Panel sterowania dystrybucją
@marcin: a potrafi importować i eksportować kontakty, jak pamiętam to mnie kiedyś zniechęciło do używania tego komunikatora? Kadu ma jeszcze wysyłanie SMS''ów zaimplementowane - szkoda że skupiają się tylko na protokole GG, ale za to ma możliwości 10000% orginalengo klienta GG.
to i ja wrzuce swoje 3grosze... co do dobrego odpowiednika dla kadu - proponuje gaim w wersji 2.0cvs :) jest bardzo ok, maaasa wtyczek i pluginow... mozna samemu wyklepac nawet w perlu(!) jedyny minus to obsluga gg, wtyczka gg do gaima nie ptorafi przesylac plikow, z drugeij jednak strony ponad polowa moich znajomyc ktora uzywa gg nie byla mi tychze plikow wyslac nawet wtedy, gdy uzywalem oryginalnego gg pod windowsem, wiec mysle ze mi to nie potrzben :D pozdrawiam
@KrzychuG: AmaroK mocniej obciąża sprzęt, ale o wiele lepiej się zachowuje z enginem xine niż helix (domyślny) - czekam na support engine''u Mplayer albo xmms, albo go sam napisze :-). Jeśli chcesz grać z włączoną muzyką to najlepszy jest MPD - Media Player Daemon, który działa jako daemon (można kontrolować go zdalenie). Jest jeszcze mniej obciążający niż XMMS napisany w GTK, które niestety ale jest bardzo powolne, aktualnie wolniejsze niż najnowsze wydania Qt). Zgodzę się że XMMS jest pewnym standardem, ale ani jednej z funkcji które wymieniłem nie ma dostępnych nawet za pomocą pluginów (chyba że jakiś plaginów nie znam), może poza szybkim przeszukiwaniem playlisty (J), które w AmaroK''u jest dostępne w głównym oknie (pasek szukania nad kolekcją i nad playlistą jest zawsze widoczny). Właściwie to AmaroK nie jest stricte playerem, tylko bardzo zaawansowanym programem do zarządzania kolekcją utworów, który mozna podpiąć pod różne engine''y otwarzające. Zauwarz, że autorzy programu nie skupiali się nad samym odtwarzaniem (użyli gotowych engne''ów), tylko nad UI i sposobami bardzo ułatwiającymi używanie i zarządzanie kolekcją. Również obsługa Last.FM jest ważna, poznałem dzięki temu kilku fajnych wykonawców.
Romanujan -> uzywam xmmsa od bardzo dawna i z wiekszoscia pluginow problemow zadnych nie mialem. Do wszystkie mozna przypisac skroty klawiszowe czy poprostu sobie poklikac w nowe okienka. Nie chodzi tutaj o skrajnosci, ale naprawde czuc roznice podczas gry i tego zmienic sie nie da. amarok jest tak skonstruowany, ciezko to zmienic. Dla Ciebie, osoby, ktora korzysta z KDE amarok jest faktycznie dobrym wyjsciem, ale dla kogos, kto za KDE nie przepada albo nie lubi samego QT i chcialby miec jak najmniej smieci z tego srodowiska amarok ma potezna liczbe zaleznosci, duzo, duzo dluzsza niz xmms. Ja najcietniej w ogole pozbylbym sie KDE i wszystkiego coz nim zwiazane gdyby tylko byl jakis interesujac odpowiednik kadu ;)
@KrzychuG: Może i tak, ale ile z tych pluginów zostało dobrze przetestowane? Czy można ufać ich stabilności? I jak z wygodą obsługi - interface starego WinAmp''a chyba nie ma wystarczającej ilości przycisków do obsługi tych wszystkich funkcji... A jeśli chodzi o wydajność - nie popadajmy w skrajności, bo zaraz będzie trzeba wyrzucić X''y i zacząć korzystać z mpg123... Poza tym - jeśli używa się KDE, to biblioteki Qt, i kdelibs i tak już są w pamięci, a uruchomienie XMMSa powoduje konieczność wczytania antycznej wersji GTK...
