No dokladnie, zdrazniony! Szczerze mowiac czasami nie rozumiem w ogole konwencji calej tej strony i w ogole pisma. Bo tak, jesli redakcja powie, ze dla specjalistow, to po kiego grzyba im takie informacje, ze jest nowy VT? Juz pewnie dawno wiedza, jesli uzywaja tego oprogramowania. Sprawa oczywista. Z drugiej strony, dla laikow, to po kiego grzyba komu taki program??? No kurcze, czasami naprawe nie rozumiem.
Chyba chcecie tym artykułem zdenerwować ludzi... fajnie, że się bawicie najlepszymi wersjami płatnych programów, sympatyczniej jednak byłoby gdybyście powiedzieli... gdzie można znaleźć bezpłatny i zastępczy.

