Koszalin: policja zamknęła hub DC udostępniający 35 TB

Policjanci z Koszalina zlikwidowali hub DC prowadzony przez trzech studentów jednej z tamtejszych uczelni. Za jego pośrednictwem udostępniano w sumie ok. 35 TB pirackich materiałów - muzyki, filmów oraz oprogramowania.
Trzej mężczyźni zostali zatrzymani - za rozpowszechnianie cudzych utworów muzycznych, filmów i oprogramowania grozi im kara do 2 lat pozbawienia wolności. Policjanci z Sekcji do Walki z Przestępczością Gospodarczą koszalińskiej policji mówią, iż hub prowadzony był co najmniej od 3 lat.

Dziś o 6.00 rano policjanci - w asyście przedstawicieli organizacji ZPAV oraz FOTA (reprezentujących branżę filmową i muzyczną) - przeprowadzili przeszukania u 40 namierzonych użytkowników huba. Zabezpieczono podczas nich 10 notebooków oraz 60 dysków twardych.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (82)

ciekawy 44

23-06-2007 00:47

ciekawy jestem czy ci ludzie skazani na np. grzywnę za wymianę plików tak naprawdę w myślach i szczeże się nawrócą i powiedzą sobie - "byłem złym człowiekiem" - "teraz to będę kupował legalnie muzykę" - przecież to działa zupełnie odwrotnie, ja np. po takich przejściach już w życiu bym nie kupił żadnego filmu ani muzyki - who's your daddy, b*** !!!

Mlody 203b chicago

26-05-2007 09:39

NIewiem kto i za co sie tego dopuscil !!! Ale ludzie niemiejcie pretensji do studentow!!! Rozumiem ze to jest niewpozadku w obec wykonawcow muzyki filmow gier itp. To wszystko dzieki wlasnie Wam naszej wladzy, niemozecie naszym studentom zapewnic pracy po studiach ani niepozwalacie ich ukonczyc!!! To za co oni maj sobie kupic oryginalne plyty z nagraniami muzyki filmow itp. jak myslicie????? Wezcie sie wkoncu obudzcie i popatrzcie co sie dzieje z Polska!!!

forsakenmic

02-05-2007 19:51

a o czym mowa o instalowaniu??? za to w polsce moga nas w 4litery pocałować..niska szkodliwość czynu... ..rozpowszechnianie to inna bajka to juz paragraf117 kodeksu do SPRAW WYKROCZEŃ/ nied mylić z karnym.... dlatego są naloty na huby...... pozdrawiam owner z KDZ

Admin C!

21-04-2007 02:03

@mlody "zachecam do przeczytania licencji dowolnego programu - nie ma tam slowa o tym ze nie mozemy instalowac programu w wirtualnym srodowisku" co to jest licencja dowolnego programu ? sa rozne licencje np ,shareware albo freewareowe GPL, CreativeCommons. Wiec nie rozumiem twojego uzasadnienia, mimo ze pewnie wiekszosc z licencji nie zabrania instalacji na maszynie wirtualnej. "wiec nie lamiemy prawa gdyz korzystamy sobie z wersji trialowej" Tak, tylko nie 10 razy pod rzad. Fajnie sie pocieszasz. Ja akurat uzywam OpenSource''a, Linux i OO to moi przyjaciele.

Rad!o

20-04-2007 22:52

mlody nie szpanuj intelektem, bo nie ma sie czym chwalic. Tez kiedys robilem przekrety z trailwarami ale po pierwsze niezbyt to wygodne no a poza tym nielegalne. Licencje typu shareware nie wyszly spod dlugopisow kretynow. Jesli tworcy programu dopuszczaja mozliwosc pracy dluzej niz przez okres testowy to jest to najczesciej ograniczony dostep do funkcji programu. A zgadzajac sie z licencja przy instalacji zgadzasz sie na to jako przedstawiciel swojego ogniska domowego / firmy / jak tego nie nazwiesz, na przetestowanie w okreslonym czasie danego programu i koniec kropka. Wiecej szans nie dostaniesz - no chyba, ze po wprowadzeniu na rynek wersji z wyzszym numerkiem. Wiec nie ma znaczenia czy przeinstalujesz system, postawisz wirtuala czy cokolwiek innego. Suma sumarum zabawa sharewarem wychodzi na to samo co z piratem. No przepraszam, w przypadku tego 2giego masz do czynienia z pelnym programem ze wszystkimi dodatkami wersji oryginalnej... Ja juz dawno sobie dalem spokoj z takimi przekretami bo mam do dyspozycji oryginalne programy i open source... i wiecej lat na karku:] Pozdrawiam

Bubu

20-04-2007 16:10

taurus ma racje Jestes niewinny dopoki SĄD nie stwierdzi inaczej :). Mlody ma racje, ze to licencja okresla sposob korzystania z oprogramowania. Jezeli w licencji jest napisane ze po instalacji masz prawo uzywac programu przez 30 dni, tedy pomysl z virtual pc jest zgodny z prawem. uwaga: licencje moga sie roznic. Osobisice najbardziej mnie zdziwila obecnosc "przedstawicieli organizacji ZPAV oraz FOTA" przy przeszukaniu. Wydaje mi sie ze przeszukanie powinno byc przeprowadzone przez niestronniczych ludzi, czyli prokuratora i policjantow. Jezeli ci przedstawiciele z ZPAV byli ekspertami, ktorzy wskazywali co jest legalne a co nie, tedy cos jest zdecydowanie nie tak.

taurus

20-04-2007 10:41

@Mlody tak to smutne ze dla mlodych ludzi idzie przyklad od naszych politykow i wiekszosc uwaza ze to normalne zjawisko... przykre jest to rowniez ze ci mlodzi ludzi nie maja dostepu do internetu ci co pisza prace semestralne jak i dyplomowe, przez domniemanie przestepstwa i brak profesjonalizmu koszlinskich polcjantow oraz prawna w obliczu prawa samowolke... qwerty7 jeszcze do ciebie slowo odnosnie instytucji publicznych... praca informatyka ogranicza sie w wielu wypadkach w tych instutucjach do wymiany tasmy w streamerze, napisaniu prostej bazy w access, prostego programu w vb poniewaz jak sam pisales jedyny wlasciwy system to MS, nie wiem skad wyssales taka informacje, ale serwery sa na unix a nie na MS w wiekszosci wypadkow... pewnie pracujesz jako jeden z tych informatykow ktory gania z kasetkami i reinstaluje Pani Zosi Windowsa jak sie zawiesi... ale tak powaznie kadra informatyczna w isntytucjach jest kiesko wyksztalcona co wykazano wiele razy... ogranicza sie do podstawowych czynnosci, moze z brakow finansow i niedoskonalosci w wysztalceniu oraz etatow po znajomosci... nie wnikam ale jak to sie nie zmieni wiele osob o bardzo dobrych kwalifikacjach i po studiach informatycznych bedzie szukac lepszej przyszlosci... pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

taurus

20-04-2007 10:09

zapomialem sie podpisac...

Mlody

20-04-2007 07:29

@qwerty7 niestety ale musze przyznac Ci racje... jest to smutne ze naszym kraju mlodziez (studenci) nie szanuja cudzego dorobku i czuja sie bezkarnie oraz nie maja zadnych skrupulow przed okradaniem wlascicieli praw autorskich z ich dziel a do tego sie tym szczyca. Mam nadzieje ze pcwk bedzie kontynuowalo ten przypadek gdyz jestem bardzo zainteresowany co takiego orzeknie sad po przedstawieniu mu dowodow zglomadzonych po przeskanowaniu dyskow twardych tych studentow ktorym zostaly komputery zajete

qwerty7

19-04-2007 21:43

Mlody, wdawanie sie w dyskusje z osobami typu taurus nie ma najmniejszego sensu. Wydaje mu sie, ze skoro on kradnie, to wszyscy kradna i nie ma w tym nic zlego. A jednak! 30 dni okresu testowego starcza w zupelnosci do nauki specjalistycznych programow. Mathlaba na pewno w tym czasie opanujesz. Zreszta, ten ma okres testowy 60 dni. Nie wystarczy ci ten okres? To zainstaluj program jeszcze raz na wirtualnej maszynie lub przy najblizszej reinstalacji. Umowa nic nie wspomina o powtornej instalacji na nowym systemie, a jedynie, ze od momentu instalacji masz 30 dni testow. Wlasnie, od momentu instalacji, a ich mozesz przeprowadzic wiele. Taurus, ty uwazasz sie za informatyka? Informatycy nie kradna, bo sami tworza oprogramowanie, ktore pozniej sprzedaja. To nasz zarobek. Wiec nie pie***l mi glupot, bo nikt z nas nie pozwoli na to, aby na jego maszynie bylo cokolwiek "lewego". Poza tym Taurus, policja i sady oglaszaja przetargi na zakup sprzetu. Nie sa to pojedyncze czesci, a gotowe zestawy. A nasze prawo glosi, ze takowe musza posiadac system operacyjny. Malo tego w wymogach wiekszosci przetargow jest napisane, ze maja to byc systemy Microsoftu. Wiec jesli ktos w takiej instytucji uzywa nielegalnego oprogramowania, to robi to tylko z wlasnej woli i na wlasne ryzyko. Przypominasz mi nieco pewna znana osobe z sejmu, ktora wszedzie widzi uklad, ktory trzeba rozbic. Powiem ci tak, nikt w instytucjach panstwowych nikogo nie kontroluje, bo nie ma po co. Sa tam regularnie przeprowadzane audyty, na oprogramowanie oglaszane sa przetargi, a sami urzednicy instalujac cokolwiek bez wiedzy administratora robia to na wlasne ryzyko. Mateusz P., to nie jest tak, ze policjanci nie wiedzieli jak wykrecic dyski. Chodzili z nimi przeciez przedstawiciele ZPAV, glownie informatycy, wiec poradziliby sobie z tym problemem. Problem jest w tym, ze tego robic nie wolno! Mozna wykrecic dysk ze ''skladaka'', ale nie z markowego komputera. Domyslasz sie chyba dlaczego? Otoz komputer taki, w momencie naruszenia czegokolwiek w srodku traci gwarancje i wsparcie producenta, a wtedy mozna by wytoczyc sprawe cywilna funkcjonariuszowi, czy przedstawicielowi ZPAV o zniszczenie mienia, takze lepiej takich sytuacji unikac i nie lamac regulaminu. Poza tym o jakich ty specjalistach mowisz? Specjalista informatyk nie kradnie. Jest wyksztalcona, swiadoma osoba, ktora wie, czym jest wlasnosc intelektualna. Widac ci, ktorym skonfiskowano dyski nie byli specjalistami, ani sie na takich nie zapowiadali, bo uczac sie czym jest kradziez, sami kradli.

Mlody

19-04-2007 17:52

@taurus jezeli nie lamiesz licencji to znaczy ze mozesz wykorzystywac w ten sposob oprogramowanie gdyz to co robisz jest zgodne z prawem. Zachecam do doglebnej analizy umowy licencyjnej dowolnego programu z ktorego korzystasz. Idac Twoim tokiem myslenia student archeologii powinien okradac muzea zeby pracowac na "materiala" a przeciez go nie stac na zakup Policja jest od scigania przestepcow i utrzymywania porzadku publicznego a sady od sadzenia - taka jest rola tych instytucji. Student ma sie uczyc i rozwijac a nielegalne sciaganie muzyki i filmow nie moze byc uznane (wg mnie) za nauke

taurus

19-04-2007 15:08

pod spodem taurus mialo byc ;)

19-04-2007 15:07

a czy to nie jest balansowanie na granicy prawa... pomysl chlopie, jesli licencja o tym nie wspomina, i tral ma 30 dni czy mozesz go uzywac w nieskonczonosc? pomimo twoich 2 fakultetow nie wydajesz mi sie rozgarnietym czlowiekiem... druga sprawa znane mi sa fakty gdzie po sadach uzywany byl nielegalny program niezbedny do funkcjonowania tej instytucji przez rok (znamy Lex'a oczywiscie), wszyscy o tym wiedzieli... w policji funkcjonuja nielegalne systemy operacyjne i inne oprogramowanie poniewaz ich nie stac na atrament i papier do drukarek, o tym fakcie tez wiem... nie wspomne o kancelariach i innych instytucjach publicznych a wiem o tym poniewaz wspolpracowalem z tym sektorem jako informatyk... i co z tego ze mozna to tepic? a dlaczego jedni drugich nie skontroluja? bo to jest nierealne sami by siebie pogrzebali... wiec zacznijmy od siebie a potem oceniajmy innych... pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

Mlody

19-04-2007 13:22

@Admin C! zachecam do przeczytania licencji dowolnego programu - nie ma tam slowa o tym ze nie mozemy instalowac programu w wirtualnym srodowisku - wiec nie lamiemy prawa gdyz korzystamy sobie z wersji trialowej Skoro wiec masz dostep do legalnego systemu operacyjnego (np mozesz sobie pobrac testowa wersje windows serwer 2003) to mozesz na niej korzystac z triali i programow shareware przez te 6 miesiecy "zycia" windows 2003 serwer nie lamiac licecji trial/shareware proste prawda? tylko trzeba pomyslec a nie bezmyslnie krasc oprogramowanie i korzystac z nielegalnych wersji

Admin C!

19-04-2007 13:17

Mlody: "do poznania najpopularniejszych programow sluza wersje trial a teoretyzowanie o tym ze sa niemozliwe do poznania w czasie 30 dni mozna wsadzic miedzy bajki - wystarczwykorzystac virtual pc i na wirtualnym komputerze stawiac co miesiac nowa wersje testowa - i po klopocie." Swietny sposob.... Gratuluje pomyslu na obejscie prawa. To ze masz mozliwosc zainstalowania tego programu nie znaczy ze nie lamiesz prawa. Producent umozliwia ci uzywanie programu za darmo przez 30 dni, a nie ze bedziesz sobie reinstalowal system czy stawial wirtuale przez 12 kolejnych miesiecy... Zaprzeczasz sam sobie.

12356

19-04-2007 12:33

Swiadomosc Polakow stoi jednak na bardzo niskim poziomie. Szczegolnie, ze wiekszosc osob, ktore wpadly, to byli jednak przyszli informatycy, a takim szczegolnie powinno zalezec na tym, aby ludzie kradli jak najmniej. Dziwie sie niektorym komentarzom, przeciez zadna uczelnia nie karze nikomu krasc, a na pewno nie Politechnika Koszalinska. Sam sie w niej ucze, i to na dwoch kierunkach i nie mam problemu ze zdobyciem oprogramowania. W koncu wiekszosc jest darmowa, uczelnia bierze udzial w programie MSDN AA, a jesli jakis program, np AutoCAD, lub MathLAB wymaga rejestracji, to uzywam jego wersji testowej tak dlugo jak sie da. Zreszta, obslugi tych programow, lacznie z programowaniem w jezyku skryptowym obu aplikacji,mozna nauczyc sie w mniej niz miesiac, trzeba tylko chciec. A tak wlasciwie, to nie sadzicie, ze te komentarze zeszly na niewlasciwe tory? W koncu doniesienie zlozylo ZPAV, a wiec nie chodzilo tu nikomu o nielegalne oprogramowanie, a o wymiane filmow i muzyki, a co do tego, to kazdy chyba zdaje sobie sprawe, ze jest to przestepstwo. I nikt mi nie powie, ze do piracenia muzyki zmusza ich uczelnia, bo w to nie uwierze! Zreszta, na co komu tyle muzyki? Ja kupilem ostatnio kilka albumow w sklepie iplay.pl (polecam wszystkim) i jeszcze ich nie zdazylem przesluchac. A drogi interes to to nie jest, wiec kazdy moze sobie na to pozwolic, szczegolnie, gdy lubi danego wykonawce i chce go wesprzec.

Mlody

19-04-2007 09:44

@Rad!o jesli nie masz wykupionej licencji na oprogramowanie to w przypadku wykrycia takowego na dysku komputera nalezy uiscic oplate za jego korzystanie (dwu lub trzykrotna - w zaleznosci jak sad oceni sposob wykorzystywania danego programu) Ja nie widze roznicy miedzy open office a ms office - nie wykorzystuje ich mozliwosci gdyz sluza mi za edytor tekstu czy prosty arkusz kalkulacyjny roznica miedzy mathcadem a octave jest rowniez niewielka - fakt nie mozna na nim stosowac nakladek jednakze do podstawowych zastosowan matematycznych w zupelnosci wystarcza skoro studia nie daja mozliwosci zostania wszechstronnie wyksztalconym informatykiem nalezy zmienic studia lub uczelnie na taka ktora pozwoli na uzyskanie takich umiejetnosci - w zadnym wypadku nie moze byc to traktowane jako przyzwoleni do nielegalnego wykorzystywania cudzej wlasnosci intelektualnej Nie oklamujmy sie - student ktory nauczy sie krasc oprogramowanie na studiach najprawdopodobniej bedzie je rowniez kradl po ich zakonczeniu gdyz "nie ma roznicy" miedzy oryginalnym i pirackim softem - wszak oba dzialaja. do poznania najpopularniejszych programow sluza wersje trial a teoretyzowanie o tym ze sa niemozliwe do poznania w czasie 30 dni mozna wsadzic miedzy bajki - wystarczwykorzystac virtual pc i na wirtualnym komputerze stawiac co miesiac nowa wersje testowa - i po klopocie.

k

18-04-2007 22:35

@popdruid Czy ja pisałem o amerykańskich filmach ? Moje słowa były chyba o czymś zupełnie innym. Ja nie mam żadnych kłopotów, nie mam jakiegokolwiek związku ze sprawą, a Ty piszesz zbyt osobowo. Natomiast sprawa o bezprawne wtargnięcie panów "towarzyszących" jest niewątpliwie do wygrania i nie ma jakiegokolwiek związku z sednem sprawy.

Rad!o

18-04-2007 21:29

do Mlodego w tym momencie nie ma najmniejszego znaczenia ile jest na tych dyskach filmow czy muzyki... co do programow nie jestem pewny, ale posiadanie takowych plikow nie jest karalne a co do darmowych programow zastepczych - nie wiem czym sie na codzien zajmujesz, ale pewnie nie sa Ci obce typowe roznice miedzy drogim oryginalem i darmowym klonem, bo to tyczy sie wiekszosci przypadkow... od roznic miedzy Office M$ vs Sun... Tu nie chodzi tylko o zaliczenia przedmiotow. Po tych studiach mamy byc wszechstronnie wyksztalconymi informatykami, mechanikami, budowlancami. Jeszcze raz powtarzam, ze po studiach od razu przy pierwszej okazji wymaga sie znajomosci najpopularniejszych programow... A zeby je poznac trzeba je miec... I jest zasadnicza roznica jesli chodzi o wykozystanie takiego programu w celach edukacyjnych a sposobem na robienie forsy na lewo.

Mateusz P

18-04-2007 21:13

Co do zabierania laptopów to mój kolega któremu zabrali laptopa opowiadał jak to ichni ''specjalista'' próbował zabrać laptopa wraz ze stacją dokującą!!! na pytanie czy może tylko wyjąć dysk i im oddać ( dysk wyjmowalny jednym ruchem ręki) dostał negatywną odpowiedź Żenujący jest poziom niektyórych biegłych i specjalistów pracujacych w policji. Ale nie ma co się dziwić, skoro przyszłych specjalistów próbuje się zamknąć za kratki, a reszta ucieka z tego tonącego kraju widząc co się dzieje.

Mlody

18-04-2007 21:06

@jean_paulista Mathcada ktos Ci kaze kupowac a w jakim celu? przeciez jest darmowy octave posiadajacy bardzo podobne funkcje - jest wiele darmowych odpowiednikow platnych aplikacji jak rowniez wersje testowe tychze... kazdy przejaw piractwa komputerowego powinien byc scigany szczegolnie w przypadku kiedy osoby naruszajace cudze prawa autorskie i wykorzystujace ich dziela bez uiszczenia stosownej oplaty robia to tlumaczac sie ze "studia ich zmuszaja do piracenia" zamiast autocada skorzystaj z freecada i innych programow - jest ich na rpawde wiele jedyna droga uzytkownika ktory korzysta z pirackiego oprogramowania powinna byc uslana policja i bsa a na jej koncu stac sad wymierzajacy kare okreslona w art 278 paragraf 2 kodeksu karnego Zobaczymy co wykaza policyjni eksperci i ile nielegalnego oprogramowania i filmow znajda na tych komputerach i dyskach. Co do zarzutu ze policjanci powinni wykrecac tylko dyski z laptopow to odpowiedz jest jedna - latwiej zabrac laptopa niz pozniej byc narazonym na nieprzyjemnosci z powodu zerwania plomb gwarancyjnych danego komputera

Rad!o

18-04-2007 20:56

STANOWISKO Senatu Politechniki Koszalińskiej z dnia 18 kwietnia 2007 r. w sprawie wkroczenia policji do domów studenckich PK i przeszukania pomieszczeń Senat Politechniki Koszalińskiej w pełni popiera stanowisko Rektora i Kolegium Rektorskiego z dn. 17 kwietnia 2007 r., wyrażające zaniepokojenie działaniami koszalińskiej policji na terenie osiedla akademickiego przy ul. Rejtana w Koszalinie. Stanowczy sprzeciw budzi sposób przeprowadzenia policyjnej akcji, naruszający suwerenność i autonomię Uczelni zagwarantowane przez art. 4 ust.1 i art. 227 ust. 3 Ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym (Dz. U. Nr 164 poz. 1365 z późn.zm.), dotyczący wkroczenia służb państwowych na teren Uczelni tylko na wezwanie Rektora. Działania policji i ich skutki były niewspółmierne do stawianych zarzutów. Studenci zostali pozbawieni swoich narzędzi naukowo-dydaktycznych – odebranie komputerów i twardych dysków oznacza w wielu przypadkach utratę przygotowywanych od lat prac dyplomowych oraz problemy z uzyskaniem zaliczeń. Ucierpiał również wizerunek Uczelni. Nie chcemy, aby oceny postaw naszych studentów dokonywano na podstawie policyjnych komunikatów wysyłanych do mediów. Sytuacja ta stworzyła niebezpieczny precedens, który powinien zostać poddany głębokiej analizie, tak, aby nie powtórzyło się to w żadnej innej szkole wyższej. Uczelnia rozważy udzielenie pomocy poszkodowanym studentom. Niniejsze stanowisko wynika z głębokiej troski Senatu Politechniki Koszalińskiej o zachowanie zasady autonomii uczelni wyższej, będącej podstawą jej funkcjonowania w wolnym i demokratycznym państwie. Jednocześnie Senat Politechniki Koszalińskiej wyraża dezaprobatę wobec naruszania praw autorskich, a w procesie kształcenia i wychowania młodzieży akademickiej przywiązuje szczególną wagę do kształtowania w niej postaw poszanowania własności intelektualnej. PRZEWODNICZĄCY SENATU POLITECHNIKI KOSZALIŃSKIEJ Rektor prof. dr hab. inż. Tomasz Krzyżyński

Rad!o

18-04-2007 20:48

brak slow... Popdruid, atakujesz akurat administratora, ktory z hubem mial tyle wspolnego co Ty z prawem. To, że uczelnie mają autonomie to jest fakt, a nie jakis obyczaj. I jest tak na wszystkich wyzszych uczelniach - nie tylko na tej jednej. We wszystkich informacjach prasowych na temat piractwa w akademikach pk jest podane , ze zatrzymano administratorow, ktorzy udostepniali uzytkownikom nielegalne pliki... A fakt jest inny. Ponadto w sprawie zapewnienia jakosci dostepu do internetu i sieci uczelnia nie robila sama z siebie nic. I w sumie to za sprawa obecnych administatorow akademiki mialy mozliwosci jakie mialy. Chyba nie jest przesada stwierdzenie, ze 3 administratorow na 4 akademiki to niewiele - zwlaszcza, ze tylko jeden tak na prawde sprawia wrazenie kompetentnego w tych dziedzinach.

Mateusz P

18-04-2007 20:43

do popdruid Wież mi że HUB nie był moim głównym zajęciem, postawiłem go i uczestniczyłem w nim tylko po to żeby się komunikować z innymi użytkownikami. Żeby wszystko dobrze kontrolować czy jest to legal czy nie musiałby przypadać jeden administrator na każdego użytkownika - dlatego jest regulamin do którego każdy jest zobowiązany. Równie dobrze mógłbym oskarżać wszystkich policjantów o to że są wogóle przestępstwa popełniane i oni do tego dopuszczają. W mojej sieci zajmowałem się przestępstwami, ale innego typu. Mianowicie wkraczałem do akcji wtedy gdy ktoś próbował uzyskać nieupoważniony dosŧep do sieci - np. brak opłaty za sieć i zmieniał sobie adres MAC na innego użytkownika. To należy do moich zadań a nie kontrola pirackiego oprogramowania i ściąganie każdego filmu na swój dysk po to żeby sprawdzić czy jest legalny - nie mam zresztą do takich rzeczy uprawnień. Swoją pracę pełniłem wolontaryjnie i taką piękną nagrodę za to dostałem. Mój regulamin jasno określa że czuwam tylko nad prawidłowym działaniem sieci. Ja tylko projektuję i nadzoruję sygnalizację na drogach, nie interesuje mnie czy tymi drogami nie jeżdżą samochody z przemytu - tym zajmuje się własnie policja, a nie ja! Nie czuję sie złodziejem, ocenę tego pozostawmy jednak dla sądu. O ile wogóle zostanie wszczęte przeciwko mnie jakiekolwiek postępowanie. W tej chwili nie postawiono mi żadnych zarzutów. Co więcej nawet mnie nie zatrzymano. Nie spisano wogóle protokołu zatrzymana nawet. To co jest napisane w tym artykule pochodzi od rzecznika prasowego policji, który napisał w moim mniemaniu nieprawdę (rozstrzygnie to jednak kto inny). Informację o tym że nie zostałem zatrzymany możesz otrzymać np. od Szefa sekcji ds. Przestęp. Gosp. komendy w Koszalinie.

popdruid

18-04-2007 20:11

@Mateusz P: Ech człowieku.. nie obrażaj inteligencji innych.. Nie widzisz różnicy między administrowaniem routerem, który trasuje ruch w sieci na niskim poziomie a uruchamianiem USŁUGI - odpalasz świadomie program, na konkretnym adresie i porcie, propagujesz ten adres wśród ludzi, zakładasz im konta czyli wpuszczasz ich na huba, monitorujesz to co udostępniają i oczywiście nie zwraca Twojej uwagi fakt, że nazwy plików przypominają nazwy filmów, oprogramowania itd. Ale Ty przecież o niczym nie wiesz, nie? Bo wyświetliłeś plik tekstowy przy połączeniu, że nie wolno udostępniać X, Y, Z i to nie Ty niby łamiesz prawo tylko inni! Ty udostępniasz zdjęcia z juwenaliów ;) *sigh* Po co rżniesz głupa? Im dłużej czytam Twoje posty, tym bardziej jestem przekonany, że powinni takich jak Ty nauczyć szanować prawo odpowiednim wyrokiem. Jeśli tak znasz przepisy, to powinieneś wiedzieć, że w regulaminie każdej sieci uczelnianej jest punkt o odpowiedzialności administratora za serwer i za dany odcinek lanu. Więc to TY odpowiadasz i każdy inny admin za to co się dzieje na TWOIM obszarze. A jak nie wiesz co się dzieje, to może nie powinieneś się tym zajmować? Przymykacie oko na to co udostępniają luserzy a jak to urasta do chorych rozmiarów i ktoś chce zrobić porządek, to zasłaniacie się niewiedzą. I nie cytuj mi ustawy, bo dobrze ją znam. Interpretacja jest porażająca może dla Ciebie, dla mnie to jest OBYCZAJ. Ustawa nie może być sprzeczna z innymi aktami prawnymi i bardziej bym polegał na podanych wprost uprawnieniach policji gdzie indziej niż na artykule 227, którego sensem nigdy nie było żeby chronić tyłki cynicznym złodziejom w przebraniu studenta.

