Ja mam proste pytanie i oczekuje prostej odpowiedzi... Z góry dzięki... Czy da się zainstalować tego linuksa z pendriva na dysk twardy? Ja nie mam stacji cd... I dlatego pytam... Albo z czegoś innego niż stacja cd... Na pendriva też może być... Jak te 3 kropeczi kogoś wkurzają to mówić... :)
Puppy jest nieznacznie większy (110mb) i ma dodatkowo bardziej rozbudowaną obsługę odtwarzania multimediów z kodekami.A Gparted,który jest na nim nieraz pokazał swoje pazury.
Pewno porównujecie go z wersją Live, ta musi być wolniejsza
@monti: Co do korzystania z 2ch cd to sprawdź czy nie masz 2ch czytników na jednej taśmie ide bo komp może czytać/zapisywać tylko z jednego na raz więc to może nie być wina systemu. Ale co do reszty masz rację, dlatego w top500 komputerów świata jest taka dominacja linuxa ;)
@mario Dobrze, że użyłeś słowa ''podobne''. Bo podobne nie znaczy wcale, że wielozadaniowe. Tak samo jak DOS, Windows-y 9x, NT 4, 5, XP jak i Vista wiszą gdy FDD odczytuje coś z dyskietki lub CD/DVD ma niewielkie problemy z czytaniem krążków (np. czytając dwa pliki naraz). Zresztą płytką CD bardzo łatwo zawiesić Windowsa i nigdy nie odpowie aż do naciśnięcia ''reset''.
@tad: nie porównuj Linuksa do DOSa! Bo różnica jest ogromna - Linuksa możesz raczej porównywać do linii systemów z jądrem NT Microsoftu. Bo są to wielozadaniowe systemy z pełną ochroną i kontrolą dostępu, podobnie jak NT. DOS nie ma ani wielozadaniowości, ani kontroli dostępu (tego to nie mają nawet Windowsy 9x). Oczywiście czas start DOSa mówi o tym systemie tyle co pierdnięcie komara w Azji wschodniej na nastroje polityczne w pomiędzy polskich premierem a prezydentem. Czas startu systemu mówi o tym systemie tylko tyle, że startuje tą ilość czasu - nic więcej. DOS nie ma żadnych usług sieciowych, nie ma obsługi nowoczesnych typów urządzeń, np. na USB, standardowo nie potrafi dzielić procesora na wiele programów.... pierwsze takie rzeczy potrafiły systemy UNIX, Microsoft się od nich uczył.
Co do dziwnych nazw plikow - jednego nie moge zrozumiec w MS Windows. System plików NTFS rozróżnia wielkie i małe litery, nieprawdą tez jest, jakoby nie dało się używać w nazwach plików takich znaków jak ?* Tyle, ze eksplorator Windows programowo blokuje takie operacje - kto nie wierzy, niech utworzy sobie pod Linuksem w ntfs-3g plik o nazwie **??? i pod Win bedzie on widoczny (ale nie do odczytania z powodu błędnej nazwy lol, do odczytania tylko w Linuksie). Tak samo moga istniec 2 katalogi albo pliki o nazwach rozniacych sie wielkoscia liter i tutaj nawet pod Win da sie bez problemu je odczytac
Sprawdzałem i jestem mile zaskoczony, bowiem działa płynnie już od Pentium MMX 266MHz z 96MB RAMu. Z tym 486 to kłamstwo, bowiem nawet kursor nie chce chodzić płynnie. Surfowanie? Chyba w Lynxie. Poza tym ekipa chyba dobrze nie wiedziała, jakie karty graficzne wsadza się do tych 486. Mamy tu tryb SuperVGA, ale specjalizowanych trybów do popularnych na te komputery kart nie znajdziemy. Nie czepiam się lokalizacji, bo możliwe, że gdzieś się da włączyć polskie znaczki i klawiaturę a ja to przegapiłem. Co innego, że to jedyny Linux, który na 386 nie wywalał błędów w hexie.
a propos polskich znaków, skoro już ktoś się tego czepia. prawda jest taka, że już w szkole uczą, że nie powinno się nadużywac krzaków np przy tworzeniu nazw plików. żadnych ą,ę,ó itd, broń boshe spacji i zaczynać pisac nazwę wielką literą. ale niektóre indywidua za chiny nie mogą tego przyjąc do siebie. ileż to razy zdarzyło mi się dostać majla z załącznikiem o takiej nazwie, że miast po prostu klikac na zapisz musialem edytowac nazwe, jakie to niewygodne. a wszystko to przez łindołsy, które pozwalają na robienie takich strasznych rzeczy z nazwa plikow i na nadmierna dlugosc tej nazwy. co do dsl - dla mnie jest zbyt biedny, woel knoppixa, co oczywiscie nie znaczy, ze jest zly... na pewno wiele osob z niego korzysta z uwagi na jego małe rozmiary, a skoro ma swoich wiernych uzytkownikow - niech trwa. ave Debian!
@fghj dziwisz sie ze nie ma oficjalnych sterowników dla linuxa? a kto ma je to jasnej cisnej robic? producent oprogramowania czy producent sprzetu... o ile sie orientuje to do pudełka z płytą główną, kartą graficzną itp. dostajesz płyte ze sterownikami opatrzona logo producenta tegoż sprzętu, a nie M$, Novella, Sun''a czy innych twórców softu... a kto jest winien brakiem komercyjnego softu dla linuxa? producenci po częsci i oczywiście monopolista - M$. wszystko sie da przerobic na otwarty standard OpenGL rezygnując z DX''a, ale niestety implikuje to poważne zmiany w kodzie źródłowym, zwłaszcza jesli chodzi o aplikacje graficzne i muzyczne. pogódź sie z tym ze unix był pierwszy i to od niego pochodzi wszystko co znasz i gdyby nie to ze M$ zaczął wykupywac patenty jak leci na wszystko to cały czas byśmy siedzieli na tym wspaniałym systemie @yeti masz 100% racji... windows nawet nie potrafi rozpoznac innego procesora niż x86/64. linuxa instalujesz na wszystkim jak leci i nie ma problemu. zawsze w 100% jest poprawna identyfikacja sprzętu, a to ze nie można z niego czasem kozystac - wina tylko i wyłącznie producentów, co nie zadbali o implementacje sterowników w system. nawet jeśli dałoby sie w 100% przekopilowac programy z unixa/linuxa na winde (mam na mysli profesjonalne programy projektowane pierwotnie dla unixów i na nich rozwijane) to nigdy nie bedą miec one 100% wydajności, więc można tylko sie zastanawiac... po co. przez 20 lat ludzie jechali na unixach i było ok. od 1990 roku (windows 3.0) M$ patentami zdominował świat i sie zaczeło... żałosne
Znam nieco tego linuksa. Testowałem go niedawno na moim starym laptopie. Nie polecam, ale też nie odradzam. Ma problemy z grafiką na kompie z prockiem 299 Mhz i 192 MB ramu. Nie mówiąc już o tym, że tryb graficzny nie startuje z dysku twardego. Testowalem wersje sprzed miesiaca. Nie wiem, jak działa ta.
@fghj: Ryczysz ze śmiechu bo nie masz pojęcia o czym piszesz. Zainteresowałeś się przy kupnie komputera czy wszystko co jest w środku działa pod Linuksem? Nie? To czemu sie dziwisz, że nie działa. Jakbyś instalował Windows na sprzęcie nieprzeznaczonym dla niego, to nic by ci nie działało. Załozysz się? Prosty przykład: Nowe laptopy i Windows XP. Ile nie ma sterowników? I co z tego, że mają pod Vistę. Myślisz, że jak wejdzie następne Windows, to bedzie miało dla nich sterowniki? Z doświadczenia wiem, że jak już wyjdą z produkcji, to nie. Żeby zmienić system na nowszy, trzeba będzie kupić nowy sprzęt. Co do programów, to ja mam i odwrotne doświadczenie. Na Windowsa nie ma wielu programów, które są dostępne pod Uniksami (niekoniecznie akurat Linuksem), a jak są przeniesione, to używanie ich przypomina drapanie się za prawym uchem lewą ręką przełożoną między nogami. Da się, ale trochę (delikatnie mówiąc) to niewygodne. Nie piszę tu o zabawkach, ale o poważnych programach pisanych dla stacji roboczych. Jest takie powiedzenie (w wolnym tłumaczeniu): Jeżeli z narzędzi ma się tylko młotek, to wszystko wygląda jak gwoździe. Doskonale pasuje do tego co piszesz.
Panie autor co to forum dla fanów Toli z Blog 27 ??? Autor opanuj się ... Co za język :(
ciekawe czy obsluguje polskie krzaczki... komus odzyskiwalem dane (ustawila folder prywatnym a po reinstalce nie miala do niego praw) a do tego, nazwayl sie ''zdjęcia''... niestety, dla linuxa bylo to nie do przelkniecia... choc i tak jestem zdania, ze to nie ''linux nie obsluguje polskich krzaczkow'', tylko ''polskie krzaczki nie dorosly do linuxa'' :)
buhahaahaha a zes sie specu zblaznil..... lepszy?testowalem pol roku - najpierw problemy ze sterownikami(wciaz wielu nie ma) potem z programami(tu nie ma bardzo wielu i nie mowie o open office) jeszcze kilka lat jak moze ludzie zrozumieja ze sa 20 lat w tyle za windowsem i osx pod tym wzgledem to moze sie cos zmieni ale jedno zastosowanie linuksa jest wrecz idealne - serwery i pozostanmy przy tym bo cala reszta zastosowan nie jest zadna alternatywa tak naprawde
@tad: Z tym DOSem to nie do końca masz rację. Inaczej nie byłoby czegoś takiego jak Free Dos. Różni ludzie mają różne potrzeby. Są tacy, co budują sprzęt w jednostkowych ilościach lub do wbudowania w jakąś maszynę, na zamówienie czy na jakieś własne potrzeby. Dla nich pisanie sterowników pod Windows jest niepotrzebną stratą czasu, skoro pod DOSem robi sie to szybko, łatwo i przyjemnie, a sam system ma służyć wyłącznie do obsługi dysku, ekranu i klawiatury. I nikomu nie przeszkadza że to DOS, wystarczy, że pozwala tanim kosztem (czasowym też) osiągnąć pożądany efekt i zawsze działa w przewidywalny sposób. Uwaga ogólna: W swojej praktyce używałem: CPM, DOS, Windows (od 2.0 do XP), OS/2, QNX, AIX, Linux i Solaris. Dla mnie wszelkie dyskusje o wyższości jakiegoś jednego systemu nad innym świadczą o braku doświadczenia i przypominają dywagacje na temat co jest lepsze: skuter, kabriolet, bus, czy może ciągnik siodłowy. Skoro istnieją wszystkie, to znaczy, że wszystkie są potrzebne. A to którego sie właśnie używa, do czego i w jaki sposób, zależy tylko i wyłącznie od celu i umiejętności.
DSL to jest potężny system jak kiedyś jeszcze zrobią obsługę wifi to będę go miał zawsze przy sobie. Co do linuxa to raczej z tą ciężkością to naprawdę przesada. U mnie na odpalonych x''ach do tego opera i parę dodatków typu conky itd zużywa 30mb ram - a teraz zróbmy to na windows :P
@tad nie wprowadzaj zamieszania :) unix to dosc rozległy temat do pisania, a nie podales ram czasowych do których sie mozna odnieśc. uniwerkiem? masz na myśli uniwersytet berkley i BSD? pierwsze wydanie BSD - 1977rok i jest to rozszerzenie unixa rozwijane niezależnie, a po 1994 roku stal sie spadkobiercą technologii unixowych rozwijanych niezależnie względem jądra linux, lecz ma z linuxem bardzo duzo wspólnego. kogo zaboli? freesco linux mieszczący sie na dyskietce potrzebuje do sprawnego działania ok 12MB ramu... chyba nie jest to tak duzo, zważywszy na postęp który mial miejsce od ostatniego wydania unixa, a ostatniego wydania freesco linux. większosc wspólczesnych dystrybucji wymaga do dzialania 128MB ramu, a zaleca sie 256MB przy środowisku KDE/GNOME (bez bajerów typu skaczące kursory, beryl/compiz itp) "...wyznawcy wszystkiego co ma w nazwie linux..." hmmm... to ze linux jest dla części lepszym rozwiązaniem niź windows nie jest przeciez niczym zdrożnym, a w moim odczuciu całkiem normalnym i uzasadnionym. problem jedynie pojawia się w kwestii ilości dystrybcji, ale jest to często mylny punkt odniesienia, bo nazwa linux odnosi się do jądra systemu, które rozwijane jest niezależnie od całego natłoku dystrybucji.
:)) pierwsze używane poza uniwerkiem uniksy miały od 7 do 11MB ze wszystkim, łącznie z kompilatorkami cc, asm i edytorkami klasy ed i nie tylko; nie napiszę o potrzebnym RAM do efektywnej pracy, bo zapewnie nie uwierzycie wyznawcy wszystkiego co ma w nazwie linux, bo was zaboli.
@tad głupoty gadasz... zacznijmy od tego ze linux jest napisany w c/c++, dla wielu uzytkowników linux jest prostszy w obsłudze od windowsa, bo masz tam juz zainstalowane wszystkie aplikacje które są potrzebne do większosci zadan wykonywanych na kompie. DSL jest dystrybucja okrojona do maksimum z tego typu dodatków. zapewnia stabilną prace, zajmuje ~50MB. oferuje pozatym środowisko graficzne, ale jak zawsze bardziej priorytetowy jest terminal. to ze nie rozumiesz na czym polega praca na innym systemie operacyjnym niż windows, nie znaczy ze wszystko poza tym jest kiepskie, ułomne, stratą czasu itp. poświęc linuxowi 2 miesiące uwagi, to przekonasz sie ze jest w bardzo wielu aspektach lepszy od windowsa.
:) to może MS DOS 6.11 lub inny, bootuje się znacznie szybciej od linuksów i można pod niego napisać mnóstwo bardzo szybkich programów; szybszych i wydajniejszych od linuksowych, wszystko w C++ albo C albo asemblerze - nie do pobicia :) Tylko po kto ma na to czas (tak cenny) aby się bawić jeszcze na tym poziomie co MS DOS czy linux.
@icm: czas bootowania liczy się od startu bootowania, a nie włączenia power - dodatkowo przeważnie odczyt z pendrive jest wielokrotnie niższe niż dysku, a to nie pozostawia obojętne dla wyniku (te dane które podałeś są deklarowane przez producenta dla dużych plików - dla wielu małych plików wyniki są dużo gorsze!)
ciekawe czy pojdzie z pendrajwa? i jak?
DSL to naprawdę świetna sprawa - stosuję od bardzo dawna jako doatkowy system, często na maszynach wirtualnych, ale też osobno. Od sporego czasu też mam go zainstalowanego na pendrivie i zasadniczo mam go zawsze przy sobie :) (a często się to przydaje). Zabawny jest jednak wstęp do artykułu :) Biorąc pod uwagę największe i najbardziej znane dystrybucje ociężałość i 2 minutowy czas uruchamiania są użyte chyba w sposób żartobliwy, nawet na starszych maszynach. Chyba, że są tak bardzo stare, że określanie jakichkolwiek norm wydajności systemów operacyjnych jest już nie na miejscu :) Od kilku lat najważniejsze testowane przeze mnie dystrybucje nie bywały mniej wydajne od ich windowsowej konkurencji, a że mini dystrybucje nie są najczęściej używanymi wariantami systemów opartych o jądro Linuksowe to kontekst wstępu jest dla mnie dziwny :)
freesco miesci sie na dyskietce :D
A jaki kernel? Dalej 2.4.31 ??
Naprawdę startuje w kilkanaście sekund tzn. max 19s, na jakim komputerze ?, poproszę o filmik bo nie wierzę, na moim c2duo startuje po post biosu z pendrive [read 30, write 15] około minuty.
i to jest linux nie jakies badziewia rozbudowane jak vista majace problem z wiekszoscia sprzetu