I ogólnie ludzi ceniących sobie komfort i wygodę... Gdybym musiał koniecznie kupić sobie Linuxa to być może bym kupił LinuxXP... W każdym razie zdecydował bym się szybciej niż przy Auroxie np. ... Pomimo tego, że Aurox jest w zasadzie za darmo... :-)) Ale tak jak mówię - nie jest mi to do niczego potrzebne... Mam Slackware... Knoppixa... Przyglądam się Fedorze... Sporo rzeczy kompiluje sam, żeby wiedziec co jest tylko komercyjnym produktem udającym OpenSource (kod źródłowy jest ale nie ma szans na jego skompilowanie i uzyskanie tego co widzimy jak ściagamy binarki, skompilowane trudno powidzieć w jaki sposób i z jakimi dodatkami) a co jest faktycznie produktem OpenSourceowym (bezproblemowa kompilacja ze źródeł, z bibliotekami wymienionymi w dokumentacji, które to biblioteki są powszechnie stosowane a ich instalacja jest dobrze opisana i udokumentowana :-)) )... Pod tym względem Gnome zaczyna przypominać trochę produktu komercyjne udające OpenSource... Biblioteki są dobre, szczególnie wxGTK... Ale sam Gnome jest pisany pod dogładzenie go w firmach, po to aby zaprezentować na jego podstawie komercyjny produkt... Czyli podsumowując - jakbym miał w zwyczaju wydawac kase na Linuxa to bym ją wydał na LinuxXP...
No - taka wczesna wersja Linspire z młodym Mandrake... :-)) Nic interesującego dla profesjonalistów... Być może zainteresuje amatorów z Rosji...
@mario: praktycznie wszystkie te funckje poza kolekcja mozna dodac za pomoca pluginow do XMMSa. Wiesz, nie dysponuje najgorszym komputerem, ale mimo wszystko grajac w takiego quake3 poptrafie odczuc roznice w trakcie zmiany odgrywanego utworu poprzez xmmsa i amaroka na korzysc tego pierszego. Zuzycie pamieci i procesora podczas odtwarzania muzyki rowniez w tym pierszym jest nizsze. Fakt, XMMS nie jest nakladniejszy, nie jest juz nawet rozwijany, ale jest jednym z najstarszych i najpopularniejszych programow tego typu co sprawilo, ze jest niejako pewnym standardem. Lepszym edytorem od KATE jest Textmate, ale ten z kolei dostepny jest tylko dla OSX :( @lol: zgodnie z licencja GPL masz mozliwosc sprzedazy oprogramowania opartego na tej licencji o ile oczywiscie dajesz rowniez dostep do kodow zrodlowych tego oprogramowania. Sprzedaz linuxa jest jak najbardziej legalna i rownie dobrze mozna kasowac za sam system, aktywacje i uaktualnienia co i za pomoc techniczna.
W dobie tak dobrych dystrybucji jak Ubuntu, Suse, Mandriva, Aurox, poco taki chłam opisywać/instalować
@Apollo: "Oczywiscie ze brak obslugi .exe-kow bez posrednictwa wine jest najwieksza bariera w popularyzacji linuksa, i niestety ale to sie raczej szybko nie zmieni." To się nigdy nie zmieni - Linux to nie jest system, który powstał do uruchamiania binariów z windows, nie po to powstał! Bardzo dobrym zamiennikiem mirandy jest Kopete albo Kadu. A lepszego edytora tekstu od Kate to chyba nie ma.
@ Apollo A na windows niema quanty, amaroka, ani ktechlaba, a to też małe i fajne darmowe programiki.
Hmmm - wykorzystanie opensource do stworzenia systemu płatnego? Linux z założenia miał być darmowy... Owszem, są płatne wersje ale firma ma również wesję free (mniej "doskonałą" - czytaj więcej musisz zrobić sam - patrz SUSE). Takie podejście jest chyba tylko możliwe w Rosji:) Ale ich "support" mnie rozłożył, hehehe
No tak, to ja mam dwa głupie pytania :-) 1. Po co instalować pod Linuxem windowsową wersję OpenOffice, skroro jest linuksowa? :-)) 2. Jak można ściągnąć z Internetu MS Office XP robiąc to legalnie?
Dla mnie lipa :/ Chcieli się upodobnić do Windy. Tylko nie wiem po co. Ludzie przesiadaja sie na linuksa zeby zapomniec o windzie :P
# mario nie tylko komercyjne firmy olewaja linuksa ,to wynika z malego udzialu w rynku tego systemu.Open sourcowe programy tez sa czesto pisane wylacznie pod okienka - przyklad chocby Miranda albo Notepad ++ ,male programiki ,dosc popularne i na dobrym poziomie a wersji linuksowych nie ma! Oczywiscie ze brak obslugi .exe-kow bez posrednictwa wine jest najwieksza bariera w popularyzacji linuksa, i niestety ale to sie raczej szybko nie zmieni.
jeszcze niedoczytałem....jeszcze komentarze... ale (abstrachując od merytoryki)pierwsze zdanie samo sobie niepozwala się zrozumieć. "Przeciwnicy Linuksa muszą przyznać, że...". nooo ja rozum jem, że "przeciwnicy " wygląda lepiej niż "zwolennicy", ale nie "kaczorujmy"choć IDG...
Zainstalowałem i...... badziewie jakich mało. Nie polecam Linux'a XP pod żadnym względem. Może za jakiś czas któraś kolejna wersja...
