Oooo zgrajo baranów nie mogaca pamietać chyba systemu DOS i windowsa 3.11 Przedewszystkim Wine to jak pisze wszedfzie na powaznych forach i nastronie poswieconej programowi przez autorół to implemetacja - czyli rodzaj programu który działa tylko przy wspołpracy z innym programem, jak (pluginy, emulatory, nakładki, dodatki, czy skórki do winampa). Wasze puste gadanie jest śmieszne, to nie emulator - to przedewszystkim hasło reklamowe - MOZE COŚ WIECEJ. To nie emulator - a to sprawdzał wage emulatora psx lub ps2 ( waga emulatora to dla głąbów ile ma mega albo kilo - niepodam porównajcie sobie rózne). Emulacja to zreguły sposób przeniesienia działania uządzenia o zupełnie innych paramaetrach hardwarowych i softwararowych. (PSX->PC PSP->PC PSP->PS2 WII->PC) Dla uściślenia dla mnie wine jest nakładką systemową jak W3,11 pracujaca w oparciu o biblioteki DOSowe. --------------- zanim napiszesz cokolwiek pomyśl ;)
Jak przeczytałem artykuł o WINE, od razu pomyślałem sobie: od razu Viśtek[(C) by M$] coś "mądrego" napisze... Panie Viśtku, zatrudnij się Pan do telewizji P., żeby lepiej komentować mecze 3-ligowe...
przyznam szczerze, czy emulator czy nie robi to co trzeba i robi to czasami wyśmienicie. I dla mnie to jest najważniejsze. Chociaż to nie jest emulator ;) i koledzy, nie czepiajcie się Viśtka - jak już kupił sobie coś to musi być dobre. Tak jak samochód - jak kupiłem to jest właśnie to co jest najlepsze na rynku. Powoli jezdzi? że się rozsypuje.. no kurde, ale ma felgi!! Może i Vista chodzi ociężale, ale za to jakie ma bajery graficzne. nieprawdaż Viśtek? istnieje coś takiego jak compiz fusion, ale to nie jest jak na razie pod windows wiec pewnie jest to następny shit który emuluje Aero visty...
@BOT.net: emulator zazwyczaj stara się symulować działanie jakiegoś systemu, ale zawsze robi to gorzej - przede wszystkim wolniej. Emulacja zawsze kojarzyła się ze spadkiem prędkości i większymi zapotrzebowaniami na pamięć, a WINE takie nie jest, bo jest to zwykła implementacja Windows API dla UNIX, działająca na dokładnie tej samej zasadnie co oryginalna implementacja w systemach Windows NT.
@programista @inny-programista A nawet gdyby wine był emulatorem to co z tego. Czy był by z tego powodu godny potępienia? Ciekawe co mają w głowie ludzie którzy opluwają tych, którzy poświęcając swój czas i wysiłek piszą wolne oprogramowanie dla innych. Potencjalnie też dla tych opluwających, którzy używają go np. korzystając z internetu. Poza tym Windows jest wspaniałym systemem. To dlatego używa go 85% maszyn z top500.
WinAPI jest bibilioteką zawierającą zbiór podstawowych funkcji systemowych a WINE jest jej implementacją w środowiskach Unix''owych, więc nie jest emulatorem w dosłownym tego słowa znaczeniu. To prawda, że WINE musi "dopasować" pliki EXE do formatu wykonywalnego ELF, ale to też trudno nazwać emulacją. Każdy program windowsowy jest po prostu linkowany do bibliotek WinAPI pochodzących z WINE (które tak na prawdę są zbiorem odpowiednich odwołań do funkcji Unix''owych). Jedyne co WINE ma wspólnego z emulacją to sposób zachowania się funkcji, a dokładnie wyników ich działania (!). Dlatego też WINE jest o wiele szybszy niż emulatory - nie musi emulować działania funkcji... WINE po prostu wykonuje je inaczej (w sposób zrozumiały dla systemu) tak by wynik był ten sam. Programy napisane zarówno dla Windowsa jak i dla Unix''ów o architekturze x86 wykonuje procesor a nie inny program - tylko zbiory dostępnych funkcji w bibliotekach linkowanych są inne dla każdego systemu operacyjnego. Pamiętajcie: kernel tylko zarządza programami (procesami, pamięcią, itp.) i dostarcza API do podstawowych elementów systemu (sterowniki, wbudowane funkcje w kernelu itp.) PS Redakcjo zgadzam się, że definicja emulatora pasuje do WINE, ale tylko dlatego, że jest bardzo ogólna. WINE nie jest emulatorem... jest implementacją.
Viśtek. Ty jesteś chory psychicznie. Pogarsza ci się. Jaki normalny człowiek cały dzień siedzi przed komputerem i wkurza ludzi. Zamocz sobie wreszcie. To powinno pomóc.
"WINE to implementacja API Windows dla systemów uniksowych ..." Zaczyna się bardzo dobrze, ale niestety później jest poważny błąd: "... kiedy emulowany przez WINE program odwołuje się do systemu operacyjnego (w domyśle - Windows), biblioteki WINE "przechwytują" to żądanie i wykonują daną operację." WINE nie przechwytuje wywołań Windows API, tylko program uruchomiony pod WINE po prostu wywołuje funkcje z WINE. WINE niczego nie przechwytuje i tym bardziej nie emuluje Windows! @redakcja: niestety nie mogę się z tym twierdzeniem zgodzić, bo tym samym musielibyście Windows API nazwać emulatorem. WINE w swojej implementacja funkcji WinAPI wywołuje w efekcie funkcje jądra OSu i robi to w dokładnie taki sam sposób jak to robi Windows API pod WIndows NT. Windows API było natywne w Win9x (choć trochę ciężko powiedzieć co było natywne w Windows 9x skoro część wywołań Win9x lądowała w DOSie, plik vmm.xvd), ale WinNT ma inne API jądra (tzw NT API), które zostało użyte do zaimplementowania Windows API w systemach NT/2k/2k3/XP/Vista. Wine działa dokładnie tak samo jak Windows API w Windows NT, więc Windows API w Windows NT jest emulatorem Windows API? Windows API to normalna standardowa biblioteka, a WINE to po prostu jej alternatywna implementacja. WINE tylko w jednym punkcie można nazwać emulatorem, WINE tłumaczy pliki EXE PE na format Linuksowy ELF (czy inny zależy od systemu), ale robi to tylko pod warunkiem, że mamy program w takim formacie. Program Windowsowy można w WINE przed uruchomieniem przekonwertować na format ELF lub nawet pod Linuksem napisać program używający Windows API z WINE, więc nie możemy mówić o emulacji. Wine jest może w małym ułamku procenta emulatorem ale przede wszystkim jest implementacja Windows API.
Tu poruszamy się na granicy definicji. Wine nie emuluje windowsa - jako że kod programu wykonuje się realnie na maszynie docelowej. Jeśli cokolwiek, to emuluje samo API. I to też nie do końca, bo definicje mówią o naśladowaniu czynności, a WINE nic nie naśladuje - po prostu zmienia format na natywny dla systemu Linux, i przekazuje wywołanie dalej, a potem w drugą stronę tłumaczy odpowiedź. Gdzie tu naśladowanie (czyli wykonanie całości operacji) Windowsa? Ja jakoś nie widzę.
@programista Mam nadzieję że to tylko kiepska prowokacja. Jeżeli ktoś kto zajmuje się programowaniem nie potrafi zauwazyć rożnicy pomiedzy wczytywaniem formatu danych (przyklad z office) a emulacja... to smutne ale nie bede tego komentowal.
Idź sobie dzieciaku zmień tapetę, bo tyle możesz na swoim ukochanym systemie...
@giker twoje brednie to nic przy tym gdy sobie uświadomisz że lajnux to tylko nędzny emulator DOSa w dodatku z o wiele gorszym wsparciem sprzętu i softwaru..
Redaktorzy serwisu, wyłączcie te komentarze bo krew mnie zalewa jak widzę wpisy użytkowników typu "Viśtek". Komentarze są zbędne, a tylko mnie zniechęcają i pewnie nie tylko mnie do odwiedzania serwisu. Jak ktoś będzie miał coś konkretnego do napisania do wyśle wam e-meila lub napisze na forum. Poza tym wiem, że redakcja uważa, że Wine jest emulatorem, lecz to nieprawda, Wine nie "symuluje" Windowsa, a dostarcza api (konkretnie WinApi) takie samo jak w Windowsie. To trochę tak jak by OpenOffice nazywać emulatorem Word''a, bo otwiera jego pliki. Fakt, że wine, musi podszywać się pod Windows''a identyfikując się jako Windows a nie Wine, lecz jest to wyłącznie w celu zachowania kompatybilności. Wine jest aplikacją, jak każda inna, która obsługuje pewien format plików a są nim pliki exe. W Windowsie ta aplikacja jest jądro systemu. Ale jako, że pojecie Emulacja jest dośc ogólne, to jednak redaktorzy mogą go tak nazywać. I teraz co jest największym błędem, i czego nazywać tak nie należy... Piszecie, ze wine przechwytuje odwołania do Windows. Wine NIE przechwytuje odwołań do Windows''a, bo niby skąd? Coś musi dana aplikacje uruchomić aby Wine mogło przechwycić odwołania, ale co, linux? Oczywiście że nie, Wine samo uruchamia aplikacje i nie musi niczego przechwytywać, bo Wine samo rozumie kod aplikacji i wie do czego (jakiej biblioteki .dll) się odwołać. Z koleji odwołując się do bibliotek .dll też rozumie co oczywiste ich kod i wie jak je wykonać itd.
TAK,a windows jest emulatorem SAPERA !
owszem, WINE to emulator. zachęcam do zapoznania się z ramką "WINE - emulator czy nie" w artykule [[http://www.pcworld.pl/news/155834.html]]
od kiedy WINE jest emulatorem? proponuje dowiedziec sie co oznacza skrot Wine a pozniej brac sie za pisanie newsow :)
haha dobre :D widać że już nawet redaktorów idg te nadęte pseudo-nerdy zastraszyły swoimi wrzaskami że wine is not an emulator... :> otóż linuchy uprzedzając wasze jałową paplaninę muszę was uświadomić że wine to JEST emulator Win32API !! a Linux (jako jajo) to JEST system operacyjny!! który jest w dodatku programem !!! :o co do tematu.. wine zawsze będzie shitem bo zawsze jest generacją wstecz przy supporcie DX''a i .NETa !!!
Gdyby ktoś miał problem z określeniem czym jest Wine: [[http://www.wine-reviews.net/news/wine-whine-wine.html]]
na unixowych systemach sie nie znam, ale czy wine nie znaczy wine is not emulator?

