@noname: "Sugerowanie, że może on przeszkadzać, to sugerowanie użytkownikowi aby go wyłączył" Brawo, brawo! Proszę o skontruowanie kolejnych kilku nonsensownych implikacji z przynajmniej jednym ukrytym założeniem, w których moja słaba hipoteza ("raczej przeszkadzają niż pomagają") jest jakoby nawoływaniem do buntu. Proszę wybaczyć ironię, ale tak dziwnego wniosku wyciągniętego z mojego artykułu nie widziałem od dawna. /Ł
re tad: ty radzisz? to fajnie, że radzisz, ale niby kto miałby cię słuchać - ci, których permanentnie obrażasz, czy ci, którzy myślą podobnie do ciebie? dajże spokój z propagandą - jak ktoś chce robić w Linuksie, czemu cię to tak boli? Jeśli faktycznie byłoby tak, jak mówisz, że w technologiach windzianych można zarobić więcej, to z pewnością nie byłoby na świecie tylu developerów javy.
@ tad Linuksa nie rozwijają linuksiarze tylko Novel, Red Hat, Google, IBM i ... MicroSoft. A jak się wygrywa przetargi wszyscy wiedzą z wyjątkiem prokuratury i NIK.
@Raven - miałem niezłe pojęcie parę lat temu, bo nawet tego nauczałem z powodzeniem i parę spraw w tym nawet zrobiłem skutecznie. Teraz tylko porównuję i jestem coraz bardiej rozczarowany - bo Microsoft tylko tyle się stara ile musi aby utrzywywać przewagę i przedewszystkim dochody - a jak wy go nie zachęcacie do wysiłku to po co ma się przepracowywać... Pozostawiłemz sekty linuksa bo wyznawcy zasypiali i obniżali swój poziom faktyczny a rośli w pychę. Ja już miałem rodzinę, i po co miałem walczyć z takimi wiatrakami jak więksość wyznawców, po prostu moja rodzina jest ważniejsza od spraw zakonu linksowiczów, ponadto pieniądze można było zarabiać większe i normalniej na rozwiązaniach Microsoftu (i jego okolic). Pozostając przy swoim zadufaniu i kontynuując spowalnianie początkowego rozwoju, wy linuksowicze (dzieci linuksa) tracicie w dwójnasób: - musicie się więcej napracować gdy wygrywacie przetarg na poważnie traktowany projekt z ew. perspektywami na następne (bo macie takie narzędzia i systemy); - macie dodatkowe trudności z wygrywaniem przetargów z powodu w/w problemów z wami samymi. Radzę albo poważnie pracować nad sobą i nad systemem za młodu (są jeszcze wyjątki co tak robią) albo przenieść się do dającego czas i dochody MS, albo dać sobie spokój z informatyką.
@Gunther: co do firewalla, to poczytaj o czymś takim jak iptables, ubuntu nie ma tylko domyślnie graficznego konfiguratora zainstalowanego, ale firewall jak najbardziej. Jeśli chodzi o hasło roota, to jak ktoś o nim nie wie, to nie powinien sie za linuxa łapać. PZDR
Aż się zachłysnąłem, jak przeczytałem opinię Roberta, że debian nie jest bezpieczny. Chłopie, jakby inkwizycja istniała to byś spłonął na stosie. Debian nie bez kozery jest uważany za najbardziej bezpieczny i stabilny system. To że nie jest często aktualizowany, a używa tylko przetestowane oprogramowanie zapewnia mu stabilność i bezpieczeństwo, jakiego ciężko szukać gdzie indziej. Zamiast nowości system ten stawia na niezawodność, a reakcje na jakiekolwiek dziury są natychmiastowe. Z resztą gdyby debian nie był bezpieczny, to nie byłoby tyle dystrybucji na nim opartych. PZDR
@tad Nie komentuj rzeczy o których nie masz pojęcia.
Gdyby traktować poważnie wasze przekomarzania o tym która dystrybucja i kiedy mniej bezpieczna a która być może jakby bezpieczna :), to przez kolejne 2 lata lepiej nie przesiadać się na te linuksy czy jak je tam zwiecie :) (to powyżej to miał być czarny humor dla czcicieli linuksa ku opamiętaniu się i skupieni na robieniu rzeczy porządnie bo zaczynacie niebezpiecznie spowalniać się w rozwoju).
@Gunther A iptables to nie jest firewall? A czy przypadkiem konto root nie jest domyślnie zablokowane? A czy w ogóle korzystałeś kiedykolwiek z Ubuntu?
Jeśli chodzi o ubuntu i bezpieczeństwo, to jedna wielka ściema. Ludziom opowiada się o bezpieczeństwie tego systemu, tymczasem w ubuntu nie ma nawet domyślnej instalacji fire-walla!!! Przeciętny użytkownik nie ma pojęcia nawet o haśle root... Jeśli chodzi o dystrybucje mandrivowe, to ich poziom bezpieczeństwa na dekstopy jest całkiem niezły - są zabezpieczenia, fire-wall, aktualizacje dość szybkie.
@edek: Zależy o którym SuSE mówisz - SLED nie jest zły, ale opensuse to tak jak fedora dla redhat''a tak opensuse dla sled jest takim polem minowym - wrzucą nowe pakiety i zobaczą czy "wybuchną" jak nie to włączą je do sled ;p - działa niestabilnie i nie jest bezpieczne ze względu na umieszczanie nie sprawdzonych aplikacji.
@Łukasz Bigo "Należy pamiętać, że w zastosowaniach domowych obydwa wymienione elementy raczej przeszkadzają niż pomagają" Szanowny panie autorze, SELinux jest standardowym systemem zabezpieczeń w systemach linuksowych - aktualnie istnieje wiele programów ułatwiających korzystanie z niego nawet niedoświadczonym użytkownikom. Sugerowanie, że może on przeszkadzać, to sugerowanie użytkownikowi aby go wyłączył - czyli pozbawił system bardzo ważnego elementu wpływającego na poziom bezpieczeństwa. Należy się cieszyć, że Ubuntu w końcu zaczęło inwestować w bezpieczeństwo dystrybucji (pomijam fakt, że SELinux jest na rynku już od kilku lat i używałem go już na systemie RedHat 7.x - w bezpieczeństwo lepiej jest zainwestować późno niż wcale). A Ubuntu należy życzyć, żeby osiągnęło choć zbliżony poziom bezpieczeństwa do czołówki http://www.awe.com/mark/blog/200801070918.html
Nic nie wspominacie o SuSE Linux. Jest przyjazny w konfiguracji dzieki YaST. Ma wsparcie NOVELa. Szybko pojwiaja sie aktualizacje.
blablablablabla
@Robert: O bezpieczeństwie nie świadczy ilość aktualizacji czy najnowsze programy - wręcz przeciwnie używa się sprawdzonych stabilnych wersji, ale gdy jest informacja o luce to czas reakcji jest bardzo szybki dlatego dystrybucje slackware, debian czy redhat są uważane za bezpieczne, a ubuntu (powstaje z zamrożenia niestabilnego repozytorium debiana), fedora(taki darmowy tester pakietów które wejdą do redhat''a ;p), mandriva czy pclinuxos (pochodne redhat''a których celem jest bycie łatwym, aktualnym i trendy, a nie bezpieczeństwo czy stabilność) raczej takiej reputacji nie mają ;p Swoją drogą aktualne pakiety masz tylko w current/testing/unstabile itd.
Robert: co ty wiesz o Debianie... W bezpieczeństwie nie chodzi o ilość aktualizacji, tylko czas reakcji na informację o zagrożeniu, a ten w Debianie jest bardzo niski (czyli szybko reagują). PCLinuxOS nie ma szans osiągnąć takiego poziomu jakości bo tworzy go zaledwie garstka osób (a Debiana ponad 1000). Nie mają nawet żadnego systemu zgłaszania błędów. To ma być bezpieczny system?
Ja też wolę PCLinuxOS. Wersji 2007 jest super dopracowany. Debian jest OK, ale z bezpieczeństwem nie za bardzo w Debianie, za mało aktualizacji pakietów jest.
@kart Ja jednak wolę dystrybucje oparte na Debianie. Ty się do tych Mandriwowych przyzwyczaiłeś i dlatego Ci Ubuntu nie pasuje.
Nie wiem dlaczego, ale mnie z Linuksów najbardziej przypasował PCLinuxOS i Xtreme2 LiveDVD(free). Testowałem Ubuntu ale to nie to...