Personal Software Inspector "Niektóre programy automatycznie sprawdzają po uruchomieniu, czy nie ma dla nich jakiegoś uaktualnienia - większość aplikacji jednak tego nie robi. Dlatego stworzyliśmy własne narzędzie, które pomoże użytkownikom w odpowiednim zabezpieczeniu komputerów" - mówi Thomas Kristensen z Secunia.
W Mac OS X sprawę załatwia widget sprawdzaj±cy versiontrackera, w Linuksie manager pakietów, tylko Winda jak zawsze musi być zacofana.
Z opisu na stronie producenta: "After examining all the files on your local hard drive(s), the collected data is sent to Secunia''s servers, which match the data against the Secunia File Signatures engine (https://psi.secunia.com/) to determine the exact applications installed on your system." Wolałbym by program ustalał to lokalnie na podstawie danych ściąganych z serwera Secuni niż wysyłał tam sygnatury do analizy. Rozumiem jednak, że w ten sposób jest kilkadziesiąt do kilkuset sygnatur do wysłania, wobec kilkunastu tysięcy (4200 programów mających po kilka wersji, plus nazwy i opisy) do ściągnięcia. Ja nie mam się czego obawiać, ale wizja ujawniania co się ma na domowym komputerze może skutecznie odstraszyć wielu ludzi od tej aplikacji.

