cena wytłoczenia jednej płyty CD wraz z pełnokolorowym nadrukiem i pełnym nagraniem muzycznym wynosi ok. 0,30 zł. (trzydzieści groszy). No to jak mają te biedne firmy nie sprzedawać płyt w sklepach po 50 - 80 zł ???
Zastanawiajace jest z jednej strony natychmiastowe dzialanie w przypadku udostepnienia 115MB danych przez kogos tam w porownaniu do niemoznosci uzyskania danych osobowych Pana, ktory z uporem maniaka przesiaduje na Czaterii w pokojach szkolnych. Dodam, ze jego IP znaja zarowno operatorzy, jak i jest widoczne w logach. Nie sadze, zeby ww Pan z Myslowic poszukiwal dzieci do adopcji, co latwo poznac po wypowiedziach. Coz, 115MB danych jest wazniejsze dla naszego systemu prawnego wspieranego przez RIAA i inne moralizujace firemki (dbajace tak naprawde tylko o wlasna kase) niz wyeliminowanie pedofilli. Co wiecej, mam wrazenie, ze ww Pan w przypadku opublikowania swoich filmikow w studiu nagraniowym dzialajacym legalnie np. w Malezji, moglby liczyc na ochrone ze strony RIAA :) A niby to to samo: udostepnienie danych umozliwiajacych wniesienie oskarzenia na podstawie numeru IP...
Chyba nie użytkownicy ''p2p'' są złodziejami, lecz ścigający ich producenci bubli medialnych. Muzyka, to nie przemysł muzyczny tylko coś co ''w duszy gra''. Jeśli więc dostanę z p2p kawałek muzyki, która mnie zachwyci, w jakości 128 kb/s - do posłuchania w tramwaju, (na przykład: polskie przeboje z domeny ''tk'' - wysp Tokelau), z pewnością będę chciał to zdobyć na normalnie rozpowszechnianym nośniku, z okładką, itd. I złodziejski moloch na moim piractwie zyska. Ostatnia sensacja na jednej z wrocławskich uczelni - administrator sieci (złapany przy okazji pościgu za bandytą, który miał w tornistrze nielegalne kredki), wystawił podobno 12 TB warez''a na sześciu serwerach. Przeliczyli mu to na DVD i oszacowali na ~500 tysięcy złotych. Arytmetyka diabła - nic na tych uczelnianych maszynach nie było, tylko jego pirackie zbiory? Akurat w to wierzę :-( - sam jestem administratorem kilku serwerów. Do każdego niemal serwera administratorów jest kilku. Stąd też: aresztować powinni serwery, bo będzie dla podatników taniej - jeść nie muszą, włączone nie muszą być, nie uciekną... Ale wykrywalność im skoczyła. I co z tego? Jeśli strumień bitów nagrany na nośniku potrafi przekształcić w audio/video jakaś aplikacja, to można napisać aplikację, która przetworzy to do ''wymarzonego'' formatu. Moloch z kupą nie wygra, dopóki oburza polityką cenową. Niezależnie od tego, pozostaje duch przekory: ''nie o to chodzi by złowić króliczka...''. Trzymajmy się kupy :-))).
God says: share! so I support P2P :)
1. "tygodniowo sciaga sie 5mln plikow". smieszne i klamliwe, raczej wielokrotnie wiecej! 2. mysle, ze jest jedna wazna sprawa, ktorej nikt nie podejmuje, na prawde uwazam, ze to jest istotne, ale przemilczane: WARTOSC MERYTORYCZNA UDOSTEPNIANYCH MATERIALOW (filmu, muzyka). Musze przyznac, ze ostatnio NIC nie pobieram, nudza mnie kolejne FX'y, marna muzyka robiona na jedno kopyto i generalnie caly ten 'shit'. Nie rozumiem, po co sie tym zajmowac???!!! Nie ma co walczyc z tym pazernym systemem. Mysle, ze gdyby ludzie docenili wartosci pochodzace od nich samych a te najczesciej nie sa sprzedawane, bo machina reklamowa wciska towar niskiej jakosci, to deceniliby dzielenie sie tym. Caly pozostały chłam nie bylby w stanie zapracowac na "spawy" i przestal by byc oplacalny. slabo mi jak patrze na te wszystkie muzyczne gwiazdeczki-dojareczki. juz samo okreslenie PRZEMYSŁ MUZYCZNY, budzi dziwne odczucia. Walczyc jednak trzeba o prawo do tworzenia p2p, bo to BEZPOSREDNI KONTAKT miedzy ludzmi. Jesli ktos mi zakarze p2p, to wyjde na ulice z 'mołotovem'!
Aż 59 osób pozwanych! Na blisko 40 milionowy kraj, no naprawdę coś niesamowitego! Już się zaczynam bać...
Od kiedy bezinteresowne dzielenie się czymś jest czymś złym, a rządy pieniądza, terroryzowanie bliżnich, próby zniewolenia i działanie państwa w interesie mniejszości przeciw większości wbrew woli ogółu jest czymś dobrym. W katolickim kraju o doświadczeniach Polski organizacje takie jak ZPAV winny być nielegalne, ich członkowie osadzani w więzieniach (jednostki niezdolne do kompromisowego współżycia z resztą społeczeństwa wg norm powszecznie akceptowanych winny być izolowane, eliminowane z życia społecznego - istota prawa karnego i prawa wogule), a udział w wspólnotach typu p2p winien być nobilitujący.
Od kiedy bezinteresowne dzielenie się czymś jest czymś złym, a przeliczanie wszystkiego na pieniądze i terroryzowanie bliźnich oraz reprezentowanie przez państwo interesów mniejszości kosztem większości jest czymś dobrym? Wkatolickim kraju o naszej historii organizacje takie jak ZPAV winny być nielegalne, piętnowane, a ich członkowie ścigani i osadzani w więzieniach (skoro ktoś nie umie i nie chce w zgodzie współżyć ze społeczeństwem należy go izolować - fundament prawa karnego)
Sprawdziłem - już teraz wiele działań ZPAV nosi znamiona przestępstwa. Można domniemać, że mamy doczynienia ze zorganizowanym związkiem przestępczym.
Proponuje incjatywe ustawodawczą legalizującą p2p, a delegalizującą tzw 'Stowarzyszenia Twurców i Wydawców Audio Video'. Na początek zgłoszenie popełnienia przestępstwa przez policjantów odbierających 'blachy'. Czynność ta łamie polskie prawo antykorupcyjne.
Generalnie wkurzony jestem... Gdzie możliwość dostępu do kultury??? A poza tym mam sporo znajomych policjantów którzy sami ściągają i udostępniają i korzystają z piratów...
I k*&^$wa TOTUS TUS ;/
Niemaja sie k****wy mendy czego czepić!!?? niemaja z czego pieniedzy ssać?? niech k*****wa zorganizuja jakis rząd normalny, jakby najnowsze gry kosztowaly MAX 50 zł a przewaznie 30 zł oni by zarabiali na polakach miliony, bo zdecydowana wiekszosc polakow posiada komputery a ze musimy kraść... to tylko dlatego ze za gre zapłace tyle ile babcia k**** dostaje renty... p********** p*** niemaja z czego ssać?? nie sie k**** zajmia przestepcami ktorzy prawdziwe przestepstwa popełniaja, a k**** w polsce zamkna cie za 3 mp3 i filmy nielegalne a czlowieka ktory zabił czlowieka jeszcze poglaszacza po jajkach... NIEWIERZE ŻEBY POLICJANCI LUB ICH SYNOWIE NIEMIELI JAKIEGOS FILMU, GRY ALBO MUZYKI PIRACKIEJ... NIEMA TAKIEJ Z********* MOZLIWOSCI !!!! JAK MNIE TEN TEMAT WQRWIA... Jak do mnie przyjda pierwsze to ja ich poczestuje ch***** moim nakazem ;] nakaz s******** w podskokach w majtach po gwozdziach ;] zebym sobie nawet dysk mial w d*** wsadzić za ch*** a nieznajda na mnie nic... bo w ostetecznosci zanim wezma w****** pałką w moj dysk ;] komentarz edytowany przez moderatora
LUDZIE....Ludziska...UWAGA !!!! Nastepny krok to poscigi POLICJI na wniosek producenta za wlascicielami narzedzi , ktorzy lekkomyslnie pozyczyli, udostepnili swoje kombinerki,mlotek,pile itp swojemu sasiadowi, pomimo ze nie ukradli tych narzedzi..kupili formalnie za wlasne zlotowki... Pozdrawiam z Vancouver... PS. Slyszalem,ze producenci na wniosek korporacji zaczynaja instalacje podsluchow i slotow do kart kredytowych w sprzedawanych lozkach malzenskich... KROTKO.... zaplacisz (uiscisz oplate) bedziesz mogl uzywac...
Pozdrawiam i goraco pragne zwrocic uwage na prawdziwy powod jakim sie kieruja wytwornie plyt i podobne koncerny w walce(zawzietej) z P2P. W momencie gdy przy pomocy internetu oraz programow do swobodnej wymiany muzyki, ludzie zwiekszyli swoje zainteresowanie w POSZUKIWANIU.Zaczeli natrafiac na NOWYCH malo znanych TWORCOW przewyzszajacych niejednokrotnie setki razy mierne "osobistosci" z muzycznego biznesu.Ci ktorzy ZARABIAJA MILIONY na produkcji a nie TWORCY wpadli w panike,ze nie sa juz w stanie KIEROWAC gustami odbiorcow i traca zainwestowana kase i milionowe zyski ,nie z powodu nielegalnych kopi lecz MALEGO ZAINTERESOWANIA BUBLAMI. SAMI WIECIE ILE WYPUSZCZA SIE DYSKOW Z MUZYKA KTORA JEST POWIELANA PRZEZ WYTWORNIE I ZAWSZE WRACA DO NAS JAK BUMERANG GDYZ KONCERNY NIE PLACA JUZ AUTOROM.WCISKAJA JUZ TO SETKI RAZY za cene ktora nigdy nie maleje.Tak samo jakosc plyt jest coraz gorsza.USUNIETO OZNAKOWANIA PLYT OKRESLAJACE SPOSOB NAGRANIA PLYTY. Juz malo kto wie co oznaczaja symbole : AAD - ADD i DDD A CENY TYCH PLYT SA TAKIE SAME. Zwroccie uwage na to,ze wiele produktow wydaja z miernym pseudo stereo....robia co chca za nasza kase i jeszcze dra morde,ze nie kupujemy !!!!!! LUDZIE PRZESTANCIE KUPOWAC WOGOLE !!! NIECH LECA NA PYSK >>NIECH BANKRUTUJA JEDEN ZA DRUGIM !!! Moze zaczna nas doceniac i liczyc sie z nami..... Osobiscie kupie i zaplace nawet wiecej jak wiem,ze moje grosze dotra do TWORCY i ,ze on wyda ta plyte w jak najlepszej jakosci by mi nia zaimponowac. DZIEKI P2P WYSZLO NA SWIATLO DZIENNE WIELU ZNAKOMITYCH TWORCOW KTORZY NIGDY BY SIE NIEPRZEBILI PRZEZ MASE KOMERCJALIZMU !!! Takim przykladem jest Dj. Tiesto,ktory nam wszystkim podziekowal na otwarciu olimpiady w Grecji. Niech zyje P2P ... Partner Tu Partner i dobrym przykladem jest tez historia stronki TORRENT PirateBay. Zrobili oni swietny film o ich doswiadczeniach z policja,o P2P i o prawdziwej narodowej postawie ich krajowych wladz co do naciskow wielkich koncernow... oczywiscie wiecie jakich..USA... PAMIETAJCIE TAK NAPRAWDE TO CHCA NAS USTAWIC W OBORZE I KARMIC TYM CO IM SIE NAJBARDZIEJ OPLACA.OTUMANIC I KIEROWAC. To gorsze od KOMUNY, gdyz za jej czasow wyrabiano nam niechcacy odruch walki w poszukiwaniu czegos nowego.Teraz cicho chca nam wyprac mozg przy pomacy swiecidelek,zabawek itp..... Pozdrawiam z Vancouver B.C. Canada PS. Jezeli moj dziadek po pijaku ponagrywal sprosne piosenki i ja je mam na dysku w postaci MP3 , czy RIA wytoczy mi proces o udostepnianie ich na P2P dla innych.... CHYBA TAK BO ZAGRAZAJA..... THE BEATLES
Jeżeli by mieli wpasc do jakiego kolwiek nastolatka to by znalezli napewnoo z 5 gier pirackich!Nie którzy mówia tez ze oni chodza po domach i sprawdzaja legalnosc windowsa...:/ ale wszystko da sie zrobic:wykręcasz dysk chowasz go jak najbardziej i mówisz ze ci sie spalił i nic ci nie udowodnia !Mozna tez zaszyfrowac dane na np.50 liczb i policja zamiast szukac bandytów to bedzie sie męczyc zeby to hasło rozszyfrowac a i tak ci nic nie udowodnia! A teraz przykłada do czego jest przydatna policja: 3 lata temu ukradli mi samochód naszczescie sie znalazł bo stał w lesie.Ale POLICJA złodzieji nie znalazla chociarz miała duuuzo dowodów jakies 5 lat temu ta sama sytuacja sie zdazyła mojemu sasiadowi i tez złodzieji nie znaleziono WIEC wniosek z tego taki ze POLICJA nie umie łapac złodzieji i bandytów bo sie boji ze dostanie w ryj to zajmuje sie takimi sprawami jakchodzenie po domach i szukanie pirackich programów!!! A JAK DO MNIE PRZYJDA TO ICH POGONIE Z PAŁA:D Dysk wykrece i nic mi nie udowodnia!!!
Fascynuje mnie ograniczenie tych kretynów. Po 1, owszem jesli stac mnie na kompa, to stac mnie również na gry. Ale juz na 3dSudio Max mnie nie stac, tak samo na Photoshopa, czy 5 tys mp3 ktore mam na dysku. Wiec albo chcemy, zeby polacy sie rozwijali w dobrym kierunku, zeby osiagaliu cos w koncu. Zeby efekty kompuerowe w naszych filmach nie wygladaly jak te w Star Warsach sprzed lat 30. Wk***** mnie ten kraj niemiłosiernie i mam nadzieje ze ktos sie puknie w łeb w tym rządzie i da sobie spokoj. Kady moj kumpel ma jakis program p2p na kompie, kazdy cos udostepnia i kazdy sciaga. Wiec prosze, z czym tu walczyc?! Musieliby chyba odłączyć kompletnie internet w calej polsce, bo innej metody nie ma komentarz edytowany przez moderatora
A z tymi 115 megabajtami to przesada. Pewnie czlowiek sciagnal jakis album i udostepnial i ma sprawe. Za taka glupote napedzac maszyne biurokratyczna - BZDURA.
Nie do konca jest tak jak mowicie. Jesli stac cie na komputer na ktorym mozna pograc w nowe gierki to stac cie chyba i na gierke 1 na miesiac/dwa. Ceny gier sa w Polsce TANIE! 79-99 PLN kosztuja nowosci ktore na Zachodzie sa 2-3 razy drozsze. Gry połroczne- roczne kosztuja polowe tej kwoty (39-59). Wiec ten argument ze gry sa drogie jest do bani - chyba ze grasz w kilka/kilkanascie gier na miesiac - to gratuluje - pewnie nie masz czasu na nic innego poza graniem. Dla porownania ostatnio widzialem stary archiwalny Secret Service bodajze z roku 97 czy 98. Ceny gier wtedy kosztowaly na PC od 129-179 zlotych!!! A przeciez bylo to tyle lat temu - pieniadze w zwiazku z inflacja stracily troche na wartosci przez tyle lat - a i mniejsze zarobki wtedy byly.
ok gosciu ciekaw jestem ile zarabiasz bo ja malo, jesli dla ciebie 100 zl to malo, ale druga sprawa ja dalem 200 za gta iv oryginalna, to jest w cholere wiele , poza tym nawet jakbym zarabial 5tke na miesiac to 200 zl to bedzie dla mnie duzo wydac na gre. dla twojej informacji w anglii i irlandii ktore są o wiele bardziej rozwinietymi krajami od polski, i daj bog zeby za naszego zycia, bo nie mowie ze teraz polska je doscigla. moze jak ten rzad zejdzie ze sceny gry muzyka i filmy sa tanie , nowy film potrafi kosztowac 4,5 funta. film sprzed paru miesiecy 1,50.
widze, ze gonimy europe gdzie tylko sie da. ale nie wszystko co zachodnie pasuje do naszych warunkow... PiS (P****** i S*****) komentarz edytowany przez moderatora
"snake" dodaj że cenny gier, filmów, muzy są takie same jak za granicą a często nawet wyższe, do tego duża liczba filmów jest unas nie dostępna. ps. mam ich tam gdzie słońce nie dochodzi ...
po pierwsze to to że jestesmy jednym z najbiedniejszych krajów w europie a mamy najdroższy internet, paliwi kture doruwnuje cenami jak na zachodzie(Niemczech)a zarabiamy wedłuk nich jak szmaciaże za przeproszeniem
brawo dla artka zato że powiedział ze polska to bagno kture nigdy nie wyschnie !! kiedy zamiast żąd myslec co zrobic zeby ludziom bylo lepiej to jeszcze zajmuje się pierdołami. niech lepiej zajmą się drogami bo wyglądają naj gożej w europie
Ja moge z checia kupowac orginaly,ale nich beda takie ceny jak za granica.Np.w Irlandi plytka kosztuje 20 euro kupilem 5.ale oni min na godz maja 7euro wiec 3 godz pracy.A u nas min.4 zl/godz razy 3 jak za granica.Wiec orginal powinien kosztowac 12zl MAX
w Stalowej Woli już byli: http://www.pp-international.net/forum/viewtopic.php?t=513
moim zdanie jest to zblaznienie sie policji i wszystkich instytucji ktore biora w tym udzial. przeciez zamiast zajmowac sie takimi glupotami typu p2p powinni łapać przestepców handlarzy narkotyków a nie zwyklymi ludzmi ktorzy od czasu do czasu sciagnal sobie cos. moim zdaniem jest tak dlatego ze policja jest bezradna wobec huliganstwa gdzyz nie pojdzie nikogo uspokoic bo po prostu sie boi co tu duzo mowic na jakiejs rozrubie moze dostac a tak zwykla osoba jej nic nie zrobi!!taka jest prawda :((
@artek sam jesteś debil i nawet nie wiesz jakie masz obywatelstwo. Debilu.
The_dark > to z policją to w sumei racja... Ja ZA DNIA dostanie wpier.... za telefon a wieczorkiem jak mnie pozszywaja wbije mi policja do domu i aresztuja bo zachciało mi sie cos zgrac z EMula.....
