mam już kilka legalnych wersji systemu operacyjnego Microsoft...z których jestem zadowolony. Kiedyś firma wysyłała mi kartki świąteczne a teraz tylko aktualizacje, łaty i kilka tanich gadżetów. Piratem można zostać też legalnie nie czytając licencji firmy Microsoft -dotyczy ostatniego pomysłu Express Upgrade Zgodnie z licencją Windows Vista, wszyscy, którzy zainstalowali wersję aktualizacyjną systemu, nie mogą już korzystać z Windows XP któremu podlegało uaktualnienie. Lub podczas ponownej instalacji Microsoft Vista jeśli zbagatelizujemy na czym i jak instalujemy system możemy stracić Licencje z SN ( odmowa aktywacji ) co narazi nas na zakup nowego klucza. TYLKO TAK DALEJ a normalni legalni staną po złej stronie prawa !!!
Powiedział to,o czym wszyscy już dawno wiedzieli.Sam mam XP-ka pirackiego,ale pakiet biurowy dla córki kupiłem. Jak widac dałem firmie zarobic całkiem sporo grosza.I tak to się właśnie kręci
"Gdyby producenci oprogramowania naprawdę chcieli zwalczyć "piractwo", to wprowadziliby skuteczniejsze zabezpieczenia." Nie o to w tym chodzi. Jedynym zabezpieczeniem, które można by uznać (pod pewnymi warunkami) za nie do złamania jest zabezpieczenie sprzętowe. Żadne zabezpieczenie programowe nie wytrzyma długo w przypadku popularnego programu, którym zajmie się wielu dobrych crackerów. Co najwyżej przedłuży okres czasu zanim zostanie ono złamane. Jedyne realne zabezpieczenie polega na ciągłej aktualizacji programu, tak aby blokować znane już rozwiązania - jedyna część systemu, której cracker nie może zmodyfikować to ta, do której nie ma dostępu, czyli ta na firmowym serwerze. Jednak trzeba jeszcze jakoś skłonić użytkownika do instalacji tych uaktualnień, więc trzeba też poprawiać coś jeszcze. A i tak praktycznie pewne jest, że wcześniej czy później każda potrzebna aktualizacja znajdzie sie w sieci w postaci niezabezpieczonej. I tu rzeczywiście chodzi o kasę: nie warto zatrudniać całej masy ludzi mających zabezpieczać program jeżeli nie ma realnych szans na pełne powodzenie. Jedyne zabezpieczenia jakie są potrzebne to takie, które uniemożliwią zwykłemu użytkownikowi podzielenie sie swoją oryginalną grą/programem z kolegami z podwórka.
również wiedziałem, że to świadome działanie ze strony Microsoft. Zależy im na ilości użytkowników, wolą piractwo niż aby ludzie używali Linuxa. Podobnie... Pewien znany radiowy DJ (nie chce wymieniać kto) prowadzący również różne inne imprezy opowiadał mi, że był w pewnej dużej firmie fonograficznej (powiedzmy X) z zapytaniem o płyty dla DJ - odprawili go ze śmiechem mówiąc, że cytuje "stadion ich promuje".
Ja to wiedziałem już od dawna. Gdyby producenci oprogramowania naprawdę chcieli zwalczyć "piractwo", to wprowadziliby skuteczniejsze zabezpieczenia. Ale ine o to przecież chodzi. Lepiej poudawać i ponarzekać na straty. Może uda się uniknąć płacenia podatku. Poza tym fajnie i widowiskowo jest napuścić policję na jakąś firmę i słuchać, jak w telewizji mówią, że "skonfiskowano oprogramowanie warte 15 milionów dolarów, a głównym poszkodowanym jest microsoft". Do tego jeszcze można dociekać odszkkodowań od co większych firm, co nawet bardziej się opłaca od produkowania programów. Bo najważniejszy jest zysk. Programy microsoftu (i nie tylko) mają kod optymalizowany podwzględem zysku a nie żadnym innym. Nie mogą sobie pozwolić na zrobienie programu zbyt niedobrego, bo by stracili. Ale, z tego samego powodu, nigdy nie zrobią programu naprawdę dobrego, bo to też się nie opłaca. Jak później zareklamować nową "lepszą" wersję? Tak się składa, że na tandetnych programach lepiej się zarabia niż na dobrych (dobre najczęśćiej i tak są całkiem darmowe). Przeciętny użytkownik komputera (a jest nim obecnie klepiący bezmyślnie klawiaturę nastolatek albo niezorientowany w komputerach pracownik biurowy) i tak nie potrafiłby docenić n.p. lepszego zarządzania pamięcią i innych takich "bzdetów", których nie widać. Dla niego liczy się tylko "nowy lepszy wygląd". Kolorowe tło i graficzne efekty. Do tego jeszcze "supernowoczesny pakiet biurowy", którym można pisać teksty prawie tak samo szybko i prawie tak samo dobrze, jak 15 lat wcześniej na starym sprzęcie i starym programie.
Brawo po Microsoftcie sie nie spodziewalem ale mnie milo zaskoczyli, pierwsza firma ktora zrozumiala ze bez piractwa by nie istnieli lub byli by kompletnie nieznani , to samo tyczy sie innych firm nie tylko komputerowych ale i nagran muzycznych, caly internet stracil by wiekszosc uzytkownikow gdyby zlikwidowali piractwo,zrozumcie to w koncu zlkwidowanie piractwa nie spowoduje ze ludzie zaczna bardziej kupowac dany produkt, poprostu przerzuca sie na darmowy.
A myslalem, ze jestem na biznes.onet.pl ...
Potwierdza sie to co wiele osob mowilo juz dawno - gdyby piraci przestali lamac kolejne Windowsy to MS by w koncu upadl!
re Marc: no nie mow. A juz myslalem ze odwrotnie.
Na przykład mój brat - zapoznał się z nielegalnym windowsem i przesiadł się na legalnego Linuksa. Miłe jest że mikrysoft popiera akcję.
Geez "Morgan Stanley Technology" to nazwa konferencji "Jeff Raikes" to jest jego imię i nazwisko Ludzie.....
A co to za koleś, który nazwa się "Morgan Stanley Technology Jeff Raikes"? Nie znam takiego.
to prawda! wiele lat użytkowałem pirata... no ale w końcu przesiadłem się na legalny Win i ... nie żałuję! NAPRAWDĘ!
Właśnie o to chodzi żeby maksymalnie duża ilość. Ciągle spotykam się z dużym oporem użytkowników posiadających w domach nielegalne kopie Windows przed instalacją a w firmach i urzędach alternatywnego oprogramowania. Musi być Windows i koniec. Ludziom po prostu nie chce się uczyć czegoś nowego. A skoro nauczyli się już czegoś, to po co uczyć się od nowa. Poza tym całkiem niedawno rozmawiałem z klientem, którego dziecko wykonało jako pracę domową z informatyki prezentację w programie OpenOffice.ux.pl Impress, to nauczycielka nie poradziła sobie z jej otwarciem i kazała dziecku przygotować jeszcze raz w zapewne nielegalnym Office. Przecież to chore.
jak sie tak martwia ze piractwo ich troche podjada to moze Windows zrobic na licencji GPL :D i udostepnic np win viste od home edition do wersji profesional a od ver bisnes i iltimate np "spiewac kase" i M$ bylby szczesliwy tylu miec legalnych klientow a M$ Office zrobilby tez na GPL np ver Standard i Profeisonal a od wersji wyzszej to juz platna i wszyscy bylibny zadowoleni :) no ale konkurencja nie spi !! wiec dalej szpiegujace wga czy insze paskudztwa beda napastowac tym wiecej ludzi sie "zdenerwuje" i da noge na Linuxa Ubuntu MDV; SUSE; KUBUNTU itp dystrybucji linuxa jest na tyle intuicyjna ze spokojnie zwykly smiertelnik moze sobie pracowac "spokojnie" no ale niestety ... wiele osobo woli spac i miec "czarne wizje jak ktos zadzwoni o 6:00 rano i wpadna jednostki antyterorystyczne BSA i insze do weryfikacji softu na pc''cie
że się tak durno zapytam.... jaką alternatywę dla Windowsa można ukraść? bo o darmowegoLinuksa raczej nie chodzi (w tekście jest wyraźnie napisane systemów i aplikacji)
Ale przecież MS ponosi wtedy STRATY!!! A gdyby piraci używali pirackiego softu innych producentów to strat by nie było ;)p
Ja jestem za tym by miec oryginaly. Mamy wiec w polsce takich przedstwicieli by kupowali oprogramowania dostosowane cenowo do naszych zarobkow. Nawet z przelicznikow cenowych dolara np.za wiste w przeliczeniu na zlotowki wychodzi cena przystepna , dlaczego wiec w polsce sa tak niepowazne narzuty na wszystko co z zachodu pochodzi, dlaczego musimy placic 2 razy a czasami i wiecej za rzecz mniej warta? A jak kupimy na zachodzie to sa takie nazuty celne ze jeszcze drożej wychodzi . może mi ktoś na to odpowiedziec powaznie?
niezly paradoks... pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"
Wistol, a ty tak naprawde potrzebujesz tej najdrozszej wersji czy ci sie tylko w glowie poprzewracalo??
To teraz mi mówią?! Trzy lata temu przesiadłem się na Linuxa...
sam koncern sklania do tzw. kradziezy windujac takie wysokie ceny. wylozyc dla mnie 1900zl za win vista ultim. to dla mnie nie realne. a czy oni nie sa zlodziejami chcac takie chorendalnie wysokie sumy za swoje produkty, az szlag mnie trafia....
He, he - Microsoft może i tak ale już policja nie... :-)) Ja wolę mieć legalnie rozprowadzanego triala z Windows niż "pirata"... Jedno może sobie leżeć w szufladzie do [ocenzurowano]-nej śmierci a drugie wypala w niej dziurę... :-))
Czyli można przeczytać (między wierszami oczywiście), że Microsoft po cichu przyzwala na piractwo. Możecie mieć rację z tym traceniem rynku na rzecz alternatyw. Patrzcie jaki ten Microsoft dobry ... :) Jak instytucja charytatywna :)
takie stwierdzenie moze przyniesc dosc duze szkody M$-owi podczas spraw przed komisja europejska. ale coz - ich wybor.
M$ traci użytkowników na korzyść linuksa... Hahahaha
Tylko pc co ? Zamiast Winodws jest PCLinuxOS , zamiast MS Office jest OpenOffice i Koffice, zamist Nero jest K3B i tak dalej i tal dalej :) Już od dawna byłó wiadomo, że jest to ciche przyzwolenie na piractwo ze strony MS :)
@mario to od dawna wiadomo. Dlatego na rynku rządzi Windows, a nie inny system operacyjny
to jest oczywiste - MS uzależnił rynek głównie dzięki piractwu!
Dlatego nie bójcie się o kraki. Jeśli będzie trzeba M$ napisze je i puści torrentem.

