Kórcze...a ja byłem na szfedzkim chubie :-| Nie będę na wszelki wypadek odbierał telefonów...................
kolejny przykład ze RIAA woli zwalczać piractwo muzyczne próbując nieudolnie zwalczyć skutki, niż wziąć się za przyczynę problemu - ceny orgynalnych nośników. nawet jeśli dojdzie do sytuacji ze każdy kto ściąga muzyke, filmy z neta bedzie łapany i postawi sie mu zarzut, to poprostu cofniemy sie nieco w czasie i modny znów bedzie stadion XX-lecia i inne sposoby kupowania "orgynalnych" nośników.
Przecież w DC++ można udostępnić materiały całkowicie legalne, np. swoje filmy z wakacji, Linuksy itp.
DC++ nie musi działać tak, jak emule:) Jest wiele hubów które ''przyjmują'' ludzi bez plików. Co więcej, DC++ to także społeczności ludzi powiązane towarzyską rozmową a nie wymianą danych. Niestety z DC++ jest jak z nożem, jedni kroją nim chleb a inni grożą na ulicy. Również nie popieram RIAA i in. zaiksów, ale prawo należy szanować - dopóki bezpośrednio nie zagraża.
Syzyfowe prace...
No niestety Barcz nie ma racji. Proponuję zerknąć do rzeczonej ustawy. Nie znaczy to, że pochwalam działania RIAA, MPAA czy innych zaiksów. Ustawa, którą mamy w Polsce nie jest najgorsza dla nas konsumentów. Oprócz rzeczonego dozwolonego użytku prywatnego, nie wynika z niej wniosek o nielegalności pobierania mp3 z netu. Natomiast udostępnianie tychże utworów już w myśl tejże ustawy jest nielegalne. Przyjrzyj się jak działa program typu emule - ty pobierasz, ale jednocześnie udostępniasz to co pobierasz. To już dla naszych stróżów prawa głodnych sukcesów może wystarczyć... Wiadomo, gość ściągający muzykę z internetu raczej nie zacznie strzelać do policjantów. Robota czysta, przyjemna i można się pochwalić sukcesem w mediach, które napiszą, że ujęto groźnego przestępcę internetowego, prawie hakera itp. bzdury. Dlatego w trosce o własne kieszenie proponuję popierać wszelkie inicjatywy blokujące pomysły prawne firm fonograficznych, DRM itp. Na przykład zastanówcie się przed instalacją Visty i Windows Media Playera 11. Microsoft dość mocno popiera DRM, zwróćcie uwagę na aspekt w licencji na WMP 11. Nie chcę od razu twierdzić , że Vista jest be. Raczej w duchu "nie popieram zabijania wielorybów - nie kupuję wyrobów japońskich"
@BArczi ma rację > No to qwa niech zarabiają ludzie ttyle bys obie mogli kupić legal. Byłem w Knadzie i Anglii i oni npjak zwróciłem uwagę,żze KaZaa to może byc nielegalne to mnie wyśmiali i popukasli w czółko.
@ BArczi W polskim prawie nie żadnej wzmianki o legalności pliku mp3 przez 24 godziny po ściągnięciu go z internetu. To jest po prostu jedna z bajek krążących po internecie i mających już własne życie. W ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie mówi w ogóle o plikach mp3. Mówi natomiast o dozwolonym użytku prywatnym, czyli możesz zrobić kopię piosenki, filmu z LEGALNEJ kopii (w domyśle płyta cd, dvd, kaseta vhs itp.) dla osób, z którymi pozostajesz w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. To dość szeroka definicja... Trzeba tylko pamiętać o wymogu legalności "źródła" A ha, przepis ten nie ma zastosowania w stosunku do oprogramowania :-(
W polskim prawie masz wzmiankę, że jeżeli ściągasz plik w formacie .mp3 to możesz go mieć przez 24h na swoim HDD, jeśli nie usuniesz to masz już nielegalnie i w tym momencie musisz zapłacić za każdą mp3 bodajże 2zł. Policz sobie np. 1000 takich mp3 na komputer a w sieci jest 70 komputerów. Rachunek jest prosty 1000 * 70 = 70.000 i to pomnóż jeszcze razy 2 i masz sumkę 140.000zł i tyle panowie stracili na jednej sieci.
" Właściciele i administratorzy tych hubów zaangażowani są w działalność przestępczą, która powoduje poważne straty branży muzycznej " - nigdy nie rozumiałem jak oni sobie wyliczają te straty (przecież ich nikt nie okrada ani im nic nie niszczy). Ani chyba sądzą, że za każdą ściągniętą mp3kę powinienem zapłacić, wtedy nie narobię im strat. Jeżeli by tak miało być, to powróciłbym do słuchania radia (wtedy nie mieliby strat i zarabiali by tyle co zawsze).