@KrzychuG: "czego to on nie posiada a co maja inne programy?" funkcje AmaroK''a, których nie ma XMMS: - generowanie obszernych statystyk, dot. odgrywania konkretnych utowrów - automatyczne generowanie playlist ze statystyk, np. najczęściej słuchane, nigdy nie odtwarzane, wszystkie konkretnego gatunku itp) - podaje informacje z wikipedii w panelu bocznym o autorze utworu - ściąga teksty utworów - ma obsługę Last.fm - posiada prosty i szybki interfejs przeszukiwania kolekcji i playlisty, dzięki czemu szybko można dodać konkretne utwory do playlisty (o wiele szybciej niż w XMMS chodząc po systemie plików) - ściąga okładki płyt - sortuje kolekcję na różne sposoby, ułatwiając jej przegladanie - oprócz możliwości skasowania utworu z playisty, jest możliwość skasowania pliku z dysku (niby głupota ale przydatne przy czyszczeniu) - posiada możliwość masowej zmiany informacji o utworach - posiada prosty i szybki sposób wysyłania utworów na mp3player (sortuje je w katalogach, np. /autor/album/utwór.mp3 (konfigurowalne), dzieki czemu w playerze nie są po rozrzucane) - podczas importowania utworów do kolekcji też sortuje je w katalogach zgodnych z informacjami o autorze (np. tych z ID3) Też miałem takie nastawienie do tego player''a kiedyś. Ale gdy wyszło nowe KDE z szybszym Qt to playerek bardzo przyzwoicie chodzi (razem z KDE, na P3 700MHz 384MB SDRAM używa sie wygodnie - engine xine)
Mam pytanie, po co zajmować się takim planktonem ? Przecież z góry wiadomo że to coś nic nie wnosi. Każdy kto popracował dłużej na linuksie wie że nie da się z niego zrobić windows, co najwyżej hybryde która ma głównie wygląd i kilka wad z niego zaczerpnietych. Potancjalny użytkownik i tak będzie musiał się nauczyć takich rzeczy jak uprawnienia, pakiety itp. Znacznie lepiej jest skupić się na usprawnieniu zarządzania typowymi rzeczami w linuksie niż upodabniać je do windows bo nie tędy droga. XMMS ? jego czas już dobiega końca. Za rok będą go instalować tylko posiadacze słabych komputerów.
Romanujan -> Owszem, XMMS jest juz zabytkiem i wyglada antycznie ale czego to on nie posiada a co maja inne programy? Odtwarza muzyke w praktycznie kazdym formacie, radzi sobie rowniez z odtwarzaniem strumieni czy plikow video. Z pomoca wtyczek mozna nim sterowac przy pomocy pilota, wyswietlac informacje o odgrywanych utworach (poprzez antyczne xosd), korzystac z wizualizacji, dodatkowych efektow itp, itd. W czym jest lepszy amarok? W uzyciu zasobow proceosra i pamnieci podczas odtwarzania i uaktualniania bazy danych? Dziekuje, wole jednak uzywac XMMSa, ktory mimo swojego wieku bardzo dobrze spelnia swoja role podobnie jak winamp dla okienek.
Zapomniałem dodać jeszcze, że strasznie badziewne to distro i popularności raczej nie zdobędzie - nawet gdyby było za darmo!
@mathias: "tez cos, ci twórcy LINUXA nie maja robic linuxa podobnego do windowsa, tylko LINUXA który obsłuzy bez pomocy linuxowego programu WINE wszystkie programy z zakonczeniem .EXE!!!!!!!!!!!!!!!!!!" 1. To nie Linux, tylko dystrybucja bazowana na jądrze Linux i komponentach GNU. Linux to tylko jądro! 2. problem nie tkwi w obsłudze plików exe. Wine bardzo dobrze radzi sobie z ładowniem binariów windowsowych do pamięci i z uruchamianiem ich (wykonywanie kodu). Problem binariów windowsowych polaga na użyciu biblioteki Windows API, nie kompatybilnej z żadnym standardem. Biblioteka ta jest zamknięta i wiele szczegółów implementacyjnych trzeba zgadywać. Właśnie WINE to głównie implementacja Windows API i DirectX dla systemów zgodnych ze standardem POSIX i używających X Window, jako serwera okien. WINE jest pod rózne wersje UNIX''ów (Linux, Solaris, MacOSX, BSD). Narazie wine jest w fazie alpha więc nie moża wymagac od niego pełnej zgodności, ale celem projektu jest uzyskanie pełnej zgodności. Projekt ten bardzo szybko się rozwija i każde nowsze wydanie działa coraz lepiej (średnio nowa wersja wychodzi 2 razy na miesiąc). 3. Linux to całkiem inny system (inna architektura niż windows), który nie został zaprojektowany do uruchamiania programów z windows! Dla linuxa istnieje cała masa oprogramowania, które zastępuje funkcje programów, do których jesteś przyzwyczajony na windowsie. Niestety nie do wszystkiego mozna znaleźć zamienniki, a największym problemem jest to, że firmy nie nie wydają wersji swojego softu dla Linuksa (wynika to częściowo a odmienności windows API i uzależnienia komercyjnego softu od niego - przepisywanie kosztuje też sporo).
