Windows zhakowane przez FireWire

Nowozelandzki ekspert ds. komputerowego bezpieczeństwa opublikował narzędzie umożliwiające błyskawiczne uzyskanie dostępu do systemu Windows z wykorzystaniem portu FireWire.
Program o nazwie Winlockpwn umożliwia obejście mechanizmu autoryzacyjnego Windows. czyli np. odblokowanie komputera lub zalogowanie się bez podania hasła. Do skutecznego przeprowadzenia włamania wymagany jest fizyczny kontakt z atakowanym komputerem. Wystarczy połączyć dwa komputery - "bazowy" pracujący pod kontrolą Linuksa i atakowany, z Windows - kablem FireWire. Starsze komputery nie obsługują tego interfejsu, ale te nowsze - już tak (zwłaszcza notebooki).

Adam Boileau, twórca Winlockpwn, po raz pierwszy zaprezentował stworzony przez siebie program już dwa lata temu, na poświęconej bezpieczeństwu komputerowemu konferencji Ruxcon. Zdecydował jednak wtedy, że nie ujawni kodu aplikacji. Po dwóch latach problem pozostał nierozwiązany i to w głównej mierze przyczyniło się do decyzji Boileau o upublicznieniu metody ataku. Boileau zarzeka się jednak, że nie uczynił tego z zemsty na Microsofcie - jak twierdzi, Redmond odpowiedziało na jego zgłoszenie. Tyle że firma nie uznaje tego za standardowo rozumianą lukę w zabezpieczeniach.

Problem wskazany przez Nowozelandczyka, czyli bezpośredni dostęp do pamięci komputera to bowiem tak naprawdę funkcjonalność interfejsu FireWire, umożliwiająca mu szybszy transfer danych. Inny specjalista, Maximillian Dornseif, zaprezentował podobny exploit w 2005 r. na konferencji CanSec, przy czym obiektem jego ataków były systemy Linux i Mac OS X, a on sam posługiwał się iPodem.

To kolejny przykład na to, jak łatwo uzyskać włamać się do - wydawałoby się - zabezpieczonego komputera wykorzystując fizyczny dostęp do niego. Kilka dni temu naukowcy z uniwersytetu Princeton odkryli, że uzyskując dostęp do pamięci operacyjnej komputera można wejść w posiadanie klucza szyfrującego używanego przez takie mechanizmy jak BitLocker (Microsoft) czy FileVault (Apple).

Więcej informacji: strona Adama Boileau

Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (12)

JG

06-03-2008 14:44

@ppop: "czy ktoś, wie czy podobna dziura w linuksie, o której wspomiał autor w artykule, została załatana??" To chyba rzeczywiście nie jest dziura w OS tylko w samej konstrukcji PC, który nie ma sprzętowej ochrony pamięci (coś takiego podobno jest używane w bardziej ambitnych maszynach), zatem, znając różne miłe cechy systemu od M$, można sądzić, że w ich przypadku jest to problem także dla OS. Na tej samej zasadzie dla linuksa itp. jest to również jakiś problem, ale -tak sądzę (ale z góry uprzedzam, że się na tym nie znam) - może być on mniejszy. - kwestia "randomizacji", w tym wypadku adresów pamięci. Jak możesz łatwo określić miejsce w pamięci, w którym są wrażliwe dane, to możesz je pewnie łatwo odczytać mając bezpośredni dostęp do pamięci, a taki daje paten p. Boileau. Kwestia komunikacji między procesami i przewidywalności różnych rzeczy, to w ogóle - jak oparę lat temu pewien gość zbadał doświadczalnie - nieusuwalny mankament windows, przy bezpośrednim dostępie do maszyny (czyli jak się ma na niej konto). Z tym optymistycznym akcentem kończę. Pozdrowienia JG

aix

06-03-2008 09:57

windows ma dziure ponad 2 lata i mikroshit jej nie załata. W Linuksie załatali w kilka dni. Chodziło o zablokowanie żądań z portu. Microsoft połowy dziur nie uznaje za dziury. To tak jak kierowca nie uznawałby połowy znaków za obowiązujące. ;)

Piki

06-03-2008 00:24

winlin, przyjdzie do Ciebie jakiś dziadek i będzie chciał skontrolować komputer. I co? Nie dasz mu hasła? To Ci wjedzie od tyłu przez Firewire.

~Gość

05-03-2008 21:06

"Tego typu rewelacje są tak kuriozalne, jak włamanie na zasadzie, że dorwałem czyjś komputer, wyrwałem z niego twardziela i włamałem się do niego na innym komputerze." A wątpisz w takie przypadki?

winlin

05-03-2008 20:22

Tego typu rewelacje są tak kuriozalne, jak włamanie na zasadzie, że dorwałem czyjś komputer, wyrwałem z niego twardziela i włamałem się do niego na innym komputerze.

asfasfsfsfsafsd

05-03-2008 19:26

"hmma.. a czy kto¶, wie czy podobna dziura w linuksie, o której wspomiał autor w artykule, została załatana?? " Została załatana kilka dni po jej upublicznieniu...

Vacter

05-03-2008 18:32

W RSS masz dane wcześniej zapisane, więc spróbuj odświeżyć.

~Gość

05-03-2008 17:48

hmma.. a czy ktoś, wie czy podobna dziura w linuksie, o której wspomiał autor w artykule, została załatana??

ppop

05-03-2008 16:03

xD juz poprawili temat, ale nie RSS...bo mnie rozbawil RSS i "Windows shakowane przez FireWire"

Piki

05-03-2008 15:53

Szczerze powiem, że mnie też przekonał. A co do artykułu... Upadłem i czuję się bezsilny wobec głupoty programistów...

Autor

05-03-2008 15:47

Przekonał mnie pan;)

czytelnik

05-03-2008 15:45

shakować jest nieortgraficzne - przed samym h powinno być dźwięczne "z" a nie bezdźwięczne "s". Dlatego mamy "scharakteryzować" i "zharmonizować". Widzę, ze w Internecie obecne są potocznie obie formy, poprawna i zgodna z zasadmi polskiej pisowni moim zdaniem tylko ta druga

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »