odpowiednika, można usłyszeć także głosy, że jest od niego lepszy. Moduł ortograficzny Worda podczas sprawdzania pisowni w języku polskim nie uwzględnia wielu nazw geograficznych (nie ma np. Redmond - siedziby Microsoftu!), zaś klasyfikacja słów (np. używanych w potocznym języku) jest dość kontrowersyjna.
| Nowy interfejs, nowe kłopoty |
| Interfejs Worda 2007 daleko odbiega od pasków narzędzi w starszych wersjach, zatem osoba przyzwyczajona do Worda 97 albo 2000 będzie pracować sprawniej i łatwiej we Writerze niż w Wordzie 2007. To samo dotyczy Excela. Interfejs najnowszej wersji Microsoft Office sprawdzi się dopiero po dłuższym czasie, gdy osoba posiadająca nawyki ze starszych wersji przystosuje się i przekona do najnowszej.
Warto na marginesie zauważyć, że najpopularniejszy edytor online, jakim edytor w pakiecie Dokumenty Google, zrezygnował niedawno z odpowiednika wstęgi i wprowadził klasyczne, rozwijane menu, co było wynikiem badań nad potrzebami użytkowników. |
Kreator wykresów OpenOffice 2.4 oraz 3.0 beta działa bardzo podobnie do Microsoft Office 2000/XP/2003, zatem użytkownicy poprzednich wersji nie będą mieli dużych problemów przy tworzeniu wykresów za jego pomocą. Typowe zadania biurowe, takie jak korespondencja seryjna, wykonuje się podobnie w obu programach. Użytkownik starszej wersji spodziewa się prostego kreatora. W najnowszej wersji Worda taki kreator również występuje, ale jego uruchomienie nie jest tak logiczne, jak w OpenOffisie. Ponadto kreator ten pracuje w oknie zadań (wąskie okienko po prawej stronie treści dokumentu). Osoba nie przyzwyczajona do pracy z takim oknem (na przykład taka, która korzystała z Worda 2000), oczekuje innego zachowania programu.
Opcje tworzenia wykresów w Calcu dają możliwość tworzenia wykresów zawierających niemal realistycznie tworzone efekty świetlne. Wykres może być trójwymiarowym modelem oświetlanym za pomocą kilku wirtualnych źródeł światła. Daje to bardzo duże możliwości eksperymentów. Arkusz kalkulacyjny z pakietu Office 2007 również przeszedł poważną metamorfozę w stosunku do poprzednich wersji. Excel cały czas jest bardzo dobrym programem. Calc pozostaje w tyle pod względem gotowych wykresów i grafiki oraz niektórych obliczeń, ale z powodzeniem sprawdzi się przy typowych arkuszach.
Narzędzia korekty gramatycznej i stylistycznej w programie Microsoft Word 2007 są dyskusyjne. Program nie radzi sobie z interpunkcją w języku polskim, wychwytując jedynie najbardziej rażące błędy, zaś informacje o stylu tekstu są często nietrafione. Problemy zaczynają się dopiero przy arkuszach Excela korzystających z makr VBA albo tych, w których twórcy zastosowali zaawansowane wykresy i wiele zależności wykorzystujących warunkowe formatowanie. Calc sobie z takimi dokumentami nie poradzi przy imporcie, wykresy będą wyglądały inaczej, ale odzyskanie wartości nie stanowi problemu. Jeśli arkusz jest tworzony od podstaw, użytkownicy starszych wersji docenią tradycyjny interfejs Calca.
Wybór stylu z podstawowego zestawu oraz zmiany formatu tekstu w Wordzie 2007 jest proste. Aby wybrać bardziej zaawansowane opcje, trzeba posłużyć się przyciskami otwierającymi okna wyboru. Do takiego interfejsu trzeba się przyzwyczaić, przejście z klasycznych pasków narzędzi (MS Office 2000/XP/2003, OpenOffice 2.3/3.0 beta) do nowego interfejsu wymaga zmiany przyzwyczajeń. Najpoważniejsze zmiany dotyczą sposobu tworzenia wykresów. Wstawienie przykładowego prostego wykresu kolumnowego z efektem 3D w najnowszym Excelu jest proste, ale dostosowywanie go według własnych żądań jest o wiele trudniejsze niż się na pozór wydaje. Użytkownicy Excela 2000 czują się zagubieni w nowej wersji, na próżno szukają dobrze znanego kreatora, w którym podawało się typ i zakres danych, a potem wybierało rodzaj przedstawionych serii i sposób ich formatowania. W najnowszej wersji Excela, wstawiony wykres modyfikuje się za pomocą barwnych narzędzi. Ich działanie wydaje się nieintuicyjne dla kogoś, kto bardzo dobrze zna starsze wersje programu. Opcją, która pomoże takim użytkownikom, jest Szybki Układ - wzór wyglądu, jaki może mieć wykres danego typu.
Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Dlaczego
Pzdr
Open
Open
Ale