Mateusz P

18-04-2007 19:52

do popruid Widze że jednak muszę Ci zacytować ustawę bo Ty ciągle o tej tradycji. Twoja znajomość tej ustawy wręcz powala na kolana. USTAWA z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym Rozdz 1 Art. 4. 1. Uczelnia jest autonomiczna we wszystkich obszarach swojego działania na zasadach określonych w ustawie. [...] DZIAL V Utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni Art. 227. 1. Rektor dba o utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni. 2. Teren uczelni określa rektor w porozumieniu z właściwym organem samorządu terytorialnego. 3. Służby państwowe odpowiedzialne za utrzymanie porządku publicznego i bezpieczeństwa wewnętrznego mogą wkroczyć na teren uczelni tylko na wezwanie rektora. Służby te mogą jednak wkroczyć z własnej inicjatywy na teren uczelni w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia ludzkiego lub klęski żywiołowej, zawiadamiając o tym niezwłocznie rektora. 4. Porozumienia zawarte przez rektora z właściwymi organami służb, o których mowa w ust. 3, mogą określić inne przypadki związane z utrzymaniem porządku i bezpieczeństwa uzasadniające przebywanie tych służb na terenie uczelni. 5. Służby, o których mowa w ust. 3, są obowiązane opuścić teren uczelni niezwłocznie po ustaniu przyczyn, które uzasadniały ich wkroczenie na teren uczelni, lub na żądanie rektora. I moje pytanie jeśli odpalam routing na routerze to też jestem piratem ponieważ niejako przyczyniam się do przepływu wszystkich danychw sieci? Z tego co piszesz każdy admin jest odpowiedzialny w pełni za użytkowników których ma pod obsługą i musi najlepiej każdemu sprawdzać komputer osobiście czy czasem nie ściągnął jakiejś mp3 z neta. I musi to robić mimo tego iż każdy użytkownik osobiście zobowiązał się do niełamania praw autorskich. A może masz ochotę zostać administratorem. Administratorów było trzech, ale nie wszyscy zajmowali się HUBem, więc dlaczego wszyscy zostali napiętnowani? I jeszcze jedno, nie ma sposobu na całkowite zablokowanie p2p na routerze, przykładem tego może być np. sieć p2m która używa maili do wymieniania się danymi.

popdruid

18-04-2007 19:37

@k i inni: Jak było to wiedzą ci, którzy tam byli. My komentujemy artykuł - a tu jest napisane, że 35TB a nie 3 itd. Poza tym niezależnie od tego co ta policja robiła czy nie, to raczej i tak macie kłopoty. Możecie się co najwyżej targować o ugodę - bo teksty, że dowody zebrane z naruszeniem przepisów są nieważne wymyśla chyba jakiś fan amerykańskich filmów akcji. W Polsce nie ma takich wynalazków. Ech.. jak dla mnie EOT

popdruid

18-04-2007 19:32

@Mateusz P: Tak się składa, że jestem zaznajomiony z tą ustawą :> Interpretowanie, że służby publiczne mogą wkroczyć na teren uczelni tylko za zgodą rektora, to jest właśnie ów OBYCZAJ. Jakby traktować literalnie ten przepis, to każdy złodziej po obrobieniu sklepu wiałby w kierunku najbliższego akademika, przed którym policja powinna się zatrzymać. Co do tłumaczeń z cyklu "ja tylko skompilowałem i uruchomiłem program", to nie chce mi się nawet tego komentować. Skoro uruchomiłeś, to ponosisz pełną odpowiedzialność za to co się tam działo. A teksty, że Ty udostępniałeś tylko zdjęcia z juwenaliów, to zachowaj sobie dla policji ;). Pewnie też tylko zdjęcia sciągałeś i ogólnie to był serwis do wymiany prywatnych fotek. @jean: Założę się, że sytuacja wygląda tak, że macie ten soft w laboratoriach dostępny i możesz sobie po godzinach zajęć przyjść i pracować na tym sofcie. Ale wygodniej jest ukraść i siedzieć w domu, a potem opowiadać, że uczelnia zmusza do pracy na niedostępnych programach. Jeśli jest inaczej, to podaj takie info inspektorom z PAKI i uczelnia dostanie co najwyżej warunkową akredytację :>

k

18-04-2007 19:24

@popdruid Policja może zrobić przeszukanie na podstawie legitymacji lecz nie ma prawa wprowadzić ze sobą osób trzecich, jak to uczyniono. Osoba nie będąca policjantem, prokuratorem, komornikiem, śledczym może wejść do przeszukiwanego lokalu TYLKO jeżeli jest wymieniona z imienia i nazwiska na nakazie przeszukania, a takiego nie było. Policja popełniła tym samym przestępstwo. Sprawa jest do wygrania przed każdym sądem.

Rad!o

18-04-2007 18:40

Co do programow to jest inna bajka. W chwili szukania pracy - mowie tu w imieniu informatykow czy grafikow - podstawa jest znajomosc poza jezykami programowania i najnowszymi technologiami takze umiejetnosc pracy w wymaganych przez firme programach. No i niestety nie kazdy wydawca programow jest tak mily jak borlad, ze wydaje starsze wersje za darmo z zastrzezeniem "tylko do celow nie-komercyjnych". W przypadku programow macromedia adobe autodesk itd. jest to po prostu zyczenie bez widokow na spelnienie. Co z tego, ze zastapie np photoshopa darmowym i dobrym gimpem, skoro do pracy pozniej potrzebny bedzie mi ps a nikt nie zatrudni kogos kto dopiero bedzie poznawal tajniki danego programu. W jaki sposob moge poznac action script jesli nie w flashu macromedia/adobe...

Rad!o

18-04-2007 18:21

Cala sytuacja to jakas kpina. Jeszcze dwa miesiace temu bylem mieszkancem wspomnianych akademikow i uzytkownikiem huba. Skoro policja zdecydowala sie na taki "najazd" bez zgody uczelni to powinna byla sprawdzic przynajmniej na jakich zasadach dc dziala. Serwer dc moze sobie zalozyc kazdy i kazdy ma prawo z niego kozystac. Administratorzy jak dobrze pamietam nie udostepniali nic, natomiast ten hub byl idealnym miejscem zeby z administratorem czy dowolnym mieszkancem sie skontaktowac. Nie wydaje mi sie tez, zeby szacowana ilosc nielegalnych danych byla zgodna ze stanem faktycznym. Nawet jesli taka jest suma pojemnosci wszystkich zabranych twardych dyskow. Z tego co mowili mi znajomi poszkodowani przez policje - bo tak to trzeba nazwac, funkcjonariusze nawet nie bawili sie w sprawdzanie zawartosci dyskow. Ciesze sie ze juz tam nie mieszkam - nie dlatego, ze mieszkalo sie zle - ciesze sie bo jestem niemal pewny, ze dnia 17.4.07 stracilbym twardy dysk albo laptopa, chociaz pracuje na legalnym oprogramowaniu, a moja muzyka to w wiekszosci pliki wma skopiowane z kupionych przeze mnie plyt:] Podobnie jest z innymi studentami. Zanim ktokolwiek zabierze sie za takie naloty, powinno byc jednoznaczne prawo. A jak na dzien dzisiejszy karalne jest udostepnianie, a nie posiadanie. Wiec co z tego, ze na dyskach, ktore zabrano mieszkancom beda filmy czy muzyka. To ze sa na dysku nie znaczy wcale, ze byly udostepnione. Od momentu, kiedy na terenie akademikow dostepny jest nieprzyzwoicie szybki internet, hub dc przestal pelnic role jaka z reguly pelnic powinien. Raczej zbiegala sie tam zawsze masa ludzi, jak nie bylo wiadomo czy beda godziny rektorskie, czy moze dlaczego internet nie dziala. A teraz cos co mnie rozbawilo w wypowiedzi popdruid'a. O jakim czerpaniu zyskow mowa?? Kary za co? Administratorzy, zwlaszcza wspomniany Mateusz mieli na glowie wieksze zmartwienia niz dc. Wszedzie gdzie okiem siegnac za udostepniane dane, wyrazane opinie (jak w tym wypadku) odpowiada uzytkownik. Wiec na jakiej podstawie grozi sie pozbawieniem wolnosci administratorom, ktorzy w pewnym sesie pelnili role tzw dostawcy internetu. Skoro wiec wszyscy obecni tutaj obroncy prawa tak moralizujecie, to zycze kazdemu z was podobnego "najazdu". Zycze wam, zeby wasze prywatne dokumenty, zapisane hasla etc. dostaly sie do rak niezbyt jednak jeszcze dojzalych sieciowo policjantow. Odnosze wrazenie, ze dostawcy internetu przescigaja sie w dostepnych predkosciach a ich klienci chca coraz szybszego lacza po to, zeby czytac codzienne newsy na gazeta.pl. Na jakim swiecie my zyjemy, ze sie takie bajki pisze. Pan Popdruid pewnie tez przeszedl teraz np na jedno-megowa neostrade po to, zeby moc porozmawiac przez videofon:) Bo perspektywa szybszego downloadu nie ma tu przeciez racji bytu. Takze nagla radosc z braku ograniczen transferowych. Sprawa w przypadku afery wokol dc w akademikach politechniki jest prosta. Gwarantuje, ze 90% tamtejszych mieszkancow od pewnego czasu woli sciagnac cos przez torrenta niz z dc. Szybkosci sa porownywalne no i zrodlo mozna powiedziec "nieograniczone" w przeciwienstwie do malego lacznego share na dc... dodatkowo wiele gigabajtow sie powiela u roznych uzytkownikow, przez ca laczny share calego huba pewnie nie przekroczyl 1tb. Ile z tego share to nielegalne pliki? Pewnie nikt tego nigdy nie wyjasni. Ale z punktu widzenia policji latwiej bylo zgarnac garstke komputerow postawic jakies tam oskarzenia i postraszyc karami niz na prawde podejsc do sprawy serio i monitorowac internet w poszukiwaniu prawdziwego piractwa. Karalne jest udostepnianie a nie sciaganie. Wiec w przypadku p2p niemozliwe jest sciaganie bez udostepniania - nawet w przypadku torrentow. No ale sukces policji jest. Brawo

