Vista: zamieszanie z kernelem

Dwie firmy, zajmujące się bezpieczeństwem systemów operacyjnych - Symantec Corp. oraz McAfee Inc. - od tygodni ostro atakują Microsoft. Ich przedstawiciele twierdzą, że stworzona przez koncern technologia blokująca dostęp do 64-bitowego jądra systemu Vista - Patch Guard - znacząco utrudni producentom oprogramowania związanego z bezpieczeństwem implementację niektórych funkcji w ich produktach. I choć koncern ostatecznie uległ Symantekowi i McAfee, to wciąż pojawiają się oskarżenia o monopolistyczne zachowania i utrudnianie życia innym firmom. Nasi koledzy z tygodnika "Computerworld" mieli okazję porozmawiać na ten temat z Stephenem Toulouse z działu zajmującego się bezpieczeństwem w Redmond. "Wierzymy, że udało nam się podnieść ogólny poziom bezpieczeństwa systemu operacyjnego - czego domagali się klienci - a jednocześnie zaoferować im możliwość wyboru zabezpieczeń" - tłumaczy Toulouse.
Przypomnijmy - konflikt pomiędzy Microsoftem a producentami oprogramowania zabezpieczającego rozgorzał kilka tygodni temu. Symantec i McAfee twierdzą, iż zastosowane przez koncern w Viście technologie ograniczające zewnętrznym programom dostęp do jądra systemu uniemożliwiają ich produktom skuteczną ochronę systemu Windows. Ich zdaniem, jest to kolejny przejaw monopolistycznych zapędów Microsoftu, który chce w ten sposób zniechęcić klientów do korzystania z produktów zabezpieczających innych firm. Warto jednak podkreślić, że nie wszyscy producenci programów antywirusowych podzielają zdanie Symanteka i MacAfee - przedstawiciele firmy Kaspersky Labs twierdzą na przykład, że funkcje zabezpieczające system wprowadzone przez Microsoft w Viście w żaden sposób nie wpływają na działanie ich aplikacji antywirusowych.

Co najciekawsze, Microsoft ostatecznie uległ naciskom producentów oprogramowania antywirusowego i zgodził się na to, by ich produkty miały dostęp do jądra Visty. Jednak przedstawiciele McAfee twierdzą, że koncern nie wywiązuje się ze swoich obietnic - "Mimo obietnic, konferencji prasowej i wystąpień Microsoftu, społeczność niezależnych firm zajmujących się bezpieczeństwem, na które liczą użytkownicy w kwestiach bezpieczeństwa komputerowego, widzi małe oznaki dotrzymania obietnic poczynionych w zeszłym tygodniu" - komentuje Christopher Thomas, partner w firmie Lovells będącej repreztentantem McAfee w sporze. "Byliśmy głęboko rozczarowani dotychczasowym brakiem konkretnych działań firmy, a teraz Microsoft nie dotrzymał w najmniejszym stopniu nieszczerych obietnic złożonych przez managerów najwyższego szczebla w ubiegłym tygodniu" - dodał przedstawiciel McAfee.

Powyższy konflikt był głównym tematem wywiadu udzielonego ostatnio naszym kolegom z amerykańskiego "Computerworlda" przez Stephena Toulouse z Microsoft Security Response Center.

Computerworld: Dlaczego Microsoft w ogóle zdecydował się na ograniczenie dostępu do 64-bitowego jądra systemu Windows?

Stephen Toulouse, Microsoft (fot. Channel9.msdn.com).Stephen Toulouse, Microsoft (fot. Channel9.msdn.com).Stephen Toulouse: Największym zmartwieniem okazały się rootkity potrafiące ukryć się przed oprogramowaniem antywirusowym. Nie jest dobrą sytuacja, kiedy kod nie będący częścią systemu operacyjnego jest wykonywany na tym samym poziomie, co jego jądro, które nie jest wtedy w stanie odróżnić co jest dobre, a co złe.

W 32-bitowych wersjach systemów operacyjnych zawsze znajdowały się nieudokumentowane i niewspierane sposoby na modyfikację jądra systemu podczas jego pracy. Oczywiście mogło to powodować pewne problemy ze stabilnością, wydajnością i stwarzało również potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa, gdyż mogły być one użyte w celu zaatakowania systemu. Microsoft nigdy nie wykorzystywał tych dróg i odradzał ich używania innym producentom oprogramowania. Nie wydaje nam się więc właściwym, aby istniała możliwość modyfikowania rdzenia systemu operacyjnego podczas jego działania. Zwłaszcza że wprowadza to niestabilność w kluczowym dla poprawnego działania miejscu.

W tym świetle oczywistym wydaje się więc chęć zrezygnowania w 64-bitowych platformach z tych nieudokumentowanych i niewspieranych funkcji, a w ich miejsce wprowadzenie bezpieczniejszych i dobrze udokumentowanych, zapewniających tę samą funkcjonalność.

Jaka w takim razie jest funkcja Patch Guard w systemie Windows?

Myślę, że należy w tym miejscu najpierw zaznaczyć, że jedną z podstawowych rzeczy, jakiej wymagali klienci od Windows i innych naszych produktów, było podniesienie bezpieczeństwa naszych produktów. Takie były bardzo wyraźne sygnały płynące od naszych klientów. Jedną ze służących temu technologii w naszej 64-bitowej platformie jest kernel patch protection lub właśnie Patch Guard. Właściwie nie jest ona całkowicie nowa. Była już od kilku lat zaimplementowana w Windows XP 64 oraz 64-bitowym Windows Server 2003.

Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (23)

Rob

23-06-2008 16:49

Popieram wypowiedź indiana, acz w połowie: 3/4 śmiecia w rejestrze systemowym nie ma tam nic do szukania. To co kiedyś było w pliku INI, CFG itp teraz ląduje w rejestrze SYSTEMOWYM, a nie programowym. Na koniec nikt z was nie zauważył jednego zdania: "Wszystko, co tak naprawdę robi Patch Guard, to blokowanie niewspieranych i nieudokumentowanych interfejsów." Jeżeli są niewspierane i "nieudokumentowane" to co one tam mają do szukania? Czyżby Microsoft specjalnie dodawał dziury w swoim kernelu, żeby móc je nie dokumentować i nie wspierać? BEZ JAJ pod tym względem jajko linuksa bije microsoftowe JAJO każdego dnia i nocy...

Marebito

10-07-2007 01:46

"...programy ukrywajace sie przed systemem.." fajne, nawet BARDZO fajne! a gdzie one sie ukrywaja? pewnie w "miedzystrefie", albo miedzy pojedynczymi bajtami! :)) lub pomiedzy trackami na hdd! kocham takie gadki! moga sobie opowiadac takie bajki (ms) ludziom, ktorzy nie odrozniaja firewall od antyvirusa, ale przeciez, zeby rootkit DZIALAL w systemie musi KORZYSTAC z FUNCJI SYSTEMU OP.! niby gdzie ma dzialac (stad moj zart na poczatku). wlasciwie nie ma co tego komentowac, chcialem tylko zwrocic uwage na specyficzny (czytaj: klamliwy) sposob przedstawiania "faktow" i "prawd" przez rozne silne osrodki, w tym ms. niby gladkie i skladne tlumaczenie, ale SKAD takie mozliwosci wykonywania kodu? inna sprawa: kolega zwrocil mi uwage na pewien fakt, mianowicie specyficzna rozniece miedzy uniksem a winda - w unixie programy, ktore uruchamiasz nie robie ci za plecami kreciej robity w postaci laczenia sie i "siania" w necie, wiec nie jest np. konieczne korzystanie z takich zabezpieczen, jak ochrona przed ruchem wychodzacym i kotrola KOMPONENTOW! to jakis koszmar - mam winde, mam kabla w domu! przy okazji tego watku: ciekawie na tym tle wyglada brak filtrowania ruchu wychodzacego w FW w winxp... :] (poprawcie jesli cos namotalem, ale chyba bardzo sie nie myle)

ktos

16-11-2006 09:17

mario: jestes nastepnym userem, ktory nie ma pojecia o konfiguracji Win i dlatego wybiera linuxa/unixa Jak bys mial chociaz blade pojecie, to bys wiedzial, ze mozna tak ustawic, ze user bedzie mial prawa zapisywac tylko tam, gdzie powinien (a co za tym idzie, takze aplikacja uruchomiona przez usera).

alec

28-10-2006 12:54

@mario: jesli nie umiesz czytac ze zrozumieniem, to walic epitetami? panowi Indian nie chodzilo ze aplikacja zapisuje pliki TYLKO w swoim katalogu, mu chodzilo o to ze podczas INSTALACJI obecnie aplikacje aplikuja cala mase smieci do systemu, co w dosie sprowadzalo sie tylko do przegrywania plikow do swojego katalogu, i kolega Indian ma tutaj racje, ze jak zaisntalujesz X aplikacji do juz masz system zaśmiecony. Najpierw naucz sie kolego czytac, potem zacznij odpowiadac...

observer

26-10-2006 12:03

@mario Mój komentarz nie odnosił się do tamatu artykułu, odnosił się do Twojego stosunku do komentujacych, abstrahując od meritum, robisz wycieczki do userów, którzy mają prawo do takiego, a nie innego zdania. Przedstawiaj swoje racje, broń je jeżeli jesteś przekonany o ich słuszności, ale nie epitetuj tych, w stosunkku do których podejmujesz wątek nawet na zasadzie rewanźu(choć w tym wypadku to Ty zaatakowałeś określeniem "debil" (psychiatra, by wydać taką opinię potrzebuje wiele czasu, obserwacji, - Tobie wystarczyło jedno zdanie przedstawione przez @Indiana - tak znasz naturę człowieka ? ), bo będzie to świadczyć o Twojej niedojrzałości do dyskusji...EOT

mario

26-10-2006 10:19

@observer: oczywiście nie zgodzę się z Tobą! Indian nie ma pojęcia o czym pisze! DOS jest to przestarzały system i w nim każdy program ma prawa zapisu w każde miejsce, a nie tylko do swojego katalogu. Ograniczenie praw zapisu programu tylko do jego katalogu też jest bez sensu - chyba nie powiesz że to ma sens? Ta opinia była co najmniej debilna (ona nie tyle była odmienna, ale nie podlega polemice porównywanie - DOS''a do aktualnych OS''ów to jak porównanie wrotek do samolotu), więc zanim Indian napisze jeszcze raz podobną bzdurę niech się 2 razy zastanowi.

observer

26-10-2006 07:54

@mario - przykład debila, który nie ma pojęcia o tym, że nia ma pojęcia o czym pisze." Bystrzacho "- jak brak argumentów, to masz na podorędziu epitety ? To,że @Indan wyraził opinię przeciwną twojej, uprawnia cię do etykietowania?

mario

26-10-2006 00:11

Indian <-- przykład debila, który nie ma pojęcia o czym pisze! Czyli Twoim zdaniem program do obróbki grafiki nie powinien mieć możliwości zapisu plików na pulpicie, chyba że ten program na pulpicie zainstalujesz (tzn. w katalogu Pulpit) ? Albo w dokumentach ? Doświadczenie mówi, że powinno być wręcz przeciwnie - program nie powinien mieć praw do zapisywania do swojego katalogu! W ten właśnie sposób rozprzestrzeniają się wirusy w Windows. Dlatego też systemy klasy UNIX nie mają z wirusami problemów - każdy program ma prawa zapisu tylko do katalogu użytkownika, który ten program uruchomił.

Indian

25-10-2006 16:15

brawa dla Microsoft. ŻADNE programy nie powinny mieć możliwości ingerencji w system (rónież w katalogi i rejestry) Niech sobie producenci oprogramowania zostawiają wpisy w katalogach swoich programów. Taka łąśnie była przewaga dosu - system się nie zaśmiecał. A windows wymaga reinstalacji po x instalacjach...

marcin

24-10-2006 14:12

@kia66 wiesz, nie o to chodzi ze kaspersky potrafi, chodzi o to ze kaspersky jest partnerem m$ mozna na tym poczytac na stronie m$ ;)

mario

24-10-2006 12:04

@Dylu: "czy tu chodzi poprostu o to żeby MS produkował dziurawy i mniej bezpieczny systemm" Nie! Ale powinien dać każdemu taką samą możliwość zabezpieczenia tego systemu. Jeśli M$ popełni błąd to cały świat leży (a wierz mi popełnili tych błędów naprawdę dużo i nadal popełniają). Wtedy firmy 3-cie nie będą w stanie pomóc. Pamiętasz motyw z Blasterem? M$ chyba ze 3 miesiące pisał łatkę! W tym czasie ludzi szlag trafiał. Wiesz co pomagało? Np. zainstalowanie ZoneAlarm albo Kerio PFW - darmowego oprogramowania firm 3-cich.

lolek

24-10-2006 10:53

@max - ja nie w kwestii odszkodowań - raczej kolejnych procencików dla linuxa :)

max

24-10-2006 10:49

re lolek: a czy Sony oberwal za rootkita? Czy zostal obciazony milionowymi odszkodowaniami od kazdego poszkodowanego? Nie. Za to mozna sobie bylo pobrac 3 utworki za 0,50$ sztuka. Wiec i M$-owi nic nie grozi.

...

24-10-2006 10:34

Poprostu McAffe i Symantec boją się, że za kilka lat mogą zwijać interes. Przez lata Windowsy były dziurawe, kiepsko zabezpieczone przed włamami, atakami wirusów a teraz może się okazać oprogramowanie antywirusowe ( jeszcze na dodatek kiepskie np S$ ;) ) jest mało potrzebne więc prubują walczyć o to by Wista była mniej bezpieczna jak dawniejsze systemy i by było na czym zarabiać ;) M$ przez swoje niedbalstwo przez lata wychodował sobie nowotwory, które na nim żerują - nie zaduszą, nie zabiją lecz chcą pasożycić dalej. Tak naprawde tylko jakiś procent (nie wiem ile), posiadaczy windowsów korzysta z oprogramowania antywirusowego, reszta albo uważa co robi gdzie zagląda w sieci, albo ma gdzieś bezpieczeństwo i poprostu tym się nie przejmuje. Walka trwa o te "ileś" procent którzy wciąż się boją ;)

Dylu

24-10-2006 10:30

Nie bardzo rozumiem..............czy tu chodzi poprostu o to żeby MS produkował dziurawy i mniej bezpieczny systemm tylko dla większych zysków firm produkujacych oprogramowanie antywirusowe

lolek

24-10-2006 10:11

Wątpię, aby MS "chował" coś w jądrze, czy sprzedawał prawa dostępu. Gdyby coś takiego wyszło na jaw, to więcej by stracili niż udało im by się zarobić na tych prawach dostepu. Z kolei argument, że próbują utrudnić zyćie inym firmom jest jak najbadziej słuszny. Microsoft robi tak około 20 lat, więc to już uzależnienie. :)

mario

23-10-2006 23:54

Patch Guard ma jedną wadę - jeśli Twórcy rootkitów znajdą drogę na obejście go, to twórcy oprogramowania zabzpieczającego nie będą w stanie szybko stworzyć narzedzia usówającego takiego rootkita legalnymi funkcjami dostępu do jądra. Wtedy userzy będą zdani tylko i wyłącznie na łaskę M$ w kwestji bezpieczeństwa swojego systemu. Jest jeszcze inny problem M$ może w ten sposób chowac w jądrze "co im się żywnie podoba" lub sprzedawać firmom dostep do jądra, po to aby mogły pisać bardzo trudne do usunięcia rootkity szpiegujące usera (jak to było w przypadku płyt muzycznych Sony)

tek

23-10-2006 16:09

Przypadkowy wyciek kodu visty od symanteca, taki mały niepozorny piardzik i już się namoży tego szitu. Zresztą co to za fetyszysći że obmacują jądra Visty:D:D:D

zzz

23-10-2006 15:53

Blue Pill

kia66

23-10-2006 15:27

Dlaczego "krzyczą" tylko przedstawiciele McAffe, czy Symanteca? Innym producentom to nie przeszkadza? To może rację ma przedstawiciel Kaspersky Anti-Virus, że to nie jest problem? Jeśli chodzi o mnie to o produktach Symanteca czy McAffe dla maluczkich nie mam najlepszego zdania. Wersje korporacyjne to inna bajka. Więc może o to chodzi? Może nie potrafią zrobić produktu na wysokim poziomie dla użytkowników domowych i stąd ten krzyk? Żeby było na kogo zwalić ewentualne straty. Przecież Vista na początku pójdzie przede wszystkim do komputerów domowych. Firmy nie kupują sprzętu na pstryknięcie palcami... Co o tym sądzicie?

Enviro

23-10-2006 14:55

@bastuch: Zapewne chodziło o "zamknięcie dostępu do jądra systemu operacyjnego", a nie "zamknięcie systemu operacyjnego" w sensie wyłączenia komputera. MS ma trochę mocno pod górę. Oczekuje się od niego maksymalnego nacisku na bezpieczeństw (m. in. poprzez chronienie jądra systemu przed nieautoryzowanym dostępem), a z drugiej strony firmy trzecie wymagają dostępu do tego jądra (bo inaczej to MONOPOL). I tak źle i tak nie dobrze. A ludzi od Linux-a krzyczących "Linux bez tych dzikich węży sobie radzi" to powiem: nie radzi sobie. Też występują błędy. To, że jest ich mniej, to zasługa ogromnej społeczności OS, która na szczęście istnieje i dobrze sobie radzi. :)

bastuch

23-10-2006 14:31

"Patch Guard automatycznie zamyka system operacyjny uniemożliwiając potencjalny atak" A więc w tym tkwi "potęga Patch Guarda"!!! Buehehe, ciekawe ile wynosi maksymalny uptime tego systemu. hehehe

polo

23-10-2006 14:03

Kochami IDG...za fajne artykuły, jeszcze żeby nauczyli mnie informatyki za darmo :). Chyba pierwszy artykuł, który tak naprawdę broni Microsoft. Nie wiem czy to źle czy dobrze z tym "problemem jądra systemu", ale nie mozna oskarżać koncern o monopol. Poprawcie mnie jesli się mylę.Tak na marginesie, to czy nie ma prawdy w twierdzeniu, że gro virusów,trójanów, tudzież innego syfu powstaje w firmach sprzedajacych produkty zabezpieczające.

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »