10 komputerowych mitów

Pewnie każdy z naszych czytelników zna jakiś "komputerowy mit" - czyli np. powtarzaną przez lata z ust do ust historię o tym, co należy lub czego nie należy robić ze sprzętem komputerowym. Problem z nimi jest taki, że realia często się zmieniają, mit się dezaktualizuje, ale mimo to wciąż jest powtarzany. Przykłady? Proszę bardzo: któż z was nie słyszał o tym, że korzystając z nieoryginalnych pojemników z tuszem narażacie się na utratę gwarancji drukarki? Że długie rozmawianie przez telefon komórkowy powoduje raka? Oczywiście, nie wszystkie z tych historii są nieprawdziwe - dlatego też postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej najpopularniejszym komputerowym mitom i sprawdzić, które z nich są zgodne z prawdą, a które nie...

Największy problem z komputerowymi mitami (a przynajmniej niektórymi z nich) jest taki, że propagują je niekiedy nawet branżowi profesjonaliści. Przyczyna takiej sytuacji jest prosta i wspomnieliśmy już ją powyżej - chodzi o to, że pewne twierdzenia były prawdziwe kiedyś, jednak sytuacja z czasem ulegała zmianie i coś, co 10 lat temu było niezwykle ważne, dziś już nie jest. Przykładem może być choćby paranoiczna wręcz obawa niektórych użytkowników o to, że zwykłe magnesy są w stanie zniszczyć informacje zapisane na nośnikach komputerowych - owszem, kilkanaście lat temu, gdy wszyscy korzystali z dyskietek, to była prawda. Dziś - w erze HDD, pendrive'ów, kart pamięci i płyt DVD - to już tylko mit... Tym tematem zajmowaliśmy się już kiedyś - w tekście "Pokonać technologiczne mity". Dziś - idąc śladem naszych kolegów z amerykańskiego PC Worlda - postanowiliśmy "wziąć na warsztat" 10 nowych mitów i ocenić ich prawdziwość.

Mit nr 1: Jeśli pobierasz pliki z sieci P2P, organizacje MPAA i RIAA zawsze mogą cię namierzyć

Na popularyzowaniu tego mitu najbardziej z pewnością zależy wymienionym powyżej organizacjom - jeśli uda im się przekonać internautów korzystających z P2P, że da się ich namierzyć, być może przyczyni się do ograniczenia piractwa w Sieci. "Jeśli pobierasz z sieci muzykę, filmy i gry, to zawsze będziemy w stanie wytropić twój adres IP" - twierdzi rzeczniczka MPAA, Elizabeth Kaltman.

Cóż, wbrew powszechnej opinii, nie jest to jednak takie oczywiste. Przedstawiciele firmy BayTSP, która zajmuje się monitorowaniem popularnych sieci wymiany plików (m.in. BitTorrent oraz eDonkey) mówią, że w istocie jest to możliwe - ale nie zawsze. "Jeśli pobierany plik jest odpowiednio duży, to jest duża szansa, że uda nam się ustalić szczegółowe informacje o osobie, która go pobiera - adres IP, nazwę pliku, czas pobrania. Zupełnie inaczej jest z niewielkimi plikami - np. piosenkami. W tym przypadku zdobycie informacji o pobierającym jest niezwykle trudne" - tłumaczy Jim Graham, rzecznik BayTSP.

Organizacja MPAA od lat prowadzi antypiracką batalię przeciwko sieciom P2P

Organizacja MPAA od lat prowadzi antypiracką batalię przeciwko sieciom P2P

Peter Eckersley z Electronic Frontier Foundation zwraca również uwagę na fakt, iż użytkownicy P2P mogą na wiele sposób utrudnić działanie osobom lub organizacjom usiłującym ich namierzyć - wystarczy korzystać z anonimizujących serwerów proxy lub otwartych hotspotów. Eckersley zauważa również, że wbrew przekonaniu wielu internautów, korzystanie ze zmiennego IP (dotyczy to np. neostrady) nie chroni przed namierzeniem - adres IP danego internauty co prawda zmienia się co pewien czas, jednak dostawca usług internetowych jest w stanie określić, kto w danym momencie korzystał z określonego IP.

Ocena prawdziwości mitu: częściowo prawdziwy.


Zobacz również