jean_paulista

18-04-2007 18:16

hmmm... mówicie linuch, open source, itepe. itede. hub akademicki był zły i wogóóóle... jest tylko jedna kwestia: idę na zajęcia, przykładowo laborki z fizy, wykładowca mi mówi: "te wykresy muszą być w matcadzie!"... mam 2 godziny laborek w tygodniu i w tym czasie mam porobić pomiary i opracować je... tylko jest mały problem- przez 2h zdążę zrobić pomiary, reszta w domu... ok, wyciagam z kieszeni 4 tys. PLN i idę kupuję mathacada... to tylko mały przykład... do koszyka mógłbym dorzucić jeszcze: matlaba, autocada, itd. w całej tej sprawie my studenci ponosimy najmniejszą winę, bo czy złą rzeczą jest to, że chcemy rozwijać swoje umiejętności? niestety w dzisiejszych realiach jedyną drogą ku temu jest używanie nielegalnego oprogramowania...

taurus

18-04-2007 17:41

@Mateusz P co z tego ze napisales kolejny raz wyjaznienia, jak co niektorzy i tak tego nie zrozumieja poniewaz za wszelka cene chca spalic czaroznice na stosie i twierdza ze wyglaszasz herezje...? pragne tylko zeby zamilkly osoby ktore nie maja pojecia o realiach na polskich uczelniach jakie oprogramowanie uzywa sie w trakcie studiow i na jakich zasadach... jestem oczywiscie przeciw kradziezy wszelkich dobr, oraz oprogramowania muzyki opraz filmow... zadalem pytanie wczesniej kto z nas jest bez winy? zacznijmy od siebie a potem napietnujmy innych... pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

Mateusz P

18-04-2007 17:35

do popruid: Widzę że bardzo selektywnie wybierasz z oświadczenia rektora fakty, policja złamała nie tylko obyczaj ale również jeden z punktów prawa o szkolnictwie wyższym który gwarantuje uczelni autonomię, zapewne jesteś zaznajomiony z tą ustawą...

Mateusz P

18-04-2007 17:27

Widzę tutaj komentarze co po niektórych osób i sądzę że nie są w pełni zorientowane. Otóż pragnę wyjaśnić że ja ten hub tylko zainstalowałem na serwer - tj. skompilowałem i uruchomiłem jako daemona. Hub w swoim zamierzeniu miał służyć wyłącznie celom edukacyjnym i do komunikacji z innymi użytkownikami sieci. Max share jaki był na HUBie to 3TB, a nie 35!!! podzielić to należy przez 200 osób będących jednocześnie podłączonych do HUBa. Min share natomiast był ustawiony na "1B" (slownie jeden Bajt), sądzę że 1B legalnych danych każdy może udostępnić. Każdy kto się z tym nie zgadzał mógł opóścić HUB. Nawet jeśli w sieci nie byłoby HUBa DC to udostępnianiać można chociażby poprzez udostępnianie windows, zmienia sie tylko protokół, odpowiedzialność za treści natomiast jest dalej po stronie użytkownika. Regulamin Studenckiej Sieci Komputerowej jasno określa iż to użytkownik jest odpowiedzialny za oprogramowanie które posiada na komputerze, oraz równie jasno zakazuje udostępniać materiałów zakazanych prawem autorskim. Uzytkonikiem HUBa mógł być tylko użytkownik naszej sieci gdyż był on zamknięty z zewnątrz. Każdy użytkownik naszej sieci taki regulamin zaakceptował i podpisał. Sam osobiście udostępniałem ok 1,5GB danych - były to głównie zdjęcia z Juwenaliów oraz z różnych imprez. Mam do tych zdjęć prawo. Nie czuję się przestępcą i nim na pewno nie jestem!!! A ta cała akcja to zwykła farsa i rozdmuchana medialnie nagonka na nas. Pozdrawiam, Mateusz

popdruid

18-04-2007 17:12

Problem z tego typu ludźmi jest właśnie taki jak widać po poniższych postach. Kradną własność intelektualną, nielegalnie ją rozpowszechniają, czerpią z tego zyski - a jak ich złapią za rękę, to jeszcze wrzeszczą w niebogłosy, że im się krzywda dzieje i policja jest zła. DLATEGO właśnie kary MUSZĄ być wysokie, bo jak ktoś sam z siebie nie rozumie, że robi coś ŹLE, to musi widać dostać mocno w skórę. Koleś jeszcze bezczelnie pisze sobie posty, że policja weszła nielegalnie - policja złamała pewien obyczaj, który niestety wspierał patologię. Zabieranie dysków z routerów jest jak najbardziej uzasadnione - są źródłem informacji z logów i ustawień kto skąd się łączył, jakie IP były wpuszczane itd. Co innego notebooki - powinni zabierać dyski, no ale jak ktoś ma pełne spodnie i nieczyste sumienie, to ze strachu policji odda wszystko :) Jakby studenci nie byli chciwymi złodziejami, a Rektorzy i administracja nie wspierali tego złodziejstwa, to w parę lat na polskich uczelniach rozkwitłby linux, opensource i miliard projektów informatycznych - tak jak to w pewnym już stopniu dzieje się w Niemczech itd. Polacy są No1 na listach programistów - a gdzie są jakieś wielkie projekty informatyczne na uczelniach? Niech każdy z ośrodków typu Wawa, Wrocław, Kraków, Poznań czy Lublin uruchomi użyteczny projekt opensourceowy ze swojej działki, to nie będzie potrzeby na kradzież Windowsów, Office'ów itd. Filmów i muzy oczywiście nie zrobią ;-) ale może przynajmniej zarobią na bilet do kina w uczciwy sposób. Nikt w końcu nie powie, że tak jak MUSI użytać AutoCADa żeby zaliczyć projekt, MUSI również obejrzeć 10 nowych filmów miesięcznie!

Mlody

18-04-2007 16:53

ja mam - bo nie korzystam za bardzo z kompa. Co mi po filmach divx ktore sa w kiepskiej jakosci (nawet te w dobrej jakosci ustepuja dvd) co mi po mp3 zajmujacych mnostwo miejsca na dysku skoro moge wejsc dobie na dowolne radio internetowe i posluchac muzyki jaka mam ochote czy wrzucic poczciwego vinyla co mi po 40 drogich programach skoro nie wykorzystuje nawet 1/10 ich funkcji (vide office) wiekszosc programow mozna sciagnac sobie za free gdyz sa open source a te ktore nie sa bardzo czesto sa dolaczane do czasopism komputerowych - takich jak pcwk gry tez trzeba miec tylko oryginalne gdyz inne nie maja trybu multi wychodzi na to ze dla wlasnego spokoju i prostoty lepiej miec oryginalne oprogramowanie i kupowac filmy i muzyke niz babrac sie z pirackim softem itp...

baczas

18-04-2007 16:42

Dobra tak gadacie o tym jak wszyscy łamią prawo a każdy niech przeszuka twardziela czy ma wszystko oryginalne czy nie ma na twardzielu żadnej mp3 z neta żadnego filmu.Jak masz łamiesz prawo i powinneś mieć sprawe i stracić sprzęt jak tamci studenci!!! Prawo to prawo!! A nie wieże że istnieje ktokolwiek z prywatnych użytkowników kto ma wszystko oryginalne.

Mlody

18-04-2007 16:32

kolejne komentarze "biednych" studentow a kto wam kaze piracic? jest masa darmowego oprogramowania - a tutaj jak widac z informacji nie wazne bylo oprogramowanie a filmy i muzika (zpav i zaiks) uczelnie zmuszaja studeentow do sciagania filmow z internetu? a to ciekawe...

