moje zdanie jest takie: uzywalem ubuntu i opensuse i prawde powiedziawszy oba systemy mi sie podobały ale jednam musze przyznac ze ubuntu jest znacznie prostrze od suska, czasem tak myśle ze zamiast robic 50 wersji linuxa mogli by wszyscy połączyc swoje siły i zrobic dwie wersje systemu jedna na gnoma a druga na kde wiecej mózgów zdziała wiecej, przynajmniej tak mi sie wydaje. wiele pomysłów mozna by zgapić jeden od drugiego i wrzucic do jednego wora. w ten sposób o wiele łatwiej zadbac o dokładny system z ciekawymi rozwiazaniami i uproszczeniami.
Mnie tam się podoba to "opóźnienie w rozwoju" Debiana- niebywale dobrze się sprawdza na starszych komputerach- cóż nie każdy ma kasę na najnowsze komputerki. Sam używałem Debiana 5.0 (i będę używał później- póki co muszę zrobić porządek z iplusem a ten zaś na debianie mi nie za bardzo działa). Póki co używam openSUSE 11.1 ale nie sprawdza się na mojej maszynie (Celeron 1.0 ghz 256 ram-u). Docelowo chcę zainstalować Debiana z LXDE oraz kdelibs aby potrzebne mi programy rodem z kde działaly :)
jak dla mnie to w wiekszosci osoba piszaca artykul wykazala sie wieksza niewiedza niz wiedza, jak np dlaczego debian jest tak lubiany bo ... z posrod wszytkich wydan linuxa jeki mamy to jest najstabilniejszy i najbezpieczniejszy. wole pracowac na np ff 2 w wydaniu debiana niz na 3 w wydaniu ubunku. i tak mozna wymieniac a aktualizacje do debiana to czesto sie pojawaiaja z dnia na dzien nowe (ostatni problemy z aktualizacjami to przyczyna zmian jekie znow wprowadzano w teamie debiana) ogolnie polecam wszytkim debiana :D sam uzywam od 10 lat :D
do tad NIe trolluj. MUsi się zawsze taki burak od M$ znaleźć co rozwala dyskusję. Ja skacze z Debiana na Ubuntu i odwrotnie. Debian mi się nie zawiesił nigdy. Stabilnością powalał do tej pory ubuntu, które potrafiło porobić niespodzianki. Ale ostatnio zaproagnołem nowości i znowu mam ubuntu. które przed aktualizacją zdążyło się zawiesić, ale zrobiłem aktualizację i jak narazie jest ok.
ktoś ci płaci, trollu, za te bzdury które wypisujesz?
Ty @jaczłowiek Fajny masz nick dla troki od linux Szkoda nie palcy do posania...,ale Ci rozumu jak innym,aby zrozumieć że linux to trup i nic nie warty system...
@Zeke Olej trolla. Szkoda palców...
@ramones59 Firmy samochodowe powinny przestać produkować tyle odmian i typów samochodów, że nie wspomnę o kolorach. Tysiące odmian dla nie wiadomo kogo, co więcej - skręcają co chwila w inną stronę (raz w lewo, raz w prawo!). Przecież ludzie oczekują jednego konkretnego samochodu na całe życie. Pociąg zawsze będzie lepszy niż samochód. Nie trzeba wybierać, wsiada się i jedzie - co więcej, nie skręca co chwilę w różne strony.
Znów kolejna odmiana dziadostwa i Badziewia jakim jest Linux system... Jak długo mamy czekać na jeden prawdziwy na dłużej linux. To paranoja i bzdura że co chwila inna odmiana i wersia nie kompatybilna do innych odmian Linux, przecież to przypomina pijaka który skreca co chwila w inne strony... i 7 odmian dla niewiadomo kogo... Zawsze Windows i Mac bedzie lepszy... niz linux.!!! Ludzie oczekują raczej jednego konkrętnego systemu na dłużej..., jako alternatywa... a nie badziewia każde inne o nazwie linux.
@Frrbs: "a jak nie ma już źródeł do do wersji którą masz w portach na dysku wpisujesz "portsnap fetch" i masz najnowszą wersję portów" Hm, najwyraźniej używa Pan FreeBSD niezwykle krótko, jeśli jeszcze nie natknął się Pan na sytuację, w której pliki konfiguracyjne potrafiły wędrować między /usr/local/etc i /etc. Nie mówię już o potrzebie zachowania kompatybilności między programami - sama zgodność pakietów na etapie instalacji to naprawdę nie wszystko. @De_sant: "Bo instalujac debian instaluje sie tylko to co sie chce - bez zbednych demonow i innych pseudopotrzebnych uslug w tle." Prosze wpisać polecenie "top" w terminalu i spróbować sobie odpowiedzieć, do czego służą wszystkie uruchomione procesy (np. avahi albo portmap). W Debianie naprawdę sporo się dzieje bez udziału użytkownika... /Ł
Po tej wpadce z openssl jeszcze ktos rekomenduje Debiana? I jeszcze to porownanie do FreeBSD. Prawda jest taka, ze pakiety Debiana sa przestarzale, bo nie ma sie kto nimi zajac.
@tad "serwery specjalizowane, podobnie, podobnie itd. Wydajnośc i koszt i przewidywalność (np. kary umowne za terminy) są gorsze, czyli mniej softu pod linuksa poważnego" Mniej softu... A to ciekawe. Tak się składa że współpracuję z bardzo poważnym laboratorium krystalografii (badania naukowe). Zaręczam, że stoi tam kilka _bardzo_ wyspecjalizowanych serwerów. Zaręczam, że właśnie ze względu na _przewidywalność_ NIE używa się tam systemów Microsoftu. Bo nikt nie bierze pod uwagę straty danych zbieranych przez tydzień (lub dłużej) - z powodu awarii systemu operacyjnego. Mniej poważnego softu... Do analizy danych software jest w zasadzie _wyłącznie_ pod systemu unixowe (tu konkretnie - linuksy). Przyjdź do tych naukowców i zaproponuj im to samo, tylko na Windowsach. Popatrzą na ciebie jakbyś zapytał, skąd się biorą dzieci. No tak. Ale przecież tacy naukowcy nie mogą się na niczym znać, nie to co tad :D
Tad pokaż mi środowisko produkcyjne MS w którym jedna maszyna pociągnie 3 tysiące kont pocztowych... Hosting oraz superkomputery to dziedzina gdzie open source nie ma sobie równych. Co do PowerShella to się nie wypowiadam, bo ktoś z 12 letnim doświadczeniem z sh oraz csh na uniksach patrzy na "wynalazki" z Redmond zupełnie inaczej.
Dwa słowa: @Autor "Opóźniony w rozwoju" to baaardzo nietrafne sformułowanie. Poza tym art w miarę @tad ":) robi się niektórym z was nieprzyjemnie ciężko w waszym uwielbionym światku linuksów skoro znajdujecie aż tak spaczone interpretacje moich tekścików. Linuks nie jest zły, tylko otoczenie do niego (shelle pozostają w tyle np. w MS PowerShell v2 - od wersji pierwszej jest ambitniejszy tańszy i mniej frustrujący nie tylko w pipe, czy obiektowości ale w codziennym pisaniu i zwykłych i poważnych skryptów też), podobnie środowisko deweloperskie na linuksie, podobnie serwery specjalizowane, podobnie, podobnie itd. Wydajnośc i koszt i przewidywalność (np. kary umowne za terminy) są gorsze, czyli mniej softu pod linuksa poważnego, czyli przegrywanie z powodu otoczenia (soft i zadufani "znawcy" linuksa)." Czy Ty w ogóle czytasz, to co napiszesz? Zastanów się najpierw co chcesz powiedzieć, dziecię neo, a dopiero potem konstruuj zdania.
debian Sid = sidux, ubuntu nie mydlcie oczu
:) robi się niektórym z was nieprzyjemnie ciężko w waszym uwielbionym światku linuksów skoro znajdujecie aż tak spaczone interpretacje moich tekścików. Linuks nie jest zły, tylko otoczenie do niego (shelle pozostają w tyle np. w MS PowerShell v2 - od wersji pierwszej jest ambitniejszy tańszy i mniej frustrujący nie tylko w pipe, czy obiektowości ale w codziennym pisaniu i zwykłych i poważnych skryptów też), podobnie środowisko deweloperskie na linuksie, podobnie serwery specjalizowane, podobnie, podobnie itd. Wydajnośc i koszt i przewidywalność (np. kary umowne za terminy) są gorsze, czyli mniej softu pod linuksa poważnego, czyli przegrywanie z powodu otoczenia (soft i zadufani "znawcy" linuksa).
@tad: i do jakiej stabilnosci rownac? stabilnosci w nienaprawianiu implementacji smb w win 2003 (i juz pewnie nigdy) od 2003 latanej przez adminow opensource''owym ftp?
@tad: klopoty w pracy? przechodza na open source i zwalniaja "hakerow"? O Wiedniu zapomniales, ktory "przeszedl z linuksa na winde" tj. z win 2000 na viste (linuksa uzywaly przedszkola ale MS podrzucil im programik do nauki poprawnego niemieckiego dla bosniackich dzieci i nie potrafili odmowic).
kernelek 2.6.24 nie za bardzo jest taki ok dla lapka na bazie własnych doświadczeń z 2.6.24.5 jest znacznie bardziej do przodu od xp jeśli chodzi o lapki ale błędów tez ma sporo...
na wszystkich kompach mam debiana - obecnie 4 sztuki w roznym wieku w tym jeden laptop niczego mi nie brak - czasem nie znam nazwy programu - wiem tylko ze czegos potrzebuje i wtedy wpisuje tylko apt-cache search i lece po tagach lub domyslach i zawsze znajduje kilka programow. imo Lukasz powinienes odmulic ( tak jak sie odswierza repozytoria ) chyba juz "kapec sie robisz" -w kwestui debiana " wyskoczyles jak filip z konopi" ( narazie to w sumie zostal wprowadzony nowy instalator ) skarcili Cie koledzy od BSD ( rozumiem ze Ci przykro bo to "Twoj" system ) przy Debianie tez sie nie popisales - malo szczegolow - wiem ze sporo wiesz o alternatywnych systemach ale chyba za bardzo przyrosly do twoich stop BAMBOSZE - kapec sie robisz Nie porownuj debiana do buntu - debian z kde czy gnome dziala zawsze szybciej niz buntu - poza tym jest mniej zawodny. Bo instalujac debian instaluje sie tylko to co sie chce - bez zbednych demonow i innych pseudopotrzebnych uslug w tle. odrob lekcje - zapusc cos w rodzaju aptitude dist-upgrade ( na BSD ) - bo siejesz kaszane - KAPEC JESTES - jak 90 profesor wykiladajacy informatyke. i na koniec - zanim znowu najdzie cie ochota na text o debianie to.... odmul - bo jestes 2wczorajszy2 z innej planety - troche trolujesz: ( lubie Cie czytac - ale dzis chyba nie wiedziales czy chcesz sie napic czy masz ochote na SETKE. no i jakis balagan w tym artykule - nielad. Odmul Sie.
Ja mam tego samego Debiana od 4 lat (od 3 na ''testing'') i robię tylko apt-get update, apt-get upgrade, a jak coś się zepsuje to umiem sobie to sam naprawić - i dla mnie jest to ideał. A kolegę tad''a zostawcie w spokoju, on tylko strasznie potrzebuje żeby zwrócono na niego uwagę. Jak ktoś go zna osobiście to niech go utuli ode mnie.
re tad: podawanie porażki takiej jak Sygnity jako przykład trendów (w kierunku MS), idealnie pokazuje ile wiesz o tym biznesie.
Jako dwusystemowy użytkownik XD stwierdzam iż przesiadka na Debiana poprzedzona testowaniem wielu dystrybucji okazała się trafna :) System stabilny wszystko chodzi elegancko dużo pakietów jak dla mnie bomba.Oczywiście drugim systemem jest Win XP ze względu na gry XD i kilka programów których odpowiedników na Lina nie znalazłem;)
mimo tego ze jestem zwolennikiem wolnego oprogramowania jakoś się obawiam sprawdzenia Debiana. Komputer pracuje na SUSE i może jest to ociężałym system ale jakoś mi "leje". Prawdopodobnie moje umiejętności nie są aż tak dobre. Być może dopadł mnie syndrom użytkownika Windowsów- nie ma nic lepszego niż kaszana której używam- bo gdyby nie był dobry tak wielu by nie używało!
Jaki ty wypisujesz farmazony o FreeBSD! w życiu nie spotkałem się z problem z instalacją z portu, a jak nie ma już źródeł do do wersji którą masz w portach na dysku wpisujesz "portsnap fetch" i masz najnowszą wersję portów, więc albo nie korzystałeś na co dzień z tego systemu albo nie potrafiłeś go ogarnąć, a co do przejść pomiędzy wersjami stabilnymi? no comment: "sh freebsd-update.sh" Pozdrawiam
@tad już nie próbuj flejmów wywoływać, mi starczy to, że moja kochana gdańska GALERA łazi na Debianie ;)
Zarzuty, jakoby Debian posiadal stare wersje pakietów są nieuzasadnione. Owszem, w stable sa starsze wersje pakietów, tyle ze nikt normalny nie uzywa stable na desktopie - jest wersja przeznaczona na serwery. Na desktopa zalecalbym Sida - tutaj nowe pakiety wychodza niejednokrotnie szybciej, niz w innych dystrybucjach, np Ubuntu. Przyklady? Nie trzeba daleko szukac: na dzien dzisiejszy najnowsza wersja kernela w Ubuntu dla amd64 to 2.6.24, dla 32 bitów 2.6.25-1 Tymczasem w Debianie Sid juz od kilku tygodni jest 2.6.25.2 zarowno dla 32 jak i 64 bitów Moge podac jeszcze kilka podobnych przykladow. Debian Sid jest jedna z najaktualniejszych dystrybucji. A z tymi problemami z zaleznosciami to bym nie przesadzal - ja uzywam od 1.5 roku i zdarzylo mi sie to moze 2 razy przez ten czas..
Takie osoby jak tad nie lubią Linuksa dlatego, bo.... go nie lubią. Są zamknięci w swoim mały ms-owym światku i nie potrafią tego pojąć jak to możliwe, by system robiony przez samych użytkowników mógłby być lepszy od takiego, który był pisany przed jedną korporację. Ba! Ci pierwsi jeszcze śmią mówić, że ich system jest lepszy! O zgrozo! Jak to może być? Jak oni mogą mówić źle o moim systemie?! Toż to zdrajcy, naziści, hitler jungen! Te zakały, ignoranci, negują to co się mówi dobrego o moim systemie! Przecież wszyscy (kampania MS) go chwalą i sprzedają! Gdyby mój był gorszy, to by nie był na 90% komputerów domowych ani w sklepach na laptopach, tak! Mam rację! Windows de best! Już się uspokoiłem... Google Android?... co to takiego?...
"Spóźnienie może sięgać nawet dwóch lat, choć trzeba oddać sprawiedliwość deweloperom Debiana: po nieznośnie długim oczekiwaniu na wersję 3.0 robią wszystko, by sytuacja z odwlekaniem premiery się nie powtórzyła." gościu po 3.0 była wersja 3.1 a potem 4.0 a to było dawno temu i duzo uległo zmianie od tego czasu. cykl wydawniczy dystrybucji to aktualnie 1,5 roku. oczywiście musi wszystko działać, wiec sie przedłuża ale nie o 2 lata. najpierw się doucz aby potem nie wypisywać bzdur. jest jeszcze wiele błędów w tym txt ale nie chce mi sie ich po kolei wypisywać
@RudeDude Debian jest fajny na początek, pod warunkiem przeznaczenia nieco (bywa, że i sporo) czasu na poznanie "o co biega" w linuksie - polecam forum debian.linux.pl. Za to później wspaniale się odwdzięcza.
Próbowałem przesiąsc się na Ubuntu 8.04 z Windowsa ale na moim starym kompie Ubuntu się kilka razy dziennie wieszało. Strasznie mnie to wkurzało więc wróciłem do Windowsa. Zastanawiam się teraz czy nie przetestowac openSUSE albo Debiana.
@tad nie chcesz linuksa? nie uzywaj. kto ci każe. najlepiej jeszcze nie wypowiadaj się w tematach na których się kompletnie nie znasz. marudzisz ciągle ze linuks to, linuks tamto, prawiąc komunały aktualne u schyłku XX wieku. po co gonic M$. nie ma takiej potrzeby. środowisko linuksowe bardzo dobrze się rozwija i jedyny problem jaki jest, to agresywna polityka M$ polegająca na udupieniu każdej konkurencji jaka jest. słabszych jest sie łatwo pozbyć. z mocniejszymi (bogatszymi) jest ciężko (np. google)
@tad "(ja pożegnałem się ze slack parę lat temu" "Bazujecie za zacieńciu się w ubiegłym wieku," Pomijając słowo "zacieńcie" :D , to nie widzisz czasem sprzeczności w swoich wypowiedziach?
@ sir radoslaw - a jak pokazuje przykłąd porozumienia Sygnity z MS, tort dla linuksów staje się coraz mniejszy a zdobycie okruchów coraz trudniejsze, szczególnie gdy wielcy coraz częściej cichaczem powracają do MS (gieła lond. firmy konsult, administracja...) bo zawiedli się i na kosztach i na poziomie otwartych rozwiązań...
@tad ale tu nikt nie chce "doganiać" M$ bo po co???? Mamy to co mamy i jest nam z tym dobrze, wyobraź sobie że w życiu nie zawsze chodzi o rywalizacje i bycie najleprzym. Trzeba robić swoje, to wystarczy!
Krytyka FreeBSD na początku artykułu jest nieuzasadniona. Posiada on najlepszy system aktualizacji portów (aplikacji) razem z kompilacją ze źródeł - porty są utrzymywane bardzo stabilnie, aktualizacje oprogramowania są szybko wprowadzane. Przy wejściu nowej wersji poprzednia jest utrzymywana prze co najmniej 1 rok. Poza tym upgrade do nowej wersji jest prosty - wystarczy wykonać wskazane polecenia. Debian - to starocie, wszelkie zmiany i uaktualnienia to lata oczekiwania. Beznadzieja
"Każdy przeciętny oprogramowania..." WTF??
Dla mnie zdecydowanym faworytem na desktop jest Ubuntu a właściwie Kubuntu z powodu podejścia anty idiot i względnej prostoty. Po tym jednak jak postawiłem Ubuntu Server na domowym serwerze plułem sobie w brodę. Nic więcej o Ubuntu Server powiedzieć nie można jakie jedno wielkie G: totalnie niestabilne, błędy w skryptach w podstawowych serwerowych aplikacjach (jak OpenLDAP), wkurzające bootowanie, a na forach nikt nie umie odpowiedzieć na podstawowe pytania. To wszystko sprawiło, że po raz pierwszy w życiu zainstalowałem Debiana i nie żałuję: stabilność pracy, dobra dokumentacja dostarczona już z systemem, ogromna ilość dostępnych pakietów (w porównaniu np. do CentOSa). Po półrocznej ciągłej pracy systemu stwierdzam, że był to dobry wybór, no może poza tą wpadką z SSL ;). @tad Trole mile widziane są na onecie.
po co komu stabilny inaczej, niestabilny lub niepewny linuks. Ale jeżeli linuks spełnia powyższe to kto z ludzi potrafi go używać (ja pożegnałem się ze slack parę lat temu a do debiana, red hata nie byłem przekonany nigdy). Po prostu macie rozproszone rodzynki i żadnego pomysłu na dogonienie MS, szczególnie w zakresie środowiska do poważnego dewelopmentu. Bazujecie za zacieńciu się w ubiegłym wieku, tak jak wasi wykładowcy?
No w końcu ktoś napisał coś sensownego.
W moim odczuciu Debian nie jest trudniejszy od Ubuntu (może tylko nie prowadzi wszędzie za rączkę) a jest szybszy i o wiele stabilniejszy. jak ktoś naprawdę potrzebuje nowszych wersji to od czego są backporty?
kiedyś, jeszcze za czasów debiana 3.0 ''woody'' instalacja przebiegała w trybie tekstowym. zmiana nastąpiła dopiero z pojawieniem się wersji 4.0 etch. na fali ''trudnej'' obslugi debiana wypromowało się Ubuntu, które miało porażać prostotą. w rzeczywistości jednak kto miał doczynienia z kilkoma dystrybucjami linuksa (tymi profesjonalnymi) doceni te które bazują na unixowym sposobie dostarczania nowych wersji - Debian, Slackware; mimo ze nowe wersje pojawiają się dość rzadko (Slackware raz na rok) to mają tylko stabilne i w pełni przetestowane wersje pakietów. doświadczony użytkownik linuksa to doceni.
No żesz... I dalej wprowadzacie zamieszanie. Beta wyszła tylko instalatora, co jest wyraźnie zaznaczone w pierwszym akapicie wiadomości o wypuszczeniu - [[http://www.debian.org/devel/debian-installer/News/2008/20080609]] - "The Debian Installer team is proud to announce the second beta release ___of the installer___ for Debian GNU/Linux Lenny. " (podkreślenie moje).