@peter Ale źródła do piccy są na GPLu, możesz ją sobie upiec sam w domu, dać przepis cioci albo zacząć ją sprzedawać. A w ogóle to skąd to przekonanie że OS jest darmowe i nic się na nim nie zarabia? Komputer jest już w powszechnym użytku, ceny sprzętu spadły w dół a oprogramowanie jak było drogie tak jest nadal. A pan Pażytnow najchętniej wymagałby żeby pierdnięcie przy komputerze musiało być zgodne z DirectX i pociągało za sobą opłatę licencyjną automatycznie ściąganą z bankowego konta.
Zadziwiające jest, że najbardziej popieraję idee OS ludzie, którzy nie spędzają przy programowaniu 10 godzin dziennie by zarobić na chleb. Jeden amerykański programista powiedział coś takiego: "Pizzas are not for free.."
Pażytnow jest przedstawicielem nurtu myśli rosyjskiej, która jak ognia boi się wszelkich podobieństw do komunizmu (a dla wielu, którzy nie wgłębili się/nie zrozumieli idei open source, przypomina ona komunizm, co jest sporym nieporozumieniem) W dodatku to porównanie do nihilistów i buntowników... Dla wielu Rosjan działalność nihilistów, takich jak Czernywszewski czy anarchistów jak Bakunin doprowadziły do aktywizacji społeczeństwa, co w następstwie ułatwiło bolszewikom zdobycie władzy. - a tego tragedii owego rozdziału w historii Rosji nikomu nie trzeba przedstawiać. Tak więc można przyjąć, że jego wypowiedź to połączenie wypaczonych ideologii i strachu przed tym co już sam przeżył.
Nie twierdzę że wszystko powinno byc zaraz na licencji GPL ale coś mi się wydaje, że temu Panu nadal kością w gardle stoi to, że napisał super gierkę (jakby nie było każdy gracz kiedyś grał w tetrisa, a jesli nie to powinien) a nie zarobił na tym pewnie ani grosza...
Ten pan się wścieka, bo za komuny nic na tetrisie nie zarobił
"Chłopie ty się chyba sam nie słyszysz bo jeśli otwarte oprogramowanie wypiera zamknięte to nie dlatego że jest darmowe a że lepsze więc gdzie są lepsi programiści ?? Na przyszlość dwa razy myśl a raz pisz. Pozdrawiam" No hmm... A znasz prawo, które mówi, że gorszy pieniądz wypiera z rynku lepszy? pozdrawiam
zgadzam się z kolegą m :)
Licencje, prawa autorskie i dochody z nich sa argumentowane przez rozwój i do tego przyczynia się open source (nie zawsze zarabiając). To fascynujace, że ludzie robią cudowne rzeczy dla idei... a temu facetowi chodzi tylko o zyski... swoją drogą zadeklarowany kaitalista, który jako kapitalista (od czasu pracy w Microsoft) nie dokonał niczego godnego uwagi - wyrósł i jest znany wyłącznie z pracy w komunistycznym kraju - temu facetowi nie chodzi o rozwój programów, ale o zarobek, czyli chęc wyzysku takich ludzi jak my
>>no linuksiarze - rzucać się :) Padlina jest niesmaczna, ją się obchodzi szerokim łukiem, nie ma się co pastwić, i tak sama zgnije.
:D
OPEN SOURCE != DARMOWE OPROGRAMOWANIE.
bolszewik a nie kapitalista. W kapitaliźmie mogę robić z wytworami mojej pracy to co mi się podobaa więc także rozdawać za darmo.
Trudno mi gościa nie zrozumieć ,stracił miliardy na tym że mimo woli jego tetris stał się open source(za żelazną kurtyną nie istaiało pojęcie własności intelektualnej)
"Cóż... Prawda jest taka, że najlepsi programiści raczej nie idą tam, gdzie produkuje się opracowanie na takiej czy siakiej licencji, a raczej tam, gdzie płacą najwięcej. W konsekwencji, gdy komercyjne oprogramowanie zostanie zupłnie wyparte przez darmowe, może się okazać, że nie będzie się opłacało uczyć się programowania i w konsekwencji - będziemy mieli zastój ;)" Chłopie ty się chyba sam nie słyszysz bo jeśli otwarte oprogramowanie wypiera zamknięte to nie dlatego że jest darmowe a że lepsze więc gdzie są lepsi programiści ?? Na przyszlość dwa razy myśl a raz pisz. Pozdrawiam
Niby zadeklarowany kapitalista, a bardziej przejmuje się losem programistów niż konsumentami. Co jest złego w rozdawaniu oprogramowania? Nie wolno robić ludziom z ich własnością, co się podoba?
Biedak ma tak skrzywione podejście bo swego czasu na tym jego Tetrisie go wszyscy wykiwali prze co sam nic nie zarobił. Widać trauma pozostała.. :)
Nawet w bardzo drogich projektach uzywany jest open source. Zazwyczaj liczy sie integracja zlozonych srodowisk i tego nikt nie jest w stanie sam napisac z programow tylko o zamknietym kodzie, po prostu takie projekty pewnie nigdy by nie powstaly. Zdziwilibyscie sie ile otwartego kodu jest uzywana w zamknietych projektach... gdyby tego zabronic dopiero bysmy byli w lesie z informatyka.
m ma całkowitą racje. Oprogramowanie, to nie tylko oprogramowanie desktopowe, typu: Winamp, Firefox i WinRAR. Tu jak najbardziej zwykłym użytkownikom należy się wolność i otwartość. Są rozwiązania zaawansowane jak Photoshop, 3dmax, gdzie open source bardzo długo będzie w tyle, jednak proponuje nieco prostsze rozwiązania, jak Gimp, czy Blender. Są również rozwiązania na zamówienie, gdzie open source "nie ma dostępu". Różnego rodzaju systemy informatyczne (np. bilingowe) dla sektorów telekomunikacyjnych, energetycznych itd. Gdzie oprogramowanie musi być specjalnie przygotowanie pod konkretnego klienta. W tym sektorze, nikt nie będzie za darmo pracował, projektował, kodował, a na końcu wdrażał i opiekował się wielkim systemem.
Głupoty gada. Nawet jeśli firmy korzystają z FOSS to najczęściej potrzebują dostosować to oprogramowanie do swoich potrzeb. I dlatego będą Ci, którzy będą robić rozwiązania FOSS (za to też dostają kasę) i będą Ci, którzy będą zamieniać te oprogramowanie w wersję finalną dostosowaną do konkretnego użytkownika. Bo skoro wszystko jest dobre i gotowe za darmo np. CMSy do portali internetowych to czemu prezes PROKOMu, FORDa, COMARCHu czy COCA-COLI sam nie zrobi portalu na takim CMSie - po co ma płacić programistom? Jednak z jakiegoś powodu ludzie płacą za tworzenie dla nich witryn opartych o OpenSource''owe CMS''y. Nawet w wielu autorskich projektach stosuje sie OpenSource''owe rozwiązania. np. po co, taki programista PHP ma sam pisać biblioteki dostępu do baz danych jak ma adodb czy pdo. Oprogramowanie to nie samochody, że produkuje sie 20 mln takich samych aut i je sprzedaje z taśmy. Większość zamówień informatycznych to rozwiązania indywidualne.
"w latach 1991-2005, pracował w Microsofcie," I wszystko jasne, maszyna do prania mozgow sie sprawdzila ;D
Ale programowanie nie stanie się nieopłacalne - programiści będą zatrudniani przez korporacje wspierające oprogramowanie FLOSS (np. takich jak RedHat - wypuszczają niemal wszystko na GPL, a i tak mają zyski). Już teraz duża większość aktywnych developerów kernela pracuje w firmach i zajmuje się właśnie tym.
Dopóki
Cóż... Prawda jest taka, że najlepsi programiści raczej nie idą tam, gdzie produkuje się opracowanie na takiej czy siakiej licencji, a raczej tam, gdzie płacą najwięcej. W konsekwencji, gdy komercyjne oprogramowanie zostanie zupłnie wyparte przez darmowe, może się okazać, że nie będzie się opłacało uczyć się programowania i w konsekwencji - będziemy mieli zastój ;)
Do puki ludzie robią to z własnej woli wszystko jest ok. Chyba, że ten pan wyniósł więcej ze Związku Radzickiego niż z kapitalizmu. Wtedy rozumiem jego wypowiedz.
racje ma po czesci...
Sam się rzucaj!
O gustach sie nie dyskutuje gusta się ma :) Nie ma nad czym sie zastanawiać :)
no linuksiarze - rzucać się :)

