UE: dane z wyszukiwarek mają być kasowane

Od dawna mówi się, że wyszukiwarki wiedzą o nas zbyt wiele. Mechanizmy pobierania oraz indeksowania danych działają tak sprawnie, że kolekcjonują coraz więcej informacji. Potrafią utworzyć profil użytkownika Internetu, określić jego zainteresowania, potrzeby i plany.
Dane te są niejednokrotnie przechowywane bardzo długo, zaś ich masowe przeszukiwanie jest poważnym zagrożeniem dla prywatności użytkowników. Dlatego też grupa robocza zajmująca się w Komisji Europejskiej bezpieczeństwem danych jest zdania, że instytucje gromadzące dane w zasobach wyszukiwarek powinny zapewnić sześciomiesięczny cykl dostępności, po upływie którego starsze dane powinny być usuwane. Wyjątkiem miałyby być zasoby danych, dla których operator danej usługi podałby istotny powód przemawiający za dalszym utrzymywaniem ich w bazie. Alternatywą jest taka zmiana przechowywanych danych, po której nie będzie można ich przypisać konkretnej osobie.

Obecnie niemal wszystkie wyszukiwarki posiadają dłuższe cykle przechowywania danych, dotyczy to także wyników wyszukiwań. Tymczasem narusza to Art. 29 unijnej Data Protection Directive. Zalecenia, mówiące o tym, aby usuwać z bazy historię wyszukiwania zaraz po jego wyświetleniu nie są w ogóle przestrzegane. Grupa robocza odrzuciła wnioski operatorów wyszukiwarek zapewniające o tym, że dłuższe przechowywanie umożliwia polepszenie jakości usługi czy poprawę bezpieczeństwa. Raport obejmował dostawców usług takich jak Google, Yahoo i Microsoft.

W odpowiedzi na informacje z Komisji Europejskiej, przedstawiciele Google stwierdzili, że byli pierwszą firmą, która sprawiła, iż przechowywane logi są całkowicie anonimowe. Yahoo zamierza zaś przyjrzeć się zaleceniom Komisji Europejskiej.

Dane zebrane od użytkowników Internetu obejmują wybrane przez niego kryteria wyszukiwania; informacje o stronach, które odwiedzał; jego adres IP; datę i godzinę; informacje o używanej przeglądarce i systemie operacyjnym, a także języku użytkownika. To pozwala na budowanie profili osób korzystających z wyszukiwarki. Tymczasem przejęcie firmy DoubleClick przez Google sprawia, że właściciel największego tego typu serwisu uzyska dostęp do bardzo dużej ilości danych na temat odwiedzanych stron przez wielu użytkowników. Google chce teraz zbierać nawet nasze dane medyczne.
Tagi: ochrona danych osobowych, wyszukiwarki, Google, Yahoo, Microsoft
Oryginalny tekst został opublikowany na www.computerworld.pl
Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (1)

~Gość

20-04-2010 13:44

taaa, taaaaaa, taaaaaa. jedni udaja, ze drudzy cos robia i vice-versa.

Polecane

PC World z prezentem!

Tak, zamawiam 12 wydań PC World po 14,09 zł każde (zamiast 19,90 zł) od numeru 6/2012.
Dodatkowo program Panda Antyvirus Pro 2012,
chroniący aż 3 komputery, dostanę za darmo.

PC World 6/2012
Nowy numer PC World 6/2011
Razem: 169


  • Z darmową wysyłką
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »