Powieść napisana... komórką

Włoski pisarz Robert Bernocco zakończył właśnie pracę nad swoją najnowszą, 384-stronicową powieścią fantastyczno-naukową, zatytułowaną "Compagni di Viaggo" ("Towarzysze podróży"). Najciekawsze jest to, że cały tekst książki został spisany za pomocą klawiatury telefonu komórkowego - Bernocco napisał swoją powieść korzystając z Nokii i słownika T9.
Robert Bernocco, na co dzień pracujący jako specjalista ds. IT, tłumaczy, że powieść napisał podczas wakacyjnych podróży - tylko wtedy był w stanie wygospodarować odpowiednio dużo czasu. "Robert pomysł na książkę nosił w głowie już od dawna - jedynym problemem było znalezienie odpowiedniego momentu na spisanie jej" - tłumaczy Gail Jordan z serwisu Lulu.com, który zajmie się wydaniem powieści.

Autor spisał całą książkę dokładnie tak samo, jak pisze się SMS-y - przy czym zastrzega, że jest ona napisana klasycznym, poprawnym włoskim, a nie żargonem, jakim posługują się dziś maniacy krótkich wiadomości tekstowych. Dla wygody twórcy, cała powieść została podzielona na niewielkie akapity - tekst przechowywano w pamięci telefonu. Dopiero po zakończeniu powieści pliki zostały przeniesione do komputera PC (edytor tekstu posłużył do korekty i edycji).

"Przez kilka lat starałem się o znalezienie czasu i wydawcy. A teraz wystarczył mi telefon i serwis Lulu.com" - mówi zadowolony Bernocco.

Przypomnimy: http://Lulu.com to serwis internetowy, który pozwala autorom najróżniejszych materiałów - m.in. muzyki, filmów, zdjęć itp. - w łatwy sposób publikować online i dystrybuować ich dzieła. Powstał on w 2000 r. - jego twórcą jest Robert "Bob" Young, współzałożyciel i były prezes korporacji Red Hat. Do tej pory za pośrednictwem serwisu opublikowano łącznie ponad 320 tys. różnych dzieł. Książka Roberta Bernocco jest obecnie na 19720. miejscu pod względem sprzedaży - można ją kupić za 17,38 USD.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (8)

AV

31-07-2007 10:09

1. Reklama Nokii 2. Nieodpowiedzialność 3. Gość musiał mieć kciuka lub kciuki 2-3 razy grubsze od reszty palców od takiego codziennego pisania :-|

KDT

31-07-2007 09:34

Facet jak dla mnie był kompletnie nie odpowiedzialny przesyłają powieść do kompa, dopiero po jej napisaniu - wystarczyłby byle głupek, który by mu zakosił komóre tuż przed ostatnim rozdziałem, a biedak chyba skoczyłby z najbliższego mostu i wtedy byśmy mieli innego newsa "Facet zabił się przez komórkę" :>

Jab~

30-07-2007 23:33

A to co najciekawsze - czyli telefon, który pomieści tyle SMSów.... Znam markę i wiem, że ma T9 (które telefon nie ma T9?-.-)

c3l3r1on

30-07-2007 23:08

@popdriud, jest tam w Slupsku jakis psychiatryk ?....

popdruid

30-07-2007 20:20

No i co? W Słupsku ludziska by się zupełnie temu nie zdziwili... Np. jak przekonwertowałem swego czasu fragment filmu "Władca pierścienia" do rozdzielczości 220x180 (lub jakos tak), to dostałem w odpowiedzi od kogoś film z komórki, z dopiskiem, że tak to każdy gupi potrafi (lub jakoś tak)... :-)) Hmmm... Wogóle ludziska w Słupsku są po prostu... Np. jak potrafią maznąć zagnieżdżoną formułę w Excelu z predefiniowanymi wartościami zmiennych, które mozna wprowadzić przez formularz przygotowany za pomocą graficznego edytora VB dla aplikacji, to normalnie uważają się za... No - może nie Boga i Cara ale w każdym bądź razie... :-)) A no cóż... A jak się oburzają jak coś próbowac pożyczyć! "Wie pan ile mnie potu, znoju i trudu kosztowało?! Za 500 PLN urzyczę..." 1-stronicowy arkusz klakulacyjny z 15-toma formułami + udogodnienia jak wyżej... :-)) 5 lat temu chciałem coś takiego pożyczyć od kogoś... I teraz ludziska w Słupsku uważają, że ja znaczy się tego nie potrafię - no nie... :-)) Ratunku! Inwestora, wsparcia, sponsora, entuzjasty LongEZ na gwałt... Eeeeee... To znaczy żeby się wyrwać z tej wiochy potrzebuję... Przejedźcie mnie jeszcze kilka raz po głowie Starem to być może faktycznie w końcu wpadne w kompleksy... Znamienite fachowcy po prostu! :-))

max

30-07-2007 20:20

no są dziwni:) chciałem powiedzieć tyle, że w książce ważna jest treść a nie mechanizm zapisu. Szmirą wysikaną w śniegu media będą się podniecały przez dzień, może tydzień, a o arcydziele napisanym na klasycznej maszynie do pisania czy nawet w Microsoft Wordzie ludzie będą mówić przez dziesięciolecia...

~Gość

30-07-2007 18:09

no nie wiem... gdyby ktos wysikal na sniegu to raczej media by o tym krzyczaly a tepe masy lyknely by ta reklame, za sam fakt ze powstala w ten sposob. Max, ludzie sa dziwni....

max

30-07-2007 15:04

Jeśli książka jest dobra, to nie ma znaczenia jak i na czym ją spisano. Jeśli zaś jest zła, to choćby napisano ją wysikując treść w śniegu, nijak jej to nie pomoże.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »