Debian 5.0 - jak zwykle opóźniony w rozwoju. I tak ma być!

"Opóźniony w rozwoju" brzmi dla normalnego ucha jak obelga. Kiedy coś jest opóźnione w rozwoju, musi być traktowane ulgowo, z litością. Tymczasem Debian, choć w linii stabilnej jest niesamowicie zacofany względem innych dystrybucji Linuksa, a jego premiery następują, gdy "system jest gotowy", czyli nierzadko z wieloletnimi opóźnieniami - ten sam Debian jest lubiany i szanowany przez niemal całe środowisko sympatyzujące z Open Source. Cóż takiego magicznego jest w tym systemie? Czego możemy się spodziewać w wersji 5.0, kiedy wreszcie zostanie udostępniona? Czy postawiony obok Ubuntu Debian ma do zaoferowania coś naprawdę interesującego? Spróbujmy odpowiedzieć na te pytania.
Jesteś administratorem niewielkiej domowej - albo olbrzymiej firmowej, to nieistotne - sieci. Dwa lata temu, kiedy zaczynałeś, uruchomiłeś w kącie mały serwer plików na FreeBSD. Chciałeś poeksperymentować z alternatywą do Linuksa i tak już zostało. Wczoraj naszła cię ochota na uaktualnienie kilku aplikacji oraz dodanie paru nowych. Próbujesz rozmaitych poleceń, a efekty są raczej mizerne. Pobieranie paczek nie działa w ogóle, kompilacja z portów zawodzi, bo co drugie archiwum jest już niedostępne. Co się dzieje?

To proste. Twoje stare FreeBSD nie jest już obsługiwadne, musisz zrobić upgrade do nowszego. I tak mniej więcej co półtora roku.

A jak byłoby z Debianem? Załóżmy, że w 2005 roku zainstalowałeś Debiana 3.1 Sarge. W 2007 pojawił się Etch, czyli wersja 4.0. Czy musisz na gwałt robić uaktualnienie systemu, żeby mieć dostęp do aktualnych repozytoriów? Ależ skąd - Debian 3.1 jest wspierany jeszcze przez rok po premierze 4.0 (od 8.04.2007 do 31.03.2008).

Kliknij, aby powiększyć

Dobry administrator lubi Debiana, bo może sobie pozwolić na lenistwo. Wystarczy, że sprawdzi newsy raz na pół roku, a na pewno zdąży z wszystkim ważnym...

Magia Debiana

Początkujący użytkownicy ulegają często namowom starszych, doświadczonych kolegów i decydują się na instalację Debiana w wersji stable. A później frustrują się nieprzyzwoicie i irytują, że "koledzy mają już Firefoksa 3.0, a u nich się dopiero upgrade do 2.0.0.12 wykonał".

Graficzne menu na ekranie startowym. Jest ładnie, ale do openSUSE czy Mandrivy droga jeszcze dalekaKliknij, aby powiększyćGraficzne menu na ekranie startowym. Jest ładnie, ale do openSUSE czy Mandrivy droga jeszcze daleka

Ich zdenerwowanie jest słuszne: w stabilnej (ang. stable) wersji Debiana znajdują się paczki, które przetestowano pod kątem stabilności i kompatybilności z resztą środowiska. Nierzadko są to wersje aplikacji sprzed 2-4, a nawet więcej miesięcy. Takie podejście ma swoje wady i zalety.

Ocena:
Twoja ocena:

Komentarze (43)

~gerwazy87

03-01-2010 17:40

moje zdanie jest takie: uzywalem ubuntu i opensuse i prawde powiedziawszy oba systemy mi sie podobały ale jednam musze przyznac ze ubuntu jest znacznie prostrze od suska, czasem tak myśle ze zamiast robic 50 wersji linuxa mogli by wszyscy połączyc swoje siły i zrobic dwie wersje systemu jedna na gnoma a druga na kde wiecej mózgów zdziała wiecej, przynajmniej tak mi sie wydaje. wiele pomysłów mozna by zgapić jeden od drugiego i wrzucic do jednego wora. w ten sposób o wiele łatwiej zadbac o dokładny system z ciekawymi rozwiazaniami i uproszczeniami.

Ayufan200

18-07-2009 12:07

Mnie tam się podoba to "opóźnienie w rozwoju" Debiana- niebywale dobrze się sprawdza na starszych komputerach- cóż nie każdy ma kasę na najnowsze komputerki. Sam używałem Debiana 5.0 (i będę używał później- póki co muszę zrobić porządek z iplusem a ten zaś na debianie mi nie za bardzo działa). Póki co używam openSUSE 11.1 ale nie sprawdza się na mojej maszynie (Celeron 1.0 ghz 256 ram-u). Docelowo chcę zainstalować Debiana z LXDE oraz kdelibs aby potrzebne mi programy rodem z kde działaly :)

bolek

05-03-2009 20:16

jak dla mnie to w wiekszosci osoba piszaca artykul wykazala sie wieksza niewiedza niz wiedza, jak np dlaczego debian jest tak lubiany bo ... z posrod wszytkich wydan linuxa jeki mamy to jest najstabilniejszy i najbezpieczniejszy. wole pracowac na np ff 2 w wydaniu debiana niz na 3 w wydaniu ubunku. i tak mozna wymieniac a aktualizacje do debiana to czesto sie pojawaiaja z dnia na dzien nowe (ostatni problemy z aktualizacjami to przyczyna zmian jekie znow wprowadzano w teamie debiana) ogolnie polecam wszytkim debiana :D sam uzywam od 10 lat :D

piotr

27-06-2008 00:52

do tad NIe trolluj. MUsi się zawsze taki burak od M$ znaleźć co rozwala dyskusję. Ja skacze z Debiana na Ubuntu i odwrotnie. Debian mi się nie zawiesił nigdy. Stabilnością powalał do tej pory ubuntu, które potrafiło porobić niespodzianki. Ale ostatnio zaproagnołem nowości i znowu mam ubuntu. które przed aktualizacją zdążyło się zawiesić, ale zrobiłem aktualizację i jak narazie jest ok.

max

24-06-2008 15:55

ktoś ci płaci, trollu, za te bzdury które wypisujesz?

ramones59

17-06-2008 23:05

Ty @jaczłowiek Fajny masz nick dla troki od linux Szkoda nie palcy do posania...,ale Ci rozumu jak innym,aby zrozumieć że linux to trup i nic nie warty system...

jaczłowiek

16-06-2008 17:01

@Zeke Olej trolla. Szkoda palców...

Zeke

16-06-2008 13:25

@ramones59 Firmy samochodowe powinny przestać produkować tyle odmian i typów samochodów, że nie wspomnę o kolorach. Tysiące odmian dla nie wiadomo kogo, co więcej - skręcają co chwila w inną stronę (raz w lewo, raz w prawo!). Przecież ludzie oczekują jednego konkretnego samochodu na całe życie. Pociąg zawsze będzie lepszy niż samochód. Nie trzeba wybierać, wsiada się i jedzie - co więcej, nie skręca co chwilę w różne strony.

ramones59

16-06-2008 12:23

Znów kolejna odmiana dziadostwa i Badziewia jakim jest Linux system... Jak długo mamy czekać na jeden prawdziwy na dłużej linux. To paranoja i bzdura że co chwila inna odmiana i wersia nie kompatybilna do innych odmian Linux, przecież to przypomina pijaka który skreca co chwila w inne strony... i 7 odmian dla niewiadomo kogo... Zawsze Windows i Mac bedzie lepszy... niz linux.!!! Ludzie oczekują raczej jednego konkrętnego systemu na dłużej..., jako alternatywa... a nie badziewia każde inne o nazwie linux.

ŁB (autor)

16-06-2008 12:22

@Frrbs: "a jak nie ma już źródeł do do wersji którą masz w portach na dysku wpisujesz "portsnap fetch" i masz najnowszą wersję portów" Hm, najwyraźniej używa Pan FreeBSD niezwykle krótko, jeśli jeszcze nie natknął się Pan na sytuację, w której pliki konfiguracyjne potrafiły wędrować między /usr/local/etc i /etc. Nie mówię już o potrzebie zachowania kompatybilności między programami - sama zgodność pakietów na etapie instalacji to naprawdę nie wszystko. @De_sant: "Bo instalujac debian instaluje sie tylko to co sie chce - bez zbednych demonow i innych pseudopotrzebnych uslug w tle." Prosze wpisać polecenie "top" w terminalu i spróbować sobie odpowiedzieć, do czego służą wszystkie uruchomione procesy (np. avahi albo portmap). W Debianie naprawdę sporo się dzieje bez udziału użytkownika... /Ł

Czarek

16-06-2008 11:21

Po tej wpadce z openssl jeszcze ktos rekomenduje Debiana? I jeszcze to porownanie do FreeBSD. Prawda jest taka, ze pakiety Debiana sa przestarzale, bo nie ma sie kto nimi zajac.

Zeke

16-06-2008 10:30

@tad "serwery specjalizowane, podobnie, podobnie itd. Wydajnośc i koszt i przewidywalność (np. kary umowne za terminy) są gorsze, czyli mniej softu pod linuksa poważnego" Mniej softu... A to ciekawe. Tak się składa że współpracuję z bardzo poważnym laboratorium krystalografii (badania naukowe). Zaręczam, że stoi tam kilka _bardzo_ wyspecjalizowanych serwerów. Zaręczam, że właśnie ze względu na _przewidywalność_ NIE używa się tam systemów Microsoftu. Bo nikt nie bierze pod uwagę straty danych zbieranych przez tydzień (lub dłużej) - z powodu awarii systemu operacyjnego. Mniej poważnego softu... Do analizy danych software jest w zasadzie _wyłącznie_ pod systemu unixowe (tu konkretnie - linuksy). Przyjdź do tych naukowców i zaproponuj im to samo, tylko na Windowsach. Popatrzą na ciebie jakbyś zapytał, skąd się biorą dzieci. No tak. Ale przecież tacy naukowcy nie mogą się na niczym znać, nie to co tad :D

fsx

16-06-2008 09:35

Tad pokaż mi środowisko produkcyjne MS w którym jedna maszyna pociągnie 3 tysiące kont pocztowych... Hosting oraz superkomputery to dziedzina gdzie open source nie ma sobie równych. Co do PowerShella to się nie wypowiadam, bo ktoś z 12 letnim doświadczeniem z sh oraz csh na uniksach patrzy na "wynalazki" z Redmond zupełnie inaczej.

maniak

16-06-2008 09:34

Dwa słowa: @Autor "Opóźniony w rozwoju" to baaardzo nietrafne sformułowanie. Poza tym art w miarę @tad ":) robi się niektórym z was nieprzyjemnie ciężko w waszym uwielbionym światku linuksów skoro znajdujecie aż tak spaczone interpretacje moich tekścików. Linuks nie jest zły, tylko otoczenie do niego (shelle pozostają w tyle np. w MS PowerShell v2 - od wersji pierwszej jest ambitniejszy tańszy i mniej frustrujący nie tylko w pipe, czy obiektowości ale w codziennym pisaniu i zwykłych i poważnych skryptów też), podobnie środowisko deweloperskie na linuksie, podobnie serwery specjalizowane, podobnie, podobnie itd. Wydajnośc i koszt i przewidywalność (np. kary umowne za terminy) są gorsze, czyli mniej softu pod linuksa poważnego, czyli przegrywanie z powodu otoczenia (soft i zadufani "znawcy" linuksa)." Czy Ty w ogóle czytasz, to co napiszesz? Zastanów się najpierw co chcesz powiedzieć, dziecię neo, a dopiero potem konstruuj zdania.

nemo

16-06-2008 09:33

debian Sid = sidux, ubuntu nie mydlcie oczu

tad

16-06-2008 06:56

:) robi się niektórym z was nieprzyjemnie ciężko w waszym uwielbionym światku linuksów skoro znajdujecie aż tak spaczone interpretacje moich tekścików. Linuks nie jest zły, tylko otoczenie do niego (shelle pozostają w tyle np. w MS PowerShell v2 - od wersji pierwszej jest ambitniejszy tańszy i mniej frustrujący nie tylko w pipe, czy obiektowości ale w codziennym pisaniu i zwykłych i poważnych skryptów też), podobnie środowisko deweloperskie na linuksie, podobnie serwery specjalizowane, podobnie, podobnie itd. Wydajnośc i koszt i przewidywalność (np. kary umowne za terminy) są gorsze, czyli mniej softu pod linuksa poważnego, czyli przegrywanie z powodu otoczenia (soft i zadufani "znawcy" linuksa).

fffatman

16-06-2008 01:44

@tad: i do jakiej stabilnosci rownac? stabilnosci w nienaprawianiu implementacji smb w win 2003 (i juz pewnie nigdy) od 2003 latanej przez adminow opensource''owym ftp?

fffatman

16-06-2008 01:41

@tad: klopoty w pracy? przechodza na open source i zwalniaja "hakerow"? O Wiedniu zapomniales, ktory "przeszedl z linuksa na winde" tj. z win 2000 na viste (linuksa uzywaly przedszkola ale MS podrzucil im programik do nauki poprawnego niemieckiego dla bosniackich dzieci i nie potrafili odmowic).

matek

15-06-2008 21:46

kernelek 2.6.24 nie za bardzo jest taki ok dla lapka na bazie własnych doświadczeń z 2.6.24.5 jest znacznie bardziej do przodu od xp jeśli chodzi o lapki ale błędów tez ma sporo...

De_sant

14-06-2008 22:39

na wszystkich kompach mam debiana - obecnie 4 sztuki w roznym wieku w tym jeden laptop niczego mi nie brak - czasem nie znam nazwy programu - wiem tylko ze czegos potrzebuje i wtedy wpisuje tylko apt-cache search i lece po tagach lub domyslach i zawsze znajduje kilka programow. imo Lukasz powinienes odmulic ( tak jak sie odswierza repozytoria ) chyba juz "kapec sie robisz" -w kwestui debiana " wyskoczyles jak filip z konopi" ( narazie to w sumie zostal wprowadzony nowy instalator ) skarcili Cie koledzy od BSD ( rozumiem ze Ci przykro bo to "Twoj" system ) przy Debianie tez sie nie popisales - malo szczegolow - wiem ze sporo wiesz o alternatywnych systemach ale chyba za bardzo przyrosly do twoich stop BAMBOSZE - kapec sie robisz Nie porownuj debiana do buntu - debian z kde czy gnome dziala zawsze szybciej niz buntu - poza tym jest mniej zawodny. Bo instalujac debian instaluje sie tylko to co sie chce - bez zbednych demonow i innych pseudopotrzebnych uslug w tle. odrob lekcje - zapusc cos w rodzaju aptitude dist-upgrade ( na BSD ) - bo siejesz kaszane - KAPEC JESTES - jak 90 profesor wykiladajacy informatyke. i na koniec - zanim znowu najdzie cie ochota na text o debianie to.... odmul - bo jestes 2wczorajszy2 z innej planety - troche trolujesz: ( lubie Cie czytac - ale dzis chyba nie wiedziales czy chcesz sie napic czy masz ochote na SETKE. no i jakis balagan w tym artykule - nielad. Odmul Sie.

Konradzik

14-06-2008 20:45

Ja mam tego samego Debiana od 4 lat (od 3 na ''testing'') i robię tylko apt-get update, apt-get upgrade, a jak coś się zepsuje to umiem sobie to sam naprawić - i dla mnie jest to ideał. A kolegę tad''a zostawcie w spokoju, on tylko strasznie potrzebuje żeby zwrócono na niego uwagę. Jak ktoś go zna osobiście to niech go utuli ode mnie.

max

14-06-2008 20:25

re tad: podawanie porażki takiej jak Sygnity jako przykład trendów (w kierunku MS), idealnie pokazuje ile wiesz o tym biznesie.

Boski Miszcz

14-06-2008 20:22

Jako dwusystemowy użytkownik XD stwierdzam iż przesiadka na Debiana poprzedzona testowaniem wielu dystrybucji okazała się trafna :) System stabilny wszystko chodzi elegancko dużo pakietów jak dla mnie bomba.Oczywiście drugim systemem jest Win XP ze względu na gry XD i kilka programów których odpowiedników na Lina nie znalazłem;)

Piotr

14-06-2008 14:19

mimo tego ze jestem zwolennikiem wolnego oprogramowania jakoś się obawiam sprawdzenia Debiana. Komputer pracuje na SUSE i może jest to ociężałym system ale jakoś mi "leje". Prawdopodobnie moje umiejętności nie są aż tak dobre. Być może dopadł mnie syndrom użytkownika Windowsów- nie ma nic lepszego niż kaszana której używam- bo gdyby nie był dobry tak wielu by nie używało!

Frrbs

14-06-2008 13:32

Jaki ty wypisujesz farmazony o FreeBSD! w życiu nie spotkałem się z problem z instalacją z portu, a jak nie ma już źródeł do do wersji którą masz w portach na dysku wpisujesz "portsnap fetch" i masz najnowszą wersję portów, więc albo nie korzystałeś na co dzień z tego systemu albo nie potrafiłeś go ogarnąć, a co do przejść pomiędzy wersjami stabilnymi? no comment: "sh freebsd-update.sh" Pozdrawiam

heh

14-06-2008 11:40

@tad już nie próbuj flejmów wywoływać, mi starczy to, że moja kochana gdańska GALERA łazi na Debianie ;)

abcd

14-06-2008 11:19

Zarzuty, jakoby Debian posiadal stare wersje pakietów są nieuzasadnione. Owszem, w stable sa starsze wersje pakietów, tyle ze nikt normalny nie uzywa stable na desktopie - jest wersja przeznaczona na serwery. Na desktopa zalecalbym Sida - tutaj nowe pakiety wychodza niejednokrotnie szybciej, niz w innych dystrybucjach, np Ubuntu. Przyklady? Nie trzeba daleko szukac: na dzien dzisiejszy najnowsza wersja kernela w Ubuntu dla amd64 to 2.6.24, dla 32 bitów 2.6.25-1 Tymczasem w Debianie Sid juz od kilku tygodni jest 2.6.25.2 zarowno dla 32 jak i 64 bitów Moge podac jeszcze kilka podobnych przykladow. Debian Sid jest jedna z najaktualniejszych dystrybucji. A z tymi problemami z zaleznosciami to bym nie przesadzal - ja uzywam od 1.5 roku i zdarzylo mi sie to moze 2 razy przez ten czas..

Chudy

14-06-2008 10:47

Takie osoby jak tad nie lubią Linuksa dlatego, bo.... go nie lubią. Są zamknięci w swoim mały ms-owym światku i nie potrafią tego pojąć jak to możliwe, by system robiony przez samych użytkowników mógłby być lepszy od takiego, który był pisany przed jedną korporację. Ba! Ci pierwsi jeszcze śmią mówić, że ich system jest lepszy! O zgrozo! Jak to może być? Jak oni mogą mówić źle o moim systemie?! Toż to zdrajcy, naziści, hitler jungen! Te zakały, ignoranci, negują to co się mówi dobrego o moim systemie! Przecież wszyscy (kampania MS) go chwalą i sprzedają! Gdyby mój był gorszy, to by nie był na 90% komputerów domowych ani w sklepach na laptopach, tak! Mam rację! Windows de best! Już się uspokoiłem... Google Android?... co to takiego?...

zoltrix

14-06-2008 09:20

"Spóźnienie może sięgać nawet dwóch lat, choć trzeba oddać sprawiedliwość deweloperom Debiana: po nieznośnie długim oczekiwaniu na wersję 3.0 robią wszystko, by sytuacja z odwlekaniem premiery się nie powtórzyła." gościu po 3.0 była wersja 3.1 a potem 4.0 a to było dawno temu i duzo uległo zmianie od tego czasu. cykl wydawniczy dystrybucji to aktualnie 1,5 roku. oczywiście musi wszystko działać, wiec sie przedłuża ale nie o 2 lata. najpierw się doucz aby potem nie wypisywać bzdur. jest jeszcze wiele błędów w tym txt ale nie chce mi sie ich po kolei wypisywać

Daniel

13-06-2008 23:29

@RudeDude Debian jest fajny na początek, pod warunkiem przeznaczenia nieco (bywa, że i sporo) czasu na poznanie "o co biega" w linuksie - polecam forum debian.linux.pl. Za to później wspaniale się odwdzięcza.

RudeDude

13-06-2008 22:49

Próbowałem przesiąsc się na Ubuntu 8.04 z Windowsa ale na moim starym kompie Ubuntu się kilka razy dziennie wieszało. Strasznie mnie to wkurzało więc wróciłem do Windowsa. Zastanawiam się teraz czy nie przetestowac openSUSE albo Debiana.

~Gość

13-06-2008 21:30

@tad nie chcesz linuksa? nie uzywaj. kto ci każe. najlepiej jeszcze nie wypowiadaj się w tematach na których się kompletnie nie znasz. marudzisz ciągle ze linuks to, linuks tamto, prawiąc komunały aktualne u schyłku XX wieku. po co gonic M$. nie ma takiej potrzeby. środowisko linuksowe bardzo dobrze się rozwija i jedyny problem jaki jest, to agresywna polityka M$ polegająca na udupieniu każdej konkurencji jaka jest. słabszych jest sie łatwo pozbyć. z mocniejszymi (bogatszymi) jest ciężko (np. google)

Zeke

13-06-2008 20:38

@tad "(ja pożegnałem się ze slack parę lat temu" "Bazujecie za zacieńciu się w ubiegłym wieku," Pomijając słowo "zacieńcie" :D , to nie widzisz czasem sprzeczności w swoich wypowiedziach?

tad

13-06-2008 19:46

@ sir radoslaw - a jak pokazuje przykłąd porozumienia Sygnity z MS, tort dla linuksów staje się coraz mniejszy a zdobycie okruchów coraz trudniejsze, szczególnie gdy wielcy coraz częściej cichaczem powracają do MS (gieła lond. firmy konsult, administracja...) bo zawiedli się i na kosztach i na poziomie otwartych rozwiązań...

sir radoslaw

13-06-2008 18:29

@tad ale tu nikt nie chce "doganiać" M$ bo po co???? Mamy to co mamy i jest nam z tym dobrze, wyobraź sobie że w życiu nie zawsze chodzi o rywalizacje i bycie najleprzym. Trzeba robić swoje, to wystarczy!

anonim

13-06-2008 18:22

Krytyka FreeBSD na początku artykułu jest nieuzasadniona. Posiada on najlepszy system aktualizacji portów (aplikacji) razem z kompilacją ze źródeł - porty są utrzymywane bardzo stabilnie, aktualizacje oprogramowania są szybko wprowadzane. Przy wejściu nowej wersji poprzednia jest utrzymywana prze co najmniej 1 rok. Poza tym upgrade do nowej wersji jest prosty - wystarczy wykonać wskazane polecenia. Debian - to starocie, wszelkie zmiany i uaktualnienia to lata oczekiwania. Beznadzieja

joe

13-06-2008 18:09

"Każdy przeciętny oprogramowania..." WTF??

moltke

13-06-2008 17:59

Dla mnie zdecydowanym faworytem na desktop jest Ubuntu a właściwie Kubuntu z powodu podejścia anty idiot i względnej prostoty. Po tym jednak jak postawiłem Ubuntu Server na domowym serwerze plułem sobie w brodę. Nic więcej o Ubuntu Server powiedzieć nie można jakie jedno wielkie G: totalnie niestabilne, błędy w skryptach w podstawowych serwerowych aplikacjach (jak OpenLDAP), wkurzające bootowanie, a na forach nikt nie umie odpowiedzieć na podstawowe pytania. To wszystko sprawiło, że po raz pierwszy w życiu zainstalowałem Debiana i nie żałuję: stabilność pracy, dobra dokumentacja dostarczona już z systemem, ogromna ilość dostępnych pakietów (w porównaniu np. do CentOSa). Po półrocznej ciągłej pracy systemu stwierdzam, że był to dobry wybór, no może poza tą wpadką z SSL ;). @tad Trole mile widziane są na onecie.

tad

13-06-2008 17:46

po co komu stabilny inaczej, niestabilny lub niepewny linuks. Ale jeżeli linuks spełnia powyższe to kto z ludzi potrafi go używać (ja pożegnałem się ze slack parę lat temu a do debiana, red hata nie byłem przekonany nigdy). Po prostu macie rozproszone rodzynki i żadnego pomysłu na dogonienie MS, szczególnie w zakresie środowiska do poważnego dewelopmentu. Bazujecie za zacieńciu się w ubiegłym wieku, tak jak wasi wykładowcy?

ms-trex

13-06-2008 17:28

No w końcu ktoś napisał coś sensownego.

Daniel

13-06-2008 16:54

W moim odczuciu Debian nie jest trudniejszy od Ubuntu (może tylko nie prowadzi wszędzie za rączkę) a jest szybszy i o wiele stabilniejszy. jak ktoś naprawdę potrzebuje nowszych wersji to od czego są backporty?

~Gość

13-06-2008 16:48

kiedyś, jeszcze za czasów debiana 3.0 ''woody'' instalacja przebiegała w trybie tekstowym. zmiana nastąpiła dopiero z pojawieniem się wersji 4.0 etch. na fali ''trudnej'' obslugi debiana wypromowało się Ubuntu, które miało porażać prostotą. w rzeczywistości jednak kto miał doczynienia z kilkoma dystrybucjami linuksa (tymi profesjonalnymi) doceni te które bazują na unixowym sposobie dostarczania nowych wersji - Debian, Slackware; mimo ze nowe wersje pojawiają się dość rzadko (Slackware raz na rok) to mają tylko stabilne i w pełni przetestowane wersje pakietów. doświadczony użytkownik linuksa to doceni.

eagle_vis

13-06-2008 16:45

No żesz... I dalej wprowadzacie zamieszanie. Beta wyszła tylko instalatora, co jest wyraźnie zaznaczone w pierwszym akapicie wiadomości o wypuszczeniu - [[http://www.debian.org/devel/debian-installer/News/2008/20080609]] - "The Debian Installer team is proud to announce the second beta release ___of the installer___ for Debian GNU/Linux Lenny. " (podkreślenie moje).

Polecane

Kariera w IT 2012

Kariera w IT 2012
Uczelnie, rynek pracy, rekrutacja, pracodawcy, rozwój zawodowy - czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o pracy specjalistów IT w Polsce. Piszemy jakie uczelnie wybrać, dlaczego warto studiować informatykę i kierunki techniczne, jak wygląda proces rekrutacji i jak dobrze wypaść przed pracodawcą, opisujemy pracodawców - firmy IT - i możliwe ścieżki kariery.

Pobierz bezpłatnego e-booka

20 lat polskiej sieci
Ebook 20 lat polskiej sieci to kompletna charakterystyka polskiego internetu (oraz polskiego internauty). Odpowiadamy na pytanie, jak wygląda nasz kraj na tle bliższych i dalszych europejskich sąsiadów pod względem popularyzacji szerokopasmowych łączy internetowych i rynku mobilnego. Wymieniamy również wady i zalety korzystania z bezpłatnych punktów dostępowych.
Jeśli chcesz otrzymać darmowego e-booka, wpisz swój adres e-mail. Wyślemy Ci go natychmiast!
Wyrażam zgodę na wykorzystywanie mojego adresu email do celów marketingowych. rozwiń »