Opensuse 10.2 jest faktycznie skopane. Suse 9.3 było świetne, 10.0 jeszcze znośne, a od 10.1 zaczęło się rąbać. Widać, że Novell się dobrał do Suse... :| Dodali zmd i wszystko muli. Od 10.3 mają wrócić do yast-updater. :) Zobaczymy.
moj komputer nie jest pierwszej mlodosci wiec porownujac opensuse 10.2 z k/ubuntu 6.06 i 6.10 szybciej reaguje OpenSuse na klikniecia itp. Z kolei yast to wielkie nieporozumienie jesli chodzi o aktualizacje i instalacje rpmow. Strasznie dlugo odswieza i sama instalacja przebiega kilakrotnie dluzej niz analogiczna operacja pod k/ubuntu. W kwestii zarzadzania pakietami bezapelacyjnie tutaj wygrywa ubuntu z apt-get (choc go tez mozna doinstalowac pod OpenSuse).
Czy mi się wydaje czy SUSE muli o wiele bardziej niż UBUNTU ?
..... chyba że YaST, będąc z natury bardzo dziwnym apletem wyświetli magiczną informację "Cannot create installation source" :) W sumie ile razy nie instalowałem SuSE, od wersji 10 ani razu nie udało mi się dodać nawet lokalnych źródeł. W takim wypadku pozostaje płyta DVD lub... Smart :)

