1,6 mln telewizorów Sony może się zapalić. Masz jeden z nich?

Kupując elektroniczne urządzenie ufamy, że będziemy mogli z niego bezpiecznie korzystać. Niestety życie pokazuje, że nie zawsze tak jest.

Były laptopy, są telewizory

Jak pamiętamy, kilka lat temu świat komputerów przenośnych zelektryzowała informacja o wybuchających notebookach. Później słyszeliśmy o podobnych zdarzeniach, których bohaterami były konsole do gier, czy też przenośne odtwarzacze muzyczne. We wszystkich przypadkach przyczyną tych niebezpiecznych incydentów były wadliwie wykonane baterie.

Niestety okazało się właśnie, że powody do zmartwień mogą mieć właściciele zupełnie innych urządzeń elektronicznych, a mianowicie telewizorów. Konkretnie telewizorów firmy Sony.

Japoński koncern zanotowało bowiem w Japonii 11 przypadków, w których jego telewizory zaczynały dymić, natomiast górna część obudowy ulegała stopieniu. Na szczęście, w przeciwieństwie do incydentów z niebezpiecznymi laptopami, nikt nie ucierpiał.

Jak wynika z informacji podanych przez Sony, źródłem zagrożenia jest wadliwy transformator wykorzystywany w systemie podświetlenia telewizorów. Problem ten może dotyczyć blisko 1,6 miliona sprzedanych na całym świecie 40-calowych LCD Bravia, konkretnie następujących modeli: KDL-40D3400, KLD-40D3500, KDL-40D3550, KDL-40D3660, KDL-40V3000, KDL-40W3000, KDL-40X3000 i KDL-40X3500.

Urządzenia zostały wyprodukowane w 2007 i 2008 roku, co oczywiście nie oznacza, że nie mogliśmy ich kupić rok, czy dwa lata później.

Firma uruchomiła już program naprawczy, który jednak nie zakłada wymiany odbiorników, ale polega na ich sprawdzeniu przez pracownika serwisu oraz ewentualnej darmowej naprawie.

"Jeżeli posiadasz jeden z wymienionych wyżej produktów, zapraszamy do kontaktu z najbliższym Centrum Serwisowym, aby umówić się na przegląd telewizora. Przedstawiciel serwisu Sony przyjdzie do Ciebie i jeżeli stwierdzi w nim wadliwy element, postara się go najszybciej jak to tylko możliwe naprawić" - czytamy w oświadczeniu Sony.

Aby sprawdzić, czy posiadasz jeden z "zainfekowanych" telewizorów, zajrzyj z tyłu jego obudowy na tabliczkę lub np. do karty gwarancyjnej.

Wizerunek Sony może ucierpieć

Firma Sony nie ma ostatnio szczęścia. Kilka lat temu miała bowiem problemy z wybuchającymi akumulatorami laptopów, natomiast kilka miesięcy temu stała się celem ataku hakerów, którzy wykradli dane dziesiątek milionów osób korzystających z serwisu PlayStation Network.

I o ile sam fakt ataku nie zezłościł klientów Sony, o tyle z pewnością stracili oni zaufanie do japońskiej firmy gdy dowiedzieli się, że przez blisko tydzień ukrywała ona informacje o incydencie.

Najnowszy przypadek zapalających się telewizorów to kolejna wpadka japońskiego producenta. Zdaniem Keita Wakabayashi, analityka branży elektronicznej w Mito Securties, "może to zrujnować wizerunek firmy".


Zobacz również