LOL, Jeszcze czego, placic za ten shit, jak w necie jest pelno darmowych dystrybucji...
no, cóż, tytuł jest chyba wystarczająco jasny. Szkoda tylko, że artykuł nie kończy się na nim.
bez wine obsługi exe raczej nie da się zrobic bo to inny format binariów. ale można tak ustawić kernel aby system zachowywał się takby exe były normalnymi binariami ELF warto zainteresować sie katalogiem /proc/sys/fs/binfmt_misc ostatnio w KateOS widziałem jak to było zrobione, trzeba zarejestrować format exe a interperter ustawić jako wine i bedzie chodzić... pewnie programy w javie tez tak mozna ustawić pomijając oczywiście sens czegoś takiego... no ale jak ktoś chce mieć taki linuxowy windows to czemu nie.... skoro się da ja osobiście nie zamierzam takich wynalazków stosować wole normalne distra jak slackware czy debian a nie jakieś "wyroby linuxopodobne"
"XMMS-a, który stał się niejako standardem wśród POSIX-owych odtwarzaczy plików audio". XMMS standardem? Mam badzieję, że to pomyłka - używa antycznych wersji bibliotek GTK i GLIB, a jego funkcjonalność jest... no cóż, powiedzmy sobie szczerze, WinAmp którego XMMS jest klonem to przeżytek nie dorastający programom typu Amarok do pięt... "Z zupełnie niezrozumiałych dla nas przyczyn system obsługuje pliki MP3 i jednocześnie nie potrafi wyświetlić animacji flash". Autorowi artykułu gratuluję obeznania z Linuksem. Niestety, jedyna implementacja flasha dla Linuksa, która (mniej więcej) działa to zamknięta implementacja Macromedii - używająca antycznego już w tej chwili OSSa, który lada moment zniknie z jądra (dobrze, że ALSA ma emulację - ale wiecznie ona utrzymywana nie będzie, poza tym program grający przez OSS skutecznie blokuje innym dostęp do karty dźwiekowej, co w dobie zbliżających się rozwiązać typu Phonon jest... no, wiadomo co się dzieje), działająca ponadto tylko na architekturze x86 (a ja np. używam już x86_64). Z MP3 nie ma takich problemów, są dobre, open-sourcowe kodeki - np. libmad... Mathias->Nic nie rozumiesz... Zainteresuj się systemem ReactOS, bo obawiam się, że do funkcjonalności której oczekujesz twórcy Linuksa ręki raczej nie przyłożą :)
tez cos, ci twórcy LINUXA nie maja robic linuxa podobnego do windowsa, tylko LINUXA który obsłuzy bez pomocy linuxowego programu WINE wszystkie programy z zakonczeniem .EXE!!!!!!!!!!!!!!!!!! po co sie ludzie męczą nad grafiką linuxa podobną do windowsa??!! gdyby wreszcie wprowadzili do linuxa mozliwosc odczytywania wszystkich progsów o koncówce: .EXE to wszyscy ludzie od razu by przeszli na linuxa!!
hehe prawie robi wielką różnicę. Jedyny powód takiego zainteresowania tym distrem to nazwa i to, że DesktopLinux o nim napisał z okazji zapoczątkowania angielskiego wsparcia tego distra. Parę dni temu na Distrowatch to było nawet wyżej niż Ubuntu (w tygodniowym zestawieniu oczywiście). Poza tym jak autor napisał to nic specjalnego to distro nie ma. Co do mp3 to mogą je umieścić na tej samej zasadzie co Flasha jeśli skorzystają z RealPlayera czy HelixBanshee.
o fuj, ale lamersko wyglada..
Nie, nie chodzi o to ze "jest zle"... powodem zdziwienia autora zapewne byla obecnosc kodeka mp3... ktoreog ze wzgledu na niezgodnosc z licencja GPL wiekszosc dystrybucji nie dostarcza... na swoich plytkach instalacyjnych...
PRzepraszam, sformułowanie było niejasne. Jest dla mnie niezrozumiałe, ze jeden i ten sam system _może_ obsłużyć flasha, a _nie może_ - MP3. Nie widzę w tym logiki, a co najwyżej zaniedbanie. /Ł