Leniorek

18-04-2007 16:15

Ja uwazam iz takie piracenie nie jest az takim wielkim piraceniem:P no chyba ze admini brali kase za dostep do hub-a. Bo co za roznica czy dana osoba sciagnie cos z sieci (zajmie jej to 3minuty) czy sciagnie z neta (moze zajac nawet 2-3 dni) ale tak czy siak sciagnie!! Tacy Admini przynajmniej odciazaja internet od sciagania jednej i tej samej rzeczy kilkaset razy.

grzesiek1711

18-04-2007 15:51

Akurat tak sie składa że jestem jednym z "poszkodowanych". Akcja wyglądała tak, ze "policja" zabrała 100% sprzętu który zobaczyli. Co najlepsze dialog policjantów w moim pokoju. -Ty mieliśmy wpaść do 303-4, pomyliliśmy sie. -Ale i tak dobrze trafiliśmy, niezły łup, dysk i dwa laptopy... ... ... i to tuż po otwarciu drzwi od pokoju, bo wszystko leżało na wierzchu (gdyby lap był w szufladzie nawet nie by sprawdzili)...nie sprawdzajac niczego!! nawet jak ktoś miał legalny system (MSDN AA) to też zabierali...ja straciłem HDD 120GB tylko z tego powodu że "policjant" sie pomylił...i teraz grozi mi jeszcze 2 lata odsiadki... DZIĘKUJĘ "NASZEJ WSPANIAŁEJ POLICJI" Kolejna sprawa - po wyjściu z akademika mieszkanńcy przez okna pytają "policjantów" po co im te laptopy (jak by nie można było zabrać tylko HDD), odpowiedz była prosta - "Kupimy je za tysiąc..." słyszało to wielu studentów...

Moder

18-04-2007 15:17

Nie mogę czytać komantarzy niektórych osób, ktore nie mają pojęcia w związku z ta sprawą! Studenci są zmuszani do pracy na nielegealnym sprzęcie, więc policja niech się nie czepia hubów studenckich, które pomagają studentom w zaliczaniu kolejnych semestrów! Najlepiej zróbmy tak by nie było niczego... Pozdrawiam Mateusza, który na pewno nie może czuc się winny.

damastah

18-04-2007 11:57

Jedno jest jasne - złamano prawo piracąc na tym hubie. To jest przestepstwo i tyle. Sam tu studiuje i pirace jak wszyscy i wiem co to znaczy. Ale tłumaczyć sie nie ma z czego - prawo jest prawem, niestety. Zastanawia mnie za to czy wobec braku zgody rektora zebrane dowody bedą miały jakąs wartość. JAk dowody zbiera się bezprawnie, to nie są uznawane przez sąd o ile sie nie mylę.

Ciekawski

18-04-2007 11:42

@popdruid zazwyczaj nie zgadzam sie z racjami prezentowanymi przez Ciebie ate dzisiaj przyznaje Ci racje tacy studenci jak ci admini huba oraz ich znajomi korzystajacy z niego powinni byc relegowani z uczelni jesli zapadnie wyrok skazujacy - wszak student-przestepca przynosi hanbe swojej alma mater dziwi mnie buta Mariusza P ktory (wniskujac z tego napisal tutaj) nie uwaza sie winnym i to co robi nie bylo w zaden sposob niezgodne z prawem

popdruid

18-04-2007 11:36

@noname: Dla mnie jest to okoliczność zaostrzająca karę - jak ktoś z biedy kradnie windowsa na własny użytek, to czyni mniejszą szkodę niż jak wspiera centrum dystrybucji filmów, softu etc. o takich rozmiarach i czerpie z kradzieży dodatkowe korzyści (czyli ma motywy zarobkowe). @Boni: Policja ma prawo zrobić rewizję nawet w prywatnym mieszkaniu bez nakazu, a potem może dopiero przedstawić uzasadnienie i uzyskać lub nie nakaz. Pisałem już o tym, że inaczej się z piractwem na uczelniach nie da walczyć, bo Rektor zwykle odmawia zgody na takie akcje, albo trwa to tyle, że towar "znika z lad" zanim ktoś się zjawi. Tacy studenci powinni być relegowani z uczelni, bo przynoszą jej wstyd - a dodatkowo wysoka kara ku przestrodze dla innych.

Boni

18-04-2007 10:43

W pełni popieram Oświadczenie Rektora PK. @popdruit - nie wiem co z Ciebie za osoba (chyba sprzedająca drogie oprogramowanie) ale wsadzanie osób do więzienia za nielegalne oprogramowanie nie rozwiaże nic! Przestrzeganie prawa odnoszacego sie do oprogramowania jest tak samo wazne jak prawa człowieka do wolnosc... a to prawo zostało przez Policje złamane. Nie można wierzyc Policji bo dla swoich interesów (nagłośnienia w mediach że są skuteczni) złamią każde prawo lub umowę aby sie tylko pokazac i zaistnieć. Ciekawe kto bedzie jeszcze chciał po takich wydarzeniach współpracować z Koszalińska Policją? !!!

Ciekawski

18-04-2007 10:37

@Mateusz P drogi Mateuszku - dostales po lapach za zabawe w "pirata" mam nadzieje ze bedzie to nauczka dla wszystkich ludzi o podobnym podejsciu do poszanowania cudzych praw autorskich. Dzialalnosc Twoja i Twoich kolegow narazila na wielkie straty kazdego z wlascicieli prawu autorskich utworow ktore byly wymieniane za posrednictwem waszej "zabawki" pamietaj ze korzystajac z nielegalnego oprogramowania jestes zlodziejem jesli nie zgadzasz sie z polskim prawem to zaznajom sie z art 278 kodeksu karnego oraz z ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych Zycze przyjemnego zycia z wpisem do rejestru skazanych - ciekawe jak sad sie z wami rozprawi (mam nadzieje ze sedzia bedzie surowym i chlodnym ekspertem z dziedziny prwa autorskiego i naruszania praw autorskich)

taurus

18-04-2007 09:36

@FRN a skad wiesz ze ci sami...widziales ich? po co czlowieku piszesz takie pierdoly? w Koszalinie z tego co sie orientuje jest ponad 10 000 studentow i obrazasz wiekszosc kretynskim pisaniem... pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

FRN

18-04-2007 08:57

hehe, a jutro Ci sami studenci z PK organizuja "konferencja informatyczna pod nazwą „ITS”. W trakcie jej trwania zainteresowani dowiedzieć się będą mogli więcej m.in. o podpisie elektronicznym, e-learningu czy zabezpieczeniach w sieci."

popdruid

18-04-2007 02:15

Jest różnica czy ktoś używa w domu nielegalnego windowsa czy prowadzi huba z 35TB danych! Takich wsiurków powinni wsadzać na 5 lat i karać dodatkowo wysoką grzywną, bo oni to robią dla kasy i zarabiają na tym krocie. I bardzo dobrze, że nie czekali na zgodę Rektora, bo wtedy tradycyjnie nic by nie było - chłopcy sprzątneliby interes zanim Magnificencja udzieliłby (o ile w ogóle!) zgody na przeszukanie.

Mateusz P

18-04-2007 02:02

Witam Jestem jednym z tych trzech "zatrzymanych" administratorow ktorzy zarzadzali HUBem, pisze zatrzymali w cudzyslowiu gdyz nie zostalem zatrzymany , a jedynie skladalem jakies smieszne wyjasnienia odnosnie dostepu do sieci dostepu do HUBa i tego jak dlugo zajmuje sie administratowaniem siecia. Najlepsze jest to ze policjanci wyciagneli dyski rowniez z serwerow i routerow dzialajacych na darmowym oprogramowaniu Linux i nie posiadajace zadnych nielegalnych danych. W tej chwili z tego powodu na calym osiedlu 1000 osob jest pozbawionych dostepu do sieci. Cala akcja zostala przeprowadzona z naruszeniem prawa o czym mowi oswiadczenie rektora Politechniki: Oświadczenie Kolegium Rektorskiego Politechniki Koszalińskiej Wyrażamy głębokie zaniepokojenie działaniami koszalińskiej policji przeprowadzonymi w dn. 17.04.2007 r. na terenie osiedla akademickiego przy ul. Rejtana w Koszalinie. Wejście funkcjonariuszy do akademików nastąpiło z naruszeniem prawa - bez wymaganego przepisami Ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym wezwania rektora (art. 227), a także niezgodnie z zawartym w dn. 16.04.2007 r. między Komendą Miejską Policji w Koszalinie a Politechniką Koszalińską porozumieniem w sprawie współpracy. Takim postępowaniem policja naruszyła autonomię i suwerenność uczelni wyższej, zagwarantowane prawem i tradycją. Sprawą zajmie się w dn. 18.04.2007 r. Senat Politechniki Koszalińskiej. Rektor prof. Tomasz Krzyżyński nie wyklucza interwencji w tej sprawie u Komendanta Głównego Policji oraz zawiadomienia Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. W imieniu Kolegium Rektorskiego Prof. dr hab. inż. Tomasz Krzyżyński

byly student PK

17-04-2007 23:27

wlasnie bylem w akademikach. na drzwiach akademikow sa wywieszone ogloszenia rektoratu, ze wejscie policji na obiekty Politechniki byly nielegalne i ze uczelnia bedzie prawdopodobnie skarzyla sie do Komendy Glownej Policji i do Ministra szkolnictwa Wyzszego. tak wiec mam wrazenie ze to nie koniec calej tej sprawy.

Daniel Kukla

17-04-2007 23:15

Nie rozumiem dlaczego administratorzy huba są oskarżeni. Równie dobrze można oskarżyć właściciela parkingu o to, że zaparkowano tam kradziony samochod. P2P To nie tylko warez! Dobrze, że policja walczy z piractwem - tylko jakoś to nieporadnie wygląda.

