Problem w tym, że Google jest bardzo silną firmą i jej stabilność nie powinna zostać wzruszona przez chiński rynek. Z jednej strony dostajemy stado darmowych usług, niekiedy bardzo fajnych, z drugiej strony przez don''t be evil sama firma sobie zaprzecza. Z Marmezem się nie zgadzam, bo Google to nie rząd USA i brak cenzury nie byłby nawracaniem Chin z polecenia Ameryki, ale uczciwością względem użytkownika.
Na początku przeprosiny, ale nie ze względu na pobudki moralne, ale ekonomiczne. Potem szybka zmiana tematu, i nic o zniesieniu cenzury z Google China. Ładnie nie ma, co!!! @marmez No tak w takim razie pozwólmy sprzedawać broń do np. Somali, (co może wskórać firma sprzedająca broń ze jest to wykorzystywane do ludobójstwa) według tamtejszej polityki. Najlepiej zarabiać i nie patrzeć, na co nasz produkt jest wykorzystany, czy do indoktrynacji narodu, do ograniczania wolności słowa. Przypomnę nazwisko Nobel, on sie przekonał, do czego służy jego wynalazek, i miał na tyle godności i moralności aby cały dochód przeznaczyć na nagrodę dla celów wyzszych.
chore to, że firma nie może mieć różnej polityki na różnych rynkach, że jak jest zachodnia to już nie powinna sie podporządkowywać lokalnym restrykcją, to przecież nie ich wina ze Chiny są komunistyczne, a niby co mogą wskórać? Raczej nic, USA nigdy nie będzie nawracać Chin tak jak inne małe państwa, bo chiny są za silne, i by się zrodzila wojna światowa. Tak samo jak USA nie mogło pomóc Czeczeni, bo Rosja przecierz by byla gotowa zaatakować USA. Czyli dla mnie jest chore, że zachodnie firmy są winione za podporządkowywanie się lokalnym władzom.
Czyli, że przepraszają bo im się to nie opłaciło - fajnie..
hipokryci, ot co.