A ja ze swojej strony polecam FreeBSD, odrobine wymagający ale przyjemny OS
Głupi Shulleworth! My w openSuSE mamy system numeracji wydań, a on ma 8.04 a powinno być 5.XX
@czester21: nie nie do końca znam podstawy, pewnie dlatego umiem tylko C/C++/Javę/Pascala/kilka assemblerów i pracuje komercyjnie jako programista. Oczywiście, że nikt mnie nie zmusza do posiadania dostępu d Internetu, ale nie zawsze noszę przy sobie stos płyt CD/DVD z zegranym snapshotem repo. Widzisz w Maku, bazowanym na BSD UNIXie, jakoś są paczki: 1. nie wymagające dostępu do Internetu 2. mają zestaw potrzebnych bibliotek 3. są ultra łatwe w instalacji, instalacja to: a. klikasz na ściągnięty obraz programu *.dmg, pojawia się okienko z ikoną aplikacji b. przeciągasz ikonę aplikacji do folderu /Applications 4. Aby odinstalować aplikację wystarczy jej ikonę z folderu Applications przeciągnąć na kosz i go opróżnić. Widzisz może i nie bardzo wiem co to Linux (mimo to że na desktopie używałem go przez kilka lat i używam nadal), ale w Maku jakoś to zrobili a to też jest normalny UNIX! Można? Oczywiście, że tak!
@dr.NO: wolność wolnego oprogramowania polega też na tym, że nie można nikomu zrobić swojej dystrybucji. Ponadto firmy wolą rozwijać swój produkt niż głowić się jak podzielić zyski.
@mario Wydaje mi się, że nie do końca znasz podstawy budowy systemu linux, nawet nie tylko linux ale wszystkich systemów unixowych, np. Solaris oraz *BSD upraszczasz sprawe.... Co do wymagania internetu to zainstalowania systemu... nikt cię do tego nie zmusza, albo pobierasz płytki CD/DVD z kopią repozytoriów i jedziesz z CD/DVD, albo instalujesz najnowszą wersje z repozytoriów pobierając paczki przez internet. Instalacja z internetu nie została wprowadzona po to aby utrudnić życie użytkownikom, wręcz przeciwnie, powiem więcej, chciałbym kiedyś zobaczyć windowsa, który już po instalacji będzie aktualny...
@czester21: "gdyby zrobić wspólne pakiety dla wszystkich dystrybucji trzeba by narzucać każdej dystrybucji jaką wersję biblioteki ma mieć" Dobry system pakietowy dla aplikacji desktopowych powinien: 1. w paczce aplikacji zawierać wszystkie zależności - nie można wymagać internetu do zainstalowania programu z płyty CD. 2. program po zainstalowaniu powinien używać maksymalną ilość bibliotek z systemu operacyjnego, aby reusing shared memory był zmaksymalizowany. Tylko biblioteki, których nie ma w systemie powinny być używane z paczki. Takie rozwiązanie ma jedną wadę - paczki zajmują o wiele więcej przestrzeni dyskowej., ale ma też zaletę - program będzie działał zawsze.
Popieram osobe o nicku XXX i FG. Plichu widze ze sie krztusisz.. "...tylko noby (bez obrazy) w przewadze są za stworzeniem jednej jedynej dystrybucji. " Daj sobie spokoj, jesli chcesz zawojowac z Windowsem o Rynek musisz miec JEDNO Distro i o nie dbac, a nie setki drobnicy. Linux juz nie jest systemem tylko dla hobbystow, inwestuja w nigo firmy i czy szybciej, czy wolniej wyloni sie jedna duza dystrybucja, ktora zacznie przejmowac rynek. Zas jesli to sie nie zdarzy, Linux zginie! O co Microsoftowi chodzi oczywiscie :). Jesli chce zastosowowania do grafiki, muzyki to zainstaluje sobie windows, zas jesli zechce postawic server to wrzuce Linuksa. Aczkolwiek to sie pomalu zmienia, dziwi mnie ze osoba o nicku Plichu nie moze tego ogarnac. Linux pretenduje z miana servera,stacji developerskiej do desktopu, czyli stacji codziennej pracy na biurku jaka obecnie pelni niepodzielnie Windows. Jestem ZA 3-5 Dystrybucjami na rynku. Wieksza liczba np powyzej 50 dystrybucji, to po prostu porazka. Oczekuje na zjednoczenie Dystrybucji Linuksa. Pozdrawiam.
@mad_virus: A co masz do WS 2008? Mam akurat takiego jednego i nie widzę problemów. No, chyba że sobie te paszczarskie GUI zainstalujesz... tylko po chrena GUI na serwerze?
@xxx: Jeśli speca uznasz za część źródeł (a tak powinno być) - taki inteligentny instalator to (u mnie przynajmniej) rpmbuild + poldek. Poza tym owszem, używanie "gołego" rpm-a to raczej chybiony pomysł (bo w zależnościach utoniesz) - ale to samo można powiedzieć o dpkg. A jednolita dystrybucja... no wybacz, ale ja na serwerze potrzebuję zupełnie czegoś innego niż na desktopie! Zresztą nawet desktopowe dystrybucje są przeznaczone dla różnych użytkowników. Ja mam w firmie na wszystkich stanowiskach oprócz mojego właśnie Ubuntu - bo proste w instalacji, sam sobie wszystko ładnie wykrywa, nie stwarza problemów i w ogóle jest to coś w stylu "zainstaluj i zapomnij". Na moim mam PLD Th - bo tu się mogę pobawić w dokładne dopasowanie środowiska pracy do moich potrzeb (nieco nietypowych), nie muszę instalować fafnastu tysięcy niepotrzebnych rzeczy. I dzięki temu system startuje dużo szybciej (nie traci czasu na wykrywanie urządzeń, nie uruchamia niepotrzebnych usług), a przy tym mimo zainstalowania dużej ilości nietypowego oprogramowania zajmuje mniej miejsca niż standardowa instalacja Ubuntu! Tak że pomysł "jedynej słusznej dystrybucji" uważam za całkowicie chybiony. I dopóki będą istnieć różne kategorie użytkowników, dopóty będą istnieć dystrybucje trafiające w gusta konkretnej kategorii. A uniwersalne binarne paczki... no wybacz, ale pomijając już różnicę architektur dla których trzeba i tak oddzielne paczki budować (x86, Sparc itd.) to dlaczego niby na maszynie gdzie siedzą sobie dwa Xeony miałbym instalować wielce uniwersalny pakiet dla i386? A żeby nie było że ględzę... mój 386 już się niestety rozsypał, ale dwie sztuki 486 mają się całkiem dobrze :)
kolega paweł ma rację, ale tylko częściowo ;) gdyby ms nie miał kłopotów, nie szukałby możliwości zainwestowania pieniędzy (jak np w yahoo!) wyszukiwarka msn najwidoczniej nie wygrała ani z yahoo! ani z googlami, teraz ms czując ogień wokół własnego tyłka chce się ratować... xxx(do entej) to może zrób sobie serwer i zainstaluj sobie Windows Server 2008, życzę wydajności ;)
Re Plichu: O zgrozo codziennie używam Linuxa i wcale źle mu nie życzę. Oba komentarze z Linuxa piszę ! I korzystam z jego niezwykłej możliwości konfiguracji. W swej karierze przekopałem sie przez różne dystrybucje. Każda ma swoje zalety i wady jak wszystko zresztą. Nie obrażam się, choć można się tak poczuć. Nie o standaryzację do Windowsa chodzi, a o jednolitego Linux''a. Choć jakby Linux w pełni współpracował z Windowsem biedy by nie było, gdyż wtedy szybciej trafiałby pod strzechy. Na jednolitego Linuxa łatwiej soft się pisze, bo nie trzeba kompilować paczek na x dystrybucji, no chyba, że dorobimy się inteligentnych instalatorów ze źródeł, które potem będą w stanie usunąć dokładnie to co zainstalowały etc. Póki co o nich nie słyszałem. I znów można zarzucić mi,że promuję Windows. Mnie osobiście zależności RPM''ów do szału doprowadzały. Z kolei Debian i Ubuntu by mnie do szału