Bill Gates na targach CES 2007
popdruid: Troszkę mylisz fakty - nie "filantropia Microsoftu", tylko filantropia jego twórcy Billa Gatesa. To on stworzył tę fundację i za to mu chwała. Nic nigdy nie słyszałem o filantropii firmy Microsoft. Moim zdaniem firma jest nastawiona tylko i wyłącznie na zysk. A jeżeli robi już coś "bezinteresownie" to raczej są to tylko pozory w celu budowania pozytywnego wizerunku lub zagarnięcia kolejnej części rynku.
A jakby to samo zrobić na Playstation 3
do tego osobnika, co nie pisze nicka: niczego nie sledze, *** tylko ogladam twoje IP zapisane obok postu. CIA i FBI, a to dobre... :) komentarz edytowany przez moderatora
re AntyLinux: wiem, ze kolo Warszawy sa "Stany", ale kolo Poznania?;)
antyLinux: ja używam Linuksa i nie uważam się za biednego matoła. Wypraszam sobie ! Obraziłeś w tym momencie mnie i wielu innych ludzi. Dla mnie możesz nawet pisać z Uzbekistanu. Mało mnie obchodzi skąd piszesz. Windowsa mam oryginalnego. Nie używam go jako głównego systemu, bo nie spełnia moich oczekiwań, nie jest uniksem. Co do MacOS X to się mogę zgodzić, bo sam odkładam pieniądze na maka.
Linuksiarze walcie sie po glowach! Pisze z USA i wiem, ze Microsoft to solidna firma. Linux jest dla biednych matolow. Windows xp, vista sa tanie. Linux jest do d*py. Mac OSX jest fajny, ale brak mu wielu rzeczy, ktore ma Windows. Pozdrawiam. Brawa dla Billa ! Niesamowity czlowiek !
qqman: no cóż, prawdą jest, że na pcwk jest choler^W bardzo dużo wydzieraczy, z którymi od czasu do czasu walczę. Trochę za szybko oceniasz ludzi.. W sumie miałeś prawo się pomylić. Przeprosiny oczywiście przyjmuję ;-)
@suse: masz rację. Byli dość zamożni, ale takich zamożnych Amerykanów są setki tysięcy. Gates miał wszelkie zadatki, by zostać typowym bogatym menelem. Z wiarygodnych źródeł wiadomo, że był typowym rozwydrzonym dzieciakiem bogatych rodziców. Jak widać, potrafił się zmienić i stworzyć firmę, która, chyba jak żadna inna, wpływa i przez najbliższe dziesięciolecia, będzie wpływała na kształt świata. Dla mnie Gates jest postacią pozytywną. Świadczy o tym chociażby historia o początkach jego działalności charytatywnej. Rozpoczął ją, bo w telewizji zobaczył program o chorobach trapiących biedne kraje. A sądził, że świat sobie z tymi chorobami (cholera, dżuma itp.), dawno poradził, bo przecież leki są tanie i powszechnie dostępne. I pod wpływem programu telewizyjnego postanowił wydać kilkadziesiąt procent swojego majątku na pomaganie innym. Któryś z krytyków Gatesa zrobił coś podobnego?
re suse: dziadek gatesa byl prezesem ich banku narodowego, ojciec faktycznie prawnikiem, a matka czlonkiem zarzadu banku stanowego. Mi to wyglada na niezly kapital poczatkowy. powtarzam - nie kloce sie w kwestii jego naprawde sporej intuicji biznesowej - facet wie, co robi. Ale teksty, jakoby sam doszedl do wszystkiego sa mocno przesadzone.
@linman: przepraszam, za bardzo się uniosłem. Uznałem Cię, i widzę, że niesłusznie, za kolejnego "dzielnego" malkontenta, wyzywającego BG od złodziei i twierdzącego, że to nieudacznik, któremu się tylko poszczęściło. Takim to nawet przeszkadza fakt, że Gates jest największym filantropem w historii. Sami dla innych niczego nie zrobią (no, w wyjątkowych sytuacjach koledze piwko postawią, albo wrzucą 2 złote do puszki WOŚP, by się pochwalić przyklejonym serduszkiem), ale gardłują jak jeden przygłup na PCWK, który stwierdził, że "no tak, Gates daje pieniądze ale ile osób przy tym zabił". :D To tylko gwoli wyjaśnienia. Jeszcze raz przepraszam :)
wspolpraca Microsoftu i Hp :) to jeden z najlepszych zartow ktore slysze od lat :) Microsoft? Koropracja? Panstwo? Wladcy swiata? jakby ich nie nazwac to rpawdziwi dominatorzy rynku :) czapki z glow "niewierni" i zazdrosnicy - uczmy sie od wielkiego mistrza
@ max - ojciec Gatesa był, zdaje sie, partnerem w firmie prawniczej, a matka była nauczycielką. Byli dość zamożni, ale do milionerów to im było daleko. Ja mysle, ze kapital poczatkowy w Micro-sofcie miał tu minimalne znaczenie. Bardziej sie przydało niesamowite wyczucie rynku.
re Escabor i inni: BG nie stworzyl firmy w ciagu jednego pokolenia. Zauwazyliscie takie trzy paleczki przy jego nazwisku? "William Gates III"? On mial dobry start. Naprawde dobry start. Jak z tego startu skorzystal, to juz inna historia (dobrze skorzystal:)). Jobs faktycznie wykonal firme od zera (z tego co mi wiadomo) - sprzedaz jednej partii komputerow finansowala produkcje drugiej. Ale to tylko drobny szczegol.
No i co z tego? I tak Linux jest najlepszy!
No dobrze... Wypuszczają iPhone... Jobs robi piękne zabawki, szacunek
@ Escabor Sprawdzałem, ale legenda ma wiele wersji. "Na przewidywaniu przyszłości połamały sobie zęby najtęższe umysły świata biznesu i nowych technologii. (...) Uwspółcześnioną wersją tej anegdotycznej już historii jest rzekome stwierdzenie Billa Gatesa, który w 1981 r. miał powiedzieć, że 640 kB pamięci operacyjnej w zupełności wystarczy każdemu użytkownikowi komputera." Computerworld 1.1.2007 @artur - masz rację, te wszystkie Windy, Wordy, Media Playery są ciężkie, potężne i pot z nich spływa już przy uruchamianiu. Dlatego - powtarzam - najbardziej podziwiam geniusz organizacyjny BG, który w ćwierć wieku potrafił stworzyć ogromną, bogatą firmę znaną (co nie znaczy: lubianą) na całym świecie. Apple jest firmą bardziej hermetyczną. Fakt - wypuszcza piękne produkty, ale rzadko (iPod to produkt sprzed 5 lat, modernizowany) i nie opanowuje całego rynku, jak MS. Po prostu mają inną filozofię, mniej forsy i bardziej ograniczoną ofertę. Efekt jest taki, że MS będzie jeszcze długo potęgą, a Apple... co będzie, jak Jobs się znudzi i znowu zajmie np. filmami?
@jack: to nie BG powiedzial tylko szef intela i chyba chodzilo o 512kB... przy okazji, BG posiada chyba 30% Apple i ma duzy wplyw na nią, zasiada w zarzadzie o ile sie nie myle
Przecież Apple kupiło Next za ponad 400mln i wtedy Jobs powrócił do Apple i po roku stał się CEO. Next stanowi fundament dla MacOS... Wystarczy tylko poczytać i obejrzeć prezentacje na youtube :-)
Co wy z tym Apple i Jobsem? Fakt, Jobs jest błyskotliwy, jest wizjonerem, ale to Bill G. zbudował w ciągu jednego pokolenia, od zera, ogromną firmę, której rozwój ani przez chwilę nie był zagrożony, i za rok-dwa zostawi ją na pewno w doskonałej kondycji, z ogromnymi perspektywami rozwoju. Jobs w 1985 zostawił Appla (czy też został zmuszony do odejścia) i zajął się czym innym. Czy ktoś jeszcze pamięta Lisę lub Next? Miał więcej błyskotliwych pomysłów, które nie odniosły sukcesu. Zresztą ten słynny graficzny interfejs użytkownika zobaczył w Palo Alto, to znana historia. Bill też miał wpadki - był pewien, że każdemu komputerowi wystarczy 640kb pamięci operacyjnej, przespał początki Internetu a potem skokami rozwijał przeglądarkę itd., ale zrobił z M$ potęgę (ciekawe, kto mi zarzuci, że tam pracuję...). A jego działalność filantropijna - czapki z głów. Jasne, wielu napisze, że jeszcze kilkadziesiąt miliardów mu zostało, ale malkontenci zawsze się znajda.
ALE PERFIDNA ZAZDROŚĆ Z WAS WYCHODZI!!! @linman - szacunek za obiektywizm... PS Gates obiecał że pieniądze które gromadzi kiedyś wrócą do ludzi (na ten temat media juz nie mówią, koncentrują się na opluwaniu BG bo to bardziej kontrowersyjne), On nie wyda ich na rozrywki bo ma ich aż nadto, dlatego chce je dalej zbierać, najprawdopodobniej (jestem prawie pewien) kiedyś większość majątku przeznaczy najbardziej potrzebującym czego Wy krzykacze raczej byście nie zrobili... nie odpowiadam na riposty ;p
@qqman Oczywiście że B.G. miał kupę szczęścia i nic poza tym. Świadczy o tym historia systemu windows, który od wczesnych wersji był totalną klapą i nie porozumieniem. W tym samym czasie były już na rynku konkurencyjne rozwiązania, oczywiście bijące na głowę windows. Z jakiejś dziwnej przyczyny producenci sprzętu postawili na windows. Takich przypadkowych karier mamy całą masę. Ot choćby googl.com. Przypadkowy pomysł z wyszukiwarką i sukces. Tak dla Twojej wiadomości na duży sukces nie ma się wpływu. Oczywiście upór i dążenie do celu mogą nas do tego zbliżać, ale nic poza tym :)
qqman: 1) przykro mi czytać Twoje słowa, przykro. Nie ubliżyłem tutaj ani Tobie, ani Microsoftowi, czy Billowi G. 2) To, że napisałem, że MS miał szczęście nie jest żadną bzdurą. To całkowicie prawda i nie uważam tego za jakiekolwiek ubliżenie komuś/czemuś. Polecam poczytać: http://www.computerworld.pl/historia/firma_21668.html Gdyby nie IBM, to Microsoft mógłby się tak nie wybić. Apple sam produkował sprzęt i oprogramowanie. Kiedy został wprowadzony *tani* - jak na tamtejsze czasy - IBM PC, Apple pozostawał w cieniu IBM-a. Microsoft miał oczywiście monopol na system operacyjny instalowany w komputerach IBM-a. To tak apropo szczęścia, które miało Microsoft w pewnym momencie swego istnienia. 3) Nie napisałem "tylko i wyłącznie szczęście" - to *wyłącznie* Twoje słowa. 4) Biedny, hm, no trochę przydałoby się więcej pieniędzy, ale nie narzekam. Podobno zawsze człowiekowi brakuje :-) 5) Nie jestem szefem wielkiego koncernu, bo jeszcze nie próbowałem. Najpierw muszę założyć swoją firmę, później zrobić coś dobrego, a jeśli będę miał "szczęście", to może akurat. Na razie jednak pracuję na to, bo - jak to mówią - w życiu nie ma nic za darmo. 6) Nie wpadłem na kolana z zachwytu przed jakimikolwiek bredniami. Wydając opinie staram się robić to obiektywnie. Jeśli doszukałeś się jakiegoś nieobiektywizmu - najmocniej przepraszam.
Skoro przyjmą 3 letni cykl pokazywania się produktów to za 3 lata Vista będzie miała już następcę jeszcze chyba wytrzymam 3 lata! A co Tablet PC to zastanowił bym się poważnie nad takim czymś gdyby interfejs zainstalowanego tam systemu następcy Visty był w polskiej wersji!!!
@linman: co Ty bredzisz? Żadne szczęście nie pomoże stworzyć najpotężniejszej firmy na świecie. W żadnym segmencie rynku i żadnym momencie historycznym. A Twoje "poczytajcie".... :D A Ty poczytałeś? Czy przeczytałeś kilkanaście zdań napisanych przez przypadkowego ludzika w Internecie, a te kilkanaście zdań można streścić w "Gates miał szczęście". Toś się naczytał, poznał różne punkty widzenia, skonfrontował fakty, sprawdził wiarygodność źródeł :D I stąd Twoje durne wynurzenia o "szczęściu" :D Rozumiem, że Amerykanie od 200 lat mają po prostu szczęście i dlatego zbudowali potężny kraj. Wcześniej to "szczęście" miało kilkadziesiąt innych narodów, tak? :D Oczywiście "tylko i wyłącznie szczęście" miał Intel, IBM, AMD, Nvidia, GM i wiele innych firm. A Ty, biedaku, nie masz szczęścia i jedynie dlatego nie jesteś szefem wielkiego koncernu. Może powinieneś iść tego szczęścia poszukać, zamiast powtarzać brednie przed którymi padłeś z zachwytu na kolana.
Adam: Dokładnie :-) suse: 5-6 % rynku ogólnoświatowego. To bardzo dużo jak na firmę produkującą software i hardware jako jedną całość ! Bill miał po prostu szczęście w odpowiednim czasie. Poczytajcie historię Microsoftu :-) Steve ma za to dobre produkty i coraz skuteczniejszy marketing - przypominam, że Apple zaczęło się tak naprawdę rozwijać po 2000 roku, gdy zaczął rządzić pan Jobs.
Boże mój Boże jak oni tam żyją w tej Hameryce, że im się tam wszystko po dniu nie zawali... No i jak oni tak mogą pieniądze na lewo i prawo przypadkowym ludziom - Jezu mój Jezu! Co do filantropii Microsoftu to się zgodzę - nic nie można zarzucić tej działalności i z całą pewnością ona bardzo pomaga młodym (i faktycznie tego potrzebującym) ludziom w rozwijaniu swoich pasji i zainteresowań oraz ogólnie rozwoju... Tak że na koniec mogę jedynie zacytować Alberta Einsteina odbierającego kiedyś nagrodę pieniężną (możliwe też, że była to tylko Hollywoodzka fikcja ale to celne spostrzeżenie więc zacytuję): "Nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej"... :-))
@suse, chyba europejskiego...
To Bill Gates jest szefem Microsoftu?
@ Adam - tak, tak oczywiście. i dlatego produktów Apple''a używa 2% rynku, a Gatesa - 95% :-)
Prawie jak Steve Jobs. Prawie robi wielką różnicę :-D

