@maniak "A słyszałeś o "make uninstall"?" Słyszałem. Ale to nie zmienia faktu, że kiedy masz możliwość zainstalowania rpm''a nie ma najmniejszego sensu pakować się w kompilację. "Powiedz to użytkownikom Gentoo..." Mam za sobą 2 lata Gentoo ;) Jedno słowo: Emerge. System zarządzania zależnościami który sprawia, że kompilacja jest bezproblemowa. A to właśnie zależności są głównym problemem z powodu którego początkujący użytkownicy distr pakietowych nie powinni pakować się w kompilację. "1. Po to by program działał naprawdę wydajnie (kompilowane są często szybsze niż paczki)" Jest taki dowcip: Ilu userów Gentoo potrzeba, żeby wkręcić żarówkę? Jednego. Będzie wkręcał tydzień ale później żarówka zaświeci 1% jaśniej ;) Prawda jest taka, że na dzisiejszych komputerach kompilowane z source''ów aplikacje działają minimalnie szybciej - czasem wręcz niezauważalnie. A żeby skompilować program tak, żeby działał choć te kilka procent szybciej trzeba znać się na tym - na flagach use itp. Inaczej, program może nie tylko nie działać szybciej, ale wręcz wolniej. Nie mówię, że kompilowanie generalnie jest złe. Ma po prostu sens w bardzo małej liczbie przypadków, a na pewno nie ma sensu przy instalacji Beryla ;) 2. Bo nie każdy program jest dostępny jako paczka. No to chyba oczywiste. Ale wtedy lepiej zbudować rpm''a ;) Poza tym, w tej sytuacji po prostu nie ma innego wyjścia. Jednak jeśli rpm/deb jest to lepiej z niego skorzystać niż robić sobie problemy. "spróbuj doinstalować kodeki z paczek bez dostępu do netu - ściągniesz u kogoś jedną paczkę i się okazuje że brakuje ci 20 innych by spełnić zależności" Wiesz, komputer, szczególnie z Linuksem w dzisiejszych czasach to jak pies bez nosa. Taka jest prawda. I w tej sytuacji faktycznie można dostać cholery próbując zainstalować jakiś program - nie ważne czy z rpm''ów czy z source''ów - przerabiałem to na Gentoo swego czasu więc wiem co to znaczy ;) Poza tym, nie mów mi, że program do kompilacji wymaga mniejszej ilości depów. Chyba, że ustawisz go tak, żeby skompilował się zupełnie na goło, ale żeby to zrobić, trzeba się na tym znać ;)
W kwestii sprostowania @Coppertop "A dlaczego nie kompilować? Bo robi się bałagan w systemie. Zupełnie niepotrzebny. Są problemy z odinstalowaniem etc. " A słyszałeś o "make uninstall"? "W dzisiejszych czasach kompilacja to ostateczność." Powiedz to użytkownikom Gentoo... "Po co robić coś w sposób trudniejszy i zajmujący mnóstwo czasu kiedy można to zrobić prosto łatwo i przyjemnie? ;)" 1. Po to by program działał naprawdę wydajnie (kompilowane są często szybsze niż paczki) 2. Bo nie każdy program jest dostępny jako paczka. I tyle P. S. Nie używam Gentoo a kompiluję sporadycznie - głównie jak mnie zależności pomiędzy pakietami doprowadzają do szału (spróbuj doinstalować kodeki z paczek bez dostępu do netu - ściągniesz u kogoś jedną paczkę i się okazuje że brakuje ci 20 innych by spełnić zależności)
W Mandrivie jest Metisse. Muszę przyznać, że jest w nim kilka ciekawych rozwiązań. Jednak Metisse działa trochę inaczej niż Beryl - ma inne założenia. Najwięcej informacji na temat Metisse można znaleźć tutaj: [[http://www.mandriva.com/en/projects/metisse]]
@Pingwin napewno chodzi o beryl ? niedawno czytałem, że mandriva pracowała nad ''metisse'', zbliżonym do beryl, ale nastawionym bardziej na użyteczność. jak to wygląda można zobaczyć na youtube
Jest wersja Mandrivy z nowym berylem, nowym menu i zestawem programów wybranym dla polskich userów: Firefox 2, Kadu, P2P i jakieś gry. Info tutaj http://www.mandriva.pl/aktualnosci/?a=w&id=239