Nie wiem dlaczego w Naszym kraju policja zajmuje się takimi pierdołami. Widziałem w tv reportaż o p2p i krótki wywiad z gościami ze ZPAV. Śmieszne było to, co powiedział jeden z tych mężczyzn. Powiedział, że wydali płytę znanego polskiego muzyka (oczywiście nazwiska nie podał), nad którą ów muzyk pracował 7 miesięcy i płyta sprzedała się w "zaledwie" 2000 egzemplarzy. Może w takim przypadku należy zainteresować się tym, czy ludzie oczekują tej płyty? Może trzeba najpierw zbadać rynek, albo zrobić cokolwiek. Ale oczywiście zawsze najłatwiej zwalić na p2p. Poza tym nie rozumiem ludzie ze ZPAV, przecież jeśli ktoś ceni danego muzyka, czy reżysera to i tak pójdzie do sklepu i płytę kupi...przynajmniej ja tak robię. I kiedy wreszcie policja zajmie się rzeczami o wiele ważniejszymi?! Np. łapaniem handlarzy narkotyków, albo chociażby patrolowaniem ulic polskich miast po zmroku? W Polsce jest o wiele więcej do robienia niż ściaganie ludzi korzystających z p2p czy szperaniem w kolejnych nikomu nie potrzebnych teczkach.
Coz... do tej pory sciagalem sobie pliki z osiolka, jednak widze ze bede musial nielegalnie podpiac sie do pobliskiej sieci wifi. najwyzej za mnie ktos inny dostanie... mi do domu nie wejdą :)
W USA postrzega się czynnik państwowy jako przeszkadzajacy ludziom.Nie ma czegoś takiego jak władza od Boga.Orwelowskie koncepcje się produkują,ale warto zwrócic uwagę,że użytkownicy są tak niedoinformowani,że nie wiedzą o swoich prawach,mało tego,dywersyjnie wmawia się im,że ich nie mają.Wątpliwości budzą ciągłe zaostrzenia przepisów i zmiany w prawie-wszelka zmiana powinna by wyjątkiem uzasadnionym,nie regulą.Te "prawa" są z księżyca i to prędzej czy później upadnie.Ludzie mają prawo do informacji i kontaktów,a nie dezinformacji i izolacji.
Było tu pytanie o prawo, źródłem prawa jest Konstytucja, a w Konstytucji artykuł 54 jest "Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji." Czyli wolno pozyskiwać i rozpowszechniać informacje. Prawo które tego zakazuje lub ogranicza jest sprzeczne z Konstytucją.
Oki /17.10.06/ napisał że o 7 rano zapukała do niego policja , pozbył sie 2 kompów , czeka na zarzuty .W latach 80 - tych tez o 7 rano zapukała do mnie esbecja , szukali jakiejś radiostacji , nie znalezli ,ale bałagan zostawili taki że przez 4 dni nie byłem w stanie tego posprzątac .To brzmi jak żart ale żartem nie jest . Dziś ograniczają nam korzystanie z internetu , jutro nie wolno będzie oglądac TVN-u , potem niektóre tytuły gazetowe przejdą do drugiego obiegu ... Demokracja w Polsce sie skończyła gdy "bracia" objęli rządy .Dobiegam 50-tki , dziś dokonałem swoistego seppuku , usunąłem osiołka , zaprzestałem korzystania z P2p - chociaż tak naprawde wymieniałem się plikami filmów i seriali , których nie obejrzałem w tvp najczęściej z braku czasu / przecież ramówka telewizyjna nie może nam dyktowac rozkładu codziennych zajęc / . Moi "znajomi" z osiołka robili to samo . Dzięki P2P udało mi się ponownie obejrzec kilka filmów z lat 60 , i kilka seriali , którymi wtedy się emocjonowałem .Dokonałem tego świadomie na znak protestu przeciw łamaniu demokracji w Polsce .Uważam , że działania pana Staszewskiego są działaniami politycznymi, wszystko robimy aby się przypodobac Ameryce . Niedługo w Iraku i Afganistanie zabraknie Amerykanów ale Polacy zostaną aby " bracia " mogli się czymś wykazac . Na koniec ważna uwaga . Uważam , że wystarczyłoby wprowadzic w Polsce 20 procentowy podatek dla użytkowników P2P i sciągac go systematycznie od operatorów internetu aby potem producenci mieli na chleb . Może wtedy i pan Staszewski mógł sie czyms wykazac i resztki wolności internetowej by sie ostały - demokracja by nie ucierpiała a internauci nie musieli by przechodzic do podziemia
trzeba się z polski jak najszybciej ewakółować , co jeden debil to lebszy i każdy wymyśla coś nowego , byle by za to dostał kase . Dobrze że mam obywatelstwo Austryjackie :)
Grzesiek23 - chciał bym żeby to była prawda , ale nie zamierzam ryzykować . A co do abonamentu to będzie jakiś jeszcze jeden podatek za pobieranie ogólnie czy tylko P2P ? , niedość że płaci się podateg za płyty to jeszcze chcą za pobieranie ? Z godził bym się na ten podatek z P2P pod warunkiem że jak pobiorę np. jakiś film , to będę bezpieczny i mi nikt nic nie zrobi. Bo poco płącić za coś co nie mogę korzystać ? . A czemu mam płacić podatek jeżeli z P2P pobieram legalne żeczy np. Dystrybucje Linux a ? Polska to jest chory kraj .
Nie mają się czego bać osoby które jedynie ściągają to co jest już dostępne w sieci między innymi za pomocą portali umieszczającymi linki do plików muzycznych, flimowych itp. Ścigane jest wprowadzanie do sieci utworów róznego typu bez zgody autorów tj: właśnie piractwo. ZPAV monitoruje jedynie sieć mając na uwadze ludzi wprowadzających do obiegu nielegalnie dzieła chronione prawem autorskim. Samo ściąganie nie można uznać za coś nielegalnego zwłaszcza gdy dokonuje się tego na własny użytek: można mieć np film czy muzykę tego typu wypaloną na płycie to też nie jest zabronione.Udostępnianiem nie jest również fakt że podczas ściągania utworu obojętnie jakiego ktoś pobiera go równocześnie od ciebie bowiem nie dysponujesz w pełni dziełem w rozumieniu prawa autorskiego- wprowadzanie jedynie z zewnątrz "utworów" do sieci jest zabronione - nie można rozpowszechniać tego co już znajduje się w powszechnym obiegu. Na koniec prawo autorskie w najbliższym czasie zostanie znowelizowane projekt ustawy przeszedł już przez pierwsze czytanie i z tego co wiadomo jest w nim zapis dotyczący abonamentu za ściąganie z sieci!
znając polskie realia to zpav nie będzie oskarżany i będzie funkcjonował , a partia piratów nic nie zdziała bo nie ma takiej możliwości prawnej , bo jest nie zarejestrowana ( bo nie ma podpisów ) :)
JAC: Jak mozesz to podaj mi przepis ktory mowi ze jak telewizor jest sprawny to mozesz go oddac kiedy chcesz?? Sprzedawca moze Ci go przyjac, ale to jest tylko i wylacznie jego dobra wola. Tak jest ze wszystkimi produktami. Zrezygnowac mozesz tylko i wylacznie w ciagu 10 dni z transakcji przprowadzanych na odległość.
odnosnie szyfrowania danych - prawda jest taka ze moga zamknac cie za utrudnianie śledztwa :(
Irko - Bardzo słuszny komentarz. W dalszej perspektywie właśnie takie rzeczy będą się dziać.Dobrze, że są organizajcje,które walczą o prawa obywatelskie chociaż lobbing jest potężny. Konsument jest zmuszany do akceptowania "chorych" rozwiązań.Pojedyńcze przesłuchanie utworu.To ja to pierdziele i wolę posłuchac radia. Jest mnóstwo rozgłośni tematycznych gdzie leca fajne kawałki.Myślę że nie jest tak że ludzie kupią wszystko jak nie będzie wyboru. Część ludzi to oleje jeśli przesadzą z DRM i w rezultacie zyski zamiast większych będa mniejsze.Poza tym w ramch konkurencji na pewno znajdzą się firmy które będą oferować brak DRM.Kwestia durga to czy ludzie będą chcieli wydawać tyle na rozrywkę.Nie zapominajmy że te ich straty są szacunkowe.Część ludzi po prostu nie będzie korzystać z rozrywki płatnej i już.Założe się, że dużą część pirackich kopi tego co macie w kompie nigdy byście nie kupili.Dobry film można nieraz obejrzeć w telewizji.Ja tak robię.Mało ludzi będzie oglądać po klika filmów na tydzień jak będzą musieli za nie płacić i tu się ich szacunki nie sprawdzą. Z muzą jest to samo. Mnóśtwo ludzi sciąga kupe rzeczy których nigdy by nie kupili.Przyznajcie szczerze czy tak nie jest?
Znacie jakieś ciekawe i funkcjonalne anonimowe programy i sieci p2p ? I jakiś szerszy opis czym jest Darknet, bo ten na wikipedii trochę skromny
A ja mam to wszystko w głębokim poważaniu... Nie mam czasu na słuchanie muzyki, poza tym zbyt ciężko pracuję by przepłacać za przereklamowane "kawałki", na których taki czy inny cwaniaczek chce zarobić fortunę w ciągu miesiąca, wykupując od artystów prawa autorskie. Jak chcę czegoś koniecznie posłuchać to włączam radyjko, chcę mp3 to wchodzę na stronkę, gdzie artyści sami się promują i skąd można legalnie pobrać co kto lubi ;-) ...np. http://www.jamendo.com/pl/ wystarczy się za darmo zarejestrować by mieć pełny dostęp...
Otóz to ,cena CDAudio. Mam w swojej kolekcji pare płyt kupionych w sklepie. Gdyby kosztowały więcej pewnie bym ich nie kupił. A tak za 16-24 zł mam kilka dobrych płyt, które chętnie kupiłem. A zdażył też się unikat w skali europejskiej za 9,99 w Media :)) Tez kupiłem
Najwyższy czas, żeby policja/sądy zaczęły się zajmować poważnymi rzeczami a nie bzdetami typu 120 giga empetrójek na dysku u jakiegoś studenta. Niedługo przy kupnie nagrywarki będzie się trzeba rejestrować na policji. Przy tych cenach z kosmosu nie należy się spodziewać, że ludziska się zlękną i masowo zaczną kupować oryginały. Czy tak ciężko pojąć, że wszystkie zakazy, blokady i inne szykany zawsze odnoszą odwrotny skutek? Nie lepiej obniżyć cenę, do powiedzmy 20 złotych zamiast 70? Nie będzie sie opłacało zostawiać włączonego kompa na noc, żeby się coś "zassało". Takie jest moje zdanie. Ale firmy fonograficzne nie chcą rezygnować z ogromnych zysków. Dlatego tę walkę już przegrały. Wcale mi ich nie żal, ponieważ pazerny zawsze traci podwójnie
Taka nagonka dokoła, a aplikacje do anonimowego pobierania jak np. Mute nie są za bardzo popularne. Dziwne.
Najbardziej mnie rozśmiesza w tych wszystkich kampaniach hasło, że: "najbardziej tracą autorzy". Obłuda z tego bije. Najwięcej kasiorki na muzyce i filmach zarabiają dystrybutorzy i pośrednicy. Gdyby autorzy wydawali na swoich stronach swoją muzykę powinna ona być o niebo tańsza. Poza tym nie lepiej jest obniżyć ceny płyt i legalnych mp3 niż trudzić się aby złapać pirata? Skoro ludzie piracą tzn. że się nie godzą na takie ceny utworów a nie robią to dla samej idei.
"Oni maja troche rozumu w glowie, nawet jak dane skasujesz z dysku mozna je odzyskac. Kiedys przypadkiem zly katalog skasowal, wystarczy zainstalowac program do odzyskiwania danych." Jasne, że można, ale tylko po jednorazowym sformatowaniu dysku. Jeśli twardziel przeszedł wielopoziomowe formatowanie to się mogą pocałować :D
Tak tylko jesli juz skasujesz dane z dysku nawet jak miales tam milion mp3 to nie ma znaczenia czy mozna to odzyskac czy tez nie bo na tej podstawie nikt nic Ci nie zrobi! Po 2 trzeba umiec tak kasowac dane aby nie dalo sie ich odzyskac, a to nie wymaga wielkiego wysilku. Po 3 - wlasnie mozna szyfrowac pliki rarem i zalozyc haslo np 30znakowe ze wszystkich mozliwych znakow. I co wtedy, ano moga je rozszyfrowac ale musuiieliby wszystkie superkomputery przeznaczyc do otwarcia jednego glupiego pliku i predzej bys osiwial niz poznaliby haslo:) Po 4 zawsze mozna zastosowac jeden z programow do calkowitego szyfrowania zawartosci dysku od momentu startu systemu n ahaslo po jego zamkniecie. Niektore sa tak dobre, ze raczej marne szanse aby ktokolwiek nie znajac hasla cokolwiek z takiego HDD odczytal:)
#Jerzy chlopie na proxy nie pociagniesz :D sa takie opcje w kazdym programie p2p ale spruboj sie polaczyc i sciagac - TO SIE TAK NIE DA , wogole sa odrzucane i resetowane takie polaczenia ,sprobuj a pozniej pisz ,gdyby to dzialalo to kazdy zasysalby via proxy. To co masz na dysku nikogo za bardzo nie obchodzi bo licza sie logi ktore maja ..czyli jest podkazane czarno na boialym w jakim czaise w jaki dzien i o jakiej godzinie co udostepniales ,jest twoj IP i operator znajac czas skojarzy ten IP z twoim nazwisiem.A jak przyjda panowie policjanci to to czy masz na dysku 1000MP3 czy 50 nie ma zadnego znaczenia bo podstawa beda logi organizacji ktora cie namierzyla jak udostepniales filmy czy mptrojki :D:D
@Jerzy Oni maja troche rozumu w glowie, nawet jak dane skasujesz z dysku mozna je odzyskac. Kiedys przypadkiem zly katalog skasowal, wystarczy zainstalowac program do odzyskiwania danych. Co do p2p mozna by przesylac pliki spakowane rarem na haslo z zaszyfrowana nazwa pliku. Jak by Ci udowodnili ze sciagasz mp3 skoro plik jest spakowany na haselko :)
a wystarczy użyć jakiegoś azjatyckiego anonimowego serwera proxy i niby jak cię namierzą? albo dobrze zaszyfrować folder z mp3, odszyfrowując przy uruchomieniu klienta p2p. a jak ci zrobią rewizję to powiesz że nie pamiętasz hasła i niech się głupki głowią!
Was wszystkich pozamykają :) cała polska idzie siedzieć
sprzydała by się jakaś sieć P2P z legalnymi grami do kupowania . Bez płyt , tylko same obrazy , gry były by w tedy dużo tańsze . Wolę zapłacić za coś legalnego , przez intrnet i mieć odrazu grę do grania , legalną,a nie chodzić po sklepach płacić za dojazd pociągi , szukacz , a zwłaszcza że poruszaniem sie mam problem . Dobrze było by aby ktoś nad tym pomyślał . Wszystko da się zrobić , tylko trzeba chcieć .
ja powiem tak moze niech najpierw pujdą tam skąd to wszystko wychodzi bo jezeli pokasuja te źródła wyjsciowe to z czasem i skończy sie pobieranie i przesyłanie no moze nie całkiem ale w wiekszym stopniu niebędzie tak jak jest teraz bo czepiac sie ludzi to każdy głupi potrafi a jak zaczna wysyłac te pozwy to chyba prawe cała polska stanie przed tym sądem i chyba a jak przegraja kilka spraw na kilkdzięsiąt tyś. zł. to im sie odechce czepiac zwykłych ludzi. Bo zaczynaja jak RIAA która tak walczyła i kilka razy przegrała kilka spraw na kilkanascie mil. dolarów i siadła na d***e a teraz zaczyna w innych krajach swoja krucjiate ze zwykłymi ludzmi. komentarz edytowany przez moderatora
Co się porobiło.. niedługo to za demo będzie się płacić, a jak nie zapłacisz - to straszenie pozwem sądowym. Tak mnie zastanawia co im da to, że złapią 1,10,100 czy nawet 1000 osób udostępniających pliki mp3 w necie. Skoro takich osób są miliony? I co to za piractwo? Udostępniając w necie 115MB mp3, ile to jest? Jedna płyta? Może 2.. A na giełdach i bazarach płyty leżą w kartonach czy innych pudłach, a tego nikt nie widzi. To jest chyba piractwo?:/ Szkoda słów na to. ZPAV czy RIAA nie ograniczą tak piractwa, jedynie je spotęgują:/
@Mariusz Widze ze strasznie odjechales z ta swoja ekonomia i abstrahujesz od punktu odniesienia:D Nie chodzi o to ze sami siebie okradamy, chodzi o to ze wielkie koncerny przegapily zmiany i teraz na nie raguja w sposob najglupszy z mozliwych -s ciganiem "zlodziei". Zauwaz ze wiekszosc owych okropnych "zbrodniarzy" mowi jedno: "dajcie nam tani dostep do muzyki i filmow, a chetnie kupimy..." Tymczasem oni zamiast zainwestowac pieniadze (bardzo zreszta niewielkie) w nowa siec dystrybucji (internet) wola utrzymywac tradycyjna dystrybucje, podniesc ceny, wytoczyc kilka procesow i plakac ze okrada sie artystow... Owszem, okrada sie, ale jedynym zlodziejem sa wytwornie - nieudolne i pazerne. Zadziwiajaca jest ich bezwladnosc umyslowa...
I teraz niech udowodnią tym niby złapanym piratom: co udostępniali i komu. I że akurat udostępniali w danej chwili utwór chroniony prawem autorskim a nie np. darmową dystrybucję Linuxa. To, że ktoś ma na dysku pirackie oprogramowanie nie dowodzi, że je rozpowszechiał... sorry Winetou... Moim zdaniem inteligentny pirat się wyłga bo znając naszych ścigantów nie będą w stanie udowodnić, że akurat X udostępniał utwór chroniony prawem autorskim.
Na TVN w czoraj mówili że już nawet nie można pobierać z P2P na własny użytek filmów . Niech mi ktos powie jak to jest naprawdę , bo jedni mówią że można ,a w telewizji mówią że nie można . Pytałem się panów z policji , to oni mi powiedzieli że na własny użytek mogę pobierać filmy , Niech mi ktoś powie jak to jest naprawdę bo niewiem już . A co robią te niby wpartie piratów , jak w polsce zaczyna źle siędziać ? . Oni nic nie robią , pochowali się . Niech mi ktoś odpowie jak to jest z tym wszystkim , bo już nie rozumiem .
Te korporacje Bedą toczyć wieczną walkę z sieciami P2P ale tego się nie da wygrać. Piractwo zawsze będzie bo oferuje ten sam towar tylko że po lepszej cenie(czyli żadnej). I historia nas tego nauczyła że jak ktoś sprytny to znajdzie sposób, chodzby likwidowali całe sieci, dużych, średnich, czy małych "udostępniaczy" "towaru" to i tak powstaną następni. To przypomina mi opowieści z lat kiedy działała komuna. Ludzie chcieli mieć rzeczy z zachodu, a betony nam i kolegom z socjalistycznych państw zabraniały. Raz natknołem się na artykół o grupie melomanów z NRD którzy przez 5 lat mieli własną stacje radiową z zachodnimi nutami w latach 60-70 nigdy ich nie złapali, a do tego sami nagrywali składanki. To prawda bo muj dziadek ma taką na strychu. Zresztą o czym wogóle tu mówić przy tak chaotychnym prawie polskim, zawsze się coś wymyśli. A ten "rekordziśta" rekordziśta poprostu miał pecha.On tylko udostępniał. Piraci to "sprzedają" towary na straganach spod lady. I co ciekawe dłurzej się trzymają niż udostępniacze z nata.
