@migajek - ława nie decyduje o samym wyroku. Od tego jest sędzia. Ława uznaje czy oskarżony/pozwany jest winny.
To tak samo jakby pozywać budowniczych pałacu kultury, je¶li zwichnie się kostkę na schodach prowadz±cych na wyższe piętra - nonsens :P
Przypominam ze w USA o wyroku de facto decyduje lawa przysieglych (nie sa to prawnicy), ponadto nie musza oni uzasadniac swojego wyroku czy podpierac decyzji paragrafami. Tak wiec taka sprawa jest do wygrania, wystarczy by prawnik byl dobrym oratorem:)
tadzio bzdura - poprostu tam system prawny pozwala pozwac wszystko. ostatnio byl pozew kolesia, pozwal bodajze koncern samochodowy, bo postawil samochod na gorce bez recznego, i ten mu zjechal. Wszystko byloby ok, gdyby to byly real pozwy. A to jest kpina - kazdy wie o co chodzi, ale udaje wielkiego glupa - i to jest bezsens i polewka z prawa ; o.
a jednak Asterix miał racje "Jacy głupi ci Amerykanie"
Za porysowane gearsy też bym taki pozew złożył ;)
5 milionów dolarów za uszkodzone dwie płyty z grami ?? Tacy idioci, to tylko w hameryce. Cóż, przynajmniej jego pozew wisi na ścianie w biurze M$, zatytuowany "debil roku".
Bo my Polacy nie potrafimy walczyć o swoje. Dlatego nawet koncerny sprzedaj± nam drugi gatunek wmawiaj±c, że to pierwszy. Tak jest z proszkami do prania (Polacy s± nie wyrobionymi klientami: cytat z telewizji, któregos z dyrektorów), samochody specjalnie sortuj± w fabrykach (podobno japończykom się to nie opłaca), telefony komórkowe to często odrzuty z wadami (firmy nie wpiszę bo nie chcę procesu). Widać, że i w USA maj± wszystkich w d.. bo musz± wnosić pozwy zbiorowe. P.S. w Stanach nie mog± robić kopii zapasowej bo to przestępstwo i nie dziwię się facetowi.
Facet chce zarobić wyolbrzymiając swoje straty - smutne :( Pytanie: dlaczego nie zrobił kopii zapasowych? Ja robię kopie wszystkich ważnych dla mnie danych i programów... Nawet, jeśli trzeba przez to stosować cracki.
U nas, w Polsce, gdyby ktoś wystąpił z takim pozwem, to nie dość, że został by przez wszystkich wyśmiany, to jeszcze został by przymusowo odstawiona na badania psychiatryczne do najbliższego wariatkowa :)
500 dolarów? Przecież to mu pewnie różnicy nie zrobi w budżecie domowym. Wole żyć w kraju w którym głupi ludzie domagają się 5milionów dolarów za dwie uszkodzone płyty niż w takim gdzie większości ludzi nie stać na kupno tych dwóch płyt. Przecież to oczywiste, że nie wygra, ale jaką sobie reklame tym zrobił jak umiejętnie pokieruje (ten głupi człowiek) to może zbić na tym dużo więcej niż głupi 500$.
Ameryka żałosny kraj...Koles jest totalnym kretynem...Jak można żądać 5 milionów za to że mu się dwie płytki porysowały? Jak dla mnie to powinni mu przyznać te 5milionów a następnie zamknąć go na dożywocie...żeby się tym nie nacieszył....zażądał by 100....200....500 dolców plus wymiana X-BOXa na nowy odpicowany model w ramach strat moralnych.....Dostał by go od ręki na następny dzień. LoL...Oni tam w ameryce myślą że są sprytni...tak naprawde to frajerzy :0
Ja też się chętnie przyłącze :D Mój pierwszy xbox zakupiony w styczniu 2006 (data produkcji końcówka września 2005) rysnął mi nowiutkiego Perfect darka :D Ładna krecha ciągnie się od wewnątrz (zaczyna się już przy dziurze do której wchodzi trzpien czytnika) do zewnątrz.