Nie było odpowiedzić na ważne pytanie. Skoro artyści zarabiają na płytach niewiele, to jakim cudem są tak drogie? przecież wiadomo, że koszt wyprodukowania nośnika jest też bardzo niski. A może po prostu przemysł muzyczny jest piekielnie chciwy i nie dorósł do obecnych czasów? Szanowni artyści, załózcie portale na których bedzie pobrać próbki waszych utworów w niskiej jakości (przecież nikt tego nie będzie słuchał na codzień, bo się nie da), i udostępniajcie płyty ze stron za jakąś sensowną opłatą (np. wysłanie sms - koszt 5zł) i sprawa piractwa załatwiona. Ja osobiście wolałbym ściągnąć obraz płyty za tą cenę niż piratować.
Hasior: fakt, prawdą jest, że nikt nigdy tego nie zbadał i firmy wyliczając straty podają po prostu bzdury. A opinii publicznej i prasy jakoś nie interesuje, z którego palca „stratna” firma owe kwoty wyssała, liczy się wysokość kwoty, bo jest sensacja i w ogóle. Natomiast ja jestem żywym dowodem na to, że ściągnięte filmy można potem (po obejrzeniu!) kupić w Empiku na DVD, jeśli były zajebiste. ;-)
Heh ...proszę mi teraz powiedzieć jak to jest czy człowiek który ściągną film i go obejrzał kiedykolwiek kupił by go w sklepie ? czy człowiek który ściągnęła muzykę i ją wysłuchał poszedł by kiedykolwiek do sklepu by ja kupić? Moim zdaniem firmy robią z klientów baranów wkręcając z przekonaniem tak artystom jak i opinii publicznej ze ci co ściagają to zaraz rzucili by sie na ich produkty i wykupili w mgnieniu oka wszystko . Moim zdaniem jest tak że 100% ludzi którzy kupują jest zainteresowanych kupnem tzn wyrażają chęć kupienia produktu bo sa nim zainteresowani cała reszta szarej strefy- tych co ściągają po prostu nigdy ale to nigdy gdyby nie p2p nie kupiła by żadnego programu bo niby po co ? Uważanie że ludzie którzy ściągają kiedykolwiek kupili by płytę gdyby była szansa zlikwidowania piractwa jest dalece błędna!!! Jako precedens podam sytuacje w której głowa rodziny zamiast kupić w sklepie pulpety KOPIUJE je robiąc samemu w domu z półproduktów. To samo sie dzieje gdy postanawiamy SKOPIOWAĆ ogórki kiszone również dostępne w sklepie.
Czytelnik: nie znamy wszystkich wątków debaty, ale rzeczywiście dyskusja wydaje się jałowa. Z jednej strony groźby (ZPAV, BSA). Z drugiej strony gostek, który nie potrafi sklecić ani jednej mądrej riposty. Jeśli chce coś osiągnąc w ten sposób to raczej marnie widzę jego szanse (prędzej wyląduje w pace za naruszanie praw autorskich, niż zmieni stan rzeczy).
rolt: zrównywanie użytkowników Linuxa z pedofilami, narkomanami i innymi dewiantami wydaje Ci się śmieszne? Bo dla mnie jest tylko i wyłącznie obraźliwe. To, że nie masz bladego pojęcia o Linuxie, to jeszcze nie oznacza, że jego użytkownicy są jakimiś dewiantami. Radzę poszerzać horyzonty, zamiast je zacieśniać.
Konkluzja jest taka: może panowie ze SPAV, BSA, Microsoftu i jeszcze paru innych firm i instytucji przestaliby używać bezsensownych metod w zwalczaniu piractwa (te wszystkie DRM-y to moim zdaniem jest jak używanie cepa przeciwko rojowi szerszeni - może ze dwa zabijesz, ale pozostałe i tak cię pokąsają), a zajeli się obniżaniem cen i tworzeniem licencji, które zamiast ograniczać użytkownika, poszerzają jego możliwości. Za mało tu działań pozytywnych, a za dużo wymachiwania szabelką i grożenia.
Pat: zgadzam się z Tobą w kwestii kin i internetowych sklepów z muzyką. Zdziercy każą ludziom płacić majątek (w dużym multipleksie ceny biletów dochodzą do 20 zł/osobę), a jeszcze zasypują widza 15-20 minutową sieczką reklamową, której jako płacący za oglądanie filmu sobie po prostu NIE ŻYCZĘ. Dlatego właśnie - mimo że lubię atmosferę kina - przestałem tam chodzić i oglądam prawie wszystko na płytach DVD (które nota bene też niestety zawierają czasem reklamy, ale w o wiele mniejszej ilości), a jeśli już idę na seans kinowy - to z reguły spóźniam się 10 - 15 minut lub czekam na korytarzu, aż skończą zalewać ludzi potokiem hałaśliwej, reklamowej sieczki. Cena 3.99 zł za JEDEN utwór to kompletny nonsens. Taniej będzie jak kupisz całą płytę na której jest np. 10 - 15 utworów za cenę 30 zł. Jeszcze kwestia licencji: kupując eudukacyjną wersję MS Office, kupujesz produkt niepełnowartościowy za całkiem spore pieniądze (ok. 400 zł). Niedość, że nie zawiera on wszystkich aplikacji tego pakietu, to jeszcze nie możesz go wykorzystać legalnie do jakiegokolwiek zarobkowania, choćby to była produkcja zwykłych ulotek rozwieszanych na słupach).
Hmm… Oprogramowanie i muzyka to jednak trochę różne sprawy. Dość powiedzieć, że niektórzy prezesi firm albo przez przypadek, albo otwarcie przyznali, że często zależy im na piractwie, bo klient się na oprogramowaniu wychowuje (uczy się go), a jak dorośnie to i tak kupi. To wymknęło się Gatesowi, prezes Linspire otwarcie to powiedział, a że to ma sens w przypadku Adobe i jego Photoshopa, to chyba jest oczywiste. ;-)
Legalne oprogramowanie? Proszę: kupiłem windowsa xp. legalny. niech będzie. wydałem pareset złotych. I teraz potrzebuję pomocy, bo mam z nim jakiś problem: w mikrosyfie powiedzieli, że niestety nie mogą mi odpowiedzieć, bo mam wersję oem, a mając windowsa oem dział techniczny nie obsługuje! Ale to nic. pojawił się problem, bo: 1. załaciłem za windoze - i nie dość, że mam ją jakąś okrojoną (home), 2. to gdy a) zainstaluję dwa xpki na kompie - złamię prawo b) zainstaluję xpka na innym kompie - złamię prawo (bo to oem) ... A pomyśleć, że ściągając xpka profeskę człek się niczym nie martwi, żadnym kluczem aktywacyjnym, nic. Firmy fonograficzne, etc same sobie wychowują kolejne pokolenie, które wie, że PIRACKIE oprogramowanie - to takie coś, co działa bez zarzutu i bez jakichkolwiek problemów. Bo o cenie to już nie wspominam, tzn. płacąc powinienem wymagać: tu jest na odwrót. kropka.
@Azrael Nightwalker - jeśli uwidocznione by było, że Twój program kosztuje 1000000zł, i ktoś mimo to by go pobrał, jak najbardziej mógłbyś wystąpić o takie odszkodowanie. A nawet powiem więcej. O Odszkodowanie 3 razy większe od kosztu programu.
"Arkadiusz Wójcik, Polska Partia Piratów: Co się zabiera? Bartłomiej Witucki, BSA: Na przykład należne wynagrodzenie. " Bzdura. Zazwyczaj jak by ktoś nie miał możliwości np. ściągnięcia danej płyty z internetu to by jej po prostu nie kupił. Całe to pojęcie okradania z potencjalnych zysków jest śmieszne i naciągane. Równie dobrze ja mógłbym sobie nagrać płytę, wycenić ją na 1000000zł i jak ktoś ją nielegalnie ściągnie z netu to bym żądał od niego 1000000 zadośćuczynienia za poniesione straty (a to że nikt by tej płyty nie kupił po takiej cenie to tylko szczegół).
Ludzie ! albo material jest specjalnie tak zmontowany ze koles z PPP to jakis niemota czy naprawde ma reprezentowac taki ktos taki wazny problem. Moze by ktos wygadany stanal do walki z BSA... wystarczylo by wydruki cen programow i muzyki w Polsce i na swiecie oraz srednie zarobki i skutecznie zamknelo by sie geby tym dwom cwaniaczkom. Oglona zasada jest tak jak nie stac cie na program to nie kupuj i badz dalej komputerowym analfabeta. Nie musi by widocznie w Polsce duzo takich ludzi bo sa potrzebni pewnie do budowy drog. Gdyby nie piractwo komputerowe w Polsce w latach 90tych to kto by studiowal, skladal gazety, obliczal dane, tworzyl 3d itd itd... ale oczywiscie takie argumenty nie przemawiaja ... Zenada.
