Próbując podążać za Twoim tokiem rozumowania trzeba uznać wyższość producentów kokainy nad producentami marchewek. Przecież to na kokainie trzepie się największą kasę a głupia marchewka? no cóż takie sobie zdrowe coś, które by zjeść trzeba obrać, może ugotować, albo przetrzeć, nie wszystkim smakuje po za tym do marchewki trzeba jeszcze może groszek itd. ech. szkoda słów.
@max: popieram w 100%, to jest sedno sprawy ;-)
Trochę dziwny tytuł tego artykułu - przecież programy Open Source nie pojawiły się spadając z nieba. Ktoś to musiał napisać... A same argumenty za i przeciw są wg mnie jak najbardziej logiczne. Może poza jednym: wsparcie techniczne dla rozwiązań Open Source z reguły można sobie wykupić.
ciekawe kto tadowi płaci za te banialuki które zawsze wstawia przy okazji dyskusji o kosztach oprogramowania. ad rem: to oczywiste, że informatycy bardziej ufają Open Source, bo mogą sprawdzić, co się tam faktycznie dzieje. Jako jedyni mają prawdziwe powody, żeby "ufać" - rozumieją kod źródłowy.
@fgfg: Rodzaj studiów nie ma znaczenia. Studenci dzielą się na samouków i nieuków. Mozna być nieukiem nawet po Harwardzie i swoje deficyty intelektualne pokrywać doktrynerstwem. To właśnie z owym doktrynerstwem mamy często do czynienia.
@AMS Ty sie śmiej ja znam "informatyka" studiującego Informatyke na AGH którego jak się spytałem co robią na Systemach Operacyjnych to mi odpowiedział że poznają SYSTEM GNU i SYSTEM LINUX !! A programować się uczy ryjąc na pamięć kody z kartek. Ogólnie teraz jak go spotykam nie rozmawia ze mną na żaden temat związany z informatyką. Więc @Rafał uczelnia nie jest wyznacznikiem. Znam kilku dobrych informatyków po studiach prywatnych. A jak wiesz na studiach jedyne co ci dadzą to podstawy, teorie, historie, założenia i dobre nawyki programistyczne. A taka prawda że jak chcesz zostać Specjalistą to żadna uczelnia ci w tym nie pomoże. Ty sam o swoją edukacje musisz zadbać. Informatyka jest dziedziną która wymaga od ludzi samokształcenia.
@tad: niższy koszt wdrożenia ma przeważnie, ale faktycznie w ekstremalnych sytuacjach może być większy, ale koszty użytkowania później ma nieporównywalnie mniejsze i to zarówno finansowy jak i "osobowy jak społeczny" - chodź to nie zależy akurat od licencji tylko o jakości programu.
coś dorzucę do ogródka dzisiaj firma Praterm S.A. udostępniła sporą część kodu na licencji GPL (więcej np. na [[www.linuxnews.pl]]). To chyba pierwsza polska firma, o której wiem, że kod dała do zobaczenia. Zyska na tym? Chyba tak, bo może skorzystać teraz swobodnie z innych programów na GPLu, a może ktoś bardzo będzie się nudził i dorzuci im parę propozycji poprawek. Na koniec uwaga: z tego co piszą od lat działają przede wszystkim na różnej maści Linuksach i nawet czasem wspierają jakieś rzeczy opensource''''owe, z których też korzystają. Czapki z głów :)
@fgfg Ty sie śmiej, ja mam "informatyka" po wyższej szkole ochrony środowiska. Ten pajac ogłasza wszem i wobec "teraz mi nie przeszkadzać, bo programuje" potem zasiada do excela i wklepuje formułki do komórek (nawet nie używa Basica, tylko wklepuje zwykłe suma() itp). Rozwalił mnie jak powiedział, że języki programowania typu C (nie znał różnicy pomiędzy C a C++), Pascal, Assembler to przeżytek. Uznał, że teraz wszystko będzie się "pisać w VBasicu z wsparciem PHP" -> Cytat dosłowny. Fakt faktem, przynajmniej mamy z nim niezły ubaw.
Jo, informatycy po studiach wieczorowych.
Rafal oczywiscie przedstawil szereg argumentow potwierdzajacych jego teze...brawo:) przychylam sie do zdania Romanujana...ludzie zbyt przyzwyczaili sie do kilku znanych marek i sa nieufni w stosunku do czegos co jest za darmo...przeciez jak za darmo to na pewno do bani?! nieprawdaz?
Rafał->Czy zdarzyło ci się kiedyś w pracy zawodowej, że w bibliotece której musiałeś użyć w swoim projekcie programistycznym był bug, prawdopodobnie trywialny do naprawienia - a ty nie mogłeś z tym fantem nic zrobić, bo miała ona zamknięty kod? Uwierz mi - potwornie frustrująca sytuacja...
znowu prowokacyjny tytuł powinno być w tytule "pseudoinformatyków" którzy nie maja i nie mieli wiedzy żeby zayfac takiemu oporgramowaniu informatycy ufaja takiemu oprogramowaniu od samego poczatku bardziej niż zamkniętemu.
ale OSS chociaż czasem ma niższy koszt wdrożenia to zwykle ma wyższy koszt użytkowania - zarówno finansowy jak osobowy jak społeczny (satysfakcja frustracja wydajność zmęczenie) itd. :)
Jeśli specjalista jest specjalistą, to FLOSS ceni ponad wszystko.
Bzdura, takie oprogramowanie profesjonalista ocenia wyżej. Pewnie ankieta dotyczy korporacyjnych informatyków po prywatnych uczelniach...

