.. / Oprogramowanie / Systemy operacyjne / Linux / Dystrybucje: Debian/Ubuntu
IDG.pl/Łukasz Bigo
Ubuntu na serwerze
Ubuntu 8.04 wyraźnie staje się godnym partnerem serwerowego wydania systemu oraz konkurentem Windows XP w sieciach korporacyjnych. Sama edycja serwerowa Ubuntu 8.04 śmiało może stawać w szranki z komercyjnymi dystrybucjami Linuksa: zawarto w niej aplikacje związane z monitorowaniem (Munin), tworzeniem kopii zapasowych (Bacula), współpracą z domenami Active Directory Microsoftu czy szyfrowaniem ruchu. Oczywiście nie zapomniano o standardowym module AppArmor oraz - nowość! - oficjalnym udostępnieniu SELinuksa. Oczywiście oba te składniki przydadzą się bardziej w środowiskach korporacyjnych i w maszynach narażonych na dokuczliwe ataki wykorzystujące m.in. przepełnienie bufora.
Nie wszystkie dokumenty są już gotowe: część odsyłaczy w systemie przekieruje cię do informacji na temat wydania 7.10
Czego nie widać?
W systemie nie widać zapowiadanych przynajmniej od wydania 7.04 nowych motywów graficznych. Również sam proces startu, choć miał się skrócić dzięki zastosowaniu modułu Upstart (po pierwszy wprowadzonemu w wersji 6.10), wydaje się być powolny jak zwykle. W porównaniu do ostatniego wydania LTS, czyli edycji 6.06, Ubuntu 8.04 na naszych platformach testowych ładował się... dłużej. Nie były to różnice kolosalne, ale były.
W dystrybucji nie widać również olbrzymich zmian ani nowości rzucających użytkowników na kolana. W sumie to nic dziwnego, w końcu od października 2007 roku, kiedy to miała miejsce premiera Ubuntu 7.10, minęło zaledwie 6 miesięcy - w tak krótkim czasie trudno o stworzenie czegoś wyjątkowego.
Internauci spodziewający się zupełnie nowej jakości, poczują zawód. Pod tym względem lepiej wypadają zarówno openSUSE 11.0 z nowym instalatorem, jak i Fedora 9, w której KDE4 zastąpiło KDE3 (oczywiście domyślne środowisko to ciągle GNOME).
Z drugiej strony nieustanne ulepszenia sprawiają, że Ubuntu 8.04 LTS doskonale radzi sobie ze sprzętem. Jeśli więc rok temu próbowałeś odejść od Windows i Linux nie wykrywał twojego skanera lub drukarki, jest szansa, że teraz sobie poradzi. To samo można powiedzieć o klawiszach specjalnych w notebookach czy nietypowych kartach Wi-Fi. Gdyby natomiast okazało się, że twój komputer nie działa poprawnie nawet z wspominaną tu już Mandrivą 2008 Spring, eksperymentowanie z Ubuntu 8.04 nie ma większego sensu.
Podsumowując: system sprawdzi się jako zastępnik Windows XP i Visty, o ile tylko nie jesteś zatwardziałym graczem, nie stosujesz aplikacji obecnych wyłącznie w systemie Windows ani nie korzystasz z udziwnionego sprzętu. Do typowej pracy biurowej, surfowania w Sieci, rozmawiania z użyciem komunikatorów, edycji grafiki, oglądania filmów i słuchania muzyki Ubuntu Linux 8.04 będzie jak znalazł.
Zwłaszcza, że jest za darmo.
Redakcja PC World nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwie lub naruszające zasady współżycia społecznego. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Najnowsza
Dlaczego
Zmiany
@komar
ot
Tekst
@komar
8.04
Ale
@noname:
/Ł
ŁB
Cóż
@
widzę
wierzę,
proponuję
najnowsza
@autor
W
@anonim:
/Ł
Finalna wersja kolejnej edycji przeglądarki Google Chrome. W oznaczonym numerkiem 4.1 Chrome...