Hash: Co ma napis na opakowaniu do rzeczy? I właśnie o to chodzi, żeby sobie odpuścili CL i podnieśli te swoje ceny sprzedaży (a nie produkcji…). Wtedy dopiero będzie OK. I dalej pierniczysz, że rządzą tym co ich. Nieprawda, rządzą tym, co nie jest ich. Rządzą się moimi pieniędzmi, bo im prawo na to pozwala, ale to nie znaczy, że to jest uczciwe. Całe szczęście, że KE ma zamiar stworzyć ustawę, która pozwoli na rezygnację z kretyńskiego prawa, jakim jest Copyright Levies. A Ty dalej nie rozumiesz, że nie interesuje mnie za ile oni coś sprzedają i że to nie ma _żadnego_ związku ze sprawą. Zresztą masz rację. Koniec dyskusji, bo widzę, że nie wiesz o co chodzi.
@milan - typowy przeciętny facet, który tylko siedzi i nie ma nic do powiedzenia. Tak to TY! @mcv - będzie OK, bo płacą wszyscy (nie chodzi o ludzi, ale i o tychże producentów) - a mimo to płacisz za puste CD, na opakowaniu jest napisane PUSTE CD, a nie PUSTE CD + CL. To, że w cenie CD jest CL jest nieważne. Czy kupując gazetę też się wykłócasz, że nie zapłacisz, bo przecież w cenie gazety jest opłata ubezpieczeniowa od nieuprawnionego kopiowania materiałów? Po prostu chcesz na siłę udowodnić sobie, że producenci za dużo biorą. No biorą za dużo. I co z tego? Odpuszczą sobie CL to podniosą ceny produkcji. Mają do tego prawo, bo to ONI rządzą tym co ICH, i mogą SWÓJ produkt nawet za 3247328432864$ sprzedawać. Koniec. Kropka. Nie odpisuj, bo ja kończę tą dyskusję w tej chwili, miałem ją dawno skończyć, ale widzę, że nie rozumiesz o co mi chodzi...
Nie, dalej nie będzie OK, nawet jeśli wszyscy będą płacić. Podaj chociaż jakiś argument za swoją tezą. Jeśli wydaje Ci się, że porównałem powietrze i prawa autorskie, to przeczytaj mój tekst jeszcze raz. I czytaj w kółko, aż zrozumiesz. Dalej - nikt mnie nie zmusza do zakupu, ale zmuszają mnie do płacenia, niezależnie czy kupuję, czy nie. Dalej sobie odpuszczę, bo piszesz bzdury, że niby mam dyktować ceny płyt czy coś takiego. Nic mnie nie obchodzą ich ceny, bo nie kupuję ich towarów i nie chcę mieć z nimi nic wspólnego. Ale i tak muszę im oddawać moje pieniądze, de facto za darmo.
KURNA. Ciekawe jak sami byscie wypadli po raz pierwszy przed kamerami? to zadziwiajace ze gromadzi nam sie przed kompami rzesza ekspertow od wysmiewania. A co sami potraficie? No, dalej, co takiego niby ostatnio zrobiliscie? Pewnie tylko kpicie czemu kibica jest dopiero 5, a dudek grzeje lawki. Ja tam sie ciesze ze ktos chce lepiej badz gorzej cos nowego wniesc do polityki, w ktorej od 89go niemalze te same nazwiska kraza tylko pod roznymi nazwami partii. Program mimo wszystko maja fajny i maja u mnie kredyt zaufania, ze jeszcze nie raz pokaza sie z dobrej strony.
Zagmatwałem, jeszcze raz: Jeśli powietrze zostanie opodatkowane i wszyscy będą płacić podatek, to będzie wszystko OK. Ale porównywanie PRAW AUTORSKICH należących do określonej osoby i powietrza współdzielonego jest błędem. Ja Tworząc program mogę sobie go sprzedawać nawet za 30000000zł i Ciebie nie powinno obchodzić, co w tej cenie jest. Płacisz albo nie. Nie mówię Ci: "musisz to kupić", bo gdybyś musiał to wtedy jak najbardziej możesz walczyć o swoje racje, ale nikt Cię nie zmusza do tego, więc nie narzekaj tylko przyzwyczaj się, bo to co teraz krytykujesz, czyli CL, jest winą piractwa, i "pirat" narzekający na CL jest po prostu chamem, a "pirat" uważający, że nikomu szkody nie wyrządza, jest po prostu głupi. Dlatego przemyśl to sobie, ja temat skończyłem i nie mam zamiaru kontynuować tej bezowocnej dyskusji. Bo wniosek jest prosty - nie będzie piractwa, nie będzie CL, będą niższe ceny. No chyba, że producent wymyśli jakąś inną opłatę. Ma do tego prawo, bo naciskając na producentów ws. obniżenia cen łamiesz prostą zasadę WOLNOŚCI DZIAŁANIA - bo ingerujesz w zgodne z prawem decyzje producentów dotyczące zarządzanymi przez nich materiałami - decyzje, które zależą tylko od nich i przez prawo ściśle ograniczane nie są, np: cena filmu.
Jeśli powietrze zostanie opodatkowane i wszyscy będą płacić podatek, to będzie wszystko OK. Ale porównywanie PRAW AUTORSKICH należących do określonej osoby i powietrza współdzielonego jest błędem. Ja Tworząc program mogę sobie go sprzedawać nawet za 30000000zł i Ciebie nie powinno obchodzić, co w tej cenie jest. Płacisz albo nie. Nie mówię Ci: "musisz to kupić", bo gdybyś musiał to wtedy jak najbardziej możesz walczyć o swoje racje, ale nikt Cię nie zmusza do tego, więc nie narzekaj tylko przyzwyczaj się, bo to co teraz krytykujesz, czyli CL, jest winą piractwa, a nie widzimisie producenta, i "pirat" narzekający na CL jest po prostu chamem, a "pirat" uważający, że nikomu szkody nie wyrządza, jest po prostu głupi. Dlatego przemyśl to sobie, ja temat skończyłem i nie mam zamiaru kontynuować tej bezowocnej dyskusji. Bo wniosek jest prosty - nie będzie piractwa, nie będzie CL, nie będzie dużych cen. No chyba, że producent wymyśli jakąś inną opłatę. Ma do tego prawo, bo zmuszając producentów do obniżenia cen łamiesz prostą zasadę WOLNOŚCI DZIAŁANIA - bo ingerujesz w zgodne z prawem decyzje producentów dotyczące zarządzanymi przez nich materiałami - decyzje, które zależą tylko od nich i przez prawo określane nie są, np: cena.
Właśnie - chodzę po chodniku i oddaję za to komuś pieniądze tylko i wyłącznie z powodu jego prywatnych racji (bo jestem z założenia winny obrabowania sklepu, bo przecież _mogę_ to zrobić). Bo on tak chce, a prawo się do jego woli dostosowało (raczej zostało wylobbowane). I nie widzę żadnego usprawiedliwienia w tym, że wszyscy płacą. Dowolnie głupią rzecz można opodatkować, np. powietrze, które nie należy do żadnej organizacji. I jeśli tak się nagle stanie to fakt, że wszyscy będą płacić stanie się usprawiedliwieniem? Prawo może być debilne w każdym kraju, nie tylko w Polsce. A teraz pójdę się zdrzemnąć. ;-)
@mcv - i dlatego będziesz wchodził do sklepu przez okno i chodził po trawie? Jeśli wszyscy kupując młotek będą płacić ten podatek to nie widze powodu, aby się stresować. Gdyby ten podatek płacili np: tylko mieszkańcy osiedla Lipnego, byłoby nie fair. A CL płacą wszyscy, więc co w tym złego? W Polsce, Niemczech, Japonii...
Ok. Chyba zaczniemy się dogadywać. Więc co teraz, gdy właściciel warzywniaka zechce, żeby opłata była pobierana na rzecz jakiejś organizacji (a co mi tam, KOPIPOL) od każdego warzywniaka, nawet od tych, których właściciele wcale nie deklarują chcęci współpracy (lub nawet gdy deklarują to i tak nie dostaną części z zebranych pieniędzy, bo decyzje podejmuje arbitralnie organizacja zbierająca)? Co więcej, właściciel chce, aby ten podatek był także pobierany od chodzenia po chodnikach przy których stoją warzywniaki (jeśli ktoś przechodzi obok, to jest potencjalnym złodziejem) i od wszystkich posiadaczy młotków - potencjalnego narzędzia włamania do sklepu (a podatek byłby wliczany w cenę młotka)?
Jeśli właściciel warzywniaka uzna, że trzeba wprowadzić taka opłatę i TY BĘDZIESZ O TYM WIEDZIAŁ, nie musisz wchodzić do sklepu. Nikt Ci nie każe. NIC NIE MUSISZ - czy to tak trudno przyswoić?
"Ale dlaczegóż miałbym nie kupować papieru do drukarki lub nagrywarki? Papieru do nagrywarki? Tak tak, udawaj, że nie zrozumiałeś. "Kupując papier do drukarki nie płacisz podatku CL, w przypadku pustych płyt CD również (choć może się tak wydawać)" Płacę. Aczkolwiek mniejszy niż w przypadku sprzętu (nagrywarki CD, DVD). "A skoroś taki mądry to w jaki sposób według Ciebie producent ma sobie zwrócić straty?" A w jaki sposób właściciel warzywniaka ma sobie zwrócić straty, bo mu sklep okradli? No w jaki? Może podatek nałoży od wchodzenia i wychodzenia do sklepów warzywnych? Przecież „MUSI” jakoś te straty sobie wyrównać, tak? "Nie, po prostu nie rozumiem dlaczego tak bronisz łamiących prawo bezczelnych hien, które uważają, że wszystko im się należy, niezależnie od wszystkich czynników społeczno-gospodarczych." Źle rozumiesz. Ja ich nie bronię, tylko staram się zrozumieć powód ich piracenia. "Jeśli nadal uważasz, że masz rację załóż sobie Partię Hien i rozpowiadaj te Twoje bzdury jak chcesz." Myślę, że to by było lepsze dla Ciebie.
@mcv @@Hash: Ale dlaczegóż miałbym nie kupować papieru do drukarki lub nagrywarki?@@ Papieru do nagrywarki? @@Pomijam oczywistą sprawę kupowania CD celem nagrania zdjęć i zaniesienia ich do wywołania.@@ Kupując papier do drukarki nie płacisz podatku CL, w przypadku pustych płyt CD również (choć może się tak wydawać) @@Czy to trudne zrozumieć, że CL to karanie zbiorowe społeczeństwa?@@ Nie, CL to przewidywalny skutek piractwa. Dlatego osoby, które twierdzą, że pobierając film z sieci nikomu krzywdy nie wyrządzają SĄ W BŁĘDZIE. A skoroś taki mądry to w jaki sposób według Ciebie producent ma sobie zwrócić straty? Jego dzieło i jeśli zechce to może sobie wprowadzić nawet podatek od przekazywania fabuły filmu w sposób ustny lub pisemny. Zabronisz mu? Czy tak trudno zrozumieć, że nikt Cię do kupowania płyt nie zmusza, i jeśli uważasz CL lub inne opłaty za zbiorowe karanie społeczeństwa lub za "zdzierstwo", to trudno - możesz tego uniknąć, więc od Ciebie zależy decyzja. Zawsze możesz sobie podarować kupno filmu czy płyty. @@"Czy po drugiej stronie siedzi gówniarz bez sumienia, który ma problemy z własnym ja?" Acha, jesteś z tych, którzy gdy nie mają co napisać, to robią wycieczki osobiste.@@ Nie, po prostu nie rozumiem dlaczego tak bronisz łamiących prawo bezczelnych hien, które uważają, że wszystko im się należy, niezależnie od wszystkich czynników społeczno-gospodarczych. Dla mnie temat jest skończony. Jeśli nadal uważasz, że masz rację załóż sobie Partię Hien i rozpowiadaj te Twoje bzdury jak chcesz.
Hash: Ale dlaczegóż miałbym nie kupować papieru do drukarki lub nagrywarki? Pomijam oczywistą sprawę kupowania CD celem nagrania zdjęć i zaniesienia ich do wywołania. Czy to trudne zrozumieć, że CL to karanie zbiorowe społeczeństwa? "Czy po drugiej stronie siedzi gówniarz bez sumienia, który ma problemy z własnym ja?" Acha, jesteś z tych, którzy gdy nie mają co napisać, to robią wycieczki osobiste.
Nie będę pokazywał palcami, przez kogo ten "haracz" jest taki wysoki. A jesli płacić go nie chcesz, Twoja sprawa, NIE KUPUJ i tyle. Czy to tak trudno przyswoić? Czy po drugiej stronie siedzi gówniarz bez sumienia, który ma problemy z własnym ja?
Hash: nie będę pobierał, ale i tak będę płacił haracz z powodu domniemania winy. Tak, owszem, oczywiście. Ten haracz to kiepskie rozwiązanie problemu, które tylko podburza konsumentów. ;-)
mówisz, że płacisz to wymagasz - jeśli warunki Ci nie odpowiadają to nie kupuj, nie pobieraj, opamiętaj się. Wspomniany podatek jest wysoki, ale to nie z mojej winy - dlatego mówię, że pobierając mp3 z sieci (niepłacąc za to) nie łamiesz prawa, ale wyrządzasz szkodę uczciwym ludziom, takim jak ja, którzy kupują płyty, kupują filmy, kupują oprogramowanie (choć rzadko, bo lubię openSource). Masz prawo wymagać, ale to właściciel ustala zasady. Jeśli Ci się one nie podobają - odejdź i się nie stresuj. Nie pobieraj, nie kupuj i tyle.
„Płyty cd używasz do tej pory” — chyba Ty. Akurat ta część społeczeństwa, która najwięcej „piraci” prawie w ogóle nie używa płyt. Używa komputerów i DAP-ów. Porównanie wciąż jest kompletnie bezsensowne. Jeśli producent używa DRM, to nie ja mam problem, tylko producent. Używa DRM, bo ma problem z piractwem, ale sprytnie za pomocą DRM próbuje przenieść ten problem na uczciwego klienta. Nieuczciwy ma to wszystko w d**ie i ściąga muzykę z Sieci. Poleć swój kurs logicznego myślenia producentom. No i czujesz się urażony, że producenci obciążają CL również Ciebie? I według Ciebie producenci MUSZĄ dostawać CL, bo mają jakiś problem? I co mnie ICH problem obchodzi? Skoro już płacę — to wymagam. Szanuję tych muzyków, którzy nie lecą w kulki. Słyszałeś o jamendo.com? Swoje 2-złotówki możesz wpłacać na ich konto, będzie lepszy feedback. A gadaniem o szanowaniu przekonaj tych wszystkich, którzy ściągają muzykę z Sieci. Dalej - nie ma czegoś takiego jak nielegalnie pobrana mptrójka (w ogóle używasz mptrójek?). Pan z BSA się zaklina, że oni nic nie wymuszają, to PRAWO wymusza. Och, a prawo pewnie samo się takie ustanowiło, co? Wobec tego przypominam, że ja mam PRAWO do ściągania mptrójek. ICMPTZ? A największym problemem IMHO jest społeczeństwo. Gdyby wszyscy tak uczciwie, przestali kupować i ściągać muzykę, skoro producent chce ich robić w balona, ceny nagle drastycznie by spadły. Albo i nie. Pewnie raczej producenci zaczęli by ssać paluchy i tworzyć jakieś bzdurne wyliczenia, że to przez piratów stracili. Co do „GÓWNO PRAWDA! Kradlibyście jeszcze więcej, bo byłoby to "mniej złe".” Widzisz, nie wystarczy ceny spuścić. Trzeba mieć jeszcze atrakcyjny towar tudzież atrakcyjny sposób jego zdobycia. Jeśli typowy nastolatek dalej miałby się babrać w tandetnej jakości WMA, niedziałające nigdzie indziej niż pod WMP, którego nie może wrzucić do odtwarzacza innego niż „pobłogosławiony” przez dostawcę DRM, to oczywiste, że samo poczucie nieuczciwości nastolatka nie przekona. Wręcz odwrotnie, będzie miał poczucie, że to producent go chce w balona zrobić. Efekt będzie odwrotny do zamierzonego.
Nie dogadają się, ale czy muszą? Przeszkadza drm lub polityka licencyjna - nie kupuj! Są już sprzedaże bez drm. A jeśli nawet nie - nie kupuj artysty, nie kupuj programu. Marketing nie musi prowadzić do przymusu posiadania takiego utworu legalnie czy też nie. Nie podoba mi się polityka dysponowania utworem, ja tego utworu nie kupię, ale zignoruję również jego nielegalne kopie! To dopiero byłyby straty które czegoś by nauczyły. A tutaj psioczy się na paniczne przekształcenia paw autorskich w epoce cyfrowej przy jednoczesnym wzroście sprzedaży. W przypadku oprogramowania korporacje już zrozumiały zagrożenie, nie przypadkiem lękają się standryzacji protokołów czy formatów.
@mcv - powinieneś wybrać się na zajęcia logicznego myślenia. Płyty cd używasz do tej pory, dlaczego porównanie jest bezsensowne? Z kasetami już tak nie jest, dlatego byłoby to błędne. Ceny są wysokie, bo ten podatek od naruszenia własności musi pokryć straty. Dlatego pobierając nielegalne mp3 okradasz nie tylko producenta, ale i wszystkich uczciwych ludzi. Wg. mnie za nawet delikatne naruszenie własności intelektualnej powinna grozić kara do 2 lat pozbawienia wolności. Może to podziałałoby na niektórych jak zimny prysznic. Skoro producent zdecydował się użyć mechanizmu DRM, uszanuj to! Jeśli Ci się to nie podoba, to masz problem. Jest jeszcze jedno wyjście, rozwiązanie pół na pół. Za każdą pobraną nielegalną mptrójkę odkładaj w jakieś miejsce 2 złote, za film 20 złotych (skoro za 20 byś kupił film), a za grę 40% jej rynkowej wartości, jednak nie mniej niż 10 złotych. Gdy ta kwota będzie w miarę duża (z 2 tysiące złotych), wpłać ją na cele charytatywne. Będzie boleć? BĘDZIE - bo w życiu nie uzbierasz 2 tysiące. Dlaczego? Bo wszyscy gadacie tylko, że jakby było taniej to byście kupowali. GÓWNO PRAWDA! Kradlibyście jeszcze więcej, bo byłoby to "mniej złe".
BTW, copyright levies, czyli podatek z tytułu naruszania autorskich praw majątkowych jest wliczony w od ch***ry rzeczy, m.in: papier drukarkowy, płytki CD (a jakże), przenośne odtwarzacze. Skoro ja płacę podatek z tego tytułu, to w takim razie logiczne jest, że będę ściągał „nielegalną” muzykę z Sieci. Bo albo oni będą okradać mnie, a ja im jeszcze będę się do interesu dokładał, albo będziemy się okradać nawzajem. Drugie wyjście jest chyba bardziej logiczne, prawda? Inaczej: jesteśmy kwita ze ZPAV-em.
"W 1996 roku w Polsce sprzedano 40 milionów płyt CD. W tym roku około 10. Porównanie jest chyba dość drastyczne. W związku z tym, oczywiście te wynagrodzenia spadły. Wciąż jest to jednak około 10 procent ceny płyty więc jeśli wykonawca sprzeda 100000 płyt to zarobi więcej, jeżeli sprzeda 10000 to zarobi mniej. to jest oczywiste." Kompletnie bezsensowne porównanie. Pan Staszewski mógł był podać liczbę sprzedanych kaset (takich magnetycznych, pamięta to ktoś jeszcze?) w roku 1990 i 2007. Było by równie bez sensu, ale efekt był by lepszy. A co ma do wyboru internauta? 1. Ruszać d**ę do sklepu, szukać płytki, zapłacić. Potem bawić się w ripowanie, itp. 2. Kupić w Internecie. 2.a. Kupić legalnie. "Nasz sklep nie obsługuje Twojego systemu operacyjnego. Nasz sklep nie obsługuje Twojej przeglądarki. Za ciężkie pieniądze możesz kupić ch****ej jakości zaszyfrowany plik, a potem będziesz go mógł deszyfrować celem odsługania tylko za naszym pozwoleniem (za każdym razem). Nie będziesz mógł go odtworzyć nigdzie indziej (bo jest zaszyfrowany, to jest DRM)." Kupić czy nie kupić? 2.b. Znaleźć w Google .torrenta (minuta), odpalić, poczekać kilka godzin. Mieć za darmo, nierzadko jakości dokładnie takiej samej jak CD (FLAC). Ściągać czy nie ściągać? Czy tak trudno ZPAV-owi jest wczuć się w rolę klienta?
@Pat - powiązań nie mam, ale potrafię rozsądnie myśleć i nie jestem hieną. Absurd absurdem, ale dostosować tez się trzeba... no niestety :) @dramat_i_masakra - office za 400zł to nie to samo co office za 1500. Microsoft wypuścił wersję, na której NIE WOLNO nawet grosza zarobić, którą można aktywować przez internet tylko parę razy i najważniejsze - z wieloma ograniczeniami. Trudno więc wymagać, nawet od takiego giganta jak M$, aby za gorsze brał tyle samo pieniędzy (pomijając już stosunek xp2vista, bo tu zasada została ewidentnie złamana)
Popieram PPP. Ale ten ich przedstawiciel to jakis niespecjalnie elokwentny. Jakbym slyszal deklamacje grzecznego wiersza na koniec czwartej klasy.
Hmn, wysokie ceny są spowodowane piractwem? To ciekawe, bo jeszcze nie słyszałem żeby cena muzyki, filmów czy programów wzrosła z powodu piractwa. A większość przyszłościowo myślących firm obniża ceny i zachęca do legalnego kupowania... Może na przykładzie: przez wiele lat pakiet MS Office kosztował w Polsce 1500-2000zł i raczej nikt go nie kupował do domu. Czemu? No a nagle pojawia się w ofercie MS pakiet Office dla użytkowników domowych za 200-400zł (i to za licencję na 3 stanowiska!!!), czyli rozumiem że piractwo nie miało żadnego wpływu na politykę cenową Microsoftu? Tak samo dzieje się z muzyką i filmami, tylko że nadal nie ma w sklepach pełnej oferty i naprawdę dobrych cen, więc jesteśmy zmuszani do nadmiernego przepłacania i do posiadania kont w kilku sklepach ... I jeszcze ograniczenia licencji OEM przy oprogramowaniu da się znieść, tak zabezpieczenia DRM są brutalnym gwałtem w interes konsumenta... Niebiescy panownie u mnie są niepotrzebni, bo właśnie oprogramowanie mam licencjonowane a muzyki i filmów unikam jak pustelnik w ramach proponowanej przez Hash'a ascezy kulturowej...
Hash jak nic masz z nimi jakieś powiązania:) Wiec z radia nagrać mogę i słuchać do woli, ale jak np. ściągnę mp3 z netu (nie wypuszczoną przez producenta tylko przez kogoś innego) to już kradnę, nie uważasz że to właśnie jest absurd?:) "Gdyby ludzie potrafili sobie odmówić, nikogo by nie obchodziły wysokie ceny - ale (jak już mówiłem) ludziom nagle wszystko wydaje się konieczne do życia." Hmm masz chyba jakieś zapędy pustelnicze:)
@dramat_i_masakra - popadasz ze skrajności w skrajność. Ogień nie jest własnością intelektualną. W dodatku całować piratów nie ma sensu, bo to przez nich ceny są wysokie. Gdyby ludzie potrafili sobie odmówić, nikogo by nie obchodziły wysokie ceny - ale (jak już mówiłem) ludziom nagle wszystko wydaje się konieczne do życia. @Pat - radio za publiczne odtwarzanie płaci. ONO płaci za odtwarzanie przez SIEBIE. Nikt za Ciebie nie zapłaci. Dodatkowo płacisz abonament rtv (jeśli w ogóle to robisz, a wątpię), który w swej cenie zezwala Ci na słuchanie radia. Zgodnie z prawem możesz nagrać audycję radiową. Skoro słuchasz, to nagraj. Ale nie! Bo ty musisz ukraść. Ja kończę ten temat, bo widzę, że z Wami do porozumienia nie dojdę. Mam nadzieję, że wpadnie do Was kiedyś miły pan w niebieskim mundurze z drugim panem w garniturze i zrobią z wami porządek.
Tak myśląc sobie o tym temacie, wpadło mi coś do głowy. Dziwne jest mówić o tym że ściągając mp3 z netu okradam artystę, wydawce itd. Można by było tak mówić gdybym tylko w taki sposób miał do niej dostęp, ale jest np. radio, programy muzyczne w których jakaś piosenka leci ciągle. Gdy słucham ją w radiu wszystko jest ok, gdy ściągnę z netu to już kradnę? Według mnie jeżeli ktoś (radio, tv) zapłaciło twórcom za to że mogą odtwarzać dany utwór w eter szerokiemu gronu i mi się ten utwór spodoba to po prostu go ściągam i słucham:) Ktoś już za niego zapłacił:)
@Hash: masz 100% racji, od dzisiaj szanuję własność intelektualną np. do koła i nie korzystam z samochodu, autobusów i innych kradnących ten przełomowy wynalazek pojazdów, obawiam się że ktoś dawno temu mógł opatentować również ogień i będzie nas wszystkich po sądach ścigał żebyśmy wykupili licencję na używanie zapałek. Przecież to jest bzdura o.O Po rękach całować piratów, bo gdyby nie oni, to ceny NIGDY by nie spadły nawet do tych złodziejskich 4zł za piosenkę. A co do bramek ... osobiście unikam takich sklepów, gdzie musisz przechodzić przez bramki albo oddawać plecak do przechowalni.
@Pat - cóż, nie mam żadnych powiązań z tymi firmami, przynajmniej ja nic o tym nie wiem. Co do Twoich wyliczeń, są one prawdziwe i jak najbardziej poprawne. Zwróć uwagę na pewną rzecz: na pojedynczym utworze mp3 z sieci musi zarobić artysta, dystrybutor i dostawca (serwis), a na płycie artysta, producent i dystrybutor. Gdy weźmiemy pod uwagę reklamy w serwisie z utworami i niż cenowy związany z brakiem kosztów producenckich (opakowania, druk itp.) ceny pojedynczych utworów powinny być niższe w przeliczeniu jednostkowym. Tak jednak nie jest. NIe bronię dostawców, bo oni także kradną. Jednak nie to próbuję uświadamiać, że ceny są za wysokie, że producenci "żydzą"... Ja próbuję ludziom uświadomić, że jeśli uszanują cudzą własność intelektualną i nie będą pobierać utworów, za które nie zapłacili, obejdą się smakiem, ceny nie będą ważne. Bo gdy uświadomimy sobie, że wcale nie potrzebujemy najnowszego filmu za 100 złotych czy najnowszej płyty za 60, zrozumiemy także, że nieważne są ceny, ważna jest uczciwość wobec siebie i innych. Gdy nie było utworu, nikt go nie chciał, gdy się pojawił, nagle wszystkim wydał się niezbędny - na tyle, aby go ukraść.
@mike: Co do gier to nie powiem że są one tanie, ale przecież nie musisz kupować najnowszych, bo wtedy zwykle za nowość się płaci. Starsze gry po jakimś czasi trafiają do kolekcji klasyki a te już można kupić po przystępniejszej cenie. Poza tym wiele można znaleźć gier darmowych w sieci, albo tych co zostały porzucone. Sam mógłbym kupować nowości, ale mija się to z celem, bo za parę miesięcy stanieją i będą nawet i 10x tańsze. Nie wiem dokładnie jak w Polsce, ale tak na zachodzie się dzieje. Tak że twoja argumentacja wcale mnie nie przekonuje.
Hash jakieś powiązania masz z tymi firmami?:) Może weź pod uwagę że nie było by konieczne wprowadzanie DRM gdyby takie utwory były tanie. Piractwo owszem itak by było ale na takim poziomi że nikt by się nie przejmował:) Co do reklam i " niskiej ceny" to się nie zgadzam z Tobą, nie powiesz mi chyba że 3,99 to niska cena za 1 mp3? Jak już wcześniej wyliczyłem 3,99 * 14 = 55,86 - tyle kosztuje 14 utworów mp3. Powiedzmy że chcę sobie zrobić składankę różnych Hitów. Dla mnie to nie jest wogóle przystępna cena. Powiedzmy że chce sobie skompletować składankę taka mniej więcej jak "Top trendy 2007" Są tam 2 płyty i 27 utworów za 38zł, w ładnym pudełku, z okładką, bez DRM i bez reklam. Teraz udaje się np. do iplay, zakładając że wszystkie piosenki są dostępne, ale 2 nie chce (nie lubię jakiegoś zespołu i nie chce płacić za jego utwory, takie właśnie możliwości ma dać mi zakup mp3, płace za co chce). Więc płace 3,99 * 25 = 99,75, oglądam jakieś banerki, ściągam piosenki zabezpieczone DRM. Nikt mi nie powie że to jest korzystne. A niech mi wytłumaczy ktoś z wydawnictw jak to jest że opłaca się wydać taką płytę prawie 3 krotnie taniej niż kosztują pojedyncze utwory? To jest właśnie to zdzieranie:)
@dramat_i_masakra - zasada domniemania niewinności nie ma tu nic do rzeczy. Równie dobrze możesz powiedzieć, że każdy supermarket łamie prawo, bo przecież stawiając bramki magnetyczne zakłada, że każdy jest złodziejem. @@No ale BSA i ZPAV nie zniżą się do naszego poziomu ... bo oni mają prawa autorskie i myślą że są najważniejsi na świecie.@@ Dokładnie tak, i mają do tego pełne prawo. Twórca ma prawo określić zasady, na jakich jego utwór jest dystrybuowany. Uszanuj to.
@Julo133 @@Jak dla mnie, jesli chcecie pozbyć się piractwa, to MP3 muszą być sprzedawane w SKLEPIE w którym dostępne są wszystkie piosenki (ale to wszystkie)...nie zamierzam rejestrować się w 10 sklepach bo w każdym jest co innego... Najlepiej zróbcie jakiś program...wpisywałoby się hasło i login i pojawiałaby się wyszukiwarka, Klik klik i utwór się ssie, a moje konto obciążane jest złotówką. Wchodzenie na stronki www sklepów mi się nie uśmiecha...tony reklam, spamu, grających fleshy...bleh... Jak dla mnie 2zł to troche drogo... @@ Sorki, ale pieprzysz głupoty - to właśnie dzięki reklamom ceny pojedynczych utworów mogą być niższe, a 2 złote to przystępna cena jak za jeden utwór muzyczny. Koniec, kropka - piractwo nigdy nie zniknie, bo zawsze znajdzie się taki bufon jak ty, który myśli, że wszystko da się rozwiązać. Ty chcesz robić z utworem co chcesz, ok. Producent chce dystrybuować swój produkt jak chce. Uszanuj to, to i Twoje potrzeby zostaną uszanowane. Zapewniam Cię, że gdyby ludzie szanowali cudzą własność intelektualną, niekonieczne stałoby się wprowadzenie DRM itp. Ale do niektórych ludzi to nie dociera, bo są zakompleksionymi egoistami. Koniec.
@Julo133: Ten sklep z muzą i filmami POPIERAM! Dodam jeszcze, że w Polskim prawie obowiązuje zasada domniemania niewinności, a co oznacza, że wszyscy są niewinni dopokąd nie udowodni się komuś winy. Czyli stosowanie DRM jest sprzeczne z tym zapisem, bo zakłada że każdy kupujący legalnie piosenkę jest potencjalnym złodziejem. Pozdrawiam przy okazji CDProjekt, dzięki któremu stałem się legalnym użytkownikiem legalnych gier na PC. Założyłem konto i zbieram bonusy na zakup następnych tytułów ... premiuje się moją uczciwość, szanuje i dba o moje interesy (np. przez bezpłatną dożywotnią gwarancję na nośnik). No ale BSA i ZPAV nie zniżą się do naszego poziomu ... bo oni mają prawa autorskie i myślą że są najważniejsi na świecie.
Bardzo dobry przykład od Pii Pii Pirata... Pobieranie procentu od każdej płytki, nagrywarki itd poprostu mnie obraża...Moi rodzice mają DVD pod TV...oglądają tylko filmy z wypożyczalni...Jakim prawem mają płacić te głupie 15zł jakimś organizacją? Artyści chcą mieć organizacje od ścigania piractwa? Niech sobie je sami fundują...a nie obciążają ludzi opłatami. Mówicie że stopień piractwa w PL jest na poziomie 57%...a co z pozostałymi 43%? Bo te podatki dotykają wszystkich w jakimś stopniu... Też głupie przykłady w tym artykule podają... Sprzedaz nośników fizycznych spada, rośnie....ale czemu wspominacie tylko o fizycznych? a co z MP3 z internetowych sklepów? Ich sprzedaż rośnie o 100000% rocznie....i co? Jak dla mnie, jesli chcecie pozbyć się piractwa, to MP3 muszą być sprzedawane w SKLEPIE w którym dostępne są wszystkie piosenki (ale to wszystkie)...nie zamierzam rejestrować się w 10 sklepach bo w każdym jest co innego... Najlepiej zróbcie jakiś program...wpisywałoby się hasło i login i pojawiałaby się wyszukiwarka, Klik klik i utwór się ssie, a moje konto obciążane jest złotówką. Wchodzenie na stronki www sklepów mi się nie uśmiecha...tony reklam, spamu, grających fleshy...bleh... Jak dla mnie 2zł to troche drogo... Moge wam dać 1zł za muze i 5zł za teledysk... Jeśli sprawicie że kupienie MP3 będzie równie proste i szybkie co ściągniecie jej z emule...to zaczne kożystać właśnie z tej formy zakupów... Moim zdaniem idealnym rozwiązaniem byłoby...ściągaj ile chcesz...pod koniec miesiąca zapłać....bo debilizmem byłoby przelewanie na konto 1zł co drugi dzień....A co do DRM...kategorycznie NIE... Jeśli już płace to chce z tym robić co chce... Chce sobie to nagrać na 20 różnych płyt i porozrzucać je po całym domu żeby cały czas mieć je pod ręką... Chce te muze wgrać sobie na laptopa, telefon, MP3 player...Jeśli te kilka warunków zostanie spełnionych to piractwo zniknie...P2P przestanie istnieć...koniec historii...Zacznijcie już dzisiaj budować ten wielki sklep z muzą, zacznijcie już pisać ten program do ściągania tej muzy...wprowadźcie to na rynek w przyszłym roku a polska będzie pierwszym na świecie krajem wolnym od piractwa...proste.
Dokładnie vvvv Kiedy w Polsce powstawały sklepy z mp3 cieszyłem się. Wyszedłem z założenia że postaram się z czasem zakupić przynajmniej część z moich ulubionych piosenek, ale jak zobaczyłem cenę 3,99 za jeden utwór to mi ręce opadły. Dalsze złodziejstwo, tylko teraz pewnie usprawiedliwiają wysoki cenę nie kosztami wyprodukowania nośnika a utrzymywaniem serwera. Złodzieje
oax ale w empiku dostajesz cd a nie jakies empetrojki - dostajesz porzadnie wydana plyte......... jesli mp3 w cenie 39 zeta za album to dla ciebie rewelacja to sory stary ale dla mnie tojest naciaganie ludzi...max 20 zloty...mp3 nie powinna kosztowac wiecej jak zlotowke to moze ktos jeszcze kupi nawet u ruskich mozna kupic mp3 za 30 centow a album z 20 mp3 jeszcze taniej niz wynkaloby z dodawania......
A wiecie ja się tak zastanawiam co by się stało jak by ktoś wymyślił naprawdę 100% zabezpieczenie do kopiowania gier filmów, muzyki. Jak sądzicie o ile spadła by sprzedaż konsol do gier, komputerów, odtwarzaczy DVD, HD, playerów mp3, sprzętu multimedialnego? O 90%? No może 70:) Wtedy dopiero by płakali wszyscy Nie tylko Twórcy. Co do Kin to już jest po prostu bezczelne, byłem ostatnio na Shrek3 z dziewczyną w kinie, bilety po 15zł, 4 osoby w kinie i 30 minut reklam:) A nie lepiej by było chociaż po 10zł? No ale nie po co, lepiej płakać że ludzie zamiast do kina chodzić ściągają z netu.
@Pii... pii... pirat ;p Te organizacje po prostu łamią zasadę domniemania niewinności uznając wszystkich kupujących kamery, nagrywarki, nośniki za przestępców. Trzeba to nazwać po imieniu. @to tyle W dystrybucjach płaci się również za oryginalne sterowniki, czy inne zastrzeżone komponenty.
panowie zanim zaczniecie wypowiadac sie w jakims temacie to lepiej go poznajcie bo nie swiadczy to o was jako o ludziach myslacych KAZDY LINUX JEST ZA DARMO tego wymaga licencja - platne sa te dystrybucje ktore zapewniaja wsparcie czy to online czy telefoniczne - i placi sie za wsparcie nie za system.... ale coz - tacy fachowcy jak BSA wszedzie widza tylko zlodzieji a pjecia nie maja o wielu sprawach........
panowie nie robcie z siebie blaznow - dajecie plyty za grosze ale nie powiecie ze sa wybrakowane gadacie o drm ktory upadl juz dawno i wielcy od niego odchodza bo jest tylko klopotem a nie zabezpiecza przed niczym - to co slysze i widze moge zawsze skopiowac bredzicie o podmiotowym prawie wynagrodzenia to moze czepcie sie zlodziejskich wytworni i dystrybutorow bo nie zapewniacie tworcom podstawowych praw - dbacie tylko o tych najwiekszych ktorzy robia na tym kase a wiec wytwornie i dystrybutorow oraz kina - nie o tworcow nazywacie kradzieza cos co z kradzieza nie ma nic wspolnego na zadnym etapie - bawicie sie z ministra zero?? gadacie o spadku piractwa - jakiego??na nagrywanych plytach cd??ok tu sie zgodze - jednak wejdzcie w internet i otworzcie google - ktos kto wpisze 3 (do wyboru) glupie hasla ma wszystko na tacy - poczawszy od gier przez muzyke filmy na oprogramowaniu i ksiazkach/czasopismach/gazetach codziennych konczac...........i dzieki waszym dzialanom a przedewszystkim wspanialemu riaa ktorej dzialalnosc to zenada i smiech na sali powstaly tak proste i szybkie sposoby sciagania kopii ze wam sie w najgorszych snach nie snilo.... a tam wzrost w stosunku do 3 lat wstecz jest 4 krotny z reka na sercu(u was bedzie z reka w nocniku jak pojmiecie) po co wam ktos monitorujacy internet skoro jeszcze tego nie zauwazyl?? czemu nie przyczepicie sie do kin ze zadajac chorrendalnych cen za bilety zmuszaja widza do 30 minutowych platnych reklam?? nie robcie zklientow idiotow liczyc kazdy umie........ panowie sie nie popisali - zyja wciaz w 20 wieku - gdzie byliscie jak kopiowalo sie nagrania z radia na kasete??dzie jak sie kopiowalo kasety?gdzie jak sie kopiowalo pierwsze plyty??obudziliscie sie wlasnie z deczka za pozno......
Właśnie, od każdego nośnika odprowadzane jest ileś tam % na rzecz wytwórni. Jakim prawem mam im płacić za to, że mam ochotę nagrać własnoręcznie nakręcone filmy, zrobione zdjęcia, moje dokumenty, archiwa, kopie zapasowe? Przykładowo chcąc nagrać sobie jakiś film (choćby niebo czy kwiatki), zgrać go na komputer i wysłać dla babci czy dziadka, żeby sobie obejrzeli podatek jest płacony PIĘĆ RAZY! 1 za kamerę, 2 za taśmę do kamery, 3 za nagrywarkę CD/DVD w komputerze, 4 za nośnik CD/DVD, 5 za odtwarzacz DVD... Czy to jest normalne? Na podstawie Dz. U. z 2003 r. Nr 105 poz. 991 1. Kupuję kamerę cyfrową za ok. 1000zł (Kamera filmowa nieprofesjonalna osobistego użytku 1%) = 10zł 2. Taśma mini DV, około 20zł (Kaseta do kamery filmowej nieprofesjonalnej osobistego użytku, inna niż kaseta formatu VHS lub VHS/D 1 %) = 0,2zł (kasety VHS i VHS/D mają po 3%!) 3. Nagrywarka do komputera ok. 150zł (Nagrywarka komputerowa CD 2%) = 3zł 4. Płyta DVD 1zł (Płyta DVD/R 3%) = 0,03zł 5. Odtwarzacz DVD 500zł (Odtwarzacz systemu DVD z funkcją nagrywania 3%) = 15zł Razem zdzierane jest 28,23zł haraczu za to, że mogę nagrać i wysłać dla babci, aby obejrzała jakie roślinki rosną na działce rodziców, albo jak wnusio się chowa....
Prawdę mówiąc największym piratem są właśnie instytucje chroniące prawa muzyków! Pytacie jakim cudem!? Ano takim, że od każdego urządzenia nagrywającego kasują oni "swój" procent wartości tego sprzętu - a ja się pytam jakim prawem, jeśli dla mnie nagrywarka DVD służy do archiwizacji mojej pracy, jako programisty i nie nagrywam na niej żadnej muzyki czy filmów. To kto tu jest piratem? To oni okradają mnie w postaci tego podatku.
szkoda ze chłopaki z PPP tak głupio wypadli. Widać, kto był przygotowany do spotkania. Sympatia moja stoi po stronie PPP, ale musiałem bardzo się starać, aby po tym artykule wiedzieć o co im chodzi.
MUZYKA - Wprowadzenie sklepów internetowych Często gęsto składa się tak, że z całej płyty najciekawszych jest kilka piosenek. Zakładając cenę płyty 30zł i średnio 15 utworów to jeden powinien kosztować 2zł, odejmując wytwórnię, koszt tłoczenia, pudełka, dystrybucji itp to cena ta powinna spaść jeszcze bardziej. Gdybym mógł zakupić wybrane piosenki online to na 100% bym to zrobił! Oczywiście powinna być możliwość odłsuchania utworu całego, a nie tylko próbki, ale w nieciekawej jakości w np. 64kbps. Zakupując całą płytę, byłby jakiś bonus zniżkowy, kilka zł, aby zachęcić do kupna całej płyty, a nie tylko kilku utworów. Z daną piosenką mogę robić co chcę - słuchać w komputerze, telefonie, odtwarzaczu mp3. Dowolna konwersja formatów itp. Z wykluczeniem odtwarzania w miejsach publicznych i w zastosowaniach komercyjnych. FILMY Co film z kina to film z kina. Na prędkość wprowadzania do Polski nie ma co narzekać, jest jak jest, poczekać te parę miesięcy można - świat się nie zawali, a usprawiedliwienie, że w USA jest, a u nas nie ma to sobie ściągnąłem jest absurdalne. Inaczej sprawa ma się z serialami. W tym wypadku każdy chciałby na bieżąco śledzić losy i komentować w gronie znajomych/forach (niekoniecznie tylko polskojęzycznych). Zanim jakaś polska telewizja coś wprowadzi to miną wieki, albo przerwą dość szybko. Przykłady: SG-1, SGA, Eureka, ST:Voy i masa innych. Cudem była emisja Jericho przez AXN, ale mimo kablówki ledwo co u mnie odbiera. Dobrego rozwiązania na to jeszcze nie opracowałem. GRY Po pierwsze - gry są horrendalnie drogie. Czasem płaci się ogromną kwotę za grę na kilka dni. Jest to nie tyle irytujące co żenujące. Osobiście byłbym za polską wersją serwisu na styl Reflexive Arcade, tylko zamiast 25$ opłaty było około 20-30zł. Co do gier z pułki w pudełko no to cóż... ceny są jakie są, a są niestety za drogie. Ratują takie serie jak Extra Klasyka itp - wiele gier po na prawdę dobrych cenach, ale na ogół trzeba długo czekać. Takie SC czy D2 mimo swoich lat, cały czas kosztują tyle samo. Dziwne trochę. Dodatkowo na korzyść piratów przemawia fakt iż do gry nie potrzeba płyty CD/DVD w napędzie. O ile kiedyś grało się tylko w domu i płyty był pod ręką to jeszcze jeszcze, ale obecnie szukanie płyty, słuchanie szumu napędu jest denerwujące. Poza tym, istnieje wiele sytuacji gdy nie ma się dostępu do płyty - ja np. często gdy jestem na zjeździe na studiach mam ochotę pograć sam lub z kolegami w przerwie między wykładami (lub na :P) i mam za każdym razem wozić masę płyt? Niezbyt mi się widzi, poza tym wygoda - klik, klik i jest gra.
@oax Już pisze o co mi chodzi:) Dla mnie sprzedaż plików mp3 miała na celu udostępnienie odbiorcy tych piosenek jakie mu sie podobają, jakie po prostu chce mieć. Sam pewnie przyznasz że wielu wykonawców wydając płyty wypuszcza kilka fajnych kawałków a reszta to śmieci po prostu wypełniające płytę aby dało się ją sprzedać(nie mówię oczywiście o wszystkich, jest masa płyt świetnych od pierwszej do ostatniej piosenki). Dla mnie dużym nieporozumieniem jest że chcąc kupić np. 7 mp3 z płyty która ma ich 14 płacę prawie tyle samo co za tą sama płytę, w tym samym sklepie tylko sprzedawaną w całości. Nie potrafię tego zrozumieć i tyle. Jeżeli cały album kosztuje dajmy na to 28zł (14 piosenek mp3) to pojedyncza powinna kosztować 2zł i tyle. Nie widzę żadnych technicznych powodów aby tak nie było.
@ Pat - ale dlaczego mam tak robić? Przecież to bez sensu... Po pierwsze, album jest taniej, a po drugie - ja jestem ze starej szkoły i uważam, że muzyki powinno się słuchać tak, jak życzą sobie tego artyści - nie pojedyńczych kawałaków, tylko całych płyt.
Kup więc 13 utworów pomijając np. Intro Ciekawe jak tanio wtedy będzie. Mówiłem właśnie o Iplay
@ Pat - jak widzę nie masz pojęcia o ofercie sklepów online'owych. Wiele mozna im zarzucić, ale to co napisałeś o koszcie płyty to bzdura - kupując album płacisz sporo taniej. Np. w iplay'u ostatnia koncertówka Bjork kosztuje 39 zł (a jest na niej chyba z 15 kawałków - wedle twojego wyliczenia powinna wiec kosztować ok. 60). I to jest sporo taniej niż np. w empiku.
Ja mam kilka swoich uwag: 1. DRM - największa głupota, ogranicza tylko legalnego użytkownika w dysponowaniu czymś za co zapłacił a nie przeciwdziała piractwu (każdy plik muzyczny zabezpieczony DRM można spokojnie ściągnąć w wersji niezabezpieczonej, i właśnie w takiej wersji jest pobierany i wykorzystywany przez piratów). W takim wypadku te zabezpieczenie jest tylko i wyłącznie uciążliwe i nie spełnia swojego zadania. 2. Co do tych Panów którzy wypowiadają się w artykule to śmieszy mnie ich stanowisko, najpierw mało nie puchną krzycząc że to nie chodzi tak do końca o własność itp. tylko o to że takie jest prawo (nie można ściągać) i trzeba go przestrzegać, a oni tylko starają się aby to prawo było egzekwowane. Za chwilę, przy dyskusji na temat kopii twierdzą natomiast że no niby prawo do tworzenia kopii użytkownicy maja według prawa, i choć wszelkiego typu zabezpieczenia DRM itp. uniemożliwiają wykonywanie tych kopii to to już jest OK. Nie jestem zwolennikiem rozpowszechniania utworów za darmo w internecie, ktoś nad tym pracował i niech zarobi. Kolejnym dobrym krokiem było rozpoczęcie sprzedaży muzyki mp3 w sieci. Ale to co wyprawiają sklepu to już jest parodia. Pojedynczy koszt mp3 wynosi np. 3,99. Powiedzmy na płycie jest 14 piosenek, chce kupić wszystkie i płace przeszło 50zł gdzie płyta w sklepie kosztuje 35zł. To już jest po prostu parodia. Dodatkowo otrzymuje plik zabezpieczony, gdzie sprzedawca ogranicza moją wolna wole w jego dysponowaniu. Po prostu parodia i śmiech. W taki sposób napewno się piractwa nie zwalczy.!!!
ja się dołączę do tego że polaków nie stać, ja bym uściślił że w większym stopniu młodzieży bo ona nie zarabia 2000 miesięcznie tylko w większości dostaje kieszonkowe około 30 zł (w szkole zawsze trafi się paru którzy dostają po 100 zł albo lepiej ale to wyjątki) w większości nie wydają tego na bierząco tylko często na coś zbierają bo rodzice nie chcąć rozpieszczać nie kupują mu wszystkiego tylko może 1-2 rzeczy nie licząc urodzin itp. Więc jak chce mieć jakąś grę czy płyte to co ma zrobić? Zostaje mu to ściągnąć bo np czekanie (w wypadku gry) do urodzin nie ma sensu bo wyjdzie już kolejna część. Sam wiem bo jeszcze nie tak dawno chodziłem do szkoły (fakt nie w Warszawie, może tu mają lepiej) i miałem ten sam problem, komputer dostałem ale już na części nowe musiałem zbierać sam, i wyobraźcie sobie zbieranie na monitor lcd w miare dobry żeby go zaraz nie wymienić po 30 zł miesięcznie i tak to trwa więc tym bardziej nie będę tego wydawał na płyty
Może ja tutaj czegoś nie rozumiem,ale moim zdaniem wygląda to tak:jeśli ściągnę sobie płytkę danego wykonawcy z Intenretu (przez program P2P)to prawdopodobnie nie kupię już oryginalnej,bo po co?Więc sprzedaż płyt zmaleje. Ale z drugiej strony nie traci na tym artysta,tylko firma fonograficzna,która dosłownie zdziera ogromne pieniądze tylko z racji tego,że jest firmą fonograficzną przy niewielkim wkładzie wysiłku.I to firma fonograficzna wkurza się gdy spada sprzedaż płyty,w promowanie i reklamę której włożono ciężkie pieniądze.ALE czy najlepszą reklamą nie jest popularność,a do tej wymiana plików przez Internet niezaprzeczalnie się przyczynia.Tylko że jest to reklama twórcy,nie firmy wydawniczej. Inna sprawa czy naprawdę w żadnym stopniu nie okrada się również artysty ściągając wszystko z sieci...
Ja na dzień dzisiejszy popieram piractwo dlaczego? 1. Gry A co jest najśmieszniejsze że w Polsce większość gier jest w tej samej cenie i nie są ważne koszty gry 1.000.000 czy 5.000.000 cena ta sama :[ 2. Muzyka Autor dostaje głownie kasę za koncerty. Wytwórnie go okradają to ja też. Ceny nośników są różne (a ja sądziłem że płace za własność intelektualną) Nie ważne czy to CD, MP3 Czasami mp3 jest droższy od cd jak to możliwe ? 3. Filmy Ceny nośników są różne (a ja sądziłem że płace za własność intelektualną) Nie ważne czy to DVD, AVI z www, Video CD jest tańsze (produkcja jest chyba troszkę droższa od dvd) Klasyki ją czasem droższe od nowości, dlaczego spora liczba aktorów nie żyje, autorów również, a wytwórnia sobie i tak sporo liczy. np: Wehikuł czasu 79.zł (1964) itp.
Żenua ze strony PPP. O ile do programu partii byłem do tej pory nastawiony bardzo pozytywnie, to jej przedstawiciele nie opanowali języka polskiego na poziomie gimnazjum i lepiej żeby już więcej nie występowali publicznie.
Ta debata nic nie wniosła - z jednej strony BSA powtarzająca te same argumenty, a z drugiej 2 gości, którzy wogóle nie umią się wysłowić - i co z tego spotkania wynikło... nic.
DRM w samochodach: - limit 10 parkowań w garażu, - nielimitowane parkowanie na chodniku ale tylko pod budką z piwem, - limit dzienny to 5km, - można wygodnie jeździć tylko na licencjonowanych oponach, inne nie pasują, - cena takiego auta jest niższa bo model bez ograniczeń jest droższy ... A teraz pytanie; co konkretnie daje DRM w dziedzinie kontroli i rejestracji wykorzystania plików chronionych? Przecież logiczne jest, że np. piosenkę się słucha, kopiuje na inne urządzenia (czyli na kompie, telefonie i mp3ce) ... no chyba że DRM ma uniemożliwiać "wsadzenie sobie piosenki w d..."? To tak jakby sztucznie ograniczać swobodę kierowcy do rozporządzania swoim nowokupionym autem. To pachnie jakimś systemem totalitarnym, konsument jest skazany na jeden jedyny słuszny format np. mp3 128bit, na jeden certyfikat który można łatwo zgubić ... windows i wszystko jasne etc. I na deser zostawiłem pytanie bonusowe; jak to się dzieje że film "skradziony" w USA za kilka minut jest w Polsce dostępny? A na oficjalną premierę trzeba czekać 2-3 miesiące? To troszkę denerwujące jest że koledzy oglądali dawno temu coś na co idę do kina na pokaz PRZEDPREMIEROWY? Moja sugestia jest taka: klienci wymagają produktów audio/wideo w jakości oferowanej przez piratów po cenach piratów i to jest jedyna możliwość zwalczenia szarej strefy. Nie może być tak, że 20-30zł kosztuje film w gazecie ... bez dubbingu a u pirata za X zł (nie wiem bo nie kupuje ale podobno 5-10zł) jest wersja z lektorem w świetnej jakości. Słowo "jakość" wyklucza zastosowanie zabezpieczeń, piraci je łamią a uczciwym zawsze wiatr w oczy wieje ... wiem coś o tym, bo oryginalny software jaki mam doprowadza mnie do szału. Producent np. gry: pomimo roszczenia sobie praw do produktu (tylko mi go wypożycza), również unika wszelkiej odpowiedzialności za szkody ... decyduje jakie oprogramowanie mogę mieć zainstalowane (czyli że mam usunąć np. emulator napędu daemon tools - czyli ingeruje w zawartość mojego dysku wbrew mojej woli i informacji na grze), muszę zgodzić się na niekorzystną licencję albo oddać produkt do sklepu ... tylko że po otwarciu opakowania to tak nie bardzo się da zwrócić, poza tym instalują się zabezpieczenia bez zgody (ponownie ingeruje się w zawartość dysku komputera) i te zabezpieczenia wymuszają ciągłe wkładanie nośnika. No przepraszam ale piraci nie muszą się tak pier.... jak uczciwi ludzie. To nie jest fair!
Nie wiem czy widzieliście na drugim filmie ale ludzie z BSA powstrzymują się od śmiechu. :D:D ja nie wytrzymałem i zaczałem tarzać sie po podłodze ;D Co to za ludzie w tym PPP myślałem, że to będą a la TPB, a to jacyś goście co się w ogóle nie znają na tym... Przynajmniej sprawiają takie wrażenie ^^
Obejrzałem filmiki i powiem jedno, że PPP mnie zażenowało... Może się chłopak zestresował, ale ni cholery wysłowić się nie mógł, a argumenty też miał słabe...
Goście z PPP nieprzygotowani totalnie. Trema ich zjadła. Starzy wyjadacze ze ZPAV i pochodnych ich pożarli.... nawiążcie kontruktywny kontakt z www.djworld.pl tam sa tezs ywjadacze którzy skopią dupe cwaniakom ze ZPAVu! Wiem, bo widziałem ich w akcji na takim jednym spotkaniu ZPAC vs DJ's ;) Nawiążcie kontakt z Krisem!
cytat: "Jednocześnie posługiwanie się słowem "piracka" w nazwie partii może być ryzykowne, szczególnie w krajach takich jak Polska, gdzie słowo to jest jednoznacznie kojarzone z kradzieżą i sugeruje propagowanie nielegalnego kopiowania." Brednie! Czy mówiąc na kogoś "pirat drogowy" masz na myśli, że ukradł kawałek pięknej nowej autostrady? A może ją nielegalnie skopiował na swoim podwórku? Myślcie, a potem piszcie.
Argumenty gości z PPP były dość słabe, a szkoda, bo mogli znaleźć ich znacznie więcej. Powinni się lepiej przygotować.
a do tej pory bylem za PPP bo myślałem ze coś zmienią ale po poziomie tej rozmowy to widzę ze nic raczej nie wskórają zal mi ich strasznie nieodpowiedni ludzie na nieodpowiednich stanowiskach, aż szkoda dyskutować na ten temat
@Noname - nikt nie bedzie zmienial prawa, bo ludzie tak chca. Prawo bedzie zmieniane, gdy przepis zostanie uznany za niewystarczajaco scisly lub niedostosowany do panujacych warunkow.
zgadzam sie ze wszystkimi zal jak nic !!!!!
Mialem wrazenie ze panow z PPP zjadala trema, albo wiedza ich przerosla lub jej brak. Nastepnym razem niech sie lepiej przygotuja bo inaczej beda marne efekty ich pracy.
Heh, panowie z ZPAV i BSA tak się czepiają i mówią "zgodnie z polskim kodeksem karnym jest to traktowane jak kradzież i proszę nie podważać pojęcia prawnego" a prawda jest taka, że prawo ma służyć ludziom, a nie ludzie prawu i zawsze można je zmienić, a już na pewno można podwarzać jego zapisy i wykazywać inicjatywę do jego zmieniania.
Przepraszam, czy ten person (blondas) z PPP ma problemy z językiem polskim? Pomijając już poziom intelektualny tego człowieka - jego teorie są bzdurne, a argumenty nielogiczne. I w ogóle co to było na końcu drugiej części? "Zawias"?
Popieram PPP w końcu ktoś zaczoł dbać i o nasze prawa, a nie tylko je ograniczać. Brawo !!! Oby wiecej tego typu organizacji. Nie dajmy skakać sobie po głowie ! DRMy i tak się nie przyjmą, jest to fizycznie niemożliwe, a wkładanie w nie jakich kolwiek pieniedzy to poprostu ich strata (dobże że to nie moja kasa). ------------ Człowiek jest wolny, taki sie urodził !!!!! --------------------
Widzę iż większość komentarzy napisali ludzie mający problem z czytaniem ze zrozumieniem tekstu. Sprawa jest prosta. Z jednej strony mamy osoby zajmujące się ochroną praw autorskich, z drugiej sympatyków sieci p2p. Z jednej strony wielkie pieniądze, z drugiej wolny dostęp do dóbr intelektualnych i kulturalnych. Mimo iż ideje PPP są nierealistyczne do spełnienia, jednak sama partia ma do spełnienia ważną rolę w społeczeństwie-ochrona nas wszystkich przed skutkami złego prawa autorskiego i nadużywania go kosztem nas wszystkich. P.S.Od kiedy użytkowanie linuxa jest czymś anormalnym?
ahahahaha co za debil wystąpił w imieniu ppp - o fak Kononowicz mówił jaśniej Chłopcze - wracaj do szkoły i to podstawowej ahahahah żal.pl
niedomówienia i niedomówienia zwłaszcza o zarobkach w Anglii - niepowiedziane ile Angole zarabiają powiedziano że W 1996 roku w Polsce sprzedano 40 milionów płyt CD, w tym roku około 10 - tylko że w 1996 roku dostęp do Internetu w Polsce można powiedzieć że był w powijakach nie to co obecnie
Arkadiusza Wójcik z PPP gubi się we własnych wypowiedziach i przeczy sam sobie temu co powiedział w poprzedniej wypowiedzi.
@rolt Różnica jest zasadnicza: bycie pedofilem, narkomanem czy użytkownikiem linuksa nie jest przestępstwem. Bycie piratem natomiast jest.
PPP to grupa ludzi którzy nie są w stanie obronić tego co myślą. Żenada, tylko się ośmieszają.
"Słyszę, że (...) tam [w Anglii] są wielkie zarobki, u nas małe a takie same ceny. Nie jest to prawda." No to ja myślę, że to zdanie to zdecydowanie nie jest prawda :)p
@onix - internet i szybkie łącza to jest to co przerasta tak wydawców jak i artystów i pewnie dlatego wolą temat przemilczeć. Tutaj porównania z samochodem są całkowicie bezsensowne - dobra materialne nie rozmnażają się w postępie geometrycznym. Myślę, że artysta i wydawcy mogą stosować dowolne zabezpieczenia i wyceniać swoje dzieła na dowolną kwotę - mają do tego (i co za tym idzie swojego wynagrodzenia) pełne prawo. Jak Ci się nie podoba nie kupuj. Problem w tym, że 1. Do pilnowania swoich interesów zbytnio chcą angażować państwo (pomysly na drakońskie prawo antypirackie). 2. Przy takim tempie rozwoju Internetu _to_nic_nie_da_. Jak to rozwiązać? Ja nie mam pojęcia... ;-) @rolt -> www.onet.pl
Piractwo, a mówiąc po ludzku - wymienianie się informacjami, to część internetu. Tego nie da się wyeliminować. To było, jest i będzie. A dyskusja bardzo słaba. Szkoda, że to tylko skrót najciekawszych kwestii. Czyżby w "pełnej wersji" padały jakieś groźne słowa??
Ta dyskusja to porazka.calkowity brak poruszenia tematu P2P. wlasnie to ejst przyczyan spadku "piractwa" fizycznego.Teraz kazdy moze miec lacze 1mb i zamiast kupywac muzyke/gry na bazarze poprostu je sciaga.Dlaczego ta kwestia nie byla wogule poruszana? Dlaczego nie ma mozliwosci nabywania filow/gier/muzyki online? Caly gigantyczny koszt nosnika i jego rozwozenia odpada.W dyskusji brakowalo calkowicie kwesti powizanych z internetem. Dyskusja zbedna.
Przydałoby się jeszcze założyć Polską Partię Pedofili, Polską Partię Narkomanów i Polską Partię Użytkowników Linuksa.
moim zdaniem troche bezpłodna dyskusja