Mariusz Ty z kolei cały czas widzisz tylko akcje i fundusze. Czy uważasz że wycięcie P2P załatwi sprawę i Twoja firma osiągnie sukces a ty będziesz milonerem? Nie, będzie inaczej. Jeżeli ludzie będą mieli do wyboru albo obejrzeć "Krwawą siekierę 8" albo nic, to wybiorą nic. I dalej nie będziesz milionerem. Zauważ że jeśli film jest dobry, to ludzie chętnie pójdą do kina lub kupią DVD. Problemem jest to że poziom produkcji spadł na pyski (zarówno jeśli idzie o muzykę lub filmy), w związku z tym spadła sprzedaż. Trzeba więc znaleźć winnych. Całe szczęście że trafili się piraci, bo w przeciwnym razie znowu winni byliby żydzi lub cykliści.
Taki mój komentarz - za 3 grosze :) Tak właśnie powoli tworzy nam się nowy korporacyjny system totalitarny, coraz bardziej agresywny i zachłanny na nasze pieniądze konsumentów. Tak wojna już trwa ale nie między zwykłymi ludźmi konsumentami a koncernami - to są płotki. Cześć ludzi może i zakłamią, zastraszą i zawładną, ale wojna tak naprawde trwa z hakerami, crakerami, część może to i dla kasy robi, łamie te wszystki zabezpieczenia, jednak coraz więcej robi to dla idei, i będzie takich ludzi coraz więcej. I Wy tego molochy nie wygracie, wszystko jest łamane systemy satelitarne, konsole gier, pliki multimedialne, gry, programy - nadepnięto na ogon żmiji, i będzie teraz ciągle gryzł, straty wyliczone wydumane nie będą w milionach $ tylko w miliardach to tylko kwestia czasu. Sami tego chcieli
Ciekawe czy dożyję czasów, gdy rózne opłaty na organizacje typu ifpi riaa spav będa na tyle wysokie (z różnych tytułów), że ceny darmowych linuksów i komercyjnych windowsów będą w zasadzie zbliżone w sensie TCO (z powodu opłat przy instalacji + abonament miesięczny + każde użycie + zwyżki za wrażenia multimedialne + ...)?
Poza tym wlasnie wyczytalem, ze taki creative wycofuje ze swoich odtwarzaczy mp3 funkcje nagrywania radio (bo riaa tak chce). No przeciez niedlugo bedziemy sprawdzani pod katem zapamietania utworu - za duzo zapamietasz= czyszczenie pamieci. Przeceiz takie mp3 128 rozni sie od CDA i to bardzo. To tak jakbym zaczal spiewac arie operowa - byloby podobnie, a jednak inaczej. Niewolnictwo coraz blizej...
Kasa koncernow = lobbing i organizacje typu zpav czy riaa = dostosowanie prawa pod siebie. I to jest pewne. Bo majac sillne lobby mozna przepchnac wiele rzeczy. Chocby np ze plyte czy film mozna przesluchac/zobaczyc tylko raz. Za nastepne "razy" trzebaby zaplacic... To jest wojna. I zbiegiem czasu wielkie firmy pokonaja slabych. Ale trzeba to opozniac, bo niedlugo juz nic nie bedize mozna... nawet oddychac (przyslowiowo) bez placenia riaa czy zpav...
z tego co czytam to zabronione jest UDOSTEPNIANIE przez p2p a nie posiadanie i sciaganie....czyli jakis facet z ZPAV odpala swojego osiolka wpisuje jakies utwory sciaga i notuje pilnie IP i czas....no ok ale co oni zlapia i co udowodnia ze ktos udostepnial piec MP3???LOL naprawde smieszne - wysoki sadzie oto wielki przestepca on udostepnial w sieci internet trzy mp3 hehehe. Troche inaczej jeste w sieciach DC bo jak sie dostana na jakis hub to maja pelne info kto co ma i co udostepnia i tam juz to idzie w GB ,niemniej to troche smieszne jest zeby prokuratura ,sady i policja byli angazowani do scigania jakiejs 12 letniej dziewczynki ktora sobie sciaga z sieci Kate Ryan albo 13 latka pobierajacego batmana.Ludzie zal mi was....
Jac "I dlatego teraz najpierw najpierw wolę obejrzeć firm w wersji "pirackiej", a potem zastanowić się czy warto to kupić.............Natomiast nie nabiłem kasy innym, którzy cały budżet produktu wpakowali w kampanię marketingową." Jac, teraz probujesz dostosowac wlasna ideologie do faktow. A fakty sa takie, ze gdyby nie zabiegi marketingowe to nigdy bys nie uslyszal o tym filmie:) I w ten sposob nigdy bys nie chcial Go sciagnac:) Jezeli ktos chce widziec tylko jeden punkt widzenia nigdy nie zobaczy, ze wyprodukowanie filmu to tysiace osob zaangazowanych w dana produkcje. Nikt nie zauwazy, ze za wszystko trzeba zaplacic " nawet za planery" Nikt nie zauwazy, ze to jest "BIZNES", ktory jest tak powiazany, ze zarabia na tym nie tylko wytwornia, producenci, dystrybutorzy ale tez Pan kowalski poprez chocby gielde. Masz kupione akcje Sony? Jak piracisz MGM to sam sie okradasz. To chyba najprostrzy sposob by to wyjasnic. Jak twoj fundusz czesc kasy inwestuje w zagraniczne gieldy ( a przewaznie jest to rynek USA ) To nawet sam nie wiesz, ze sie okradasz. Koniec kropka. Chcecie darmowych, tanszych tresci? To moze zacznijmy od zachciewajek za role "Waszych" gwiazd? Czemu jedna osoba chce 30 milionow a druga dostaje kilkaset tysiecy? Mam nadzieje, ze chociaz jeden z Was dostrzeze, ze warto spojrzec na to " piractwo" nie co szerzej. Inaczej rozmowa zejdzie do granic "absurdu" tak jak to podalem z tymi zarobkami.
hehehehehe juz sie wszyscy boja...
No i tu się pojawia zaleta sieci p2p przynajmniej dla mnie i myślę, że wielu innych, którzy "piracą" aby stwierdzić czy warto daną pozycję kupić. Kilka lat temu ekspertów olśniło, że piractwo znacząco zwiększa popyt na legalne utwory, gry, oprogramowanie czy filmy. Fakt sporo ludzi piraci, bo żal im wydać kasę, albo nie stać ich na to, a inni, bo nie chcą znaleźć się w sytuacji kiedy mamieni podszeptami ładnych okładek czy ocen kolegów kupią utwór i się okaże, że dla nich subiektywnie to kicha niezmierna i co z tym dalej zrobić. Ja traktuję p2p jako zbiór darmowych próbek. Głównie dotyczy to oprogramowania, na licencję którego zgadzam się nie po przetestowaniu aplikacji, ale już po otwarciu pudełka (nie czytając jej uprzednio bo nie ma takiej szansy sic!).
Nie ma wymówek! Wydawcy muszą zrozumieć, że rządzić to sobie mogą własnymi stopami a nie tym jak ludzie wykorzystują internet w swoich domach.
Krotkie info: Zgodnie z prawem autorskim nie kupujesz programu, czy piosenki na wlasnosc a jedynie prawo do uzytkowania. Stad pojecie gwarancji, rekojmi, czy zwrotu nie istnieje - bo w przeciwienstwie do telewizora ktory kupiles (jest twoja wlasnoscia), program ani piosenka nie sa ! Sa zawsze wlasnoscia autora. To dla wyjasnienia czemu telewizor mozna zwrocic a piosenki nie. Stad i pozew moze miec charakter cywilny !
"Tylko w Polsce ZPAV skierował do sądu 59 kolejnych POZWÓW o naruszenie przepisów prawa autorskiego". Rozumiem że są to pozwy cywilne, a nie akty oskarżenia w postępowaniu karnym?Wiem, że dziennikarzom wszystko jedno, bo to dla wielu prawie to samo, ale..,,prawie" robi wielką różnicę;). Te sprawy moim skromnym zdaniem w ogóle nie powinny być ścigane karnie, bo polskie prawo karne nie posługuje się przy rozumieniu pojęcia poniesionej szkody ,,zarobkiem utraconym", a jedynie szkodą rzeczywistą.
Mariusz Ciekawy punkt widzenia. Bo jeżeli autor "wypożycza" mi prawa do utworu, to jak z zrezygnuję z tego prawa to mogę uzyskać zwrot choć części kosztów? Jeśli raz przesłucham płytę i stwierdzę że mi się nie podoba to nie mogę jej oddać ani, w świetle prawa'' sprzedać. Jeżeli kupię telewizor i mi się nie spodoba to mogę go w przeciągu kilku dni (może dłużej) odnieść do sklepu i muszą mi go przyjąć. Nie widzisz że występują wyraźne różnice w traktowaniu przez prawo tych produktów Podobnie jak ktoś zauważył z kinem. Kilka razy już siedziałem wściekły w kinie oglądając jakąś głupotę i nie mogłem wyjść w połowie filmu żądając zwrotu np. połowy biletu. I dlatego teraz najpierw najpierw wolę obejrzeć firm w wersji "pirackiej", a potem zastanowić się czy warto to kupić. Dorobiłem się w ten sposób sporej kolekcji oryginalnych filmów i kupno oryginału traktuję jako moje podziękowanie za zrobienie dobrego produktu. Natomiast nie nabiłem kasy innym, którzy cały budżet produktu wpakowali w kampanię marketingową. Natomiast co do programów i wyboru to nie masz racji. Małe frimy udostępniają zwykle wersję trial, lub coś podobnego. I jest możliwość zapoznania się z programem, choć zwykle nie ze wszystkimi jego możliwościami. Z dużymi firmami tak nie jest i tutaj zwykle trzeba najpierw kupić, a potem zastanawiać się jak zjeść tą żabę. Bo po otwarciu opakowaniu już go nie można oddać.
