KAlarmKAlarm to bardzo funkcjonalny menedżer zadań. W odróżnieniu od swoich licznych konkurentów funkcje tej aplikacji nie ograniczają się do zarządzania czytelnym planem dnia i powiadomieniami. Każdej wiadomości może zostać przypisane konkretne zadanie, takie jak wykonanie komendy lub wysłanie maila na podany adres. Możliwe jest również zdefiniowanie akcji poprzedzających alarm. Powiadomienia są wyświetlane w postaci okna i zawierają tekst lub obrazek. Użytkownik może wybrać rodzaj czcionki, grafikę oraz rodzaj sygnału powiadomienia. Każdy alarm musi być wyświetlony. Jeżeli użytkownik nie był zalogowany w odpowiednim momencie, otrzyma on spóźnioną informację zaraz po uruchomieniu programu.
z 70-ciu dyskietek w 1995:P A moze bylo ich siedem tysiecy? Nemesis, gdzie twoi koledzy Katharsis i Tanathos? :P
@nemesis Prosze uscisl, albo zaprzestaj prowokowania flame'ow - w 1995 roku z wiekszych dystrybucji obecne byly Slack, Suse, RedHat i Debian [[http://en.wikipedia.org/wiki/History_of_the_Linux_kernel]], wszystkie z kernelami serii 1.xx. Z tego pelen Slack zajmowal mniej niz 25 dyskow [[http://www.slackware.com/announce/1.0.php]]. Tak ze albo miales Beryl 0.0.0.0.1 i wszystkie archiwa TeX, albo cos sie nie zgadza
Nie konczy marnie :] i jeszcze dlugo nie skonczy...
Na [[www.ranking.pl]] Linux w PL osiągnął 0.8%. U sąsiadów jest jeszcze gorzej. Szkoda, że ten system, który w roku 1995 instalowałem z 70 dyskietek, kończy tak marnie. Jest to wynik absurdalnego mnożenia dystrybucji. Nawet taki wodotrysk Beryl - nie pomógł. Linuksiarze! Dajcie już spokój!
Gdyby dało się go zsynchronizować na 2 lub więcej komputerach, to byłby przydatny. A tak zostają aplikacje on-line.
Warto dodać gdzieś w artykule, że jest to program zaprojektowany pod KDE.