@Mily "Jesli chodzi o gry to proponuje kupic dobra konsole i nie bawic sie w ciagle problemy ze sprzetem na PC''tach." A ja bym bardzo prosil o nie powielanie stereotypow, i to glupich. Jesli znajdziesz mi konsole na ktorej bede mogl pograc w strategie o poziomie komplikacji Hearts of Iron czy Victoria to prosze bardzo. Uwielbiam gry komputerowe ale nie ukazala sie jeszcze ani jedna gra na konsole ktora by mi odpowiadala. BTW Na Linuxa tez zdarzaja sie bardzo dobre gry, na szczescie najlepsze maja porty na Windows :P
Ochłoń trochę, suseł. Namiar sarkazmu szkodzi zdrowiu - lepiej jest sobie odpuścić. Nie chcę żebyś pomyślał, że martwię się o Twoje zdrowie. "Przyzwyczajenie do ironii psuje charakter." F. Nietzsche
Od dawna powszechnie wiadomym jest, że "linux rulez" oraz, że "linux is the best". Wszystkie statystyki mówiące, że Linux ma 1% użytkowników lub mniej, to oczywisty fałsz i nieprawda, a także knowania wiadomych sił. To są knowania układu związanego z firmą Microsoft, układu, który przerażony jest gwałtownym spadkiem popularności systemów Microsofu i olbrzymim wzrostem popularności Linuxa. Należy zdemaskować ten układ! Microsoft nie przejdzie! No pasaran!!!!
"Jak dla kogo - mnie takie rzeczy bawią dzień lub dwa, później szukam sposobu jak je wyłączyć. A juz te pulpity na sześcianie, to zupełna beznadzieja. Może i ładne, ale o wiele szybciej zmieni się pulpit wybierając jeden z paska zadań." Tak, ale w ten sposób można szybko i wygodnie zobaczyć, co się dzieje na poszczególnych pulpitach. Szczególnie kiedy są one na półprzezroczystym cube''ie. A jeśli Cię to nie bawi/przeszkadza/denerwuje/etc to po prostu można to w bardzo wygodny i prosty sposób (bez szukania sposobu :P) wyłączyć, a nawet, jedną komendą, odinstalować. I po sprawie. "Ale zupełnie nie rozumiem czemu np. twórcy GIMP''a nie zmienią interface''u na normalny tylko każą grzebać się w dziesiątkach okienek (tak, wiem, do normalnej pracy wystarczy kilka). Ani to wygodne, ani ładne i użytkowników im nie napędza." Gimp nie jest jedynym programem do grafiki pod Linuksa (jest najbardziej znanym, pewnie dlatego ludzie tak myślą, tak jak niektórzy uważają, że pod Windows jest tylko Photoshop i nic więcej). Jeśli komuś odpowiada interface bardziej tradycyjny (używanie terminu normalny jest tu absolutnie nie na miejscu) to ma program Pixel lub kilka innych (np. z pakietu KOffice). A Gimp ma taki interface jaki ma, i niech twórcy tego nie zmieniają, bo wielu użytkownikom taki interface odpowiada. Trzeba się tylko do niego przyzwyczaić. Poza tym, jest program GimpShop czyli gimp przerobiony na bardziej photoshopopodobny. Dla każdego coś miłego :) "ani sporej gamy programów do których użytkownicy są przyzwyczajenie na linuxie po prostu nie ma." Do większości są zamienniki, a jak na razie widziałem przytoczone 2 do których zamienników nie ma. Więc chyba nie jest tak źle. Pomijając oczywiście gry, bo to inny rozdział. "a jak po środku lub chce być trendy, to linuxa, i tyle" Heh, nie wiem co jest "trendy" w Linuksie, ale rozumiem, że to była po prostu nutka lekceważenia. No cóż, bywa :) "Są darmowe - mogę je bez opłat ściągnąć z sieci albo otrzymać na jakiejś płytce z komputerowego czasopisma." To jest wolność. Tą możliwość zapewnia wolność oprogramowania, a nie darmowość. :) "Można sobie opowiadać ideologiczne wywody o wspaniałości licencji, ale przeciętny domowy konsument ma to gdzieś (bo i tak w życiu żadnej licencji nie przeczytał, a pewnie nawet nie wie, że coś takiego jest) i należy sobie zdawać z tego sprawę" Owszem, jednak myślę, że ludzie z którymi tutaj rozmawiam to nie przeciętni użytkownicy nieświadomi niczego. Poza tym to nie są ideologiczne wywody tylko stwierdzenie pewnego faktu. A jeśli ktoś nie czyta licencji GPL to już jego problem - przez to może nie wiedzieć, co tak na prawdę może zrobić z posiadanym oprogramowaniem i używając ściągniętego z sieci Gimpa czy Linuksa czuć się jak pirat mimo, że nim nie jest (i nie jest to wyssane z palca, ostatnio słyszałem o taki przypadku, gdy ktoś stwierdził, że Linux ściągnięty z netu jest piracki. Trudno, to już ludzka mentalność). "Jednak co podoba mi się w rozwoju OO, to fakt, że próbują zachować jak największą kompatybilność z produktem MS (choć przy wykresach, tabelkach czy diargramach jeszcze potrafi się to rozjeżdżać nieprzyjemnie) oraz wygląd i obsługa programu coraz bardziej go przypomina." Tu mam tylko jedną uwagę. MS nie posiada żadnych standardów. To są sztucznie narzucone formaty które ze standaryzacją nie mają nic wspólnego. Standardem wymiany dokumentów jest format ODT. Choć fakt, to dobrze, że oba programy mają podobną obsługę. Jednak z tego co powiedziałeś wynika, że nowy MS Office okaże się kompletną klapą jeszcze większą niż Vista. Tam przecież wszystko jest poprzestawiane, więc użytkownicy zniechęcą się momentalnie (wg. Twoich słów).
"Wszystkie możliwości Beryla służą jedynie poprawie wygody i zwiększenia przyjemności czerpanej z pracy z komputerem." Jak dla kogo - mnie takie rzeczy bawią dzień lub dwa, później szukam sposobu jak je wyłączyć. A juz te pulpity na sześcianie, to zupełna beznadzieja. Może i ładne, ale o wiele szybciej zmieni się pulpit wybierając jeden z paska zadań. "należy powiedzieć, że wina w tym wypadku nie leży po stronie Linuksa, lecz producentów oprogramowania o którym mowa." Pewnie, że to ich wina, ale w żaden sposób nie zmienia to faktu, że ani gier, ani sporej gamy programów do których użytkownicy są przyzwyczajenie na linuxie po prostu nie ma. Ale zupełnie nie rozumiem czemu np. twórcy GIMP'a nie zmienią interface'u na normalny tylko każą grzebać się w dziesiątkach okienek (tak, wiem, do normalnej pracy wystarczy kilka). Ani to wygodne, ani ładne i użytkowników im nie napędza. "Windows - system który tak na prawdę nadaje się wyłącznie do grania (ponieważ do poważnej pracy nigdy bym go nie użył z racji niestabilności i ewidentnych braków w bezpieczeństwie" Miliony ludzi używają, często specjaliści w swoich dziedzinach i jakoś ani im ani np. mi, Windows się nie sypie i nie pada ofiarą internetowych przestępców. Ta tragiczna jakość Windowsa jest mocno wyolbrzymiona. Jest to system z wadami, tak jak i linux - a co kto wybiera, to już kwestia osobistych preferencji. Jak ktoś potrzebuje gier i Worda, wybiera Windowsa, jak bezpieczeństwa, to czegoś z rodziny BSD, a jak po środku lub chce być trendy, to linuxa, i tyle. "zamienniki o których mówisz nie są darmowe tylko wolne" Są darmowe - mogę je bez opłat ściągnąć z sieci albo otrzymać na jakiejś płytce z komputerowego czasopisma. Jeśli za gołego GIMP'a czy OO trzeba by było płacić żaden przeciętny użytkownik by na nie nie spojrzał, bo mógłby sobie sprawić znane i cenione produkty MS i Adobe. Można sobie opowiadać ideologiczne wywody o wspaniałości licencji, ale przeciętny domowy konsument ma to gdzieś (bo i tak w życiu żadnej licencji nie przeczytał, a pewnie nawet nie wie, że coś takiego jest) i należy sobie zdawać z tego sprawę. "No bez przesady. OO2 jest już całkiem niezły, poza tym większość domowych użytkowników tak naprawdę nie potrzebuję tych wszystkich wodotrysków z MS." Ano nie potrzebują, ale po co mają się przyzwyczajać do czegoś innego skoro jest stary dobry MS Office? Po prostu im się nie chce (wystarczy, że jedna opcja jest w innym miejscu i rezygnują). Jednak co podoba mi się w rozwoju OO, to fakt, że próbują zachować jak największą kompatybilność z produktem MS (choć przy wykresach, tabelkach czy diargramach jeszcze potrafi się to rozjeżdżać nieprzyjemnie) oraz wygląd i obsługa programu coraz bardziej go przypomina.
@Gf Jeśli kogoś stać na zakup AutoCAD'a to i stać na system operacyjny, dowolny. Moze nawet na oddzielna stacje tylko dla tego programu. Do normalnych zastosowan: wysylanie emaili / przegladanie stron www/ sluchanie muzyki i ogladanie filmow, Linux sprawdza sie doskonale. Jesli chodzi o gry to proponuje kupic dobra konsole i nie bawic sie w ciagle problemy ze sprzetem na PC'tach.
@marcin: to jedyne ciągnie się już z od czasów gimpa 1.2 i ciągle jest "jedynie". poza tym nie zgodzę się że to wina producentów gier, że jest ich tak mało na linuxa. pomijając mniejszy rynek, nie ma żadnej firmy która dostarczałaby support, dokumentację, narzędzę, itd. za tym stoi Microsoft, Sony i Nintendo. jeśli masz firmę produkującą gry, to po co będziesz budował swoje narzędzia, rozgryzał system itd, jeśli możesz skorzystać z pomocy kogoś komu zależy na produkowaniu gier na dany system. poza tym beryl i compiz przesłoniły to co miało poprawić Xgl. bejery i wodotryski zawróciły ludziom w głowach. wszyscy zapomnieli o faktycznym przyspieszeniu interfejsu użytkownika. polecam zobaczyć zmianę rozmiaru okna i zerknięcie na zużycie procesora. poza tym bajery typu woble powodują zmęczenie wzroku, rozmyciem zawartości okna. aha jeszcze dwie rzeczy. MS Office ma poważną zaletę na OO2. jest nią wydajność i nie jest to chyba wodotrysk. drugie - dajcie spokój z tymi bluescreenami. to chyba jakieś duchy z czasów win98 i nt.
W PCLinuxOS beryl sprawdza się doskonale. Areo z Visty wysiada, bo beryl nie obciąża kompa. Nawet na bardzo starych komputerach efekt jest po prostu wspaniały. Ni i instalacja przez synaptic jest dziecinnie prosta :)
@RaM.. no to tutaj jest maly problemo ale sluze pomoca: [[http://wiki.beryl-project.org/wiki/Install/SuSE]] pozdrawiam ;) p.s. google your friend...
pozwole wrzucic swoje trzy grosze... , odnosnie dreamweaver czy jak to sie tam pisze, to jest eclipse, ktory dziala pod linuxem/windowsem.. i naprawde jesli chodzi o mnie to dreamweaver moze sie schowac ... bo w sumie stronek nie robi sie w trybie wysiwyg... anyway jest sporo softu tak jak ktos tutaj napisal, ja kiedys mialem maly problem, potrzebowalem cos zrobic w gimpie ale nie wiedzialem jak, zaczalem szukac pytac i trafilem na pomocna dlon, ta osoba chciala mi pomoc ale jak napisalem ze jade na gimpie to jej zapal zmalal (wydawalo sie tejze osobie ze jade na Photoshopie)... niemniej poprosilem by mi wytlumaczyl jak to on robi i tak samo zrobilem w gimpie... i powiem tak.. gimp goni photoshopa i to bezdyskusyjnie, jedyne czego tam brakuje to cmyk''a ;(...
Cześć, a zna ktoś sposób jak odpalić Beryla i te bajery z glx na openSUSE 10.2 i ATi Radeon 8500? Może inne distro - ale to w ostateczności. Przy nisku podałem mail. Bardzo proszę o kontakt i pomoc.
"skoro brakuje na ten system przyzwoitego oprogramowania" Czyli jakiego? _________ nie wiem o co dyskusja ale np. OCR Autocad PageMaker lub coś do muzyki. Gimp jest fajny, ale nie obsluguje nawet 16 bitowej głębi ;( kolorow
dodam że każdy windziarz który zobaczył u mnie beryla + kiba-dock zechciał spróbować linuxa. P prawdę mówiąc jeśli kompa nie traktuje się jako maszyny do gier albo stacji roboczej dla photoshopa to winda się może schować. Nie gadajcie że winda jest łatwiejsza. Tylko skończony debil nie potrafiłby sobie poradzić w ubuntu. Instalacja nie jest trudniejsza niż XP polecam spróbować :) sam kiedyś byłem windowsiarzem a teraz winda nie jest mi ABSOLUTNIE do niczego potrzebna.
"3 aplikacje których najbardziej brakuje na linuxie (wg. jego użytkowników) - Photoshop, AutoCAD i Dreamweaver." Tak, to prawda. Ale to nie znaczy, że można mówić, że na Linuksa brak przyzwoitego oprogramowania. Można powiedzieć, że brak kilku, bardzo specjalistycznych aplikacji. Zastępstwo dla Fotoszopy jest w postaci Gimpa albo programu Pixel, który jest do PS bardzo zbliżony pod kątem tak możliwości jak i obsługi. Co do AutoCADa to nie wiem, bo nie korzystam, podobno faktycznie nie ma zastępstwa. Ale Dreamweaver śmiga pod Wine. To nie to samo co natywna aplikacja, ale działa. Ponadto należy powiedzieć, że wina w tym wypadku nie leży po stronie Linuksa, lecz producentów oprogramowania o którym mowa. "Do tego brak wysokobudżetowych gier" Z tym trudno się nie zgodzić. Cedega to oczywiście żadne rozwiązanie jako że jest to soft typu Plug and Pray. Jednakże tu również wina leży po stronie producentów, a raczej wydawców gier. Przypuszczam, że ten stan rzeczy nie zmieni się tak szybko, jak by się chciało jednak patrząc na to od drugiej strony mamy Windows - system który tak na prawdę nadaje się wyłącznie do grania (ponieważ do poważnej pracy nigdy bym go nie użył z racji niestabilności i ewidentnych braków w bezpieczeństwie - jest po prostu niegodny zaufania). A przecież nie był tworzony jako coś, co ma zmienić komputer - urządzenie mające służyć do wielu różnorodnych celów w konsolę do gier. "A darmowe zamienniki z różnych powodów nie spełniają wymagań konsumentów" Z tym się akurat nie zgodzę. Po pierwsze te zamienniki o których mówisz nie są darmowe tylko wolne. Nazywają się Wolnym Oprogramowaniem a nie Darmowym Oprogramowaniem. Jeśli chcesz się wypowiadać na jakiś temat to najpierw go poznaj i zrozum pojęcia. Do rzeczy. Jeśli chodzi o oprogramowanie komercyjne i zamknięte to jego popularność i teoretyczna wyższość nad oprogramowaniem open source jest wynikiem głównie działań marketingowych i ludzkiej mentalności. Ludzie uważają, że jeśli dostają coś za darmo (a wolne oprogramowanie *w większości* jest również darmowe) to musi to być znacznie gorsze niż to, za co karze się im płacić tysiące. Jest to oczywiście nie prawda. Najlepszy przykład to program Blender który może spokojnie konkurować z 3D Max. To, że coś nie spełnia wymagań konsumentów wynika z faktu, że konsumenci są do czegoś innego przyzwyczajeni - np. do innego typu interface''u. Np. użytkownikowi Windows ciężko jest się przestawić na nieco inny (choć lepszy) model obsługi systemu operacyjnego przy migracji na Linuksa. Podobnie użytkownik 3D Max pogubi się w Blenderze. Jednak działa to w obie strony. Dla mnie, jako wieloletniego użytkownika Linuksa i Blendera, Windows i 3D Max byłyby niezrozumiałe i zagmatwane. To prawda, że niektóre Wolne aplikacje nie dorównują swoim zamkniętym konkurentom. Biorąc jednak pod uwagę cenę i aspekt licencyjny - który nie jest bez znaczenia, gdyż wolna licencja uprawnia użytkownika do robienia z programem który zakupił bądź ściągnął z internetu wszystkiego, co chce i używania go do dowolnych celów, w przeciwieństwie do zamkniętych licencji - trzeba przyznać, że te niewielkie niedoskonałości przestają się liczyć, szczególnie, gdy chodzi np. o niewielkie, rzadko używane i mało istotne funkcje programu, jak to jest w większości przypadków. "Natomiast sam Beryl... Przerost formy nad treścią jeśli chodzi o stan aktualny." Nie jest to prawda. Wszystkie możliwości Beryla służą jedynie poprawie wygody i zwiększenia przyjemności czerpanej z pracy z komputerem. Oczywiście takie opcje jak możliwość ustawienia animacji spalania okna przy minimalizacji nie mają aspektu ergonomicznego, jednak zdecydowanie są przyjemne i zabawne. A jeśli ktoś ich nie lubi, może je po prostu wyłączyć, lub w ogóle nie instalować Beryla. Dobrze jednak, że są.
Tekst jest samym wstępem do ciekawego artykułu na ten temat. To jest tylko poruszenie tematu że coś takiego istnieje dla Linuksa, ale bardzo powierzchownie dokonał tego autor. Jak wspomniał Vlad Beryl odciąża procesor i przyśpiesza w ten sposób starsze systemy komputerowe takie jak mój. Ja mam włączonego go na Duronie 700 MHz 384 MB RAM i Geforce 2 MX 64 MB VRAM. Taki sprzęt już powinien stać w muzeum, a jednak beryl sobie na nim całkiem dobrze radzi. Co do zainteresowania Linuksem, to ono wzrasta wraz z zawodem jaki sprawiła ludziom Vista, która miała być czymś innowacyjnym a dostaliśmy gniota z DRM i mało wydajnym Aero. (Hmm miał być jakiś WinFS ale to nie ważne...) Teraz Linux pokazuje pazur, bo okazuje się że też może być systemem na komputer domowy. Jedyna rzecz jakiej mi brakuje to nowe gry, ponieważ szeroki wachlarz aplikacji użytkowych zaspokaja moje potrzeby. (Ja nie potrzebuje pirackiego softu po to by komputer w miarę stabilnie działał... Ciekawe który z was użytkowników Xp posiada legalnego firewalla i antywirusa?) Najlepiej pokazuje jak wygląda beryl film więc parę linków: [[http://www.youtube.com/watch?v=lawkc3jH3ws]] -to jest filmik sprzed paru miesięcy. [[http://www.youtube.com/watch?v=eZXQjSz0crk]] - wersja 0.2.0 nagrywana na KDE [[http://www.youtube.com/watch?v=izBKghmcknA]] - a to 0.2.0 nagrywane na GNOME
a ten niepodpisany post to pisałem ja.. :)
że co? OO nie jest kompatybilne z linuksem? też pomysł, z choinki chyba się urwałeś.
Na początek zgodzę się z Fazer i oleję Linusek bo jest trolem i nie należy zwracać na niego uwagi. Jak Ci się nie podoba Linusek to po prostu zachowaj swoje uwagi dla siebie bo dla każdego kto używa Linuksa twoje teksty są po prostu żałosne. Każdy użytkownik Linuksa wie, że w tym co napisałeś jest tyle prawdy, co w obietnicach przedwyborczych. A teraz co do artykułu. Cieszę się, że IDG coraz bardziej interesuje się Linuksem i OpenSource - To dobrze o Was świadczy :). Jednak jest trochę rzeczy, które wymagają poprawy ;) Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że kompilowanie Beryla ze źródeł do których podajecie linka może być bardzo problematyczne i nie ma najmniejszego sensu w większości popularnych nowoczesnych dystrybucji takich jak Fedora, Ubuntu, SUSE itp. A co za tym idzie podawanie tego linka też nie ma sensu. Lepiej byłoby podać linka tutaj: [[http://wiki.beryl-project.org/wiki/Main_Page.pl]]. Jest to jak widać strona wiki beryla z której można wyczytać jak zainstalować program na większości popularnych distr (a nawet i tych mniej popularnych). W repozytoriach większości dystrybucji Beryl (lub Compiz, ostatecznie niewielka różnica) jest obecny a jego instalcja np. na Fedorze 6 sprowadza się tak na prawdę do wydania komendy yum install beryl. A dlaczego nie kompilować? Bo robi się bałagan w systemie. Zupełnie niepotrzebny. Są problemy z odinstalowaniem etc. W dzisiejszych czasach kompilacja to ostateczność. Po co robić coś w sposób trudniejszy i zajmujący mnóstwo czasu kiedy można to zrobić prosto łatwo i przyjemnie? ;) Bardzo bym prosił o zmianę tego linka, lub dodanie tego, który podałem i opisanie go jako "stronę na której znaleźć można informacje na temat instalacji Beryla w najpopularniejszych dystrybucjach". Wiem, że jest link do strony projektu, ale tak byłoby jeszcze lepiej ;) To taka mała uwaga. :) Co do samego Beryla to używam i jestem bardzo zadowolony ;) Polecam wszystkim. (Aero może się schować ;) )
Vlad, specjalnie dla ciebie 3 aplikacje których najbardziej brakuje na linuxie (wg. jego użytkowników) - Photoshop, AutoCAD i Dreamweaver. Do tego brak wysokobudżetowych gier, które napędzają rynek domowych desktopów oraz Microsoft Office (OO nie jest jednak w pełni kompatybilne i nie posiada tak wyrobionej marki). Tak, jest Canega, ale ciągle ułomna, bo nie wszystko na niej chodzi, a nawet jak już program ruszy, to nie zawsze prawidłowo. A darmowe zamienniki z różnych powodów nie spełniają wymagań konsumentów i w takim przypadku wszelkie ideowe wynurzenia można sobie schować. Natomiast sam Beryl... Przerost formy nad treścią jeśli chodzi o stan aktualny.
Marksizmu w to nie mieszaj. Nie potrzebny jest nam jedynie słuszny słuszny system, na którym przyzwoicie działa jedynie "blue screen". Właśnie w różnorodności piękno i każdy powinien sam decydować jakiego z jakiego softu korzystać.
@linusek "Po co taki wodotrysk" Żeby się wygodniej pracowało a karta graficzna z akceleracją 3D zdjęła z procka zadanie rysowania pulpitu. "skoro brakuje na ten system przyzwoitego oprogramowania" Czyli jakiego? "Może raczej należało by zrobić nową dystrybucję?" A te co są już Ci nie wystarczają? No to zbierz jeszcze kilku zapaleńców i zrób jakąś nową... "Na razie jest tak, im więcej dystrybucji tym mniejsza popularność tego systemu na komputerach biurkowych." Długo nad tym myślałeś? Ile jest dystrybucji przeznaczonych na desktopy? "Wg statystyk na ranking.pl wskaźnik ten wynosi w Polsce tylko 1% i nadal spada. " Większość "świadomych" internautów blokuje ruch na serwery gemiusa i kasuje ciasteczka więc te statystyki nie są miarodajne a mimo to widać w nich wzrost z 0.9% na 1.0% w ostatnim kwartale.
Po co taki wodotrysk, skoro brakuje na ten system przyzwoitego oprogramowania, a to co jest, nigdy nie wiadomo w jakim momencie jaki numer nam wytnie. Może raczej należało by zrobić nową dystrybucję? Już jest ich ponad 350, może więc wreszcie ilość przejdzie w jakość zgodnie ze znaną marksistowską zasadą. Na razie jest tak, im więcej dystrybucji tym mniejsza popularność tego systemu na komputerach biurkowych. Wg statystyk na [[www.ranking.pl]] wskaźnik ten wynosi w Polsce tylko 1% i nadal spada.
Beryl składa się z ***kilk*** składników do poprawy a do beryla to ludzie tak narzekają że nie ze wszystkimi kartami działa ale jakoś nie narzekają że Aero potrzebuje najnowszych dzieci GPU. A dla marudzących Beryl zadziała na wspieranych kartach bez wielkich kombinacji a jak komuś się chce kombinować to nawet na niewspieranych zadziała :)