Witam szanowne gremium. Mam małe pytanko, a co z muzyką jaką nagrywam sobie z radia? Mam kartę radiową w PC i dobrej jakości sygnał, więc możliwość nagrania muzyki w przyzwoitej jakości istnieje. A zwłaszcza do formatu mp3 128 czyli takiej na jakiegoś „przenośniaka”. Więc moje radio mój zapłacony abonament, (może wyjdę na dziwaka, ale płacę), prawo nie zabrania mi nagrywania muzyki z radia bo inaczej magnetofony i magnetowidy byłby zakazane. Mam w PC setki mp3 przegranych ze starych kaset gromadzonych latami, nagranych jeszcze z Programu 3 polskiego radia (kasety zostały zutylizowane bo do niczego się już nie nadawały). I co jestem złodziejem? Hm skoro tak to może w ramach chęci życia w zgodzie z prawem zacznę kraść? Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Niejednokrotnie wypożyczałem film z wypożyczalni DVD i po przyniesieniu do domu byłem zmuszony do piractwa. Dlaczego pytacie ano prosta sprawa, nie mam i nie chcę mieć w domu odtwarzacza DVD, w zamian mam podłączony PC do TV i jest OK. przynajmniej dla mnie, ale nie do producentów płyt DVD, gdyż te wyświetlają komunikat, o niemożliwości odtworzenia tego dysku z powodu podłączenia mojego PC właśnie do telewizora. Na opakowaniu ŻADNEGO i wypożyczonych filmów tej informacji nie znalazłem. Wiecie jakie to WK........ . Takie zmuszanie do obejrzenia filmu w określony sposób jest durne. Do kogo mogę zaskarżyć producenta o zmuszanie mnie (mobing?) do kupna odtwarzacza DVD? Pozdrawiam.
ja tylko mogę dodać coś od muzyków z którymi rozmawiałem. na płytach nie zarabia nikt (prawie, poza gwiazdami :)). zwykli artyści często nawet nie dostają swojej kasy za płyty. zarabia się wyłącznie na koncertach. niestety taka jest prawda. dlatego nikt mi nie wmówi że tracą artyści. chyba tylko tacy, którzy mogą sobie pozwolić na dobrego prawnika i dają wywiady o "piractwie", które ich niby tak zniszczyło. jeśli artysta chce zarabiać na płytach musi je sam wydawać i jeszcze dobrze ułożyć się z dystrybucją, która też bierze spory "kawałek tortu". a tego prawie nikt nie robi. płyty z muzyką to promocja dla artysty (nie kanał dystrybucji muzyki). co do filmów: płyty DVD, kasety VHS to jest dodatkowy zysk dla producenta. tu jednak głównym zyskiem są dochody ze sprzedaży biletów. to za nie spłaca się film. inna sprawa, że wydając film na DVD, nie płaci się za promocję, bo film już się sam wypromował w kinach. okładki, dodatki(których często w polskich edycjach nie ma) to niskie koszty. czyli płyty to czysty zysk :).
Ja mam inny pomysł. Zróbmy dzień (może tydzień) bez kupowania i kopiowania CZEGOKOLWIEK. Gdyby tak się się stało w większości krajów może wtedy dotarłoby do koncernów że to nie sieci P2P są przyczyną ich strat.
A jeśli ktoś nie słucha tych hitów polskich czy zagranicznych a ma na kompie i udostępnia mp3 darmowe, promocyjne itp. To w jaki sposób RIAA czy inne organizacje mogą twierdzić że ktoś udostępnia materiały chronione prawem autorskim, jak to sprawdzą?
Jac To sa dwa rozne tematy. Autor nie sprzedaje Ci praw do utworu. Dlatego nie mozesz go odsprzedac, pozyczyc itp. On Ci go ( nie wiem jak to ujac ) "wypozycza". Nabywasz prawo do odsluchania danego materialu a nie stajesz sie jego wlscicielem. Co innego tak jak piszesz: jakosc "programu" ale chyba rozumiesz, ze masz wybor?:)
rozs?dek Chyba nie sadzisz, ze ktos wydaje np: 100 milionow dolarow na film z wlasnych pieniedzy?:) Tak to juz sie dzieje, ze koncowy film jest dzielem kilkunastu firm, kilku producentow itp. I wszystkie "wieksze" firmy sa notowane na gieldzie i tutaj jest zwiazek przyczynowo skutkowy do mojego przykladu obrazujacego jak to dziala. Nawet dystrybutor to firma ( o ile duza ), ktora jest notowana. Wszystkich laczy "Chciwosc!" Trzeba sobie to otwarcie powiedziec. Idziesz do funduszu, czy kupujesz akcje, chcesz zysku. I to jest OK. Ale nie mozna rownoczesnie krzyczec " pazernosc monopolistycznych koncernow" Bo wszyscy oczekujemy tego samego. Wiecej szmalu. No tak, pieniadze Zusu ida na budynki itp. Ale czesc zapewniam Cie trafia do skarbu panstwa:) A juz zapewne mala czesc wedruje sobie dalej :) Ale tutaj nie chodzi o same zusy podatki i inne dochodzy fiskalne. Wezmy normalne fundusze inwestycyjne. Jestesmy mloda gospodarka i dosyc jeszcze uposledzona ale juz dzis nie sposob kontrolowac, gdzie sa zainwestowane Twoje pieniadze. Polski jeszcze tego nie dotyczy w takim stopniu jak np: USA. I kiedy slysze jak jakis amerykanin krzyczy " piractwo" " oszusci" "zlodzieje" to nie wiem czy sie smiac czy plakac.
jak to jest . najpierw w ustawie pisze że można pobierać na własny użytek , filmy czy muzykę , ale nie wolno udostępniać . Ateraz w TVN podali że nie można ani pobierać , ani udostępniać . czyż by się nagle zmienił kodek ? proszę o odpowiedzi jak to jest czy te organizacje mogą sobie zmieniać ustawy ?. Teraz jedno przeczy drugiemu . Ciekawe jakie teraz będą mieć zyski z muzyki skoro ta ich muzyka nie nadaje się do słuchania , a filmy do oglądania bo nie są warte oglądnięcia . Byłem w kinie na filmie " Doublerzy " i zraziłem się do polskiego kina , od dawna , ale jestem przekonany że więcej już na polski film nie , mójdę ,a tym bardziej na sieczkę z USA . Bo niemiałem w cześniej możliwości zobaczenia filmu , tak tylko straciłem pieniądze , a nie lubię płacić za coś co nie wiem jakie jest . Po recenzjach nic nie wynika. Bo każdy film jest zachwalany . (aby był zachwalany do dostaje kasę ) proszę powiedzieć mi jak to jest z polskim prawem , bo jedno przeczy drugiemu .
Mariusz To o czym pisałem to też jest piractwo, lub może bardziej rozbój. Tylko widziany z drugiej strony - strony użytkownika. Który nie ma pieniędzy na lobbing u rządzących żeby naginać prawo do swoich interesów, ani też powowływać bojówek (ZPAV, RIAA) do egzekwowania haraczu. Mam taką anegdotę: Kuzyn ma sklep z akcesoriami indyjskimi. Muzykę puszcza więc nastrojową, czyli jakieś ichniejsze indyjskie zawodzenie. Co miesiąc, czy kwartał płaci haracz jednej z bojówek. Pytanie: czy wykonawcy muzyki z tej płyty dostają z Polski jakieś pieniądze? Mam co do tego poważne wątpliwości, skoro nigdy nikogo nie interesowało jaka muzyka jest puszczana w sklepie. Wniosek jest taki, że ZPAV bierze pieniądze i nie przekazuje ich właściwym wykonawcom. To też można chyba nazwać piractwem.
@ mariusz: ty chyba naprawdę uczyłeś się tej ekonomii korespondencyjnie, a jeśli nie to powiedz skąd masz takie wiadomości. NIGDY nie słyszałem, żeby ZUS w cokolwiek inwestował poza "rozbudową" swojej infrastruktury i wykupem wielu nieruchomości. Nie myl papierów dłużnych, obligacji państwowych i funduszy inwestycyjnych z biznesem filmowym czy muzycznym. Na to są przeznaczone inne pieniądze i specjalistyczne fundusze( nie myl z tymi które wymieniłem powyżej!!!), które mają niewiele wspólnego z Kowalskim czy Smithem inwestującymi na giełdzie w cokolwiek, a to dlatego że stopień ryzyka i zwrot jest różny, a zazwyczaj przy takim ryzyku niewspółmierny do zysku! Albo inwestujesz własne pieniadze, albo pieniądze wytwórni która nota bene czerpie potem horendalne zyzki (no lub straty). Tutaj rynek inwestorów jest zamknięty!!! Conajwyżej połączenie z gospodarką jest poprzez wydawanie pięniędzy konsumentów i pensje pracowników. Sztuka i rozrywka jest przydatna, ale nie jest NIEZBĘDNA do życia i nie jest podstawową gałęzią rynku. Zawsze można zagrać sobie na gitarze zorganizować przestawienie i zaspokoić w ten sposób swoje potrzeby. To, że dzięki temu stan Kalifornia jest jednym z najbogatszych na świecie to już co innego. Próbuje się tylko wmawiać ludziom że potrzebują coraz to nowych kompzycji i oglądania coraz to nowszych produkcji, a chodzi tylko o płacenie, bo zareklamować produktu (a przecież jest tak samo sprzedawany jak na przykład buty) nie można! A propos ekonomi i jej podstawowych praw to nie należy się nastawiać na eksport i to tylko jednego produktu. Poza tym rynek mediów (nie mówię o telewizji, radiu) jest strasznie zmonopolizowany a już ktoś tobie wcześniej napisał, że monoplo (ewentualnie zmowa cenowa) dla gospodarki niczego dobrego nie wróży. W większości gałęzi gospodarki prawa ekonomii są odpowiednio stosowane i istnieje wolny rynek, ale to na pewno nie jest rynek muzyczny i filmowy!!! Ja nie kupiem oryginału od trzech lat, nie kupiłem także pirata od jeszcze dłuższego czasu. Tak czasem zdaży mi się obejrzeć film divix czy posłuchać mp3. Traktuje to jako test produktu. Jak mi się spodoba i dostanę to w odpowiedniej jakości nagrania (muzyka:DVD-Audio,SACD; video jak na razie DVD) to kupię oryginał. Osobiście posiadam około 40 oryginalnych płyt CD i ponad dwadzieścia tytułów DVD (0 piratów) oryginały mam skopiowane w mp3 i czasem jak jestem z dala od odmu (i sprzętu audio- video) to sobie słucham. Jeśli dalej tak będą postępować nie będę kupował w ogóle żadnych płyt. Ciekawe kto na tym więcej straci:)))
to nie jest śmieszne, jest to organizacja zajmująca się walką z piractwem, i jeżeli oni dadzą zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa to prokurator na tej podstawie wydaje nakaz rewizji. znam to juz z własnej autopsji, pozbyłem się 2 kompów z domu i obecnie oczekuje na postawienie mi zarzutów, i wiedz ze tak samo do tego podchodziłem. Az pewnego dnia ok. 7:00 zapukała do mnie policja wydział przestępstw gospodarczych z nakazem rewizji i nakazem zatrzymania do kontroli wszystkich komputerów.
Buahahahahahahahaahahahahahahahahahaahahhaa
tak BTW... regularnie płacę abonament RTV, tymczasem powstaje sobie nowa publiczna stacja TVP Kultura której to nie mogę odebrać na mojej antenie,,, jedynie mogę ją sobie ogladać za pośrednictwem kablówki (płatnej offcoz) oraz satelity (którą najpierw musiałbym kupić)... więc ja się grzecznie pytam kto mi odda moją część kasy która niewątpliwie idzie na te wiekopomne dzieło?! może ZPAV również mi w tej kwesti pomoże z łaski swojej,,, ja tez jestem okradany jako współtwórca/współfinansujący ten projekt?
Normalny: Akurat robienie nielegalnych kopii czegokolwiek to jest piractwo. Raczej nalezy sie sprzeciwiac nazywania tego kradzieza, bo nia nie jest. Nalezy zawsze mowic piractwo i nie inaczej.
Robią popłoch bo tak naprawdę nie zdziałają wiele. Zrobią parę głośnych przeszukań u bazarowców i na hubach DC i tyle. Nie zamkną raptem kilku milionów użytkowników :-).Ludzie też nie zrezygnuja z dnia na dzień biorąc pod uwagę alternatywę jaka mają. Po pierwsze CENY!!! po drugie ilość sklepów online i zasoby tych sklepów. A w ogóle w Polsce mamy takie prawo że za puszczanie muzy w lokalu właściceli ścigają a Ci nawet nie wiedza komu mają płacić. Paranoja.i to wađnie ZPAV błaźnie się tutaj najbardziej.
ZPAV jest gorzy niż paw :-)
Dopóki będzie chamstwo ze strony koncernów fonograficznych w podejściu do użytkowników i na siłe zakładanie ram cenowych wystrzelonych w kosmos i nie przystających do nowych realiów rynkowych. Dopóki na siłe będzie ograniczać się dostęp do nowoczesnych form dystrybucji filmów i muzyki.( bo ileż jest raptem stron sprzedających legalnie mp3 i filmy na świecie i w Polsce i dlaczego?) Dopóty będzie "piractwo" Cena 3 złote za mp3 to bezczelność. DRM to już gorzej niz bezczelność. Trzeba być idiotą żeby nie zauważyć że im wcale nie zależy na ułatiwneiu życia użytkownikom na wprowadzeniu nowych form dystrybucji rozrywki.Zależy im na zachowaniu status quo.To tak jakby mając możliwość lecenia samolotem ktoś na siłe kazał nam jechać furmanką. A szczytem impertynecji jest urabianie ideologi i nazywanie ludzi PIRATAMI.Propaganda ideologiczno-semantyczna mająca na celu wkodowanie społeczeństwu obrazu przstępcy pirata. Przesada.Wg mnie jest to duże semantyczne nadużyci. I na koniec powiem tyle i gówno wam to wszystko da.P2p będzie tak jak było co najywżej stanie się bardzie wyrafinowane a jak już dostaniecie w dupę mocno to zaczniecie traktować klientów z należytym szacunkiem i zaczniecie OBNIŻAĆ ZŁODZIESJKIE CENY!!!
Cytat z tego portalu IDG: Amerykańskie stowarzyszenie RIAA (Recording Industry Association of America) zrezygnowało z procesu przeciwko kolejnemu użytkownikowi sieci P2P - Paulowi Wilke. Powodem takiej decyzji jest brak wystarczających dowodów winy oskarżonego. Jak pisze adwokat Ray Beckerman w swoim blogu Recording Industry vs. The People, nazwa użytkownika, adres IP i lista rzekomo udostępnianych utworów nie mogą być wystarczającym dowodem w tego typu procesach. Wnioski prawne: IP nie jest żadnym dowodem aby prokurator wydał nakaz przeszukania mieszkania, jeżeli tak zrobił można mu wytoczyć proces. Tak samo wchodzi policja do mieszkania i znajduje kompa pełnego MP3iek. Pytanie czyj to komp i kto ściągnał te pliki. Ja, brat, siostra, ojciec, dziadek a może kolega. To nie dowód. Więc ze strony prawnej sąd nie zdziała wiele. Czy jest już skazany i na ile. To tak samo jak z piractwem, poza piratami z bazaru sprawy się kończyły ugodami i nie wiadomo w jakiej kwocie. ZPAV chodzi jedynie o wywołanie strachu i w ten sposób ograniczenie zjawiska p2p.
Jac To oczym teraz piszesz a piractwo to dwie rozne rzeczy.
dokładnie tak jak piszą poprzednicy, policjanci siedzą cały dniami w pracy by złapać 59 osób które udostepniają nielegalne pliki, no to szczerze im gratuluje pomysłów, ciekawy jaki "koszt" musiał być poniesiony by złapac jednego pirata?
Jeszcze jedna rzecz która mnie irytuje słucham o pirackich programach i muzyce, oraz o tym jaka krzywda dzieje się ich producentom. Natomiast osobiście mam kilka wątpliwości: 1) Jeżeli kupię sobie np. telewizor, to mogę go pożyczyć komu chcę i sprzedać komu chcę. Z programem tak nie mogę. 2) Mogę zajrzeć do środka telwizora i wprowadzić do niego dowolne przeróbki. Jeżeli zacznę przerabiać program to jestem przestępcą. 3) Jeżeli odpakuję telewizor i okaże się że ma usterki fabryczne to mogę go oddać do sklepu. Kupno programu to kupno kota w worku. Jedyny pewniak to faktura do zapłacenia. Jak coś nie będzie działać to trudno, musi tak zostać. 4) Dlaczego np. Microsoft nie ponosi odpowiedzialności za błędy w swoich programach?. Przecież większość infekcji wirusowych wynika z błędów w Windows lub IE, a firma zastrzega sobie że nie ponosi odpowiedzialności za takie wypadki. To za co ponosi ospowiedzialność? 5) Absurdalny poziom zabezpieczeń programów. Najśmieszniejsze że utrudnia to życie głównie użytkowników legalnych. Piraci mają cracka i nie mają problemów. A z własnego doświadczenia mam dwa programy które nie moga chodzić na jednym komputerze z uwagi na dziwne zabezpieczenia, a ich producenci nic nie chcą z tym zrobić. I tutaj też nie mam żadnych praw. Każdy klient z popsutymi butami może się z powodzeniem odwoływać. A czy komuś udało się odwołanie na Microsoft? I teraz podsumowanie: Można płacić za programy, ale musi być zachowany zdrowy rozsądek w cenie tego programu lub muzyki. I koniecznie użytkownik też musi mieć prawa a nie tylko obowiązki.
Oj "Jac" to sie usmialem. Ma duzooo wspolnego. Pokazuje, ze kazdy chce zarobic tylko nie kazdy przyzna sie, ze jest hipokryta. Z jedenj strony chce sie miec darmowe tresci a z drugiej wysokie dochody przyzwoity standart zycia, spokojna emeryture. Tylko, ze jedno drugie wyklucza. Chcesz by ktos wypuszal muzyke po mniejszych kosztach? To idz do swojego funduszu ( oczywiscie polakow mniej to dotyczy ) i powiedz im, ze zamiast 10% rocznie zadowolisz sie 1% Bo na kazdym kroku "produkcji wartosci intelektualnej" kreca sie pieniadze. I przygniatajacej ilosci sa to pieniadze wlasnie z w/w funduszy inwestycyjnych. Jezeli tego sie nie rozumie to chyba nie ma sie pojecia jak sa pozyskiwane srodki przez np: producentow filmowych na kolejny cukierkowy "gniot"
Brix: A ja kupuję PlayDVD i cieszę się tym mechanizmem, o którym wspomniałeś. Pan Mariusz poruszył temat gospodarki i ma w tym wiele racji. Wydając pieniądze napędzamy gospodarkę, jednakże istnieje coś takiego jak Krzywa Laffarta, która wprawdzie dotyczy podatków, jednak podobnie zachowuje się gospodarka. W miarę podwyższania cen wzrasta zysk producenta, aż do momentu, kiedy cena osiągnie taką wartość, przy której wielu ludziom przestanie się opłacać kupować. Podwyższając cenę jeszcze bardziej okaże się, że tylko nieliczych będzie stać na produkt, a zysk producenta stanie się niewielki. Kilka lat temu piractwo tłumaczono tym, że płyty kosztowały zbyt dużo, obecnie muzykę sprzedaje się przez internet lecz ceny całych albumów praktycznie mało się zmieniły. Odpada okładka, odpada opakowanie, odpada kilku pośredników. Dlaczego wciąż jest drogo? Rynek to gra popytu i podaży, więc zamiast zrzucać winę na piratów zróbmy eksperyment w postaci muzyki za 20 groszy. Jestem przekonany, że producenci i dystrybutorzy nic by nie stracili. Wystarczy spojrzeć na telefonię komórkową - smsy tanieją, przybywa użytkowników i firma się kręci.
Co do wypowiedzi o Panu Smith to ktoś jest świeżo po kursie ekonomi. Sądząc po jakości przykładów to jest to ekonomia korespondencyjna dla kółka gospodyń wiejskich. Przytoczony przykład wskazuje tylko na dążenie wielkich i małych firm do maksymalizacji zysków, często kosztem pracowników i konsumentów. Podobnie jest z muzyką. Monopol wielkich wytwórni i organizacji typu ZPAV wygenerował sytuację gdzie nie ma wolnej konkurencji, tylko zmowa cenowa. Dzięki temu cena płyty z muzyką i filmem nie ma żadnego związku z jej rzeczywistymi kosztami (nawet uwzględniając koszty autorskie).
Ostatnio nabrałem ochoty by obejrzeć serial "Zmiennicy". Już sobie zacząłem sobie coś ściągać z P2P, a tu... "Zmiennicy" dostępni w kiosku za parę groszy, po 3 odcinki na płycie DVD! No to kupuję i czekam niecierpliwie na dalsze części! Tanio, oryginalna płyta w ładnej okładce, na cholerę mam się męczyć z P2P? Wniosek: i o to właśnie chodzi! By rzeczy były tanie i łatwo dostępne. Na tym się dziś wygrywa, a nie tylko biadoleniem i wydawaniem milionów na wątpliwe zabezpieczenia i prawników.
taki jest swiat - firmy chca za duzo zarobic na klientach a czesc klientow chce uniknac zlodziejskich firm ze zlodziejskimi stawkami za produkty :)
Juz nie moge wiecej tego sluchac. Aby wytlumaczyc Wam dlaczego piractwo jest zle i, ze sami sie okradacie trzeba wytlumaczyc na czym polega gospodarka rynkowa. Najpierw jeden przyklad: Co laczy pana Smitha bedacego na emeryturze siedzacego w swoim ulubionym fotelu, popijajacego drinka oraz palacego kubanskie cygara, ktory jezdzi swoim drogim mercedesem co tydzien na drogie pole gofowe z dziewczynka w chinach pracujaca dla koncernu "NIKE" za 2 centy/ koszulka? "Gielda papierow wartosciowych!!" Pan Smith zanim odszedl na emeryture sukcesywnie odkladal na nia inwestujac w fundusze. Te skoleji inwestuja w akcje roznych firm takze w koncern "NIKE" Zarzad koncernu jest zobowiazany do przynoszenia jak najwiekszych dochodow ( inaczej akcje walna na leb na szyje ) Szukaja minimalizacji kosztow. Poprawiaja wydajnosc pracy itp. Ale konkurencja nie spi i robi dokladnie to samo ( tez musza wykazac wieksze dochody ) Dlatego firma " NIKE" nie ma wyboru musi szukac taniej sily roboczej. Inwestuje w Chinach placac grosze za ciezka prace bo akcjonariusze chca zarobic. Pan Smith ogladajac dokumenty w tv jak wielkie koncerny wykorzystuja pracownikow w azji wspolczuje tym ludziom i nawet poszedlby na manifestacje potempiajaca takie praktyki. I do glowy mu nie przyjdzie, ze jest elementem calego systemu. Nawet Wy macie w tym swoj wklad. Myslicie, ze skad beda sie braly pieniadze na wasze emeryturki? Same urosna? Zus cudownie pomnozy? Nie. Pieniadze idace z naszych skladek sa inwestowane przez nasze panstwo w papiery wartosciowe np: obligacje innych panstw, gdzie jest lepszy procent itd. W koncu trafiaja do roznych bankow, ktore inwestuja w rozne galezi przemyslu przez kupowanie ich akcji. Kolo sie zamyka. Nic sie cudownie nie pomnaza. Piszac " pazerni" piszecie do siebie:) Tylko tego jeszcze nie rozumiecie. Kazdy chce zarobic. Najpierw Pan kowalski, muzyk, wlasciciel fudnuszy inwestycyjnych, konczac na wytwornia filmowa. Gospodarka swiatowa jest tak powiazana, ze pewna czesc twoich uciulanych pewnie z wielkim trudem pieniedzy idzie na wyprodukowanie kolejnego hitu rodem z hollywoodu czy tez wypuszczenie kolejnego przeboju Eminema. Tak jest juz swiat.
Zastanawia mnie jedna rzecz przytoczona nawet w tym artykule. Ilość pobranych dziennie/tygodniowo nielegalnych plików z sieci w skali swiata jest ogromna - koncerny nie zauwazaja tego potencjału jaki w tym drzemie??? Lepiej im wynajmowac prawników i "ścigaczy" niz zaakaceptować nowe warunki dystrybucji muzyki, zmniejszyc nieco swoje marże i cieszyć sie dochodami??? Niestety wiekszosc tych firm przyzwyczajona przez lata do kokosów jakie zbijali poprzez drakońskie marże i pewnego rodzaju "zmowę" nie chca przyjać tego, ze teraz mialby na pojedynczym egzemplarzu albumu zarabiac mniej. Dodatkowo cos takiego jak DRM uwazam za przyslowiowy policzek dla legalnego uzytkownika ze strony koncernów. Kpina. Nad tym tez firmy powinny sie mocno zastanowić. Dla mnie recepta na walke z piractwem jest prosta: - pliki wysokiej jakosci (np. dla formatu MP3 192, 256kbps ) - bez zabezpieczen - za rozsadną cene - nie to co teraz ma miejsce - czesto po sumowaniu ceny jednostkowej za utowrów album w polskich sklepach internetowych kosztuje tyle ile fizyczny krążek w "realnym" sklepie I to jakby podumowuję moją wypowiedz Koncerny bardziej udają niz realnie starają sie stowrzyć alternatywe dla piractwa internetowego. Z drugiej strony to nic nie usprawiedlwia piractwa. pozdrawiam
hmm policja sciga piratów przez kturych artysci i dystrybutorzy zyja w skrajnej nedzy,a nie mogli by sie zajac czym innym co by pomoglo nam zyc lepiej wkoncu zyja tez i z naszych podatków,a artysci tyle lat z glodu nie umarli to i nie umra. W u maszych wschodnich sasiadów ruszyla akcja DVD oryginal w cenia pitara,pitactwo sie skonczylo artysci zyja dostatnio a policja zajmuje sie swoja robota a nie tropieniem studentow
Ja tam czasami cos klikne w internecie i mam np.Genesis na dysku ;) Zazwyczaj sa to strony w domenie .ru, tam to te RIAA czy inne RYJE moga co najwyzej usłyszec sp****j dziadu ! :) A na poważnie, to od dawna nie kupiłem np.ani jednego dysku EMI bo ma to g... Copy Controlled, niech oni najpierw stukna się sami w ten głupi, chciwy łeb i zaczną wydawać CD a nie jakies srebrne krążki udajace CD Audio. komentarz edytowany przez moderatora
o co chodzi z tym darknet? chodzi o [[freenetproject.org/]] ? to dość stary projekt choc ostatnio sie rozwija o tyle, ze powstal frost i enthropia (sciagac mozna pliki duze w kawalkach) Ja sie tylko pytam po co? mozna oczywiscie zrobic sobie partycje w truecrypt tylko po co? W iTunes choc nie ma wersji polskiej :( mozna kupic utwory za rozsadna cene. Filmy powoli juz tez. nawet mozna wypood TPSA wiec po jakiego groma to robic? Jeszcze rozumiem ta usluge M$ nagrywania i ogladania filmow z TV. bo sie zapomnialo, bo dowiedzielismy sie, ze to 3 odcinek a co bylo wczesniej itp. czyli nagrywanie strumieniowe z tv. (uwazam, ze strony programow telewizyjnych powinny po prostu to udostepniac i tyle) ale reszta to jest bez sensu.
Kopmy okopy! Żywcem nas nie wezmą! Jak chcą wojny, to *w ramach konfliktu* nikt się nie pogniewa chyba, że wrogowi podprowadzimy odrobinę arsenału w postaci MP3. War is war:P
darknet lub kilka(nascie) anonimowych proxy...
Tak - ograniczą piractwo... jak będą dwie niedziele w kupie, a pomiędzy nimi pierwszy maja. Żałośni są. Przecież właśnie dzisiaj idg informowało, że chłopaki musieli wycofac pozew - jest precedens. Może Oni wogóle chcą p2p zamknąć?
darknet