To eksperyment Tesli i proszę nie kłamać. Celowo wprowadza się ludzi w błąd i pomniejsza znaczenie Tesli, by Einstein z" narodu wybranego" nadal pozostawał na piedestale, choć nic dobrego dla ludzkości nie zrobił (jego teoria była krytykowana).Filozofia patentów Tesli miała inne podłoże aniżeli chce się ją pokazać. On nie chciał zabijania! Gdy mu zasugerowano ,ze nawet jego roboty można wykorzystać do zabijania-był oburzony i dodał, że mają ludziom pomagać a nie zabijać. Patenty Tesli są w USA. Żerują na nich naukowcy i robią sobie tytuły naukowe. Okradano Teslę z jego patentów, zarabiano krocie i nadal się na nim zarabia na całym świecie, jednocześnie pomniejsza jego znaczenie! Jego niektóre pomysły są tak jeszcze niezrozumiane, iż mówi się o Tesli jako legendzie, tuki !Do dziś nie rozumieją jego wielu wynalazków , bo jeszcze nie ta pora. Dali nam komórki, internet , radio , promienie nazwane nie wiadomo dlaczego rentgenowskimi, prąd, zdalne sterownie, silniki (wymyślił silnik do samochodu i został nie zrozumiany -samochód z jego silniczkiem, bez energii z kopalin, poruszał się szybko i długo ,zasilany "z eteru"), turbiny, elektrownie itd.,itd.,itd.-a wszystko to dzięki TESLI nie Einsteinowi! Patenty Edisona złodzieja nie miałyby takiego znaczenia jakie się im przypisuje, gdyby nie Tesla? Tesla to Słowianin i można być z tego dumnym .Mieli " Mesjasza nauki" ,który chciał polepszyć życie -woleli go zniszczyć wraz z jego ideami dawania za darmo i robić po swojemu kradnąc jego dzieło dla trzymania ludzi w szachu ,zabijania itd. Beria zaraz po "wybuchu tunguskim"wysłał na miejsce zdarzenia naukowców ,bo chciał mieć tę broń. Tesla wycofał się z niej. Potem chciał sprzedać "promień śmierci" ale nie kupiono go, bo i tak wiedziano, że jest starszy i łatwo pod płaszczykiem wieku go "sprzątnąć" ,za darmo zyskując czyli kradnąc jego dokumenty z hotelu. Zabili go agenci. Robił wszystko, by wyrównać możliwości chętnych do wojen tj. tych państw, które chciały rządzić. Wszystko ,by ich zapędy zmalały ze strachu przed równie nie wiadomo jak uzbrojonym sąsiadem albo celem.
I dobrze, że ludzie nie są tutaj w ciemię bici. Jednak nie tylko Rentgen nie był pierwszy, oczywiście Marconi (złodziej radia z odebranym już patentem przyznanym Tesli) także M. Skłodowska-Curie i kilku innych noblistów-Ci albo ukradli pomysł Tesli albo zwyczajnie swe dokonania oparli na doświadczeniach Tesli. A ten dość niedbale podchodził do tego, by skrupulatnie opatentować swoje wynalazki. Nigdy nie dostał Nobla, choć świat dzisiaj stoi prądem zmiennym i bezprzewodową transmisją. A gdzie bezprzewodowe lampy pobudzane impulsem (nie pamiętam jakim) działające bez prądu? Obłuda i wielkie globalne oszustwo!!! Polecam książkę Przemysława i Krzysztofa Słowińskich: Nikola Tesla i jego genialne wynalazki. Trudno ją kupić, ale można trafić
Moim zdaniem ta eksplozja mogła być spowodowana promieniem śmierci.Oczywiście naukowcy twierdzą że taki promień ma za małą moc i są w błędzie. Jeżeli nie zbadali takiego wynalazku nie mogą określić jego mocy .Analizując wiele informacji na temat katastrofy tunguskiej można też stwierdzić iż kto inny maczał w tym ręce. Wydaje mi się że bardziej realną hipotezą jest fakt iż to był meteoryt.Powiecie no dobrze ale meteoryty nie zmieniają kierunku lotu .Macie racje lecz może się okazać że lot meteorytu został zmieniony przez inną cywilizacje.Kosmici nie chcą naszej śmierci dlatego skierowali meteoryt w bezludzie,pustkowie tak aby nikomu nic się nie stało.Podobnie było z katastrofą w Czelabińsku jeżeli oglądaliście film możecie zauważyć obiekt obok asteroidy który w nią uderza i asteroida wybucha czyż by to było ufo ???
Bójdy o kosmitach
Jaki Tesla? Piorun nie wywołałby aż takich wstrząsów sejsmicznych. O Tesli krążą po prostu legendy.
Wszystkich którzy są zainteresowani eksperymentami i wynalazkami NikolaTesli zapraszamy : http://www.facebook.com/NikolaTesla18461953?ref=hl
poczytajcie sobie-O Tesli krążą również inne ciekawe historie. Mówi sie, że potrafił on wytwarzać (i panować nad nimi) pioruny kuliste - obiekty, które dają się czasem zaobserwować w czasie burzy a do dzisiejszego dnia stanowią wielką zagadkę dla naukowców. Natomiast w kwietniu 1908 roku Tesla udzielił wywiadu prasowego, w którym twierdził, że zbudowal maszynę zdolna zniszczyć dowolne miejsce na Ziemi, dziwnym trafem dwa miesiące pózniej miala miejsce tzw. katastrofa tunguska na Syberii (wiekszosc naukowców twierdzi, że wielka eksplozja była efektem upadku meteorytu). Tuż po śmierci Tesli agenci FBI dokładnie przeszukali hotelowy pokój, w którym mieszkał - znalezione tam projekty zostaly opatrzone podpisem "Tajne"...
Naukowiec?mozna powiedziec ze geniusz(to co wy tu piszecie to smiechu warte , bajki z waszych głow)powiem jedno nazwisko TESLA i jego experymenty fal radiowych sa odpowiedzialne za to......
Każdy kto zainteresował się temat, bedzie wiedział, że na 100% nie był to meteoryt. Meteoryt wielkości stadionu może zostać zauważony na wysokości...... jakiej 100 - 200 km?? Lecąć z predkością 15-30 km/s eksploduje po 5-20 sekundach!! Jednak relacje świadków mówią, że zjawisko trwało około 15 - 30 MINUT!! Relacje światków potwierdzają zmianę traajektorii lotu...... Wniosek może być tylko jeden, to nie był meteoryt. Co to było ??? Nie wiemy co to było, rosyjski badacz Każdy kto zainteresował się temat, bedzie wiedział, że na 100% nie był to meteoryt. Meteoryt wielkości stadionu może zostać zauważony na wysokości...... jakiej 100 - 200 km?? Jego lot w atmosferze z predkością 15-30 km/s trwać może góra 120 s Jednak relacje świadków mówią, że zjawisko trwało około 15 - 30 MINUT!! Relacje światków potwierdzają zmianę traajektorii lotu...... Wniosek może być tylko jeden, to nie był meteoryt. Dlatego właśnie rosyjski badacz profesor Aleksiej Zołotow ogłosił, że jest absolutnie przekonany, iż obiekt eksplodujący w 1908 roku nad Syberią był pozaziemskim statkiem kosmicznym. Jednak większość przesłanek z tego incydentu wskazuje, na magnetyczny charakter zjawiska i należałoby się skłaniać ku teori statku wykożystującego efekt Sarela lub zjawiskso implozji Wiktora Schaubergera. Póki co, efekt Sarela nie jest w 100 procentach potwierdzony naukowo. Rosyjska Akademia Nauk potwierdziła jedynie 30% ubytek masy podczas eksperymentów z prototypem własnej konstrukcji Generatora Sarela a o imlozji Schaubergera w ogóle się nie mówi.......... :-((( Katastrofa Tunguska kryje jeszcze jedną tajemnicę. Otóż stare legendy Ewenków mówią o podobnych wybuchach co 500 lat...... Ja osobiście uważam, że jesli naukowca coś nie interesuje to znaczy, że nie jest naukowcem lub dawno już zna rozwiązanie :-))
Dla mnie to byli kosmici przeczytajcie co bylo w starożytnosci i kiedy panował hitler oni nie interesowali sie nami od teraz...
Strasznie mało, tej starożytnej wiedzy zostało, do tego jest starannie ukrywana.
A może to był prototyp Car-Bomby? ;) http://www.youtube.com/watch?v=azAToyalZDE
No cóż Po przeczytaniu Teorii Dr.Milo Jesenskiego (Bogowie Atomowych Wojen) ,dochodzę do wniosku ,że ma chłop rację.Jego teoria jest najbardziej prawdopodobna.To PRASTARZY są winni tego wybuchu,i ich stare satelity z atomówkami.Co jest z wybuchem nad Grenlandią w 2008 roku.
Moje zdanie na ten temat jest takie iz bylo to cos kilkset razy mocniejsze od bomby atomowej i Telsa nawet o tym wspominal kilka dni przed katastrofa ale nie doszlo ze zderzenia z ziemia w skutek ingerencji bardziej zawansowanej cywilizacji. Krotko mowiac obcy uchronili nas o jeszcze wiekszej katastrofy i zdetonowali to kilkakilometrow nad powierzchnia ziemi ;)
Jak czytam wypowiedzi niektórych, to ręce opadają...
Ruscy mają wprawę w katastrofach, stąd brak śladów. Żeby nie było na nich:-)
to wszytko wina przodków członków PiSu
Też słyszałem że Tesla dość efektywnie eksperymentował, poza tym katastrofa odbyła sie zaledwie kilka dni po tym jak Tesla pokazał w stanach swój nowy wynalazek... dziwne to jest dla mnie, zreszta Tesla też był bardzo dziwnym i tajemniczym człowiekiem.... poczytajcie o nim pozdrawiam
W tym jeziorze Czeko był po prostu statek kosmiczny - stąd te dziwne wyżłobienia na dnie. Odłamki szkła są pozostałością energi potrzebnej do wyjścia poza orbitę Ziemi. Po długoletnich badaniach statek z kosmitami odleciał na Jowisza by tam pod chmurami różnobarwnych wzorów rozmnażać się. Kosmici muszą mieć specjalne garnitury tzw. Hazard Suits dzieki którym mogą znieść ciśnienia i radiacje tej planety. Jowisz bowiem nie jest w całości gazowy, ma stałe jądro kilkusetkrotnie wieksze od Ziemi.
Jak dla mnie najbardziej prawdopodobne jest, że katastrofa była spowodowana działaniem "promienia śmierci". Poczytajcie trochę o Nicoli Tesli, geniuszu bez którego siedzielibyśmy teraz przy świecach. Na dwa tygodnie przed katastrofą ogłosił, że wreszcie ukończył prace nad swoją potężną bronie. Tysiące razy silniejszą niż bomba atomowa.
Ekspedycja prowadzona przez Kuliga nie była ekspedycją laicką. Nic jednak tam nie znaleziono. Najbardziej prawdopodobną wersją jest to, że była to robota Tesli. Ten jego "promień śmierci" to nic innego jak generator piorunów kulistych. tesla potrafił je wytwarzac, posyłac w żądanym kierunku i uwalniac zawartą w nich energię. Niestety ten jak i wiele innych jego wynalazków zagrabiło wojsko...
A chciała byś, aby Tobie takie coś nad głową rozbłysło? Jest to jedynie oznaka że Bóg nad nami czuwa i nie pozwoli do zagłady aż tylu istnień ludzkich.
Różowa Blondi - bo kosmici, wbrew panującej opinii, trochę kultury mają i widząc, że katastrofa jest nieunikniona, skierowali swój statek w takie miejsce, żeby nie było ofiar. Poza nimi oczywiście :P
Gość ty nieuku! "planetka" to obiekt mniejszy niż "planeta" ale większy niż "planetunia"
planetka to małe ciało niebieskie w odróżnieniu od asteroid komet i innych struktur posiada swoje własne satelity ( nazwałbym to księżycami ale byłaby to przesada :) ) posiadanie własnych satelit wiąże sie z niewielka siłą grawitacyjną zachodzącą w ich wnętrzu. planetki mogą mieć nawet kilka metrów wielkości :P kto powiedział że planety muszą być gigantyczne :)
hmm.. Bardzo dziwne że nie ma krateru, jeśli to meteoryt czy coś podobnego. I trochę za późno jak na pierwszą ekspedycję, myślę że to co miało zostać znalezione na miejscu zdarzenia, zostało zabrane przez.. ?? .. okolicznych ludzi, rosyjskie wojsko.. dlatego teoria o jakimś meteorycie wielkości wieżowca jest mocno naciągana, w Kanadzie cały cza spadają meteoryty mniejsze lub większe i jakoś o wybuchach czy innych nirsamowitych zdarzeniach nie słyszałam..
może autor tak sobie skrócił nazwe planetoida...
Raz na sto lat ciekawe! A opisana jest tylko ta jedna ! ciekawe
Właśnie obejrzałem na Ruskiej TV RTR program z udziałem wielu poważnych naukowców stawiający hipotezę ,że Tesla przeprowadzał w tym czasie eksperymenty z przesyłem energii i zdarzenie Tunguskie ma być jego skutkiem. Tela zniszczył dokumentację przerażony perspektywą użcia tego systemu do celów wojennych.
Tak, to prawda wiem też o tym z innych żródeł!!!!
Co to jest "planetka"? Po raz pierwszy spotykam się z takim określeniem.
Mocno naciągane. Eksplozja tak potężnego ciała i żadnych odłamków? Ekspedycje były, pewnie sami laicy, bo nie znaleźli ani kawałeczka. Dużo mniejsze spadają i są odłamki. Powiedzą lodowa była - lodowe też zawierają inne większe kawałki metalu czy skały. Za to odkryto maleńkie kulki (chondryty), których skład raczej pasuje do twórów sztucznych niż do meteorytów. Ale przecież inne cywilizacje nie istnieją w poważnej nauce. Nawołują się na falach radiowych :P Odległości międzydwiezdne są dla nich nie do pokonania (w/g naszej nauki chyba tylko).
Scenariusz na kolejny film?
"Meteoryt Tunguski spadł 30 czerwca 1908 roku na Syberii w rejonie dopływu Jenisieju o nazwie Podkamienna Tunguska. Eksplozja została spowodowana przez ciało kosmiczne (kometę lub planetoidę) o średnicy około 100 metrów, które wdarło się w naszą atmosferę, dotarło do wysokości 8 kilometrów i tam eksplodowało z mocą 15 milionów ton TNT, czyli 1000 razy mocniejszą niż eksplozja w Hiroszimie. Pierwsze wyprawy badawcze, które dotarły do miejsca potencjalnego spadku w latach 20. XX wieku, znalazły 2000 kilometrów kwadratowych powalonego lasu i brak jakiegokolwiek krateru uderzeniowego. Za eksplozją powietrzną świadczyło istnienie stojących pionowo kikutów drzew znajdujących się w środku obszaru powalonego lasu. Grupa Gasperiniego twierdzi jednak, że z ich badań wynika, iż pozostałością po kraterze uderzeniowym może być jezioro Czeko, położone 8 kilometrów w kierunku północno-zachodnim (NNW) od dotychczas wyznaczanego epicentrum. Badania geologiczne dna jeziora pokazały dziwne tunelowane struktury, które są dość wyjątkowe i nie występują w innych jeziorach w okolicy. Naukowcy sugerują, że jezioro może więc być zalanym wodą kraterem powstałym z uderzenia wywołanego przez odłamek materii, która eksplodowała nad tajgą prawie 100 lat temu. Badania katastrofy tunguskiej są bardzo ważne choćby z tego powodu, że obecne szacunki dowodzą, że do katastrofy tego typu dochodzi średnio raz na sto lat. Ponieważ od ostatniego takiego wydarzenia minęło 99 lat, brutalna statystyka mówi nam, że w niedługim czasie możemy oczekiwać kolejnego. Oczywiście, statystyka ta jest oparta na bardzo długim okresie, więc mogą zdarzać się okresy 100-200 lat bez żadnego takiego uderzenia, a po nich następować czas, kiedy jeden spadek pojawia się raz na lat 20"
A ja mysle ze kosmici chyba jednak maja jakies sumienie. W odroznieniu od ludzi.
slyszalem kiedys, ze Tesla bawil sie swoja 200 megawatowa radiostacja i cos mu nie wyszlo:P
To jeszcze czekamy na Zagadke Trojkata Bermudzkiego :).
Ciekawostki ze świata - IDG - nieźle ;)
@ RóŻoWa BLoondi Bo miasta zajmują o wiele mniejszą powierzchnię niż pustkowia...
Dlaczego zawsze jakie cos dzieje się na pustkowi z dala od miast?