100 milionów witryn, czyli jak hartowała się Sieć

Firma Netcraft poinformowała niedawno, że Internet osiągnął kolejny milowy kamień w swoim rozwoju - powstała bowiem stumilionowa witryna o unikatowym adresie. Liczbę wszystkich stron w Sieci trudno ocenić. Największe wyszukiwarki bez przerwy indeksują tysiące nowych stron. Jeszcze do niedawna wielkość indeksu podawano do publicznej wiadomości, jednak, jako że jest to cenna informacja handlowa, publikowane liczby budziły często sprzeciw konkurencji, w związku z czym ani Google, ani Yahoo nie udostępniają obecnie takich danych. Na podstawie ostatnio udostępnionych danych można przypuszczać, że w całej światowej pajęczynie działa ponad 20 miliardów stron. Internet w ciągu minionych kilku lat zmienił się niewiarygodnie - przyjrzyjmy się, jak świat korzysta dziś z zasobów WWW...


I kto za to wszystko płaci?

Przeciętny internauta w ciągu jednego miesiąca rozpoczyna we własnym domu 33 sesje w Internecie. W tym czasie odwiedza 69 domen i przegląda około 1500 różnych stron. Jego domowy komputer "spędza" w Sieci nieco ponad 29 godzin miesięcznie, a jedna sesja trwa średnio 53 minuty. Internauci nie należą do osób szczególnie cierpliwych. Przejrzenie pojedynczej strony zajmuje im średnio jedynie 43 sekundy.

Za przyjemność korzystania z Internetu trzeba płacić. W niektórych krajach bardzo słono. Z danych OECD za rok 2004 wynika, że najtańszy szerokopasmowy dostęp do Internetu, po uwzględnieniu siły nabywczej lokalnej waluty wyrażonej w dolarach, oferowany był w Holandii. Mieszkaniec tego kraju płacił średnio 13 USD. Nieco drożej, bo około 15 USD musieli zapłacić Niemcy i Duńczycy. Od cen w tych krajach nie odbiegały zbytnio stawki we Włoszech i Japonii, które wynosiły 18 dolarów.

Drożej było we Francji (19 USD) oraz Hiszpanii i Belgii (22 USD). Średnia dla wszystkich krajów OECD wyniosła 40 dolarów, a wśród krajów, które znalazły się poniżej tej średniej, były, poza wcześniej wymienionymi, Szwajcaria, Luksemburg, Wielka Brytania i USA, gdzie za dostęp do Sieci trzeba zapłacić około 29 dolarów w ciągu miesiąca. Znalazły się tam również Nowa Zelandia (30 USD), Kanada i Norwegia (po 31 dolarów) oraz Islandia, Finlandia, Korea Południowa i Australia. Obywatele innych krajów, wśród których znalazły się wszystkie najuboższe państwa OECD, płacili powyżej średniej.

Najbogatsi z pozostałych, czyli Irlandczycy i Portugalczycy, płacili najmniej. Po ok. 41 USD. Następnie widać już poważny wzrost wydatków. I tak Turcy i Czesi musieli wydać po 71 dolarów, Węgrzy 73 USD, Meksykanie 76 dolarów, a Grecy 78 USD. Polska wraz ze Słowacją znalazły się na szarym końcu. I mało pocieszający jest fakt, że w naszym kraju płaciliśmy 79 USD, podczas gdy Słowacy - 146 dolarów. Przeliczając ceny dostępu OECD nie brało pod uwagę różnic w przepustowości udostępnianych łączy.

Na szczęście zdecydowana większość obecnych w Sieci treści udostępniana jest bezpłatnie, co jednak nie znaczy, że za darmo. Najbardziej rozpowszechnioną i najbardziej nielubianą przez internautów formą "opłaty" za przeglądanie udostępnianych treści, jest również oglądanie wyświetlanych reklam.

W ciągu jednego tylko tygodnia samym mieszkańcom USA wyświetlanych jest ponad 65 miliardów reklam. W rzeczywistości jest ich więcej, jednak w zestawieniu nie uwzględniono sytuacji, w której dana firma wyświetla na własnej stronie swoje reklamy.