doprowadzały, gdybym netu nie miał. No cóż niektóre rzeczy są wygodne, a inne mniej. Poza tym polecam wnikliwsze przeczytanie poprzedniego komentarza ! O ile dobrze pamiętam o Windowsie ani się zająknąłem. Poza tym wcale nie chciałem zaniku odrębnych dystrybucji, ale ich marginalizacji i skupieniem się nad wspólnym dziełem. Standaryzacja spowoduje szybszy rozwój, gdyż więcej osób będzie pracować nad rozwojem tych usystemetyzowanych rozwiązań, co przyczyni się do większego upowszechnienia się Linuxa pod strzechami. Wiem, że systematyka niszczy dowolność, ale coś za coś. Jednak jak wszyscy zaczną się kłócić i forsować na siłę swoje rozwiązania to może i lepiej, że zostajemy przy obecnym stanie rzeczy. Zresztą idea jednolitego Linuxa jest bardzo odległa póki co więc nie trzeba się na siłę różnić. Zobaczymy co czas pokarze. Obojętnie jak się losy Pingwina potoczą niech mu to na dobre wyjdzie. Czego wszystkim życzę :)
@czester21: Zapomniałeś jescze o narzucaniu wspólnego kernela, glibc, wspólnych flag przy budowaniu tych bibilotek... itp. itd. :)
Wspólny system pakietów jest jak najbardziej możliwy, ale tutaj by była wymagana naprawdę porządna standaryzacja nazw pakietów do obsługi zależności. A jeden format paczek dla programów komercyjnych jest konieczny (żeby można było wrzucić na płytę z programem jedną paczkę, a nie 10 dla każdej dystrybucji). Na pewno wszyscy główni wydawcy się do tego przystosują bo nie chcą wypaść z rynku, a przeciwnikom by wypadł z ręki jeden z argumentów.
@mario: Stworzenie wspólnego systemu pakietowego nie jest takie proste jak ci sie wydaje. Linux jest troch inaczej zbudowany niż windows. W systemie MS masz pewną część bibliotek standardowych, czyli WinAPI, reszta bibliotek zawsze jest dostarczana z każdym programem. Przykład, masz dwa programy z których każdy korzysta z WinAPI i biblioteki niestandardowej, w windows nie ma jakiekgoś "kontenera" dla wspólnych bibliotek, i tak każda dodatkowa biblioteka ZA KAŻDYM razem musi być wrzucona z programem zwykle do C:\Program Files\... Można by oczywiście wrzucać biblioteki do %windir%\system32, ale raczej się tego nie praktykuje. W Linux natomiast zwykle w folderach /lib /usr/lib /usr/local/lib masz biblioteki z, których korzystają programy, ponieważ mamy takie foldery jedna biblioteka (jedna jej kopia) może być współużytkowana przez wiele programów, w windows zwykle każdy program ma własną kopie swojej biblioteki. Rozwiązanie linuxowe mimo, że ma swoje plusy tworzy również problem zależności, dana biblioteka musi być w systemie aby dany program chodził. Teraz... gdyby zrobić wspólne pakiety dla wszystkich dystrybucji trzeba by narzucać każdej dystrybucji jaką wersję biblioteki ma mieć, bo jeżeli dana dystra miałaby inną wersję biblioteki to wtedy program mógłby nie chodzić... więc nie da się za bardzo stworzyć takiego wspólnego systemu pakietów dla wielu dystrybucji, trzeba by stworzyć jedną dystrybucję, a na to mam nadzieję, że nikt się nie zgodzi.
@ŁB: Oj, przepraszam :) Czytałem jednocześnie newsa o tym na 3 serwisach i jednym blogu i coś mi się pomyliło. Bo zastrzeżenia miałem do kogo innego.
Jestem użytkownikiem Linuxa, ale szczerze mnie wkurza jak chcąc ściągnąć sobie jakąś aplikację widzę 100 różnych paczek dla Linuxa i ew jedną dla Wina i Maca. I nie mów mi o rezpozytoriach, bo w nich wszystkiego nie ma. Nie wiem też dlaczego duża część środowiska Open Source nawołuje do wspierania i użytkowania otwartych standardów jeżeli po chwili stwierdza, że różnorodność(np pakietów) to siła Linuxa? Zwykły użytkownik lepiej by się czuł mając przed sobą jeden wybór: paczka dla Linuxa - myślę, że od standaryzacji paczek zaczęłaby się prawdziwa ekspansja tego systemu.
M$ będzie się miał dobrze, tak długo, jak długo producenci sprzętu będą olewać użytkowników OpenSource ;]
@ccccc hej, popełniasz standardowy błąd. Linux nigdy nie miał na celu wytępienie jakiegokolwiek softu - i mam nadzieję, że to się nie zmieni :). Na upartego można mu przypisać rolę zastpnika dla Unixa :) - ale to było dawno i już nie prawda :d. Celem jest danie alternatywy, wyboru i pozatym świetna zabawa dla gości związanych zawoadowo lub amatorsko z IT :) A co do tego, że Ubuntu nic nie wnosi, to byzydury i tyle. Baaardzo krótką pamięć mają niektórzy i już zapomnieli jak wiele było krzyku, że debian ok ale jakoś tak nie userfriendly. Że ma starocie na pokładzie. Że długie czasy pomiędzy relesami itd. A teraz usery głosują "nogami" (a może lepiej "palcami" :)) i instalują Ubuntu. I co z tego, że wezmą poprawki od RH czy Novella ? Dlaczego mają dawać co w zamian ? I Ubuntu i RH i Novell korzystają z produktu, który nie jest ich własnością, w których tysiące programistów zainwestowało/inwestuje w swój czas i pracę. Na tych firmach jest nałożony jedyny obowiązek: DZIELIĆ SIĘ TYM CO WYPRACUJĄ NA BAZIE LINUKSA (oczywiście licencja nie jest taka trywialna i jest to uproszczenie :)). PS: Na PCepie mam jedynie Ubuntu.
@fg: "News wprowadza w błąd sugerując jakoby Shuttleworth chciał by RH i Novell dopasowywały się do Ubuntu." - czy mógłby Pan wskazać miejsce, w którym wprowadzam w błąd? Najlepiej z sugestią, jak je poprawić, bo z przyjemnością to zrobię... /Ł
Windows nie wspiera gier to gry są dla windows. Windows/Linux/Mac mają różne jądra/biblioteki/itp. dlatego Wine jest portem windowsowego API dla Windows. Nie linux ma wpierać gry tylko gry mają wpierać linuksa.
jak by jeszcze linux obslugiwal wszyskie gry jak i windows to duzo ludzi by sie przezucilo na ten system z mojego srodowiska na 60 osob 50 napewno proponuje isc w tym kierunku !!!!!!!!!!!!! a cedega nic nieda jak i wine zabardzo
A ja sądzę, że ten pomysł jest zupełnie niedorzeczny. Zadufany w sobie Shuttleworth sądzi zapewne że jego system wydań jest jedynie słuszny i w ogóle naj, niemniej powinien w końcu zrozumieć że nie wszyscy podzielają jego samozachwyt. Różni użytkownicy mają swoje preferencje i priorytety więc i dystrybucje muszą się różnić - to oczywiste. @ mario Pomysł uniwersalnego (dla różnych dystrybucji) pakietu albo repozytorium jest całkowicie nierealny z wielu powodów. Myślę że kiedy się głębiej nad tym zastanowisz to zrozumiesz dlaczego. @ ccccc Wcale mi nie zależy na zdominowaniu rynku przez Linuksa. Przeciwnie - będzie lepiej kiedy pozostanie oprogramowaniem dla bardziej wymagających użytkowników. Matołki, które oczekują od Linuksa tylko tego żeby był darmowym klonem Windowsa niech lepiej nadal jadą na piratach zamiast truć dupę deweloperom i wszystkim naokoło. @ xxx Sprzętu zgodnego z Linuksem na dzień dzisiejszy jest naprawdę dużo na rynku. Żeby nie mieć problemów wystarczy nie kupować bezmyślnie.
Jeszcze słowo do ignorantów nabijających sie z tego że Canonical nic nie oddaje społeczności. Jeśli wy porównujecie firmę która wciąż jedzie na minusie i jest opłacana z kieszeni Shuttleworth''a do Novella i RH to jesteście po prostu niepoważni...
News wprowadza w błąd sugerując jakoby Shuttleworth chciał by RH i Novell dopasowywały się do Ubuntu. Tymczasem on pisał że gdyby RH i Novell się dogadały to on chętnie by do nich dołączył. Co do pomysłu to moim zdaniem powinni raczej Debiana experimental zsynchronizować z Fedorą. Tak samo jak Suse powinno przyrównać do Fedory choć w tym przypadku to by było raczej ciężkie bo Novell zawsze wolał po swojemu wszystko robić. Bo przy obecnej sytuacji Ubuntu zaczyna cierpieć przez coraz bardziej zwalniającego Debiana. Ale z drugiej strony IMHO Ubuntu nie jest dystrybucją która powinna gonić za cutting edge zwłaszcza, że to w przypadku Fedory dotyczy zwykle bazę systemu: kernela, xorga itp.. Ubuntu powinno być dystrybucją sprawdzoną, dobrze przetestowaną, przyjazną i po prostu działającą. Tak jak to było z Ubuntu 6.06. Choć w przypadku np. Gnoma, OpenOfficea czy innych programów użytkowych których zwykle lądują te same wersje w Fedorze i Ubuntu taka kolaboracja jest jak najbardziej na miejscu. Poza tym pozwalanie wszystkim na wydawnie wszystkim upstreamowych projektów kiedy im się widzi prowadzi do takich sytuacji jak różne bety Firefoxa, rc Gimpa czy OpenOfficea w finalnych wersjach dystrybucji. A wspólna kolaboracja między dystrybucjami pomogła by właśnie i tym upstreamowym projektom w testowaniu. Odnośnie wspólnego paczkowania nie rozumiem czego ludzie robią z tego świętego Graala Linuksowego świata. Przecież takie coś przy takiej liczbie dystrybucji i pomysłów na Linuksa jest po prostu nie wykonalne. Dużo lepszym pomysłem byłoby by już jakieś poprawienie standardów opisów źródeł. Tak by builderom było łatwiej automatycznie budować paczki pod konkretną dystrybucję. A odchodzenie od repozytoriów to moim zdaniem duży krok wstecz. Jeśli weźmiemy pod uwagę np. sytuację z widnowsem gdzie ogromna ilość wirusów bierze się z instalowania czego popadnie z neta..
@xxx używasz linuksa? Chyba nie.. tylko noby (bez obrazy) w przewadze są za stworzeniem jednej jedynej dystrybucji. w tym tkwi siła że każdy wybiera co mu pasuje, nikt nikogo nie zmusza do używania debów czy rpm skoro woli tar.gz bez obrazy ale takie podejście to spowodowane jest tym że jest jeden windows w zaledwie kilku wersjach. użytkownicy windy na siłe z linuksa próbują windows zrobić a nie o to chodzi. Chcesz standaryzacji z jednym systemem na rynku? używaj xp/visty i po sprawie chesz sobie coś dobrać pod swój sprzęt/preferencje? instaluj linuksa..
do ccccc: celem linuxa nie jest wytepienie MS jak ty to nazywasz. Ta firma byla jest i bedzie. Problem w tym, ze Windows umiera smiercia naturalna sam z siebie. Przynajmniej taki win jakiego teraz uzywasz. I nic tego nie zmieni. I MS jest tego rowniez swiadomy. Bo po prost nie moze byc dobre czyli wydajne, stabilne, szybkie cos co ma ponad 50 milionow linijek kodu i co potrafi zmulic nawet bardzo dobry sprzet. I dla twojej wiedzy: mam podwojne bootowanie: vista home premium i linux fedora na lapku.
W jedności siła ! Wiem wszelkie pochodne dotychczasowych Linuxów mogą zostać jako pole do sprawdzania innowacyjnych rozwiązań i sprawdzenia co użytkownikom odpowiada. A tak jedna dystrybucja z dużą liczbą programistów z jasno podzielonymi rolami. Świetna sprawa, bo będzie jeden system paczek, jedne repo do Linuxa. Więcej ludzie będzie go na raz rozwijać. Co przy zgodnej współpracy i przemyślanych decyzjach może spowodować zdecydowanie szybszy rozwój Linux''a oraz zauważenie go przez wrednych producentów sprzętu, którzy w większości przypadków go olewają ! Pytanie, czy ja tego w ogóle dożyję ?
przez najblizsze 10 lat nie dacie rady z tym linuksem wytepic MS - nie ma szans nawet by przez te 10 lat zdobyć 20 % rynku (narazie macie ponizej 15 a trolujecie jak najeci) ps.najlepszy dodatek w nowym ubuntu to tapeta z jakas czapla i ta druga wygladajaca jak skora
Moim zdaniem synchronizacja dystrybucji niczego nie da. Dla dobra rozwoju lepiej nikomu nie narzucać terminów. Każda dystrybucja czymś powinna się jednak różnić, a jak wszystkie będą wychodziły w tym samym to na pewno w tym nie pomoże. Prawdę mówiąc jedyną rzeczą jakiej teraz brakuje Linuksowi do popularyzacji na desktopach to niezależny od dystrybucji i uniwersalny format pakietów, pozwalający na instalację tego samego pakietu na dowolnej dystrybucji. Ważne aby taki pakiet nie wymagał do instalacji Internetu. Aktualne systemy pakietowe w Linuksach są raczej serwerowe i dobre do oprogramowania zintegrowanego z dystrybucją, problem pojawia się gdy user ma zainstalować program, którego nie ma w repo. Aktualny model oprogramowania dyskwalifikuje też małe dystrybucje, które z małą bazą oprogramowania nie mają szansy się wybić. Gdyby paczka z programem byłą uniwersalna to każda dystrybucja miała by równe szanse. Rozwiązanie problemu pakietów będzie oznaczało masową propagację Linuksa na biurkach - jest to jedyna przeszkoda techniczna, która dla przeciętnego usera jest jak 10 metrowy mur.
@Staszek: Uruchom Fedorę 9. Do bootowania używa czegoś takiego jak Upstart. A to rozwiązanie zostało stworzone właśnie dla Ubuntu (inna sprawa, że chyba nie ma jeszcze dystrybucji, która to w pełni wykorzysta)
A może podzielili by się rolami? Developerzy ubuntu rozwijają jakieś funkcje związane z GUI, a RH i Novell kernele. Pesymistycznie patrząc na to; zaczyna się wojna w środowisku, w którym nie ma prawa być takowej.
user: A no wlasnie, deweloperzy ubuntu nie wnosza nic nowego, jedyne co robia, to brazowe style do gnoma.
Ale to by dzialalo w obie strony i RH i Novell mogliby korzystac tez z tego co wymyslili by twórcy ubuntu czyz nie ?? Wiec dla ogólu czyli nas uzytkowników byloby to wyjscie na duzy plus :)
i dodać do tego jeszcze funkcjonalność oSUSE oraz stabilność Fedorki i m$ pójdzie z torbami :D
Niby by się i przydało ale można się bez tego obejść.. Ps. Zaraz dzieci neo będą szaleć <lol2>