Pumcia

17-04-2007 23:12

qqman oj mylisz się w swoim twierdzeniu że ludzie którzy ściągają coś pirackiego, to kogokolwiek okradają. Po za tym, nikt nie oskarża windowsa, za to że ma mnóstwo dziur, i przez to traci się czasem ważne i potrzebne dokumenty. W Polsce nie ma w ogóle prawa. Ludzie nie płacą czynszów, i nie wolno ich wywalić na bruk, bo oni są biedni. Ludzie okradają się nawzajem, a policja przyjeżdża i stwierdza że za mała szkodliwość społeczna. Ludziom się w ogóle nie pomaga się w zwalczaniu agresorów. Jednym słowem porządny człowiek nie czuje się bezpiecznie, zarówno w domu (bo nie ma odpowiedniego prawa..), a już nie wspomnę o ulicy. Prawa natomiast mają Ci najbogatsi, te wielkie korporacje typu Microsoft. Że za głupiego windowsa nielegalnego, można stracić cały dorobek swojego życia. To nie jest bezsens? Po za tym, microsoft sam z siebie nie ściaga nielegalów. Ponieważ tak jak kolega wspomniał że piraty tworzą później ich zysk, bo jak będziesz korzystał z oprogramowania i zarabiał na nim, to będziesz miał na tyle rozumu żebyś wziął i kupił legalne oprogramowanie, bo nie chcesz się pozbyć firmy, z prędkością jej założenia. Dlatego też przestań tak wrogo myśleć, połż się spać, i zastanów się co da Ci Billy, za to że bronisz jego oprogramowanie??

fan piractwa

17-04-2007 23:11

szczęściarze ci co studiują i otrzymują oprogramowanie od uczelni. Ja tego nie miałem więc musiałem "piracić" by zaliczyć dany przedmiot. Przy okazji nie wiem jak na trialu można się nauczyć dobrej obsługi. A ci co mówią, że u pracodawcy się da nauczyć obsługi jakiegoś programu to albo muszą u niego już pracować albo są oni nie z tej epoki, bo obecnie jak się szuka pracy to trzeba być alfą i omegą. I taka jest pieprz... prawda.

Arczi

17-04-2007 23:00

Mi jak kiedys wpadła policja do sklepu komputerowego i nic nie znaleźli to zabrali do ekspertyzy nowego notebooka z półki na którym był zainstalowany legalny Windows i nic więcej !!!!!! Co do reszty wystarczy mieć Linuxa lub legalnego windowsa + TrueCrypt i po sprawie ...

Luke

17-04-2007 22:26

@qqman "Rozumiem, że atudent medycyny czy stomatologii ma, Waszym zdaniem, prawo włamać się do sklepu i ukraść potrzebne do nauki narzędzia? Student Politechniki może ukraść z uczelni sprzęt laboratoryjny, a student archeologii ma prawo okradać muzea?" po pierwsze, student medycyny po godzinach nie musi zrobic projektu, a więc nie musi nieboszczyka wykopywać lub zeby wyrywać na ulicy. Studenci są ZMUSZANI do korzystania z pirackiego oprogramowania. A to dlatego że do tego zmuszają NAUCZYCIELE (bo trzeba zaliczyć) i przyszli PRACODAWCY którzy uzywają często pirackiego CADa. Ale w sumie i tak wychodzą firmy informatyczne na swoje, bo w koncu jednak ten pracodawca w koncu kupi to oprogramowanie. Kochane monopole maja to do siebie że piractwo podtrzymuje właśnie monopol. "Bardzo dobrze, że ich dopadli. Paru złodziei się opamięta. Powinni być też relegowani z uczelni. Nie po to z moich podatków utrzymywana jest sieć, żeby złodzieje sobie z niej korzystali." A od kiedy sieć jest utrzymywana z podatków?????? zwłaszcza twoich??? Jakoś wciąż nie rozumiem tewojego rozumowania. Jak wejdę do twojego domu i zabiorę ci TV to stracisz to TV. I wtedy jest to złodziejstwo. Jak skopiuje program to nic ci nie kradne!! w 99% przypadków to oprogramowanie/filmy/muzyka i tak nie byłaby kupiona bo jest za drogie lub coś jest po prostu do bani. Na filmy chodze do kina, ale teraz w 90% jest to kaszana, nawet jak ściągne z sieci to najczęściej tego żałuję i leci to do kosza z predkością 500 MHz. I tak bym na to nie poszedł i nie zapłacił, więc gdzie tu strata?? A co do oprogramowania to w końcu ląduje się na legalnym jak jest to tego warte.

qqman

17-04-2007 20:49

Rozumiem, że atudent medycyny czy stomatologii ma, Waszym zdaniem, prawo włamać się do sklepu i ukraść potrzebne do nauki narzędzia? Student Politechniki może ukraść z uczelni sprzęt laboratoryjny, a student archeologii ma prawo okradać muzea? Ten to ma najgorzej. Przecież tego nie kupi, nawet gdyby miał kasę :D Bardzo dobrze, że ich dopadli. Paru złodziei się opamięta. Powinni być też relegowani z uczelni. Nie po to z moich podatków utrzymywana jest sieć, żeby złodzieje sobie z niej korzystali.

JA TAM BYŁEM

17-04-2007 20:04

Ja też studiuje w koszalinie i wiem co się tam działo!!!! Policja wparowała do akademików i PRAWDOPODOBNIE MIELI POZWOLENIE OD REKTORA NA PRZESZUKANIE AKADEMCÓW W SPRAWIE NARKOTYKÓW!!!! A ONI WIDOCZNIE UWAŻAJĄ ŻE NARKOTYKI MOŻNA SCHOWAĆ W KOMPIE :d I JAK TU NIE WIERZYĆ W STEREOTYPOWEGO "BARDZO MĄDREGO" POLICJANTA??!! REKTORAT JAK DOSZŁY MNIE SŁUCH JEST OBURZONY WSPANIAŁĄ INTERWENCJĄ POLICJI I TYM, W JAKI SPOSÓB SKONFISKOWALI "NARKOTYKI"!!! CH-wała W-szystkim D-obrym P-olicjantom :/

Pumcia

17-04-2007 19:40

A tak naprawdę dla niewtajemniczonych to 35 tera to bardzo mało, w porównaniu z tym co udostępniają inne huby. Ktoś musiał na nich nadać. Ponieważ to raczej nie możliwe, że funkcjonariusze które ścigają takich ludzi, co prowadzą te huby, woleli by zniszczyć małego, niż takie polskie huby które sa na szczytach list.. z 10 tysiącami użytkowników i około 1 PB, a to już naprawdę spora liczba danych

kaak

17-04-2007 19:29

Wpadli o 6 rano i nawet sie nie pytali czy ktoś odda kompa. Sporo osob i tak zdarzylo uciec. Dyskow nie dalo sie nawet przez okno wyrzucic bo na dole byla policja...

Pumcia

17-04-2007 19:27

Fakt masowych handlarzy na straganach jest dużo, ale policja dostaje ładnie w łapę od nich, i ma ich gdzieś. Najszybciej dorwać ludzi którzy siedzą i udostępniają dane. Operatorzy huba nie są zbytnio odpowiedzialni za to co ich użytkownicy udostępniają. Dziwię się że w ogóle huby stały na ich sprzęcie. Dzisiaj kupuje się dedykowane serwery pod takie huby, a za to płacą vipy lub opy, no i pieniązki też idą z hostingu. Oczywiście to jest nielegal, bo nie ma na to odpowiedniej dokumentacji. Jeśli hub był tylko do użytku własnego, to można na hub wprowadzić autoryzację, a nie wystawiać go na zewnątrz...

elephyant601

17-04-2007 18:23

DC to taka sieć najbardziej narażona na naloty glin sieć, gdyż posiada "hubową" budowę.Dlatego najczęściej słyszymy o skutecznym udaremnieniu Directconnectowców. A w sprawie piractwa ogólnie... Masowych handlarzy - takich jak w teksćie, udostępniających kosmiczne ilości danych trzeba ścigać, a nie "domowych" piratów, ściągających kilka filmów na miesiąc na własny użytek.

chrystian

17-04-2007 18:15

to w końcu tylko policja.skąd mają wiedziec jak wyjąc dysk nawet ze zwykłego PC:P.16laptopów poszło i 60dysków

zieeeeeeeew

17-04-2007 17:57

" Zabezpieczono podczas nich 10 notebooków oraz 60 dysków twardych. " co to niby ma znaczyć? wszyscy mieli laptopy czy policja nie potrafi wyjąć hdd z notebooka i zabiera w całosci a wybebesza z hdd tylko stacjonarne kompy? wyjecie dysku z laptopa zajmuje 2 minuty więc troche to dziwne , no chyba że wszyscy mieli lapy i dyski dodatkowe na usb stąd liczba 60 sztuk

chrystian

17-04-2007 17:37

kuźwa!jestem studentem.widziałem co się działo tam.bo studiuję w koszalinie.i nie ma tam 35TB!w życiu nie widziałem tam takiej ilości.3,5TB to widziałem rekorowo.udało mi się nie kontrolowali mnie.i poza tym bujdą jest to że namierzyli 40 uzytkowników!wpadali jak im się podobało!wiem o ich pomyłkach.dwoch kolegów powinęli tylko dlatego że sąsiada nie było!

ParadoX

17-04-2007 17:15

"A propos, 35 TB na 40 osob... To blisko 900 GB na lebka! Domyslam sie, ze tyle danych dostepnych bylo na wszystkich komputerach podlaczonych do akademickiego huba DC++. Choc, jesli nie, to ci "biedni studenci" musieli byc naprawde biedni, skoro kazdego z nich stac bylo na zakup zaledwie 1 TB powierzchni dyskowej. " ... a wiesz co to jest DC++ ? I wiesz ile osob przewija sie przez taki HUB ?

taurus

17-04-2007 16:49

@Pumcia teraz to sie zmienia, ale kiedys tak fajnie nie bylo... i dobrze ze firmom zalezy na tym aby studenci mieli dostep do oprogramowania zdobytego droga legalna poniewaz nadal w wiekszosci polskich studentow nie stac na legalny system operacyjny jedynej wlasciwej firmy MS nie wspominajac o reszcie oprogramowania... nie popieram kradziezy wlasnosci intelektualnej innych, ale kto z nas jest bez winy? pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

Pumcia

17-04-2007 16:40

taursu, faktycznie masz rację. Ale zazwyczaj jest tak że środowiska programowe, w których pracujemy, dostajemy od uczelni. Ale jeszcze raz mówię. Tutaj nie chodzi o korzystanie z softu, tylko o udostępnianie. To są dwie odrębne rzeczy które należy zrozumieć. Wiem na czym opiera się DC. Kiedyś była to fajna sprawa, teraz zrobiła się czysta komercja. Kiedyś dostawało się konta vip za to że coś się zrobiło dla huba, teraz jest mania na jak najwięcej użytkowników, a to kosztuje, dlatego konta vipów, opów są sprzedawane, za pieniądze z którego pokrywane sa koszty utrzymania huba. Takie coś jest prawnie możliwe i legalnie, ale trzeba mieć to udokumentowane, ponieważ DC to czat z możliwością wymiany plików. Ci ludzie co to prowadżą, są narażeni na duże niebezpieczeństwo, ponieważ oni udokumentowanych darowizn nie mają. a to przestępstwo. A to że hub jest zgromadzeniem ludzi, którzy udostępniają pliki. Na każdym hubie jest regulamin. I to powinno być przestrzegane przez użytkowników. Dlatego też, te regulaminy są tak ważne, ponieważ to jest dobra argumentacja dla administratorów, którzy nie ponoszą konsekwencji, za to co udostępniają użytkownicy huba.

taurus

17-04-2007 16:19

@1234 a o jakiej kompromitacji piszesz? piszesz byle by pisac... Twoje horyzonty ograniczaja sie tylko do MSDNAA... zreszta orpogramowanie ktore wymieniles nie ma nic wspolnego z tym programem... a co po 60-90 dniach? jesli piszesz obszerny projek zaliczeniowy z semestru? chociaz nie slyszalem o AutoCAD Mechanical wersji 90 dniowej moze teraz cos sie zmienilo... o 3D Studio Max rowniez, MathCad, VHDL i inne ktore mozna by bylo wymieniac... wiec 1234 to raczej ty sie kompromitujesz, bo piszesz o czym nie masz zielonego pojecia... pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

Pumcia

17-04-2007 16:14

Ludzie o czym wy w ogóle opowiadacie. Przecież można ściągać pliki. Ale zabronione jest ich udostępnianie. A to znaczy że jeśli jest się studentem informatyki, to można korzystać z nielegalnych programów, ale nie można tego udostępniać, ani się za dużo chwalić. Przecież jak by przetrząsnęli większość polskich domów, to co by znaleźli. Nielegalne oprogramowanie. To jest przecież logiczne, że ludzi nie stać na każdy program który się ma w komputerze. Co do hostingów. To także ślizga sprawa, ponieważ osoba która prowadzi huba, i jest operatorem, jest odpowiedzialna za wykup serwera na takiego huba. Dlatego też jest współodpowiedzialna, a to znaczy ze jest tak samo winna.

max

17-04-2007 16:08

re 1234: 90 dni starczy na opanowanie 3dsmax albo (co gorsza) autocada?! To prosze - opanowuj. Jak juz opanujesz, to idz sie sam opanuj, bo wypisujesz niestworzone rzeczy.

1234

17-04-2007 16:00

Boze, taurus, prosze Cie, nie kompromituj sie. Mozna uczyc sie roznych programow nie lamiac prawa. Politechnika Koszalinska jest bierze udzial w programie MSDN AA, wiec studenci maja dostep do wiekszosci programow Microsoftu za darmo. Aplikacje typu AutoCad, MathLab, czy 3DMax mozna uzywac za darmo przez 60-90 dni, to w zupelnosci starczy na opanowanie wszystkiego. Programy dedykowane, np. MAX+Plus, czy Poradnik Mechanika sa rozprowadzane za darmo. Pakiety do obslugi multimediow i wypalania plyt dostajesz gratis do nagrywarki lub plyty glownej. Wiec nie wiem co ci studenci mieli by kupowac? Gry? I tak pewnie nie maja na nie czasu, a jesli juz to tylko CS, bo w to sie glownie gra po sieci. A wydatek rzedu 50PLN za kilkaset godzin rozrywki, to nie jest majatek. Wiec taurus, powiedz mi do jakiego oprogramowania nie maja dostepu? PS. Zauwaz tez, ze w akcji nie bralo udzialu BSA (Business Software Alliance), wiec nie dotyczyla ona oprogramowania. Uczestniczyli w niej za to czlonkowie FOTA i ZPAV (patrz artykul), wiec nalot dotyczyl tylko i wylacznie wymiany nielegalnymi materialami audio/video. A propos, 35 TB na 40 osob... To blisko 900 GB na lebka! Domyslam sie, ze tyle danych dostepnych bylo na wszystkich komputerach podlaczonych do akademickiego huba DC++. Choc, jesli nie, to ci "biedni studenci" musieli byc naprawde biedni, skoro kazdego z nich stac bylo na zakup zaledwie 1 TB powierzchni dyskowej. PS.2. To juz trzecia akcja w Koszalinie na dzialajace tu huby DC++, czy ci ludzie sie nigdy nie naucza? PS.3. Czemu wszyscy pisza, ze to akcja policji? To nie oni namierzaja takie huby, tylko informatycy z ZPAV i to oni zglaszaja zawiadomienie o mozliwosci popelnienia przestepstwa. Policja wykonuje tylko swoja prace, bedac dla nich ''eskorta'', bo w koncu bez nich panowie z ZPAV nie moga wejsc do czyjegos mieszkania.

seba

17-04-2007 15:25

LUDZIE po co są hostingi ?

taurus

17-04-2007 15:21

kolego jak nie potrafisz przeczytac prostego tekstu i wyciagnac wnioskow to mi przykro... zadzwon na policje i sie dowiedz moze odpowiedza Tobie na pytanie... ;-) pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

true

17-04-2007 15:15

popieram wypowiedz taurus''a niestety nawet panstwowe uczelnie nie potrafia zapewnic oprogramowania do nauki studentom, przykladem jest chociazby MSC Patran, dostepny tylko na miejscu w szkole, brak pozadnego supportu od strony MSC (chociaz licencje szkola wykupila), nie dosc dobre nauczanie... niestety taki kombajn trzeba na spokojnie poznac w domu a nie na szybko na 2godzinach cwiczen... a to tylko jeden przyklad... co do muzy, filmow, dc etc. to jest to nielegal, i beda to scigac tak czy siak, a z czasem bardziej, wiec trzeba sie zastanowic czy warto...

pajacc

17-04-2007 15:01

odkryli ameryke. w kazdym akademiku na kazdej uczelni jest dc i udostepnia sie w h... filmow, programow i mp3. sa tez programy. bez tych ostatnich nie mozna sie nauczyc za wiele. zasada jest stara i niestty prawdziwa. chcesz cos osiagnac , cos sie nauczyc? muszisz najpierw ukrasc. (no chyba ze sie ma nadzianych rodzicow)

taurus

17-04-2007 14:55

@Patras uprzedze kolejny komentarz... niech rzuci kamieniem ten kto jest bez winy... wlasnie nie maja bardzo czestop dostepu do oprogramowania... zaufaj mi wiem to z autopsji... pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

taurus

17-04-2007 14:51

@zloty50 czytaj ze zrozumieniem tekst... "przeprowadzili przeszukania u 40 namierzonych użytkowników huba" jak poczytasz dokladnie to wyciagniesz sens... pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

Patras

17-04-2007 14:49

taurus bez przesady Jakoś jestem na 100% przekonany że żadna firma programistyczna która wytwarza swoje programy nie kazałaby ścigać żadnego biednego studenta za to ze uczy sie obsługi ich programu:) Poza tym studenci mają bardzo często możliwość korzystania z oprogramowania które jest wymagane w toku nauki:) No chyba że twierdzisz że oni wymieniali 35TB materiałów szkoleniowych:D Niezbędnych w toku nauki:)

zloty50

17-04-2007 14:46

taurus: biedni studenci posiadający 10 notebook''ów i 60 dysków twardych??

taurus

17-04-2007 14:26

to istny sukces koszalinskiej policji w moim miescie rodzinnym... hub dzialal od 3 lat... dali by sobie spokoj chwaleniem sie takimi sukcesami, nie popieram piractwa ale skad ci biedni studenci informatyki maja brac pieniadze na drogie komercyjne oprogramowanie aby sie z nim zapoznac? a pracodawca wymaga znajomosci tego i owego... pozdrawiam emocjonujacych sie "profesjonalistow"

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »