Audiofile - zamiast markowych kabli za 250 zł użyjcie zwykłego drutu!

Na forum audiofilów noszącym nazwę Audioholics pojawiła się fascynująca notka. Jeden z jego aktywnych uczestników twierdzi, że przeprowadził badanie, w którym kabel firmy Belden dawał dokładnie takie samo brzmienie, jak... zrobiony z drutu wieszak na ubrania!
Eksperymentator umówił się ze swoim bratem, że ten podmieni markowe przewody na cztery odpowiednio skręcone druciane wieszaki. W tym samym czasie zgromadzona w pomieszczeniu piątka audiofilów miała oceniać jakość płynącego z głośników brzmienia.

Oryginalne kable to Monster Ultra Series THX 1000 Audio Interconnect zbudowane na bazie przewodów Belden i kosztujące ok. 100 dolarów za sztukę. W badaniu wykorzystano też głośniki Martin Logan SL-3. Producenta wieszaków nie podano.

W czasie podwójnie ślepiej próby - nikt nie wiedział, kiedy kable zamieniane są na wieszaki - audiofile nie potrafili odróżnić brzmienia drutu od dźwięku dawanego przez markowe przewody. Wszystkie ponoć brzmiały tak samo doskonale.

Czy więc czerwone tabletki działają lepiej niż białe? Wygląda na to, że tak - pod warunkiem, że biorący je chory nie jest niewidomy...

Jeśli uważasz się za audiofila lub po prostu chcesz przetestować możliwości swojego słuchu, powinieneś zainteresować się naszym kolejnym materiałem. Umieściliśmy w nim krótkie wprowadzenie w temat oraz odsyłacz do witryny pozwalającej zbadanie zdolności odróżniania dźwięków i rozpoznawania rytmu przez układ ucho-mózg.
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (96)

~AudiofilPC

21-06-2011 15:44

Pojawia się wiele tego typu artykułów, ale o czym tu mowa. Ktoś chciał widocznie zaistnieć na forum. Nie jest wykluczone, że wieszak miał lepsze właściwości dla przesłania sygnału, podobnie jak szyna kolejowa, ale czy jest to praktyczne zastosowanie do domu? [[https://sites.google.com/site/audiofilpc/]]

~Gość

19-06-2011 10:54

Chyste, co za poziom testu i komentarzy! Artykuł jest w stylu jedna pani drugiej pani. Komentarze są jeszcze bardziej z powietrza. Czy wieszaki były izolowane?

~garek

16-03-2010 20:18

co do grubości kabli,to chyba ma to znaczenie bo zmienia się współczynnik tłumienia mierzony na końcu kabla zapiętego do wzmacniacza co za tym idzie na "sterowność" głośnikami

~zenon

08-01-2010 16:00

jestem elektronikiem i moje zdanie jest takie mjesli chcesz wydac kase tomja wydaj, kable wysokiejnjakosci sa dla tych co chca miec sprzet najwyzszej jakosci. Jako elektronik wiem ze prąd to uporzadkowany ruch elektronów a szumy jakie jedni słyszą a inni nie to problem tych ludzi nie moj ja i tak mam sprzet najlepszy na swiecie i zaden topowy mu nie dorówna - bo zrobiłem go sam !!!

~J

26-12-2009 20:21

Oczywiście, że złota końcówka nic nie daje bo przecież reszta kabla to tylko zwykła miedź.

Gotfryd

12-03-2009 22:25

ehhh, LOL, ale ściema. Tutaj np. test kabli HDMI: [[http://rms.pl/test-kabli-hdmi.html]]

qwerty

25-09-2008 22:20

Arutim@ Chcesz powiedzieć, że kilka czy kilkanaście pF zrobi różnice przy częstotliwościach rzędy 100Hz ?

kooperant

08-08-2008 23:00

[[http://www.studiomastering.net/tuning.html]] to jest jazda

zeton

16-06-2008 08:39

Cóż - kolo z artykułu nie jest audiofilem z bardzo prostego powodu. Zamiast przyjąć na wiarę podstawowe dogmaty audiofilskiej religii postanowił je sprawdzić. Teraz jedyne na co zasługuje to ekskomunika i odsądzenie od czci.

Abra

15-06-2008 22:17

Bp to d..y a nie audiofile byli, a raczej wanna-be audiofile. Znam osobiście gościa który nie dość że odróżnia mp3 od cd, to jeszcze potrafi zazwyczaj (3 na 4 próby) trafnie rozróżnić z jakim bitrate zostały nagrane i/lub jakim kodekiem. Mnie samemu mp3 poniżej pewnego bitrate robi "dziurę w mózgu", brzmi na tyle nieprzyjemnie, że nie mogę słuchać. Z kablami jest podobnie, różnice są, między byle czym a w miarę dobrym kablem OFC, czy też OFC i z niskiej klasy audiofilskiej. Potem.. potem *BYWA* że różnice też są, ale nie do wyłapania przez 99,9% procent populacji, zaś koszty idą w kosmos. Tak jak z komputerami, za ileś procent więcej wydajności płaci się nieproporcjonalnie więcej kasy. I to dla mnie, z mojej perspektywy jest bezsens. Kabel klasy lekko powyżej średniej i dość. Większe znaczenie ma źródło sygnału, to jakie wzmacniacze operacyjne czy przetworniki cyfrowo analogowe są użyte, i czy są "prawidłowo użyte" w sensie dobrego zaprojektowania "pod nie" całego układu w którym pracują.

jajaja

15-06-2008 19:48

Zakup sprzętu jest jak wiadomo uzasadniony ale do pewnej granicy, po przekroczeniu której powstają mity, wydawanie kasy rzędu x0000 zł to głupota. W przypadku kabli zasilających nie ma żadnej różnicy (takie bzdury da dzieci e żłobku), głośnikowe jak poprzednik powyżej 10 to głupota popierana głupotami (podobnie jak większość leków homeopatycznych i coś w stylu tabletka czerwona i biała)

kidafofonq

03-04-2008 15:47

To, że nie słyszeli różnicy o niczym nie świadczy. 1. Jeśli to kabel cyfrowy - wiadomo 2. Jeśli dostajesz 2 nieznane kawałki drutu, których nigdy nie słyszałeś - nie wiesz co mogą 3. Martin Logan z czym .... Same głośniki ( szczególnie elektrostaty ) nie zagrają.

rysiu

03-04-2008 12:38

Dla fanow kabli za duze pieniadze male wytlumaczenie: http://audiovoodoo.alatar.pl/

_qwerty_

23-03-2008 16:39

Jak dla mnie to przewody głośnikowe powyżej 10zł za metr to już fetyszyzm. Najlepsze są zwykłe 4mm^2 z miedzi beztlenowej za 6zł metr:D (chyba że mają mieć ponad 50m i iść obok zasilających to wtedy może sie coś zaindukować)

Radysh

18-03-2008 00:40

Taaa Loozak. Cyfrowo podłączył głośniki...

Mona

17-03-2008 11:59

Za mało informacji na temat tego testu. Różnice naprawdę słuchać, ale faktycznie czasami produkty nawet renomowanych firm mają słabości. Spokoju i rozwagi, oraz własnego zdania życzę. "O wytrzymałości łańcucha decyduje najsłabsze ogniwo"

mauy

17-03-2008 00:50

pieprzenie, żaden z "audiofilii" nie jest posiadaczem słuchu absolutnego, jeżeli zostaliby poinformowani o zmianie kabla nie koniecznie na wieszak wyczula się ucho na pewne zmiany, tak nieświadomie to nie działa - coś jak program "usterka", wykręcił śrubkę z magnetowidu gdzieś na dnie, logicznie nigdy na to nie wpadniesz a sam specjalista mówi że to się da zrobić w 5 minut i za 2 złote :)

sławek777

16-03-2008 21:34

To prawda, że na kablach za 200 zł różnice mogą być nieznaczne dla niewprawnego ucha.. jednak ogólna wymowa artykułu jest żałośnie niepoważna."Dobre" kable usłyszy każdy, audiofil i amator odtwarzaczy Mp3 za 100 zł.Zapewniam...Polecam prezentacje w dobrych sklepach audio. Szczególnie autorowi artykułu, który moim zdaniem umniejsza randze portalu pisząc...takie bzdury...

audiofil

16-03-2008 19:44

w kablu zachodzą dużo bardziej skomplikowane zjawiska niż wynikałoby to z prawa ohma. Dopiero analiza częstitliwościowa (i to w zakresie conajmniej kilkudziesięciu MHz) daje wytłumaczenie takiego a nie innego zachowania się kabla. Przeciętny audiofil nie ma w domu odpowiedniego sprzętu pozwalającego na pomiar charakterystyki częstotliwościowej toru w takim zakresie (taki sprzęt to wydatek rzędu kilkudziesięci tysięcy złotych), więc trzeba zadowolić się własnym słuchem i porównaniami. Znawcy tematu wiedzą o czym mówię.

...

16-03-2008 15:33

Czy ten audiofil elektronik wie co to prawo Ohma? i co z tym zrobić?

mAm

15-03-2008 20:18

Ś.P. Czesiu Niemen wiedziałby, kiedy dźwięk leci po innym kablu, bo miał słuch absolutny, a to jest bardzo rzadka cecha u ludzi.

audiofil

15-03-2008 19:08

oczywiście że kable nie grają, tylko zniekształcają dźwięk. Czasami to zniekształcenie jest korzystne, a czasami nie. Na tym polega cała sztuka, żeby tak dobrać kable do systemu tak aby zniekształcenia nawzajem się kompensowały.

brzydal

15-03-2008 11:04

Kable nie grają =P

windboy100

13-03-2008 09:53

Ej możecie sie oszukiwać że wasz opel vectra z silnikiem 2 l ma kopa prawie jak porshe ale prawie robi wielką różnice natomiast co do wieszaków w us to nie sądzę żeby były zrobione ze srebra ani nawet z miedzi tylko jakiegoś parszywego stopu stali który jest na pewno super przewodnikiem sytuacja sie komplikuje w polsce są wieszaki z plastiku ciekawe jak by takie kable zagrały :)

audiofil

13-03-2008 00:04

za jedno IDG jestm wdzięczny - co prawda w sposób nieco prześmiewczy, ale jednak poruszył tematykę jakości odtwarzanego dźwięku. Temat jest o tyle istotny, że od końca lat 80-tych w tej dziedzinie niewiele się zmieniło - urządzenia o wysokiej jakości które kiedyś można było dostać prawie w każdym sklepie dzisiaj przekształciły się w naprawdę drogie klocki które wcale aż tak dużo lepiej nie grająjakby cena sugerowała, a rynek zalała tania i śmieciowa elektronika ze wschodu która błyska i dobrze wygląda zamiast grać muzykę. Temat rzeka...

blank2

12-03-2008 19:56

"Dobre" kable kosztuja pare tysiecy zlotych ale tak naprawde to sa one robione tylko po to zeby wydymac kasiastych frajerow najlepsza w tych kablach jest zawsze nazwa. Nie ma ludzi na ziemi zeby rozroznili kabel za 2-3 tysiace od zwyklego 1,5mm kwadrat po 2zł za metr. Audiofilstwo to zaburzenie psychiczne z ktorego niezle zyja cwaniacy produkujacy ekskluzywne badziewie. Co zmienia kabel zasilajacy do wzmacniacza skoro do gniazdka dochodza zwykle kable miedziane. Tak samo kable glosnikowe jak tylko maja sensowny przekroj i sa miedziane oraz zaciski nie pordzewialy od nieuzywania systemu audio to roznicy nie ma.

hmmm

12-03-2008 14:19

a może to były jakieś wypaśne wieszaki za 5000zł przeznaczone dla audiofili? :D

~Gość

10-03-2008 23:41

na starą pralkę: [[http://www.highfidelity.pl/artykuly/0803/gigawatt.html]]

Leon

10-03-2008 23:35

@Mirez: tak, są lepsze rozwiązania - specjalne kable zasilające (sieciówki), które podnoszą jakość dźwięku. Potrafią kosztować kilka tysięcy złotych, a Ty mi tu wyjeżdżasz z UPS za 500PLN :) @DieHard: Piszę, bo mam pojęcie. Czego innego wymaga się od kabla gitara-wzmacniacz (zdaję sobie sprawę, że powinien być wysokiej jakości), a czego innego od 0,5 kabla, który łączy dwa klocki ze sobą i przesyła (może się mylę) sygnał cyfrowy. A pralka sąsiada jak najbardziej może wpływać na wzmacniacz, wiem, że dobry sprzęt ma różne wybajerowane filtry przeciwzakłóceniowe, ale ich skuteczność może się okazać odwrotnie proporcjonalna do wieku tej pralki. Jak pralka cię nie przekonuje, to może być sąsiad z wiertarką, maniak CB-radia, albo antena GSM (pod warunkiem, że masz tweetery 1GHz).

brzydal

10-03-2008 22:00

@mirez Audiogramy można wykonać w kiększym zakreesie częstotliwości i amplitud (próg słyszalności i próg komfortu w przewodnictwie powietrznym jak i kostnym), wystarczy poprosić lub udać się do salonu akustycznego (np.: GEERS.pl- wybaczcie krypto...) Okablowanie do sprzętu... =) Macie ludzie pojęcie o pomiarach akustycznych? Ja pracuje dzień w dzień na platformie LabView- aplikacja nazywa się HearMaster (http://www.microlex.dk/products/hearmaster/hearmaster.htm) na sprzęcie który bagatela tylko do pomiaru kosztuje około 25 000 EUR. Przykładowy setup od pomiarów jest nie tak daleko- w Internecie: http://www.gras.dk/. Nie krytykuje praktyków, teoretyków ani fanatyków, każdy jest potrzebny ale patrząc z punktu widzenia normalnego zjadacza chleba (fanatycy też do nich należą) czasami warto trochę się zastanowić nad relacją przyrost ceny/ przyrost całej reszty. Pozdrawaim PS Dalsza rozmowa już chyba nie am sensu. Wszyscy już wszystko powiedzieli.

Home Army

10-03-2008 21:34

Wszystkim audiofilom polecam (jako elektronik i miłośnik dobrego "soundu") opis i testy zjawiska audivoodoo: audiovoodo.alatar.pl

mirez

10-03-2008 20:59

@leon i in.: macie również źródło prądu z idealnym sinusem 230V/50Hz, gdzie sąsiad nie używa starej pralki albo telewizora? Co wy macie za problem z napięciem zasilającym? Można użyć tzw. listwy filtrującej zakłócenia od sąsiada i nie tylko. Jeszcze lepiej UPS generujący czysty sinus - Clear Digital Sinus. Koszt ok. 500 zł, dla audiofili są na pewno lepsze rozwiązania. Audiogram - nieeee, test (bylejaki) tylko do 8kHz (!), zgodnie z PRL-owską normą (byle człowiek pracy słyszał i wykonywał polecenia ;) Co ciekawe, jak do karty dźwiękowej podłączyć kabelek lepszej jakości, to przenosi różne słyszalne zakłócenia ( chyba od karty graficznej), a na tanim kabelku ten efekt nie występuje...

DieHard

10-03-2008 20:17

@Leon Artykuł był o okablowaniu, a sytuacja jest analogiczna do okablowania instrumentalnego, gdzie czynniki zakłócające są podobne jak i w sprzęcie estradowym/studyjnym/domowym. Głupoty w tym swoim komentarzu napisałeś:). Wypowiadaj się, jeżeli posiadasz pewną wiedzę na ten temat a nie przypuszczenia, że pralka sąsiadki może wpłynąć na twój wzmacniacz. Żenada...

Leon

10-03-2008 19:34

Ludzie! Nie popadajcie ludzie w paranoję, kabel to kabel, przy kablu o długości <1m straty są dużo większe na waszych złotych stykach, niż na tym, że kabel jest z żelaznego drutu. @radziulasek "Dobry kabel to nie tylko kawałek drutu, to technologia wspomagająca przepływ prądu i właściwa izolacja od świata zewnętrznego" Jak ta technologia wspomaga przepływ prądu? Jakimś tłokiem go przepycha?, daje większe napięcie, czy co? Jedyne co można zrobić, żeby poprawić przepływ prądu w miedzi, czy nawet złocie, to wsadzić to w ciekły azot. No chyba, że to właśnie zrobili w tych kablach. "Izolacja od świata zewnętrznego" - tu się zgodzę, dobre ekranowanie jest ważne, ale to wcale nie musi kosztować kilku tysięcy $$ za metr. Jak ci się miedź utlenia, to nie dotykaj jej tłustymi paluchami. @wszyscy audiofile: Ja rozumiem, że jest znaczna różnica między dźwiękiem z boomboxa z marketu i dźwiękiem z Technicsa, Denona czy czego tam za 5-10 tys zł. Rozumiem, że MOŻE być jakaś różnica między sprzętem za 10tys, a sprzętem za 200tys. Tylko, żeby te różnice zauważyć, rozumiem, że kloedzy mają: - słuch absolutny - idealnie wyciszone pomieszczenia (pewnie lepiej przygotowane niż studia nagraniowe) - powyłączaliście: komórki, żonę, dzieci, samochody zza okna itp. - macie również źródło prądu z idealnym sinusem 230V/50Hz, gdzie sąsiad nie używa starej pralki albo telewizora? Zgodzę się, że dobry sprzęt gra lepiej od przeciętnego, ale nie zgodzę się, że tylu jest tu znawców, których uszy to wychwytują. Poza tym, te sprzęty grają lepiej, niezauważalnie lepiej, jako całość. Na tą "lepszość" składają się wszystkie "lepszości", wszystkich podzespołów. To tak jak z komputerem: mój jest szybszy, bo mam więcej RAMu, szybszy procek i dyski w RAID0, jak sobie odejmę z tych 4GB RAMu 256MB to raczej różnicy nie zauważę, a taki właśnie jest wpływ kabla z wieszaka na jakość dźwięku (o ile chłopaki dobrze polutowali końcówki). @DieHard: myślałem, że art. był o sprzęcie odtwarzającym muzę z płyt, a nie o wzmacniaczach do gitar. BTW co ja tu piszę o jakości dźwięku, ja przecież słucham muzyki z badziewiastej płyty CD, co ma zaledwie 44kHz/16bit. Przecież prawdziwy audiofil słyszy różnice między sprzętem z przetwornikami 96kHz a 128kHz :), Pewnie odtwarza 3 płyty na raz, żeby wykorzystać moc swojego sprzętu :)

cxvbcv

10-03-2008 19:19

meloman patalachu sadzisz ze kabel za 250 pln to nic?a wiesz czy za metr czy za ile?bo jak za metr to naprawde drogi zreszta audiofile to frajerzy - tylko sprzedawac im badziew i czyscic z kasy

cxvbcxb

10-03-2008 19:14

omegaxx jakim sposobem idzie dzwiek ze wzmacniacza cyfrowego TACT do glosnikow?(gwarantuje ze umoczysz) popdruid jakosci dzwieku nie da sie zmiezyc w procentach - kabel za 30 bedzie praktycznie tak samo dobry jak za 500 - a jesli ten za 500 zmienia brzmienie to nie jest wierny - a wiec przeklamuje jak spora czesc audiofilskiego zlomu chcesz poprawnego i wiernego dzwieku?inwestuj w odsluch studyjny

meloman

10-03-2008 17:39

Różnic w odsłuchu pomiędzy przewodami głośnikowymi nie słyszy tylko głuchy. Pomijam odsłuchy robione na technicsach z tonsilami i tym podobnych ustrojstwach. Rzecz jasna na muzyce typu pop, R&B, metal rzeczywiście różnice mogą być zerowe. Pozdrawiam wszystkich słyszących :)

DieHard

10-03-2008 16:17

...podłączcie sobie Gibsona Classica do jakieś Mesy drutem od wieszaka...nie usłyszycie żadej róznicy...w zasadzie nic nie usłyszycie, tylko jeden wielki szum. To, że kilku pajaców lub nieudaczników zrobiło sobie jaja na forum nie oznacza odrazu, że cała masa ludzi "nie rozmawiających o gustach" musi odrazu stwierdzac "mit obalony"...nigdy nie będzie obalony, bo to nie jest mit. Jeżeli nie wierzycie audiofilom zapytajcie się poprostu profesjonalnych muzyków, czy ich sprzęt współgrałby brzmieniowo z nagłośnieniem, gdyby wykorzystali zamiast swoich kabli drut od wieszaka...żenada...zarówno fizyka, jak i muzyka mówią za siebie.

radziulasek

10-03-2008 14:46

Jak zawsze i wszędzie konieczny jest umiar. Nie zgodzę się z oborńcami rewelacyjnych kabli za 30 gr/mb i nie zgodzę się z ludźmi którzy w kablu widzą fetysz. Prawdą jest, że pożądny i drogi sprzęt audiofilski wyamga dobrych i solidnych kabli i tam słychać różnicę, z kolei w sprzecie budżetowym za 5 czy nawet 10 tysięcy różnica jest znikoma. Dobry kabel to nie tylko kawałek drutu, to technologia wspomagająca przepływ prądu i właściwa izolacja od świata zewnętrznego - spójrzcie na kable zapłonowe do aut, to przecież też tylko drut, a jednak różnica w pracy silnika jest ewidenta i źle dobrane kable bywają źródłem wielu problemów. Poza tym, kable się starzeją, miedź utlenia, stąd krytykowane tutaj końcówki mają sens. Jeśli w pokoju byli audiofile i słuchali audifilskiego sprzętu, a nie zauważyli różnicy to jest to dziwne, chyba że za audiofilski sprzęt posłużył jakiś budżetowy klocek z duuużym wyśietlaczem a chłopcy słuchali utworów z serii Disco. Pozdrawiam

brzydal

10-03-2008 14:00

@audiofil i cała reszta Jeśli ktoś chce wiedzieć czy jest audiofilem czy nie niech pójdzie do najbliższej przychodni i zrobi sobie AUDIOGRAM. To nic nie kosztuje- NFZ płaci...

audiofil

09-03-2008 00:44

@GikerMIKE Audiofile to własnie najczęściej ludzie którzy chodzą na koncerty i później chcą odtworzyć podobną jakość w domu. Przynajmniej ja do tego tak podchodzę. A udowadniać głuchemu że jeden kabel gra lepiej od drugiego to strata czasu. Jak ktoś nie słyszy różnicy, nigdy tego nie zrozumie i tylko będzie pisał głupkowate komentarze pod podobnymi artykułami. Ja wymieniam kable bo słyszę wyraźną różnicę w brzmieniu, inaczej nie miałoby to sensu. @meloman - a ja kupuję kable często znacznie poniżej $100. I wcale nie grają gorzej od tych droższych. Tylko trzeba wiedzieć kiedy i jaki kabel zastosować, a tego w gazetach nie uczą, można się jedynie opierać na własnym doświadczeniu i odsłuchach.

Vlodar

08-03-2008 19:08

Mnie śmieszy najbardziej wymiana kabli zasilających na jakieś superdrogie. Co z tego, że tu są na tych paru metrach dobre, jeżeli dwa metry za gniazdkiem są to zwykłe druty niejednokrotnie przewiercone, nadpalone bądź kawałki blachy lub sztaby stali? @omegaxx a gdzie jest napisane, że chodzi o kable wzmacniacz-głośnik ?

~Gość

08-03-2008 15:45

eh ludzie są audiofile i "audiofile" nie rozumiecie?

meloman

08-03-2008 13:37

nie znam audiofila co by kupował kable za 100 dolców. Dobre kable zaczynają się przy wyższych cenach. Nie dziwię się że zwykły drut brzmiał tak samo. Po co w ogóle ten artykuł??? Brak tematów? Raczej brak kompetencji "redaktorów".

GikerMIKE

08-03-2008 13:30

proponuje wszystkim audiofilom ruszyc d*** i wybrac sie na prawdziwy koncert a nie zajmowac sie takimi sprawami. szanuje dobrej jakosci dzwiek ale nie popadajmy w skrajnosci :)

fizyk

07-03-2008 23:55

Wydaje mi się że audiofile dają się robić w durni. Niskie dźwięki mają fale o długości kilku-kilkunastu metrów. TAkich fal nie da się rozplanować nawet w największym buhahaha ''specjalnie zaprojektowanym pokoju odsłuchowym''. Do tego potrzebna jest sala sto na sto metrów!! Fizyka panowie fizyka!!! :PPP

CzarnyZajaczek

07-03-2008 22:08

Ja od lat jestem zagorzałym audiofilem, i zawsze twierdziłem że najważniejsze dla jakości dźwięku są: 1. kolumny 2. pomieszczenie w którym słuchasz 3. jakość nagrania (np. prawidłowe ustawienie mikrofonów studio etc) 4. wzmacniacz - głównie końcówka mocy bo tutaj jest najwięcej zniekształceń A głośniki podłączam zwykłymi przewodami takimi jak np. używa się do 220 V (ze skrętki miedzianej a nie instalacyjne) - są tanie, dobrze zaizolowane, mają mały opór. A jak nie chciało mi się iść do sklepu to zdemontowałem przedłużacz, świetne kable.

Marian

07-03-2008 21:55

a czy ktos z was zauwazyl ze to byl interconect?

MATEUSZ3Q

07-03-2008 17:18

sciema :> :0 :D :(

MATEUSZ3Q

07-03-2008 17:17

lol :D

andy

07-03-2008 15:38

@ audiofil-elektronik Cos marny z ciebie audiofil-elektronik,a slyszales moze o efekcie naskorkowosci kabla? Poza tym rezystancja to jest w przypadku pradow stalych, w przypadku zmiennych dochodzi do mnostwa innych zjawisk, radze poczytac troche.

popej

07-03-2008 14:12

Bez przesady z tym obalaniem mitów :-) Ślepe testy kabli są robione od co najmniej 30 lat, zawsze z rezultatem jak powyżej. Wyjaśnienie dlaczego ludzie słyszą różnice tam, gdzie fizycznie jej nie ma, psychologia podawała jeszcze wcześniej. Tyle że aby zrozumieć sens tych testów i wyjaśnić zjawisko potrzeba nieco zainteresowania i nieco wiedzy. A tego brakuje typowym konsumentom. Autorowi "fascynującego" doniesienia chyba także ;-)

gjon

07-03-2008 13:58

znaczenie ma też czyszczenie samych uszu, co swego czasu udowodnił pewien Włoch. pocieszne voodoo ... ;)

DANThE

07-03-2008 12:04

Kolejny mit obalony. Jako elektronik z wieloletnim doświadczeniem powiadam wam: Każdy przewód miedziany przewodzi prąd w jednakowy sposób, wystarczy zachować odpowiedni przekrój przewodu. Audiode**le którzy twierdzą że usłyszą różnicę to po prostu nabici w butelkę klienci firm "audiofilskich" podniecający się "mniejszym o 0,00023 oma oporem metra przewodu", gdzie żeby uzyskać tą różnicę klasycznie wystarczyło by tylko delikatnie zwiększyć przekrój tego przewodu. Niewiedza i narosła wokół tego tematu mitologia (wzmacniacze, kable, głośniki etc.), wykorzystywana jest przez producentów sprzętu audio do wydarcia KASY od swoich klientów, szczególnie gdy ci sami powielają bezkrytycznie ich paplaninę.

AM

07-03-2008 07:04

@omegaxx Może głośniki były zintegrowane z cyfrowymi wzmacniaczami?

kot schrödingera

06-03-2008 23:49

Temat wałkowany przez Dziennik - dodatek Dziennik Finansowy z 23-24 lutego 2008, przedruk z Wall Street Journal. Koleś dał do porównania przypadkowym osobom parę kabli Sigma Monster za 2000 $ oraz zwykłe. Sam nie był w stanie dostrzec różnicy, jednak 61 proc. wybierało droższe. W grupie przypadkowych osób na wynik wpłynęli audiofile, którzy droższe typowali bezbłędnie, dźwięk dla nich był "bogatszy" i "bardziej spójny". Dla pocieszenia przy porównaniu iPod-a i głośnika OLS Audiotechnology za 200 tys. euro przy pliku wav. 52% wybierało iPod-a! Audiofile byli bezradni, choć trzeba przyznać, że mp3 poległo. Podsumowując, WJS twierdzi, że kable w przeciwieństwie do drogiego sprzętu potrafią podnieść jakość dźwięku o 5 %, co ma znaczenie tylko dla wyszkolonego ucha.

che

06-03-2008 23:45

Pewnie nie używali odpowiednich ceramicznych podstawek do kabli i ziemskie przyciąganie zniwelowało efekt "dobrego kabla".

brzydal

06-03-2008 23:44

Kabel to kabel... Nie ważne w którą stronę skręcany, walcowany, czy chociaż by z czego zrobiony. Liczą się fakty: efekt naskórkowości który da się wykliczyć, przewodność w dziedzienie liczb zespolonych którą da się zmierzyć czy nawet jakość wykonania którą też da się zmierzyć poprzez stałość procesu produkcyjnego. Reszta to BREDNIE ! ! !

nobody

06-03-2008 22:09

@mkrs666: oscyloskop ma błąd pomiaru rzędu około 10% ale są dokładniejsze przyrządy ;)

mkrs666

06-03-2008 21:42

Spoko. Audiofile to taka zabawna grupa, która znajdzie różnice nawet tam, gdzie nie dostrzeże jej oscyloskop ;D

plk

06-03-2008 21:31

@iss: Ja widziałem... jak łańcuch podłaczysz do pracu to masz ciag ZER a na koncu i na poczatku masz konwoki czyli byt startu i bit stopu :>

iss

06-03-2008 19:03

byrd:"Wygląda na to, że musiały to być cyfrowe przewody" LOL. Cyfrowe? A myślałem, że miedziane. Widział ktoś przewody "cyfrowe"?

-=raVez=-

06-03-2008 17:18

@plk dokładnie mam te same spostrzeżenia co do jakości sieci energetycznej, a gdy dodatkowo pomyślimy o tych wszystkich zakłóceniach powstałych przez aktywność słońca, różnego rodzaju nadajniki radiowe (GSM, WLAN, CB, etc.) i w końcu kołyszące się na wietrze kable i siedzące na nich ptaki (w końcu taki ptak to też jakiś opór daje) to aż strach pomyśleć jakiej kiepskiej jakości muzyki słuchamy ;-P

~Gość

06-03-2008 15:32

zjawisko audio voodo zostało dawno opisane :] ale cięzko wytłumaczyc komuś kto wywalił tysiace na kawałek druta że przepłacił jak idiota...

pqs

06-03-2008 14:41

Te badania były źle przeprowadzone. Należy na wysokiej klasie sprzęcie rejestrującym nagrać np: osobę grającą na fortepianie i porównywać brzmienia osoby grającej na żywo z nagraniami dla kabli i wieszaków. Bez odniesienia (wzorca) rzeczywistego jest trudno robić miarodajne testy ślepe - ponieważ porównywanie z samym wyobrażeniem wysokiej jakości jest subiektywne i niedokładne!

plk

06-03-2008 13:26

LOL, tyle wam powiem... jak kabel moze dac lepszy dziwek... ja rozumiem ze wy wszyscy audiofile to bezposrednio pod reaktor atomowy sie podlaczacie ... przecizez do gniazdka idze przewod za.2.50 pln/m... gniazdka tez macie pozłacane... fajnie... ale nadal w scianie siedzi zwykły miedziak... a do samego budynku co idzie ??? :P

max

06-03-2008 13:21

re złoty jack: no nie tylko wobec samych siebie. Zobacz jak wiele osób daje się nabierać na te rewelacje, od których gęsto na stronie podanej przez daimoniona. Wielu z nich kieruje się opiniami samozwańczych ekspertów, którzy słyszą to, czego aparatura nie zmierzy. Dopóki mamy do czynienia z kolesiem, który wydał 50k PLN na drewniane podkładki, gałki z guana zamiast potencjometrów oraz pomalował sobie specjalną farbą wszystkie płyty CD, to nie ma problemu. Ale jak "szanujące się" pismo zaczyna publikować pochwalne recenzje takich idiotyzmów, to już jest przypadek naciągactwa.

złoty jack

06-03-2008 13:13

@max: kłamcy może wobec samych siebie. To jest efekt psychologiczny - jeżeli człowiek wywalił na coś grubą kasę to bardzo chce zauważyć efekt, zeby uniknąć rozczarowania. I potem taki mówi, że różnice słychać, ale dopiero po jakimś czasie. Po prostu sam się podświadomie oszukuje, to jest autosugestia. Gdyby mu ktoś potem pozmieniał te kable a on o tym nie wieział - nie zauważyłby różnicy, dalej byłby szczęśliwy że wydał kasę na udany upgrade.

Luke

06-03-2008 13:10

@max - nic dodać, nic ująć!! ;)

./MaTriX''u

06-03-2008 13:08

tak, moze i slychac roznice, tylko - kto z Was ma porzadne pomieszczenie odsluchowe ? co z tego ze macie super przetworniki, super kable i zaje... koncowke mocy, skoro sluchacie tego w bloku, gdzie sciana sprezynuje jak .. sam nie wiem co. Znam jednego goscia - on moze inwestowac w kabelki za 2 kplz - ma pomieszczenie odsluchowe na poxiomie -1, wygluszone, sprzet stoi tak jak powinien, specjalnie ustawiony (i specjalny) fotel - wszystko to zostalo wykonane na zamowienie, poprzedone pomiarami, tak aby wyeliminowac wszelkie znieksztalcenia.... w moim przypadku - prawdopodobnie nie uslyszalbym roznich, jezeli chodzi o kabelek. Zreszta - kable zrobilem sobie sam, dobierajac dlugosci (interconnect''y) tak aby kabelek nie byl za dlugi i jednoczesnie nie zalamywal sie , sle to mnie kosztowalo troche pracy i poszukania dobrych koncowek i w miare dobrego kabelka

max

06-03-2008 12:56

re Luke: różnica jest diametralna: komputerowiec-maniak nie widzi różnicy, chociaż aparatura pomiarowa twierdzi, że ta różnica jest, a audiofil twierdzi, że różnica jest, mimo że aparatura wykazuje brak różnic. W tym jest cały bajer. Audiofile to konfabulanci albo zwykli kłamcy.

Luke

06-03-2008 12:53

@byrd - jak mówisz o kabelkach analogowych pewnie i jest róznica. Do pewnego momentu. Sam mialem kiedyś kiepskie kable, ale naprawdę kiepskie. Po wymianie na lepsze miałem wrażenie że mam nowy sprzęt ;) Czy taką sama róznice bym odczuł pomiedzy tymi za 10 a za 300??

Luke

06-03-2008 12:48

chłopaki... tutaj piszecie o wrażeniach subiektywnych. Co prawda ja tak samo jak wiekszość uważam, że sygnał cyfrowy moze być przesłany drutem od wieszaka. Ok, jak ktoś w to wierzy jego sprawa, wydając pieniądze płaci VAT więc ma z czego rolnik żyć. a my, geniusze kompuerowi, wspaniali znawcy sprzetu i oprogramowania co robimy? Poniecamy się różnicą 1% wydajności pomiędzy np. AMD a Intelem. I jakie to 1% procent jest ważne!! to ze mam 170 klatek na sekundę jest zdecydowanie lepsze od 165 klatek na sekundę. itd, itp. Taka różnca, że da się to zmierzyć. Tylko jakie wrażenia subiektywne z tego są? Efekt placebo, mam wydajniejszy więc czuję się lepiej. A u którego procesor chodzi na 90% mocy przez 24h/dobę? Ilu z Was renderuje sceny, obliczenia molekularne prowadzi lub coś w tym stylu? Do komentowania wystarczy celeron 500 i jeszcze będziemy nadwyżkę mocy mieli ;))) na magię liczb sam się nabieram, na magię kabelków juz nie.

byrd

06-03-2008 12:42

Wygląda na to, że musiały to być cyfrowe przewody albo słuchacze używali starych aparatów słuchowych ;) Ja mam niedrogi sprzęt i różnica między kablem za 10zł a tym za 300zł jest dość duża. Często tak jest, że od razu tego nie słychać.

polewka z audiofili

06-03-2008 12:25

bhaha na pewno były niewygrzane. Koniecznie trzeba kupić wygrzewarkę do kabli za kilset $ i wygrzać te kable oraz wieszaki, wtedy na pewno będzie słychać różnicę. :D

audiofil

06-03-2008 11:58

@fizyk - widać że jesteś kompletnym dyletantem - artykuł dotyczy interkonekta a nie kabla głośnikowego - skoro nie rozmuniesz różnicy, nie zabieraj głosu @Killos - tu masz częściowo rację. Ale to klienci sami są sobie winni - chcą dużo zapłacić i mieć dobry dźwięk, firmy to oczywiście wykorzystują. Prawdziwy doświadczony audiofil nigdy nie powie Ci że droższy kabel jest lepszy od tańszego - tu wszystko zależy od konkretnego systemu.

Killos

06-03-2008 11:50

Dobry artykuł, porusza sprawę totalnego wprowadzania w błąd (oszukiwania !) klienta. Problem jest szerszy i dotyczy wielu przedmiotów tzw. "markowych", od części elektrycznych i samochodowych zaczynając a na żywności kończąc. A wystarczy trochę wykształcenia i wiedzy ... i ci co piszą o tym: "brednie" otworzą oczy ze zdziwienia. Ale jest demokracja i każdy robi co chce - podejmuje decyzję sam (tzn. kupuje). Niewiedza nie boli. Snobizm ?

don

06-03-2008 11:45

@fizyk: to ze nie masz kasy na sprzet audiofilski a przynajmniej w miare dobry sprzet to nie musisz od razu mieszac ludzi z blotem ktorzy lubia sobie posluchac muzy na czyms nieprzecietnym.

fizyk

06-03-2008 10:57

Ludzie ludzie... jak to napisał któryś z poprzedników, fizyka jest fizyką, patrząc na właściwości kabli głośnikowych jedyne co można brać pod uwagę to efekt naskurkowy... faktycznie przy wyższych częstotliwościach zaczyna mieć znaczenie przekrój przewodu, biorąc jednak pod uwagę podział mocy do częstotliwości nie ma to tak wielkiego znaczenia, jeżeli ktoś pisze o zysku jakości rzędu 15%, to nie wie w ogóle co pisze... pierwszym faktem jest brak możliwości oceny zjawisk subiektywnego odbioru brzmienia liczbami, a gdybyśmy spojrzeli na to mierząc wielkości to różnice nie przekroczyłyby 1%! osobiście polecam zakup emaliowanego przewodu nawojowego 0,22mm i skrecenie samemu kilkudziesięciu żył, może poczujecie różnice... hehehehe audio zboki...

audiofil

06-03-2008 10:49

A od kiedy to IDG zajmuje się tematyką dźwięku - innych tematów zabrakło??? A nawet jeśli tak jest, to już mogliście poprosić o artykuł kogoś kto zna tematykę. Wyjaśnię niezorientowanym w temacie: sprawa zarówno kabli jak ich cen jest często dyskusyjna i wysokie ceny nie gwarantują wysokiej jakości dźwięku. Dzieje się to dlatego że kabel jest jedynie elementem dopasowującym urządzenia, musi dźwiękowo uzupełniać system - np równoważyć górę, uwypuklać średnicę itp. Nawet najdroższy kabel zastosowany w kiepskim systemie nie przyniesie poprawy - najwidoczniej w badanym przypadku albo system był przeciętny, albo rzeczywiście sygnatura dźwiękowa obu kabli była bardzo podobna. Co wcale nie przeczy twierdzeniu, że kable wpływają na dźwięk.

max

06-03-2008 10:40

re daimonion666: genialna strona, dzięki za trochę humoru z rana:)

Yut

06-03-2008 10:36

100$ za sztukę? To jakieś druty od babci Jadzi :-) Zresztą komu zależy na przekonywaniu innych do swoich racji? Słuchajcie sobie HH albo technołomotu dalej z empetrójek. P.S. Nie istnieje fizyka pomiaru muzyki. Na sprzęcie stereo nie słuchamy jedynie fali xx Hz.

daimonion666

06-03-2008 10:28

Dla wszystkich "audiofili" - poczytajcie http://audiovoodoo.alatar.pl/

betajur

06-03-2008 09:56

miedz nadal pozostaje jedynym metalem z ktorego bedzie sie robic kabble,przewody wszelkiego typu,jakosc powlekania powierzchni etc.wszystko zalezy od czystosci metalu,super dokladnego przekroju,super precyzyjnie wykonanej skretki,izzolacji,oplotu ekran,izolacja zewnetrzna.do kazdej odleglosci przekazu-odbioru dobrana srednica i caly szereg dodatkowych elementow jak zakonczenia i ssposob mocowania,to niektore czynniki wplywajace na jakosc,mierzy sie na przyzadach i tp.okragly drut ma najlepsza przewodnosc i najmniejsze straty,dlatego skretka jest jedynym racjonalnym rozwiazaniem kiedy jest mowa o kablach i rpzewodach.

max

06-03-2008 09:45

Dokładnie ten sam efekt daje eksperyment w którym "audiofilom" prezentuje się nagrania audio-cd i mp3. Też nie potrafią powiedzieć, które brzmią lepiej. Tzn mówią - a jakże, ale mylą się w 50 procentach, czyli nie mają pojęcia, kiedy leci mp3.

Arutim

06-03-2008 09:45

moze i sciezki przy koncu koncówki są cienkie (ale to nie regula) tylko widzisz tutaj chodzi o cos innego anizeli grubosc, a napewno nie chodzi o straty energi... buahah. Slyszales chlopcze o czyms takim jak pojemnosc pasozytnicza? Jezeli chodzi o kable to podepnij sobie kolumny 100W RMS kablem 1mm2 a pozniej kablem 3mm2 nawet takim zwyklym, i zapusc niskie f, to porozmawiamy o wynikach. Jezeli chodzi o sciezki we wzmakach w firmowym sprzecie ktory mial okolo 50W RMS/kanal nie widzialem cienszych sciezek niz 3mm , plus grubosc laminatu... wiec wszystko jest okej ;-)

popdruid

06-03-2008 09:42

Tacy z nich audiofile jak z koziej dupy trąba... Tj. być może są głusi jak pniaki... Z drugiej strony faktycznie czasem nie warto jednak płacić 10 razy więcje za 15% przyrost jakości - kwestia gustu...

michra

06-03-2008 09:41

Wiadomo, że ślepa próba weryfikuje fanaberie audiofili. A fizyki się nie oszuka. Podobne testy weryfikują transformatory separacyjne ze srebrnym uzwojeniem i kilka innych wynalazków na których ludzie robią pieniądze a są nic nie warte

audiofil-elektronik

06-03-2008 09:33

Oczywiście, że nie ma różnicy, grubość kabla to chwyt marketingowy. Co z tego,że ma minimalnie mniejszy opór, na kilku metrach kabla nie sposób tego wychwycić. Po drugie, jeśli ktoś chce wiedzieć to ścieżki w końcówkach mocy wzmacniacza na płycie głównej są tak małe, że jeśli gdzieś mielibyśmy tracić energię to właśnie na nich

omegaxx

06-03-2008 09:32

@ luzak pseudo fachowcu, w jakiej postaci idzie dźwięk ze wzmacniacza do głośnika ...?

Defenders

06-03-2008 09:19

A ja za większością - Również mam kapryśne ucho, ale nie słyszę znaczącej różnicy w przewodach a wieszaków jeszcze nie słuchałem... W konkretnie przypadku wieszaka, różnica pojawia się w momencie kiedy słuchającemu "melduje się" telefon komórkowy, lub sąsiad robi łączność przez CB radio. Reasumując, jeśli owe kable nie przekraczają 30 - 40 cm nie warto pakować się w drożyznę.

Loozak

06-03-2008 09:12

Brednie.. pewnie podał dźwięk cyfrowy nie analogowy. Przy cyfrowym sygnale nie ma znaczenia jakość kabla (tak samo jak niektórzy kupują kable hdmi za 100zł lub wyżej a będzie to samo co na kablu za 15zł).

maciejk199

06-03-2008 09:08

Markowe kable kosztują ponad 2000 zł i na nich słychać różnicę. Za 100 USD to zwykłe badziewie tylko mocno reklamowane.

xaveri

06-03-2008 09:07

No to kolo jest spalony w swoim środowisku.Popełnił audiofilski grzech śmiertelny! Jak coś warte 10 centów może być tak dobre jak sprzęt za 100$. Przecież to absolutnie nie możliwe... Hehehe!!

dex

06-03-2008 09:05

Dla mnie jest głupotą kupowanie markowych kabli ze złoconymi stykami. Podobne parametry mają dużo tańsze przewody.

zamer

06-03-2008 08:51

też się z tym zgadzam!

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »