Z instalacją Flasha nie było żadnego problemu
Wygaszacze ekranu: statyczne, niby banalne, a jednak ładne
Spring - żadna rewelacja.
Podsumowując to nawet fajna dystrybucja. Tylko że fglrx jest trochę skopany i: -musiałem wyłączyć framebuffera, aby móc normalnie zrestartować X-y -musiałem włączyć XGL(!) bo fglrx błędnie wyświetlał grafikę(puste okna, brak odświeżania okien) - "wina" nowego Compiza Po za tym nie mam żadnych zastrzeżeń.
To jest wersja ilu bitowa ?
Linux Ubuntu-POLECAM! a Mandriva nie . jeśli Linuksa widzi się pierwszy raz w życiu,ładnie szybko przyjemnie to system Ubuntu wszystko działa( Automatyczna instalacja programów Paczki deb )już które wydanie 8.04.POLECAM POLECAM POLECAM.
@Piotr Poczytaj o czym piszę a potem komentuj nie do końca wiem czy komentując moje posty się ze mną zgadzasz czy mi zaprzeczasz. Co do Skanera Plusteq Optic Pro P12 to u mojej siostry działa bez zarzutu pod XP'kiem (Podłączony przez LPT1).
haha to nie dystro tych pajaców co to ich afrykańskie bambusy ostatnio wykiwały na jakimś kontrakcie?? :D po przeczytaniu wypocin pryszcersów mam propozycję dla naszego rządu a może i nawet dla unijnej ke :) otóż proponuję obłożyć wszystkie linuchy, godzinami kompilujące swoje pingwiny podatkiem od emisji CO2 !! ave Bill !!
ochyda [[http://www.czas-sportu.pl]]
Zgadzam się z Lukiem. Nie pasuje dany system, proszę bardzo, jest sporo innych. Tragiczne jest, gdy ktoś ocenia dany system nawet go nie widząc na oczy. No cóż... Moim pierwszym systemem był Mandrake i przyznam szczerze, że gdyby nie taka dystrybucja dla początkujących, to pewnie do dzisiaj gdybym usłyszał o linuksie, to bym pomyślał "hmmm, to chyba zbyt skomplikowane dla mnie". I bardzo dobrze, że są takie dystrybucje, bo początkujący mogą się przekonać, że linux jest dla każdego (wielu znajomych dalej kojarzy linuksa albo z samą konsolą, albo z systemem, gdzie trzeba być specem od komputerów, żeby na tym działać)!!
@popdruid moim zdaniem nie ma porównania MDV z Fedorą. Mam oba systemy i gołym okiem widać że Mandriva jest o wiele łatwiejsza w użyciu. Fedora jest ok ale konfiguracja połączenia via /edge/umts/hsdpa jest straszna choć w mdv 2008.0 też dawała wiele do życzenia. Ja nowe wydanie Mandrivy oceniam na 5 (bo taka skala jest . nie mogę dać 10) i przed fedorą oczywiście.
ręce opadają! Jak można cokolwiek oceniać nie sprawdzając czegokolwiek? To że ulubiona gra nie chodzi nie jest wykładnią do oceny systemu. To że u mnie skaner Plustek nie chce za diabła zaskoczyć pod xp nie obliguje mnie do wyciągania wniosków że system jest do bani! Ja nie potrafię i tyle. Inni mają problem z wgrywaniem programów z gotowych paczek. Prościej się już nie da. Ktoś chciał dziewczynie wytłumaczyć jak obsługiwać GNU/linux? Nie da się. Mojej próbowałem wytłumaczyć i mandrive i xp. Została na xp a i po godzinie zadzwoniła dlaczego film nie chce się otworzyć. Zapomniałem o kodekach. Jak widać, najsłabszym elementem nie jest system tylko użytkownik.
wiecie co? te wasze przekomarzania przypominaja klotnie dzieci, ktorym do piaskownicy sie wrzuciło supermana, spidermana, batmana i tego typu ...many. Kto co dorwal to zachwala ;) A i tak superman jest najlepszy bo jest super ;) @tad - muszę przyznać, że twoje wywody mnie nie do końca przekonują, co nie oznacza, że nie masz częściowo racji. Dlatego, że nie musiałem nigdy pracować w takim środowisku aby praca na plikach w grupie byla problemem. Serwery w firmie są na linuchu i pochodnych unixa, desktopy są na windowsie. OO byloby tak samo użyteczne jak MSO. Problemem są programy do ZUS i tego typu pierdół, oraz przekonanie, że komputer=windows. I ole nasi informatycy nie widzą problemu, to panie z księgowości nawet nie wiedzą że istnieje słowo linux. I nie muszą, windows wystarcza i basta. Określenie "lamerskie" - specjlanie jest uzyłem w cudzysłowiu. Bo jeżeli coś jest łatwoejsze dla większości to od razu oznacza gorsze? Ja lubie prostotę. Dzisiaj uzywam jednej z "lamerskich" dystrybucji - PCLinuxOS, bo jest dla mnie po prostu banalnie łatwa. Ale część operacji konfiguracyjnych zmieniam pod vi, bo kidyś tak się nauczyłem i jest szybciej. No i jestem zboczony, ale uwielbiam vi. Ale tylko częśc, bo tamte znam i tak jest szybciej. jak nie znam to mam wygodne narzedzia konfiguracyjne, często z opcja ekspert lub poczatkujący i też mi wystarczają. Ubuntu ma olbrzymią rzeszę uzytkowników, praktycznie każdy problem jest rozwiazany i jak już jest problem to w win czy w linuchu trzeba sie wspomóc siecią. W Ubuntu jest to wręcz banalnie proste, fora są pełne porad. @AdiQ - wspomniałeś o grach - przyznaję, jest to temat wciąż daleko od linucha. Chociaż kilka razy się zdziwiłem, nie pamiętam co, ale pod Wine niektóre gry chodza szybciej!! magia czy co... chociaż to są wyjątki, gry i linux - jeszcze nie dzisiaj, tu trzeba troche uporu. Ale dam ci inny przykład - masz windows i.. np. PCLOS - moja dystrybucja - i masz do oglądniećia film z sieci ściągnięty. Gdzie to łatwiej odpalić? Gdzie nie trzeba nic robić, aby zadzialalo? @Specu - może i masz rację z tym kompilowaniem pod siebie. Kiedyś też tak robiłem.. i wiesz, poza sampoczuciem dobrym nie widziałem róznicy. A uwierz mi, kiedyś komputery uzywałem do granic ich mozliwości (obliczenia kwantowomechaniczne). Musiałbym teraz jeszcze raz sie pobawić.. tylko że mi się nie chce. Wrzucam teraz płytę, czekam 15 minut, dociągam kilka innych pakietów z sieci - łącznie 45 minut i mam sprawnie działający, legalny, szybki, wygodny system. Jestem leniem, dlatego używm linucha ;) Windows ma bardzo dużą przewagę - przyzwyczajenia. jak ktoś nie ma narzedzia do konfiguracji które nazywa się "panel sterowania" a "centrum konfiguracyjne" i się gubi.. trudno... ja się gubię jak mam wymienić rodzaje podatków w polsce. I jest fajno, bo inni mi pomogą w tym (czesto za kase). Widndows jest fajne dla jdnych, linuch w swojej dużej różnorodności dla innych. Jedni to lubią, inni nie. Czy to źle?
@ryo: powinno działać na każdym dosyć nowym linuxie (albo na każdym z zabawami). Ja raid na i965 (82801H) postawiłem na standardowym slackware (i w takich dystrybucjach (główne przeznaczenie serwer lub desktop programisty) raid to podstawa), ale stery powinieneś znaleźć też w takich systemach jak fedora, suse czy ubuntu ;) Sprawdź knoppix''a
@ryo: powinno działać na każdym dosyć nowym linuxie (albo na każdym z zabawami). Ja raid na i965 (82801H) postawiłem na standardowym slackware (i w takich dystrybucjach (główne przeznaczenie serwer lub desktop programisty) raid to podstawa), ale stery powinieneś znaleźć też w takich systemach jak fedora, suse czy ubuntu ;)
Widzę, że jest tu dość dużo Mózgów Linuxowych, więc wykorzystam to i zadam pytanko: mam kompa zbudowanego na płycie intel D915 pbl ze sprzętową obsługą macierzy Raid Intel 82801fr i chciałbym sobie zainstalować Linuxa, który to obsłuży (sprzętowo oczywiście, nie jakieś LVM). Jedyne distro, które do tej pory mi to wykryło i poprawnie działało to: Mandriva Linux 2006 (wersja komercyjna, płatna, chyba Ultimate) Nowsze Mandrivy też to wykrywały, ale nie działały po zainstalowaniu. Z tego, co wiem, Intel przecież "pokazał" swoje sterowniki, więc w czym może być problem ? Aha, i czy ktoś zna jakąś wersję LiveCD Linuxa, która taką macierz rozpozna ? Z góry THX za odpowiedzi. BTW: Mandriva 2006 zainstalowana na PC na płycie głównej j.w. z procesorem Intel 3.0 HT z 2 dyskami Raid striping mode z 1 GB RAMu miażdży pod względem wydajności 100 razy Viste na Super 8xHyper QuadCore Hybrid Turbo 6x razy podkręcony 4 GB RAM LOL !
"(...)Oczywiście nie zabrakło pewnych błędów, ale kto jest bez wad, niech pierwszy rzuci kamieniem." Czy autor nie jest przypadkiem jakimś menagerem MS? :D:D:D:D
@AdiQ: Akurat moja dziewczyna używa arch i e17 ;p Ale mój sąsiad (syn wspomnianej wcześniej sąsiadki ;p) zobaczył u mnie linuxa to sam zainstalował sobie system wpisał w google linux "Gra" ("Gra" to jakaś tam gra którą chciał uruchomić i po 5 min używania systemu który widział tylko przez kwadrans u mnie sobie poradził ;p)
@AdiQ Nie masz racji. Nie chodzi o "myślenie" tylko o przełamanie swoich przyzwyczajeń wyniesionych z Windowsa i MSO. Osobom które uczą się dopiero obsługi komputera Linux sprawia tyle samo kłopotów co system MS. Ważny jest też support w postaci kolegi który już trochę Linuksa/OO zna i w razie kłopotów pomoże. Wiele osób "wymięka" kiedy muszą rozwiązać jakiś problem przy pomocy forum ze względu na brak podstawowej wiedzy by zadać właściwe pytanie albo zastosować znalezione rozwiązanie. Oczywiście potrzebna wiedza jest w internecie czy na półkach księgarni ale trzeba czasu i chęci by do niej dotrzeć i ją sobie przyswoić. A jeśli chodzi o Twój myślowy eksperyment to brak tam punktu: "Odwrócenie pudełka DVD i przeczytanie wymagań gry" :)
@pijaczek Ja to wiem, wiem że da się ale wytłumacz twojej dziewczynie jak to zrobić :)
:) mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy linuksowcy opamiętają się i przestaną powtarzać slogany o giełdzie czy instytucjach samorządowych itd. wskaźnikach itp. Może wezmą się do nauki, myślenia i pracy (a nie samouwielbiania) aby robić systemy na tyle poprawiające wydajność użytkowników i na tyle niemęczące dla zarządu aby było opłacalne po uwzględnieniu wszystkich istotnych biznesowo czynników ryzykować linuksem i softem pod niego w miejsce obecnego rozwiązania.
@AdiQ: Da się w zależności jaka jest twoja ulubiona gra (moja jako odstresowywacz world of padman) to instalacja takiego ubuntu wpisanie nazwy do instalatora i zainstalowanie ;p. Jak nie ma wersji na linuksa to raczej nie wina linuksa chodź możesz spokojnie odpalić w wine (odpalasz instalator wpisujesz wine i instaluj) i normalnie odpalasz exe przez 2x kliknięcie - to czy Twoja ulubiona gra jest obsługiwana zobacz na [[http://appdb.winehq.org/]]
@N0lte Nie zrozum mnie źle ja twierdzę jednoznacznie że X i OO Na głowę biją MS w rozwiązaniach dla firm, niestety nie biją tych programów w rozwiązaniach dla stacji domowych. Bo paradoksalnie wymagają od użytkowników myślenia :)
@all To ja mam propozycję, niech wszyscy którzy już i za moment na mnie najadą zrobią pewien experyment. Zapomnij o twojej wiedzy o linuksie. Zainstaluj (uruchom z dysku) czystego ubuntu jak przeciętny użytkownik a następnie jak przeciętny użytkownik uruchom twoją ulubioną grę, poprzez włożenie kompaktu do stacji DVD. Da się - Nie. I właśnie dla tego X ma przed sobą długą drogę zanim przeciętniacy będą go lubić i szanować. @N0lte "Nie wymagaj żeby Linux był jak Windows tyle że za darmochę. Nie chcesz się uczyć nowego systemu to po co go instalujesz?" 1 z ciekawości 2 bo chcę coś lepszego "w zastosowaniu domowym" od wingrozy. 3 Nie za darmochę bo za każdym razem wspieram danego twórcę/dystrybutora poprzez kupno CD @max Może i są durne bo tworzą je tacy a nie inni programiści, ale są i wolę wyklikać. A terminal i DOS na pierwszy rzut oka wyglądają tak samo. A ja jako laik nie znam innego porównania. @pijaczek przyznaję ciężko mi pisać o ubuntu bo nowszych wersji tego systemu nie instalowałem.
@ AdiQ Wszystko zależy od sposobu pracy firmy, nie każda może migrować na Linuksa ze względu chociażby na specyficzne oprogramowanie którego używa. Akurat MSOffice nie jest najwłaściwszym tego przykładem z dwóch powodów. Po pierwsze, OO jest w stanie zastąpić go dużej części a osoby znające jakikolwiek pakiet biurowy powinny sobie dać radę z jego obsługą, po drugie jeśli już ktoś się uprze to może uruchomić MSOffice pod Linuksem. Koszty szkoleń można zmniejszyć wysyłając na kurs kilka bystrzejszych osób które potem podzielą się wiedzą z resztą pracowników oraz poprzez zakup podręczników. Z kolei samą migrację można przeprowadzać stopniowo, najpierw wprowadzając alternatywne oprogramowanie a dopiero po jakimś czasie przechodząc na Linuksa. Można też przeprowadzić pilotażową migrację na kilku stanowiskach by zdobyć najpierw niezbędne doświadczenie zanim przestawi się całą firmę. Tego typu problemy ma się też przy wdrażaniu nowych wersji używanych programów.
@N0lte Instalowałem bo jestem ciekawy - wystarczy? Pewnie nie. Instalowałem bo wingroza doprowadza mnie często gęsto do białej gorączki i chcę czegoś lepszego - niestety w chwili obecnej nie ma systemu bardziej idiotoodpornego niż od MS. I jak przeczytałeś ostatnio nie instaluję :). Po walce z zakupionym AuroX'em, Suse i Mandariwą kupiłem MSW XPdo laptopa a MSV na Stację roboczą (a propos nigdy nie kupujcie Visty!!!!) @max Masz rację bo szare(białe) litery na czarnym tle! Dla mnie i dla twojej babci wygląda to tak samo (może litery się trochę różnią). Może interfejsy są bzdurne - pewnie masz rację ale ja jestem tylko użytkownikiem którego to nie obchodzi, ja mam kliknąć i wybrać ewentualnie jakąś opcję, nic więcej - bo jak Ty jako programista to napisałeś mnie jako użytkownika nie obchodzi. Tak jak Ciebie nie obchodzi jak ja wykonuję moją pracę. Ja kupuję produkt. A wybieram Produkt który jest dla mnie BARDZIEJ przyjazny. @all Zanim powiesicie na mnie psy że windows jest do d... to powiem że moim zdaniem dla rozwiązań biznesowych jest lepszy, niestety ma wady jako stacja domowa.
@AdiQ: 3 lata to wieczność w opensource uid i grupy ustawia się w graficznych narzędziach typu menadżer użytkowników (np. klikasz w swoje konto i dodajesz grupę admin/root i już jesteś w grupie administratorów) Z instalacją oprogramowania nie powinien mieć nikt problemów bo robi się to szybciej i łatwiej niż w windowsie - włączasz instalator oprogramowania (nazwa zależna od dystrybucji) wpisujesz nazwę programu/ wybierasz kategorie lub co program ma robić (program szuka w internetowych bazach danych) wybierasz z listy i dajesz instaluj (w troszkę trudniejszych arch czy slackware w konsoli np. pacman -S firefox czy swaret --install firefox) i już sam pobiera i instaluje - o odpowiednie biblioteki też się nie musisz martwić bo system wykryje, że ich nie masz i zapyta się czy zainstalować wszystko czego nie masz, a jest potrzebne do używania programu - cała sprawa to kliknięcie tak ;p Teraz wiedza wymagana do obsługi łatwych dystrybucji jest praktycznie zerowa (jednak mi się łatwiej pracuje z konsolą niż z programami graficznymi bo mam odrobinę więcej wiedzy i szybciej mi się wpisuje jedną komendę niż klika w okienka ;p). Dla takich osób jak Ty są właśnie takie dystrybucje jak ubuntu, mandriva, fedora, pclinuxos czy opensuse - dla mnie wygodniejsze są arch, slackware, gentoo.
@tad niestety faktycznie błądzisz - właśnie korporacjom i biznesowi bardziej opłaca się linux. większość korporacji używa X'a chociażby do zarządzania swoimi serwerami. To że zwykłe stacje robocze mają wingrozę o niczym nie świadczy. Cenne Dane nie są przechowywane na Wingrozie. W rozwoju X'ów przeszkadzają sami użytkownicy domowi, bo nie mają ani ochoty ani czasu na nową naukę systemu. @N0lte ale ty też starasz się nie zauważać jednej istotnej rzeczy: MS Office większość użytkowników już zna a OO jest stosunkowo nowym programem. Więc działa efekt echa, Jeżeli znam jakiś program to wyszkolenie mnie w innym jest kosztotwórcze. Co jest zgrzytem wszystkich dystrybutorów OO - i jak na zbawienie MSO strzelił sobie sam w kolano zmieniając interfejs nowego MSO - bo czy przeszkolę ludzi w nowym MSO czy w OO to ten sam koszt :) Inna sprawa dość ważna to wpływ marki na proces decyzyjny.MSO Ma zaufanie użytkowników i markę a OO tych czynników brakuje. I tego bym nie przeceniał aby to trochę zobrazować. Kupując tabletki do zmywarki kupisz Calgonit 5in1 czy np w Lidlu o 4 PLN tańszy W5? Naturalnie że Calgonit. a dlaczego bo znasz tą markę, masz do niej zaufanie - a tak po prawdzie W5 w niezależnych testach wygrał z Calgonitem i jest lepszy.
hunter: nie pisz więcej. Kaleczysz język w stopniu przekraczającym wszelkie granice. AdiQ: "Niech twórcy X'a nie wymagają abym ja mając 30 lat i pracując od rana do wieczora (teraz mam urlop :))spędzał cenne godziny na nauce nowego systemu ucząc się praktycznie nowego DOS'a" - co ma do rzeczy DOS? Że szare na czarnym to od razu DOS? Czyli gdybyś musiał te pierdoły wyklikać w nieczytelnych i bzdurnych interfejsach choćby gpedit.msc to już wszystko będzie w porządku?
@ AdiQ "Niech twórcy X''a nie wymagają abym ja mając 30 lat i pracując od rana do wieczora spędzał cenne godziny na nauce nowego systemu" "I taki jest problem linuksa." Nie wymagaj żeby Linux był jak Windows tyle że za darmochę. Nie chcesz się uczyć nowego systemu to po co go instalujesz?
@Pijaczek - Widzisz i tu niestety wychodzi z Ciebie cala znajomość komputerów. Ty wiesz jak ustawić uid 0, Ty wiesz jak zgrać źródła binarne i przekompilować je w odpowiedni plik, Ty wiesz że jak program nie ma odpowiedniej biblioteki to należy w Terminalu ją pobrać i zainstalować w odpowiednie miejsce. Reasumując masz wiedzę. Niech twórcy X'a nie wymagają abym ja mając 30 lat i pracując od rana do wieczora (teraz mam urlop :))spędzał cenne godziny na nauce nowego systemu ucząc się praktycznie nowego DOS'a (taka prawda jeżeli chcesz coś zrobić szybko wpisujesz komendy w trybie tekstowym). I taki jest problem linuksa. 4% Użytkowników komputerów na świecie używa linuksa ale większość z nich to dobrze wykwalifikowani specjaliści bądź pasjonaci którzy uwielbiają grzebać w systemie. Reszta to ludzie którzy są do tego zmuszani w pracy. Przyznaje LinuX się zmienia, rozwija, sam dokładnie nie wiem jak w chwili obecnej wygląda, bo ostatniego linuksa miałem zainstalowanego 3 lata temu. Ale musicie mnie zrozumieć dla mnie moje współdziałanie z komputerem to wsunięcie kompaktu z grą a resztę ma zrobić już komputer.
@N0lte: Sorry AD4Unix się nawet nie interesuj ;p
@N0lte: Co do pracy grupowej to zainteresuj się OpenLDAP, iPlanet Directory Server, Andrew FS, produkty novell''a czy nfs, AD4Unix czy samba. @AdiQ: Tak - każdy linux jest ze sobą kompatybilny binarnie , bo używają tego samego jądra, więc wszystko będzie Ci chodzić na każdym ;p. Nie chcesz wpisywać hasła? dodaj się do grupy administratorów, albo nawet daj sobie uid 0 (żaden problem na jakimkolwiek linuksie), ale bezpieczeństwo automatycznie spada ;p. Co do sterowników to mało co nie działa - ja osobiście się nie spotkałem, mimo, że nie zwracam uwagi na to czy działa na linuxie - bo zawsze działa - ale jak nie ma to nie kwestia kiedy się pojawi taki linux tylko kiedy producent zrobi sterowniki/wyda dokumentacje to wtedy automatycznie będą obsługiwać ten sprzęt wszystkie linuksy - i te stare i te nowe :)
ja i tak popieram linuxa przynajmej sie nie płaci za system oczywiscie tez są płatne wersie systemu tylko za pomoc techniczną to jest rużnica bez pomocy technicznej tez sie obejdzie samemu mozna naprawici prawie wszystko a vista nie ma nic spulnego z cukierkiem wyglond to może i ma ładny ale nie praktyczny muł totalny a ze dzeciom sie podoba takie cosi no cuż to ich wybur bo dzeci sie podniecają że mogą graci pod dx10 i wysokimi detalami kiedysi muj kolega powiedział: *ze dzeci neostrady bedą używaci visty* no i sie zgadza
Ja mam chyba trochę naiwne pytanie - ale zawsze: Czy powstanie kiedyś w końcu linuks w którym aby uruchomić program bądź cokolwiek zainstalować wystarczy tylko kliknąć ikonkę? Bez godzin na rozmyślaniu czy kupiona wersja programu jest kompatybilna z moim systemem, z moim sprzętem, gdzie nie będzie problemów ze sterownikami i gdzie przeciętny użytkownik taki jak ja, nie będzie musiał co 5 minut wpisywać hasła? Bo bardzo bym się ucieszył gdyby taki powstał.
@tad: Źle analizujesz intencje użytkowników opensource - wydaje mi się, że większości tak jak mnie wisi czy ktoś będzie używać windowsa, linuxa czy bsd - wybór należy do nich i i mnie to rybka. Co do stwierdzenia, że "firmy mają Windows" to poprzyj jakimiś statystykami - wiele firm używa linuxa (im większe firmy tym częściej się go używa), czy bsd kompleksowo lub miesza z windowsami i widzą wiele walorów (bo nie patrzą jak ty krótkowzrocznie) komputery pracują stabilniej, szybciej (a nawet dużo szybciej bo nie muszą działać antywirusy, spyware i inne śmieci, a na walkę z zagrożeniami i padami systemów wydaje się ogromną kasę - i administrator nie może działać wydajnie, ponieważ zajmuje się takimi pierdołami) - dla firm nie jest najdroższy personel, a utrata danych przez niego wygenerowanych przez miesiące pracy. Sama wydajność pracy rośnie bardzo przez brak zastojów w pracy spowodowanych padami systemu spowodowanymi samym systemem jak i wirusów, spyware itd. Rośnie również przez większe możliwości konfiguracji i zablokowanie możliwości instalowania gier czy banalnie proste blokowanie stron których się nie powinno używać w czasie pracy - a to najbardziej zwiększa wydajność pracy ;p (i nie mów, że w windowsie też to można zrobić, bo sąsiadka (sprzątaczka) używająca kompa przez 2h tygodniowo potrafiła to obejść ;p). Masz trochę chore podejście do użytkowników linuksa, bo mało komu zależy, żeby więcej osób używało linuksa - jak będą to będą jak nie to nie - podejście jest bardzo obojętne (jest koło 4% i to wystarczy ;p) - ba nawet chciałbym, żeby krzykacze i trolle nigdy o nim nie słyszeli, bo mnie trochę denerwują ;p.
@tad Błądzisz... Czynnik ludzki w Twoich rozważaniach jest całkowicie zaniedbywalny, wszak nikt nie rodzi się ze znajomością łorda tylko nabywa tę umiejętność w drodze szkolenia. Równie dobrze może poznać Open Office czy jakąkolwiek inna aplikację i posługiwać się nią biegle. Na razie jeszcze Linux kuleje jeżeli chodzi o pracę grupową ale już Novell i Microsoft nad tym pracują. Prędzej zobaczysz Linuksa w firmie niż u sąsiada w domu na desktopie bo "biznes" doskonale wie że mu się to opłaci na wiele sposobów. Przejrzyj sobie listę firm które rozwijają Linuksa i wyciągnij wnioski zanim znowu gdzieś będziesz wypisywał "życzliwe" rady oraz decydował co jest godne politowania.
@tad "Linuksowcy i ludzie od OO - albo sprawnie zrobicie środowiska do robienia systemów i same systemy dające znakomicie większą wydajność pracy i współpracy [...]inaczej wasza praca będzie godna politowania z punktu widzenia biznesu. " Powiedz to zarządowi nowojorskiej giełdy - obsługują ją serwery linuksowe. Ale może oni się nie znają, nie to co ty.
@pijaczek, zrozumiałem zrozumiałem, odpisałem jako Gość powyżej IP 83.24.96.113 g. 11:43. ku przestrodze, aby uważać, że mogą być również i takie interpretacje (i mogą być nawet bardzo częste).
Drodzy zwolennicy OO i linuksów, jeżeli chcecie aby wasze rozwiązania były wielokrotnie popularniejsze to jest rozwiązanie tego waszego problemu. Popatrzcie na to tak, firmy mają Windows, jeżeli poważny zarząd ma dopuścić do jakiegoś "mieszania" w ich Systemie Informatycznym a być może nawet (z punktu widzenia zarządu) do rewolucji w ich Systemie i przystać na dodatkowe ryzyka i niepewności (w ekonomii to różne pojęcia) mogące załamać ich kariery lub firmę to musi mieć mocną rekompensatę tego. Uwzględniając, że głównym kosztem są obecnie ludzie (wydajność ich i liczba) to praca użytkowników po przesiadce na OO z linuksami musi dawać rękojmię wyraźnego wzrostu wydajności pracy tych ludzi (użytkowników i deweloperów itd), musi ułatwiać życie i kierownikom i wiceprezesom w kolejnych np. kwartałach (typowy okres rozliczeniowy). Muszą być twarde i jasne dla menadżerów dowody czarno na białym i wyczuwalne wzrostu wydajności i jakości pracy ludzi w firmie. Obecnie prawie nie ma takich możliwości w linuksach i OO. Systemy powstają zwykle dłużej a szczególnie ich modyfikacje nie są konkurencyjne jakościowo i kosztowo i czasowo. Na dziś, jakość pracy użytkowników zwykle nie poprawia się na tyle istotnie a zbyt często wręcz pogarsza (czasem tak, że po kwartałach zmagań po cichu wraca się do Windows). Wydajność użytkowników (i tych "nieważnych" i tych ważnych) praktycznie nigdy nie rośnie u was w stopniu uzasadniającym menedżersko przejście do OO i lunuksów. Zarządy decydują, że może poczekamy kolejne lata, bo po co ryzykować pogorszenie wydajności ludzi swoich i ew. kolejne problemy z otoczeniem swoim - bo przecież wam nie można wierzyć na słowo skoro jesteście zainteresowani osobiście tym przejściem to jesteście zapewne całkiem stronniczy, ani gdy pokazujecie na prezentacjach prostackie dla poważnych menedżerów wyliczenia na poziomie niewiele wyższym od wykazania różnicy cen zakupu licencji itp. Linuksowcy i ludzie od OO - albo sprawnie zrobicie środowiska do robienia systemów i same systemy dające znakomicie większą wydajność pracy i współpracy mas ludzi (również w sytuacjach pesymistycznych) od początku i w długim horyzoncie albo już przesiadajcie się na MS Windows, MS serwery i MS środowiska deweloperskie (te z 2008roku) - życzliwie radze (również i we własnym interesiesie bo jestem żywotnie zainteresowany znaczącym wzrostem konkurencji dla Microsoftu) -- inaczej zostajecie coraz bardziej outsiderami samopocieszającymi się we własnym gronie, że już nie długo, że już za kolejne pół roku będzie seria cudów, a wyjdzie na to, że znowu wytworzycie jakieś kolejne rewelacyjne wskaźniki ale zwykle niewiele znaczące dla poważnych ludzi decydujących o ew. poważnych pieniądzach na was - kończcie studia podyplomowe, róbcie dobre analizy porównawcze (nie tylko fajerwerki z forów dla linuksowców). Pracujcie mając zawsze konkretny cel i plan realistyczny - ale taki aby być istotnie lepszym od tych co robią podobne rzeczy pod Microsoftem - inaczej wasza praca będzie godna politowania z punktu widzenia biznesu. :)
@tad obawiam sie ze nie zrozumiałes moich intencji... od dawna propaguje ideę opensource oraz linuxa. uważam że linux jest wyżej w drzewie ewolucyjnym niż jakiś tam windows. w mojej wypowiedzi chodziło bardziej ze, nie ważne jakie distro wybierzemy, to bedzie linux. dodatkowo każdy system da sie spersonalizowac. działanie takie poza przyjemnością pracy na systemie który działa/wygląda tak jak user chciał, daje wymierne efekty w postaci zwiększonej wydajności pracy, stabilności (jeśli wykroimy z systemu rzeczy których nie uzywamy albo których nie mamy jest mniejsze prawdopodobieństwo ze system się uszkodzi, oraz bedzie działal szybciej). nie powiem... wymaga to troche wiedzy, ale nawet tydzień czasu spędzony na takim działaniu zwraca się z nawiązką.
@pijaczek, ja wiem, sam to robiłem przed laty, ale ilu odstraszą takie "wysokie" teksty de facto szkodzące chyba tej idei przez zawężanie swojego widzenia do podejścia wąsko inżynierskiego a pomijanie aspektu decydenta i użytkownika mogącego rozumieć zapisane powyżej słowa np. tak jak ja to zinterpretowałem... Najpierw Myśleć, nie zastępować tego popisywaniem się bezmyślnym.
@tad: Przekręcasz słowa specu''a - Zwykły prosty linux jest stabilny (a na pewno bardziej niż windows), a rzeczy idealnych nie ma - ale jak dostosujesz lepiej system to będzie jeszcze stabilniejszy
Co oni ten zrzut z KDE4 robili w rozdzielczości 640x420 bo wszystko takie krowiaste. Od razu widać, że komuś proporcje się pokiełbasiły.
@specu :) czyżbyś przyznawał, że dzisiaj linuks nie jest doskonały, co więcej, że nawet nie jest stabilny po zainstalowaniu? Jak nie podłubiesz magicznie w chmarze plików, sam nie zrobisz rekompilacji (tego co już prfesjonaliści skompilowali raz :)) to linuks nawet nie uprzyjemnia pracy. Takiej antyreklamy linuksa skierowanej do "głupszych od siebie" czyli wg specu np. do kandydatów do przesiadki z MS Win na linuksa już dawno nie czytałem. :) Otwórz oczy, wydajność tworzenia/rozwoju systemów dla firm - to jest koszt, bo koszty zakupu są małe w prorównaniu z kosztem ludzi. ...i nie tylko dlatego linuks i oo zwykle się nieopłacają.
to że oprogramowanie jest debilnie proste nie można traktować jako wady. To tak jak z samochodami- jeden siedzi w komorze silnika utytłany a i tak powie, że jego pełnoletni WV czy inne BMW jest najlepsze. Nie jest to złe tylko nie każdy to lubi. Trzeba przyjąć zasadę, ze większość ludzi nie wie co to partycja, systemy plików czy jądro systemu. To jest właśnie potęga MS. Karze użytkownikom o tym nie pamiętać. Mandriva idzie w tym właśnie kierunku.
Obraz z idg pobrał się z błędem :( , pozostaje torrent
Co to znaczy"przyjemne rozczarowanie"?
@popdruid: Osłabiasz mnie ;p mój pc to (laptop to macbook) c2d 3.6GHz (kręcony), gf8800gts, 4gb ram ~950MHz (kręcone ;p), 2 karty wifi (pci i usb), czytnik kart, nagrywarka dvd z lightscribe, tablet wacom i pentagram (aiptek - ten raczej nie używany od czasu kupienia wacom''a), skaner epson perfection V350, drukarka canon ip4300, 2 monitory, tuner tv/rm + dv, karta dźwiękowa asusa (głośniki 5.1), 2 pady - jeden standardowy do pc, drugi do ps2 przez przejściówkę aparat cyfrowy (nie działający w trybie usb-storage), kamera internetowa i zwykła podłączana pod firewire wszystko działa pięknie (działa z udev i hal (i raczej nowością tego nazwać nie można bo jest już od trzech wersji [10.2, 11.0 12.0 i zaraz wychodzi 12.1, a slack nie należy do najczęściej wydawanych dystrybucji] ;p), które są standardowo w slacku - widać, że wiesz o czym mówisz ;p) - pod fedorą jest więcej roboty bo sterowniki do wifi są spaprane i muszę je usuwać i dopiero zainstalować dobre. OpenSuse jest imo w wielu względach lepsze od fedory (no może poza szybkością działania ;p). Naucz się wreszcie, że każdy linux obsłuży ci sprzęt który działa na innym - nie ma wyjątków. Nie widzę też różnicy przy wardravingu bo masz te same narzędzia - iwlist, albo nakładki ściągnięte swaretem lub samodzielnie skonfigurowane. BTW. W fedorze 8, żeby stabilnie działała, musiałem usunąć wiele pakietów i skompilować ręcznie, a poustawianie go tak jak ma działać trwało o wiele dłużej niż w slacku czy archu ;p PS. lan-over-usb, nowe modele laptopów, usb-storage-device z czytnikami slim jest jak najbardziej dla mnie ;p - pomyśl trochę, albo nie pisz. Podsumowując mówisz bzdury straszne, bo nie spotkałem się jeszcze z urządzeniem niedziałającym pod slackwarem - a dużo różnego sprzętu już używałem Nie rozumiem też stwierdzenia "TO NIE PIJACZEK!!!" @Ssaczo-Umilacz: I dobrze! I dla Ciebie są właśnie łatwe dystrybucję - ja wolę spędzić trochę więcej czasu, ale później mieć szybszy, stabilniejszy system szyty na miarę w którym nie będę musiał grzebać w trakcie używania, a tylko raz a dobrze przy konfiguracji ;p - nie mówię, że te dystrybucje są złe - są po prostu dla kogoś innego ;)
@Ssaczo-Umilacz Nie, czemu „prawdziwi” ;] Linuksiarze mieliny czuć się urażeni, że ktoś woli „lamerskie” jak to ująłeś dystrybucje :) GNU/Linuks to GNU/Linuks. Jądro + zbiór pakietów. Jednemu odpowiada już jakieś skonfigurowane distro i zbytnio nie interesuje go „co w systemie piszczy”, ktoś inny natomiast ( np. ja ) woli od początku do końca dostosować system w 100% do siebie by robił dokładnie to co mu każe. :) Po to właśnie jest tyle dystrybucji, by każdy znalazł coś dla siebie. Co jeśli nie znajdzie ? Zawsze można stworzyć własne distro ;] Prawdziwymi lamerami są natomiast osobnicy nie potrafiący pojąć, że ktoś może mieć inny gust, poglądy, potrzeby, etc. - czyli „mi się nie podoba – nikomu nie ma prawa się podobać!” lub czujący się guru z powodu samego faktu korzystania z jakiegoś systemu i takich spotkasz wszędzie, niezależnie jakiego systemu (Win,Mac,Unix,Linux) byś używał. Ponadto popieram to co napisał Specu. Jeśli włoży się trochę wysiłku w zrozumienie jak dany system działa i trochę czasu na jego dostosowanie, na pewno się na tym nie straci. Za to przyjemność korzystania z takiego systemu będzie tym większa, im większą kontrolę będziesz nad nim miał. :) Jednak to już tylko moje własne zdanie. ;] Pozdrawiam.
@ Ssaczo-Umilacz wszystko zalezy od tego jakie są twoje preferencje... jeśli poświęcisz systemowi troche czasu, i przekompilujesz go w taki sposób ze bedzie w 100% dopasowany do twojego komputera to nie tylko zyska na stabilności i szybkości pracy, ale i uprzyjemni ci pracę, bo stanie sie systemem niemal doskonałym. pozatym nie rozumiem stwierdzenia ''lamerskie dystrybucje'', każdy używa tego co mu odpowiada. najgorsze jest w tym wszystkim to, iż od 20 lat ludzie łykają ten shit M$ podany na srebrnej tacy za ~150$, myśląc ze nie mają wyboru. Open your eyes, Open your mind --> OpenSource
Luke - ja również się Cieszę że są takie "lamerskie" dystrybucje. Przepraszam że być może urażę kogoś z prawdziwych linuksiarzy ale ja nie mam czasu i wogóle nie chcę niczego konfigurować żeby zaczęło działać. Po instalacji ma działać i już. I właśnie takie "lamerskie" dystrybucje sprawiają że Linuks naprawdę zyskuje na rynku komputerów domowych.
fakt jest faktem madriva to jeden z systemów LX w którym nawet początkujący może się odnależć np. konfiguracja samby z poziomu okien zajeła mi klilka minunt i na tym skończyłem.Ciągneło mnie do ubu i chyba zostanę ale rozsądzanie które disto jest lepsze nie ma sensu. pozdrowienia dla czyteników.pio
Ja używam Mandrivy i z wersji na wersję jest coraz lepsza. Polecam Gnome. Moim zdanie KDE ciut przy ciężkie. Od razu są kodeki - można słuchać muzyki, oglądać filmy. Gdy ściągnąłem jakiś czas temu One z Gnome byłem miło zaskoczony - są wszystkie sterowniki, od razu włączam sobie Compiz Fusion i efekty śmigaja aż miło a komp taki sobie. Ogólnie jest wszystko łatwe w konfiguracji. Działa stabilnie i naprawdę nie wiem skąd te negatywne opinie, niektóre z nich nie poparte żadnymi konkretami.
Wardraving to nie jest zajęcie na poziomie wieczornego piwka... A Fedora8 spisuje się tu lepiej niż Slack... Natomiast Mandriva jest beznadziejna - tak na marginesie... Chociaż obsługuje faktycznie sporo sprzętu... Ale tylko po to, żeby się podłączyc do sieci wifi... Wardraving nie wchodzi w grę... A jakbym chciał to robić Slackiem to by mi się odechciało zanim bym wszystko ustawił...
tak? czyli linuksy w dystrybucjach "desktopowych" są dobre dla wielbicieli systemów z miliona "losowo" szybkozmiennych plików (i paru problemów dla deweloperów przy tym) budowanych dla dzwigania przeglądarek lub edytorków rozwiązujących praktycznie 100% problemów i potrzeb użytkowników na poziomie "przy piwku" po piwku, przed piwkiem itp? :)
TO NIE PIJACZEK!!! "nie jest zła, ale też nie jest wybitna" - fakt ale z wersji na wersję widac wyraźną akcelerację - jak tak dalej pójdzie to nie bedę używać live-cd na pentoo bo jakość np. gotowych sterów do kart wifi i ilośc opcji naprawdę robi dobre wrażenie "jak mam używać jakiejś "łatwej" dystrybucji linuxa to mnie krew zalewa, bo nic nie da się tam łatwo zrobić (trzeba robić wszystko na około)" - no więc właśnie, Fedora prezentuje wszystko co najnowsze, najlepsze, stabilne... Obsługuje bez problemów często zupełnie nowy sprzęt - jak człowiek chce "funkcjonować" to musi mieć możliwośc pracy na najnowszym sprzęcie, takie tkwienie w ciepłym smrodku ulepionego sobie samodzielnie systemiku który obsłuży Celerona300 + HDD-IDE + CD-ROM + modemConexant56k na pewno nie rozwinie... Może na początek Slack jest dobry ale teraz np. ja mogę zrobić bez porównania więcej i szybciej pod Fedorą8 niż pod Slackiem... Co do obchodzenia świata na około to zwykle jest to prawda ale nie w przypadku Fedory - ja np. ustawiam w niej wszystko tak jak w Slacku właśnie... Jeśli się czegoś nie da zrobic w niej łatwo to właśnie z powodu nowości takich jak udev np. i konieczności zapoznania się z nimi... Faktycznie niektóre łatwe dystrybucje nie są warte poznania... F8 oferuje wysoką kulturę techniczną właśnie dlatego, że umożliwia pracę na 2 sposoby - jak w Slacku i jak w łatwej dystrybucji... "wszystko zależy od przyzwyczajeń i znajomości systemu" to jest fakt - lepiej się przyzwyczjac do nowości na bieżąco bo potem jest szok i niedowierzanie jak się okazuje że sprzęt na którym można pracowac Slackiem nie jest w sprzedaży od 5-ciu lat... :-)) "że nie istnieje coś takiego jak najlepsza dystrybucja - nie ma lepszych i gorszych" - chyba nigdy nie próbowałeś Suse - i on jest niby tylko inny od Fedory? A ha... :-)) "fedorą to nie wystawia najlepszej opinii na temat redhat" - problem ma tylko Novell z Suse... Powinni zlikwidowac tą dystrybucję dla swojego dobra... F8 to najlepiej opracowana dystrybucja jaką widziałem w życiu, zupełnie jak Ubuntu, tylko w bardziej tradycyjnym stylu choć ultranowoczesna... F8 chyba jednak jest w tej chwili - pod pewnymi względami - najlepsza dystrybucją... "z pewnością to nie jest już system dla mnie" - podobnie jak wiele innych rzeczy - lan-over-usb, nowe modele laptopów, usb-storage-device z czytnikami slim... Zacznij się przyzwyczjac do tego, że niektóre rzeczy nie będa dla ciebie... :-)) Albo zmień dystrybucję...
15 lat tkwiłem w Windowsie. Od roku urzywam tylko Mandrivy. Zainstalowałem ja tylko dlatego że zobaczyłem Viste. A teraz za chiny ludowe już nie wróce do windy. Nie ma po co. Mandriva to system stworzony na desktop. O niebo lepszy od Visty. Polecam wszystkim niedowiarkom. Zapomnicie o wirusach, ściąganiu jakichś programów komercyjnych z neta, crackach, keygenach, czyszczeniach rejestrów, dll-kach, blokadach, aktualizacjach klucza w viscie itp itd ( nie wymieniłem miliona innych powodów, bo były tam bluzgi). Wierzcie mi, że z kumplami brechtamy sie przy piwku z windowsiarzy.....
@xcv: a jaki chipset? Podaj co wypluwa lspci - ja miałem przyjemność używać 2 tunerów tv i 3ch dv - chodziły wyśmienicie a stery miały w jądrze ;) @popdruid: Daruj sobie już co? fedora nie jest zła, ale też nie jest wybitna. Najlepszy system jest taki, którego się wygodnie używa i jest to sprawa bardzo osobista - ja używam slackware na desktop''ie i nie widzę dla siebie innej dystrybucji - na pendrive mam arch linux (też bardzo fajny), gentoo też jest nie najgorszy - czasami (jak muszę robić coś na nie swoim kompie) uruchamiam też livecd z dystrybucja mojej produkcji nie bazującej na żadnym innym distro (używam też z innych systemów od czasu do czasu haiku i freebsd), a jak mam używać jakiejś "łatwej" dystrybucji linuxa to mnie krew zalewa, bo nic nie da się tam łatwo zrobić (trzeba robić wszystko na około) ;p... wszystko zależy od przyzwyczajeń i znajomości systemu ;p. Przyjmij do wiadomości, że nie istnieje coś takiego jak najlepsza dystrybucja - nie ma lepszych i gorszych, są tylko różne i to że tobie odpowiada fedora nie oznacza że wszystkim będzie ;) - btw. z moich doświadczeń z fedorą to nie wystawia najlepszej opinii na temat redhat''a - na szczęście dla niego jest dużo różnic między nimi ;p - mówię to mimo sentymentu do redhata i fedory, bo swoją przygodę z linuksem rozpoczynałem właśnie od redhat''a lata temu i testuje nowo wychodzące fedory dość wnikliwie - jednak z pewnością to nie jest już system dla mnie.
wow mozna pobierac i sluchac mp3 odtwarzac filmy dvd i ogladac telewizje cyfrowa....(jak bez tunera to zrobic?a skad wziasc sterowniki do tegoz tunera?do mojego brak)
Ja teraz mam OpenSUSE i Mandriva jakoś mi nie podchodzi, właśnie ze względu na parę denerwujących błędów -- ale cenię ją i w żadnym wypadku nie uważam za lamerską. Doświadczenia z Linuksem zaczynałem od Mandrake''a 9.2, później były kolejne wersje, aż do ubiegłorocznej edycji Spring, i nadal uważam, że to bardzo dobry system dla kogoś, kto chce zacząć i całą konfigurację sobie wyklikać zamiast grzebać w milionie plików.
Pierwsza Mandarynke instalowalem cos okolo 1998/99 roku i byla to prawdziwa rewolucja w tamtym czasie. Obecne wydanie jest jak dla mnie rownie fajne i swieze jak tamto wtedy. Jestem zaskoczony latwoscia tej dystrybucji i wcale nie uwazam, ze jest tylko dla lamerow. Mysle, ze prawdziwy admin poradzi sobie z kazdym systemem i dostosuje go do swoich potrzeb, a w przypadku tej Mandrivy zrobi to szybciej. Generalnie polecam, mysle ze moze sie spodobac wielu uzytkownikom;-)
sfsffs
linux jest był i będzie lepszy od windowsa
macie koledzy nawalone. Co jest lepsze... lepsze jest to co wam pasuje. Ciesze się, że sa takie "lamerskie" distra. Bo chcę, aby linux wszedł pod strzechy w rzeczywistości. I to ma szansę. A jak komus jakas dystrybucja nie odpowiada... czy to aż tak wielki problem stworzyc własną?? Zbieracie po kolei moduły pakujecie na jedna płyte i hejka...
Mi się Fedora nie chciała zainstalowac nawet z powodu wczepionego w taśmę w niewłaściwej kolejności napędu IDE CDRW... Ale czy to znaczy, że Fedora8 jest złym systemem? No nie wydaje mi się... :-)) Według mnie to właśnie Fedorze winne jest pierwszeństwo, przed Ubuntu... W F8 jest dokładnie to samo co w MS 2008 (dziwnie mi się kojarzy ta nazwa), ilośc driverów w postaci gotowych do instalacji modułów kernela powala na kolana, a wszystko to podane jest w rozwijającej użytkownika i epatującej wysoką kulturą techniczną formie... Aż do wersji F7 nie znosiłem Fedory i byłem już prawie gotowy do migracji na Ubuntu... Ale Fedora7 a tym bardziej F8 naprawdę pokazały na co stać nowoczesny system linuksowy, zostawiając według mnie daleko w tyle Ubuntu i np. Debiana, który z całą pewnością jest świetnym systemem ale jakoś nie dla mnie , a przynajmniej nie jako podstawowa dystrybucja na Desktop... Korzystam z mini-dystrybucji opartych na Debianie ale również Gentoo (sporo ich)... Ale serwer i desktop jest stworzony dla Fedory... I wygląda na to, że z wersji na wersję jest coraz lapiej, chociaż utrzymanie takiego równego tempa rozwoju wydawało mi sie w świecie Linuksa niemożliwe a przynajmniej nie bez characzu w postaci długiego okresu oczekiwania na kolejne wersje dystrybucji (jak w przypadku Debiana)... Fedora7 i 8 przeczą tej tendencji i - tak jak już pisałem kiedyś wczesniej - wystawiaja doskonałe świadectwo komercyjnej dystrybucji RedHata... Ta firma ma przyszłość... Aż się wierzyć nie chce że to OpenSource ale płytki ze źródłami i yum nie pozostawiaja w tym temacie złudzeń... Mandriva pod tym względem mieści się gdzieś na n-tym miejscu za Fedorą... Tak to wygląda...
A od pewnego czasu wszyscy, przy każdej okazji i przy braku okazji, choćby jak w tym przypadku, powtarzają durne zdanie o cukierkowatości Visty. Nikt nie wie co to jest cukierek?
KDE ujdzie, Mandriva jest potwornie brzydka :P
Takiej ohydy jak to KDE4 na zrzucie dawno nie widziałem.