Kliknij, aby powiększyć

Na zakończenie

Zbieranie statystyk dotyczących Internetu to dość karkołomne zajęcie. Sieć jest przecież żywym organizmem, w którym wszystko zmienia się z minuty na minutę. Ponadto przy tak olbrzymiej liczbie komputerów, internautów, najróżniejszych sposobów łączenia się z Internetem, trudno zebrać odpowiednią liczbę wiarygodnych danych. Zadania nie ułatwia fakt, że ogólnoświatowa pajęczyna naprawdę jest ogólnoświatowa i dotarła do wszystkich krajów na świecie.

To zapewne jedynie kilka z wielu powodów, dla których dostępne dane różnią się między sobą nawet dość znacznie. Sytuacja taka ma miejsce nawet w opracowaniach wyspecjalizowanych firm, które prowadzą badania na ten sam temat. Na drodze do uzyskania jednolitych danych może stać chociażby różna metodologia czy różnice w definiowaniu pojęć. Bo kto zna na przykład jedną, obowiązującą definicję "szerokopasmowego dostępu do Internetu"?

Mamy jednak nadzieję, że zarysowany powyżej obraz daje pewne pojęcie o tym, jak wyglądał Internet w czasie, gdy powstała stumilionowa witryna.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (9)

pisać nie umiecie

01-12-2006 18:31

jak mam być pewny co do pozostałych faktów tutaj skoro są takie bzdury: "Zaraz za nimi ulokowały się Korea Północna (26,4) i Szwajcaria (26,2)." "mamy więc jeszcze spory dystans do nadrobienia" - tak zwłaszcza do Korei Północnej

cr3pt

30-11-2006 14:12

dodam do swojego poprzedniego komentarza (tego nie podpisanego) ze u nas i 'tam'(gdziekolwiek indziej) inaczej jest rozumiany 'internet szerokopasmowy'. U nas jest to od 128kb do 8mega(za kosmiczne pieniadze) a tam.... od paru do parunastu mega..za 10% ceny w polsce -> mozna to potraktowac jak dodanie 0 na koncu predkosci, a skreslenie ostatniej cyfry w cenie.... Cala polska ;/

Specu

30-11-2006 09:22

@mario hamulec ????? mało powiedziane. swoimi pseudostandardami w wersji 7.0 zacofuje internet do granic mozliwości. @belfer zintegrowanie protokołu TCP-IP. było bardzo pomocne i kozystne, ale to ostatnia rzecz którą zrobił M$, zeby ułatwić ludzim prace z-/w- sieci.

mario

30-11-2006 08:20

przyłączam się do reszty, też uważam, że logo IE jest nie na miejscu - jest to największy hamulec rozwoju standardów sieci.

belfer

30-11-2006 06:38

Do tej historii rozwoju internteu włączyłem się w 1993. Pamiętam, jak w dobie "powszechnego" użytkowania emaila i ftp zastanawiałem się co to takiego - adres http://... Miałem wycieczki ciekawych co to takiego internet i jat to można pracować na serwerze w Austalii siedząc w kraju. Co by nie myśleć o Microsoft to przyczynili się do rozwoju sieci wbudowywując obsługę TCT/IP do Windy 95. Oczywiście wcześniej korzystałem z linuksa, ale tekstowo. Novell, który był potęgą lat 80-90 w sieciach, prawie zdechł gdyż jeszcze w 94 stosował swój protokół, a nie TCP/IP.

Abaddon

29-11-2006 18:52

IMHO utożsamianie sieci z IE jest nie na miejscu.

ahhh

29-11-2006 15:38

logo IE mogli sobie darować

Virek

29-11-2006 15:16

Kawał porządnej lektury :). Ciekawe jak artykuł na ten temat będzie wyglądał za 10 lat. ;)

Enviro

29-11-2006 14:42

Fajnie się czytało. Gratuluje autorowi Mariuszowi Błońskiemu. :)

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »