mnie jeszcze żaden odtwarzacz przenośny, a tym bardziej słuchawki nie zadowoliły - jeśli chodzi o jakość dźwięku. Miałem odtwarzacz, który odtwarza nie tylko MP3 ale pliki WAV 96000 Hz, 24 bit i dalej to nie było to - zaznaczam że miałem utworki oryginalnie w takiej jakości. Muzyk ma rację, nie można usłyszeć dzisiaj prawdziwego oryginalnego przekazu, tylko zakłamany przez procesor dźwięku i/lub słuchawki dźwięk :/ Tutaj ważne są wysokiej jakości przetworniki w urządzeniu oraz wysokiej jakości słuchawki. a może ktoś zna bardzo dobry odtwarzacz, który może polecić? Oraz oczywiście słuchawki.
w iTunes bitrate to przeważnie 128 :/ więc faktycznie jest to odczuwalna strata jakości. Ja kupując np na Beatporcie masz wybór : 192 320 albo Wav czyli bez jakiejkolwiek kompresji. a i Tunes 128 acc :/ Chociaz oni mają prawie wszyskit kawałki a beatport to głównie djska leechernia.
@hal9000: proponuję skombinować skądś wava (najlepiej z oryginalnej płyty cd audio), potem zakodować do mp3 ([[http://www.rarewares.org/mp3-lamedrop.php]]), a następnie porównać przez winabx (musisz mieć co najmniej 8/10 trafień): [[http://www.kikeg.arrakis.es/winabx/]]. o ile nie słuchasz metalu (wymaga dużo kbps) to powstałe mp3 będzie praktycznie identycznie brzmieć jak oryginał.
A tak a propos słuchawek do ipoda/iphona--moze nie sa audiofilskiej jakości, ale tragiczne tez nie są--w moim przypadku mam porównanie z Creative i Sennheiser(oba z wyższej polki). Powiem tak, jak miedzy Creativami i apple jest różnica, tak miedzy Sennheiserkami i apple różnica jest b. niewielka!
Niestety jakość dźwięku z iPoda nie jest dobra. Zrobiłem kiedyś mały test porównawczy na moim blogu [[pantomas.wordpress.com/2007/12/22/subiektywny-test-ipod-nano-3g/]]
Czyli Bóg :) Dla ścisłości.
Re: hal9000 Być może. Tylko Ten na górze wie najlepiej jak jest na prawdę :)
Re: hal9000 Być może. Tylko Ten na górze wie najlepiej jak jest na prawdę :)
Niestety wytwórnie chcą przekrzyczeć konkurencję i produkują muzykę głośną, ale zupełnie pozbawioną głębi. Nawet nowe edycje starych albumów są psute tylko po to, żeby brzmiały głośniej.
Dokładnie! Jeśli komuś wydaje się, że słyszy więcej od psa to powinien iść do psychologa a nie nazywać siebie audiofilem :-P Jakość dźwięku != jakość muzyki.
@jlc wyższe harmoniczne nieobecne na CD są raczej niesłyszalne przez człowieka, zresztą ucho ludzkie ma największą czułość w zakresie 1-3 kHz, a dla dużej części ludzi (dorosłych) dzwięki powyżej 15 kHz są bardzo słabo słyszalne/wręcz nie słyszalne. To, że jakieś pasmo widoczne jest na analizatorze nie oznacza, że kto kolwiek by je usłyszał.
Popatrzcie sobie kiedyś na pełne widma emisji instrumentów. Już "bezstratne" CD kaleczyło okrutnie - nie pasmo ale barwę, obcinając wysokie harmoniczne, wszystkie inne formaty stratne - jeszcze gorzej. A utwory Neila Younga obfitują w partie gitarowe z mocnym przesterowaniem: kompresje stratne kaleczą je okrutnie.
@.... To ze pracujesz dla multimedialnej firmie nie oznacza twojej expertury w dziedzinie inzynieri dzwieku--to po pierwsze. CZepiasz sie tasm(kaset) analogowych z lat 80tych--to absurd!! Sama ta technologia nie sprzyjała wysokiej jakości reprodukcji dźwięku!!Dlatego porównanie tego nawet z "niskiej jakości CD(AAD)"--jest bez sensu--to po drugie! A po trzecie--artyści/muzycy(a szczególnie oldschoolowe legendy) nie zawsze są kierowani markietigiem i pazernością firm nagraniowych--to jest TWOJA interpretacja!!
@Nick "a dzisiejsze topowe kodeki mp3 są na tyle dobre, że bez przesadnego wsłuchiwania się w muzykę nie słychać różnicy między 128 kbps mp3 a oryginałem" Nie wiem gościu co ty jarasz ale jeśli nie potrafisz rozróżnić orginalu CD od 128K Mp3 to proponuje udać się do lekarza i sprawdzić sobie słuch---128K MP3 brzmi fatalnie nawet na niskiej jakości sprzęcie, a co dopiero na czym lepszym, ludzie dzisiaj są tak "przesączeni" niskiej jakości MP3kami, itd ze już prawie zatracili poczucie wysokiej jakości brzmieniu.
a jak ktos lubi lo-fi?
Re: Rzeźnik Właśnie mi o to chodziło. Nie napisałem że sprzęt Apple nie wykorzystuje w pełni możliwości tego procesora.Apple ma taką strategię. Dopiero kolejne generacje poprawiają dźwięk. A tak w ogóle korzystam z Archosów ale ze słuchawkami za 500 zł ;) Co do pracy w firmie medialnej ... gdybym był ignorantem dawno bym wyleciał ;)
@ ..... "(...)nie do samego iPoda który ma najlepszy procesor dźwięku na świecie montowany w tego typu urządzeniach(...)" Przynajmniej zrozumiałem, czemu nie używasz żadnego imienia ani pseudonimu: sam padłeś ofiarą jabłkowego marketingu, a innych oskarżasz o powielanie marketingowych bredni, więc dobrze, że jesteś anonimowy. Posłuchaj różnych odtwarzaczy, w tym Sansy Clip, Cowona D2 czy któregoś z OEM-owych Ramosów, oczywiście z odpowiednimi słuchawkami, a potem posłuchaj iPoda. Może procesor dźwięku w Apple''u jest superhiper, ale cała reszta do luftu. A wiadomo, że sprzęt jest tak dobry, jak jego najsłabsze ogniwo. Można pracować w największej firmie medialnej i być kompletnym ignorantem - jedno drugiemu nie wadzi.
@.... "samego iPoda który ma najlepszy procesor dźwięku na świecie montowany w tego typu urządzeniach" "Tego typu" w znaczeniu "typu iPod produkowany tylko przez Apple na przestrzeni 5 lat" czy jak? Proszę o jakieś konkrety w tej materii, bo chętnie poczytam rzetelnych porównań osób biegłych w temacie. W mojej osobistej opinii produkty Appla trzymają się w środku stawki gdzie na jednym końcu są chińskie podróbki a na drugim końcu produkty powiedzmy firmy Cowon.
koleś niech się zajmie lepiej jakością masteringu ogólnie. dziś wszystkie piosenki są skompresowane do granic możliwości, przez co tracą dynamikę. posłuchajcie sobie płyt dzisiejszych i tych sprzed 15 lat - tamte są dużo "cichsze" (tzn. przy tym samym położeniu regulatora dźwięku gra ciszej), ale dźwięk jest bardziej naturalny i dynamiczny, każdy instrument dokładnie słychać. a dzisiejsze topowe kodeki mp3 są na tyle dobre, że bez przesadnego wsłuchiwania się w muzykę nie słychać różnicy między 128 kbps mp3 a oryginałem (w większości przypadków). przy lame ~200 kbps vbr różnicę można uchwycić tylko w przypadku "killer samples". z tym, że mp3 krążące po sieci (np. wrzuta) i p2p są tragicznie zakodowane (kodowanie z mp3 do mp3 i używanie niskiej jakości enkoderów/ algorytmów). co do tych słuchawek to się zgodzę - te dołączane są beznadziejnej jakości, ale myślę że za kilkadziesiąt złotych więcej mogliby zrobić jakieś porządne dla zwykłego człowieka.
Maciek Co co właśnie zrobiłeś nazywa się w naszej polskiej rzeczywistości pisioryzm. A po ludzku oznacza próbę poniżenia drugiej osoby poprzez obniżenie jej autorytetu. Bardzo niskie. Tym bardziej na poziomie anonimowym. Zwykłe trolowanie. Zapomniałeś o jednym, jeśli rzuca się oskarżenia należy przytoczyć argumenty. Jeśli tego nie zrobisz jest to właśnie na poziome tak zwanego pisioryzmu.
@ ... - widzę, że masz o biznesie takie samo pojęcie jak o świecie muzyki. To oczywiście żaden wstyd - ja tam nic nie wiem o np. nanotechnologii czy balecie klasycznym. Różnica między nami polega na tym, że ja gdy czegoś nie wiem, to nie wygłaszam opinii na ten temat
Widać IDG dostje kasę za sponsoring badziewia apple.. jak nikt tego nie chce używać to trzeba zapłacić tu i tam i zrobic kampanie promocyjneą żenua
ten ćwok nie wydał ani jednej płyty cd hdcd a także ani jednej dvd audio bądź SACD - i on smie bredzic o jakosci dzwieku?
# hal9000 I jeszcze jedno mam dopre pojęcie na temat dźwięku bo pracuję od lat w największej firmie medialnej Europy właśnie przy produkcji dzwięku. A trol to jesteś Ty bo wypoawiadasz się na dany temat, bronisz zaciekle głupot które wygaduje muzyk, a nie przytaczasz żadnych argumentów.
# hal9000 A ty masz pojęcie na temat jakości nagrań na taśmach magnetofonowych które wciskały wytwórnie muzyczne za kupę kasy. Nie chodzi mi o to czy ma racje czy nie ma ale ewidentnie steruje nim w tych wypowiedziach wytwórnia muzyczna i o to mi chodzi. A ty histerycznie bronisz zdania muzyka które nie est jego zdaniem ale perfidnym terroryzmem marketingowym. Stosowanym z resztą również przez Apple :D A ogólnie to chodzi mi o durne uogólnianie wszystkiego co się da, muzyk się nim kierował w swoich wypowiedziach przez co sfałszował rzeczywistość. Przypuszczam że tekst dostał od wytwórni muzycznej. To stary wypróbowany sposób na walkę z konkurencją. Dziwię się że tego nie zrozumiał. Chyba kasa była wielka. Co oznacza jak wytwórnie boją się iTunes. Jeśli można się przyczepić do produktów Apple to nie do samego iPoda który ma najlepszy procesor dźwięku na świecie montowany w tego typu urządzeniach ale do słuchawek. Są to słuchawki jakości takich jak kupuje się z koszach w hipermarketach za 10 zł.
Podstawowym problemem jest to, czego się w tej chwili słucha. Do disco, techno, rapu i innego badziewia nie potrzeba wymyślnych urządzeń audio, po cóż więc ktoś ma kupować sprzęt za kilka tysięcy, skoro na odtwarzaczu mp3 z podłymi słuchawkami słychać też. Muzyka jako taka się kończy, smutna prawda.
@yeti: Nie chodzi o to, ze niepotrzebnie mają zwiększać koszty - chodzi o to, że narząd niewykorzystywany w sposób prawidłowy zatraca swoje funkcje, których się nie używa. Już teraz obecna cywilizacja jest słuchowo upośledzona. Boję się co będzie za kolejnych 10 lat. A swoją drogą daleko krajom "ucywilizowanym" do krajów "trzeciego świata" jeśli chodzi o umuzykalnienie - i to chyba o czymś świadczy. @nobody: Youngowi nie chodzi o format mp3 sprzedawany u Apple''a tylko o jakość urządzeń elektronicznych popularnie zwanych "MP3". Wszelkego rodzaju iPody i iPhony są delikatnie mówiąc kiepskie pod względem generowania fali dźwiękowej. Jest wiele innych firm, które produkują naprawde dobrej jakości przenośne playery - tyle że one nigdy nie będą miały tyle pieniędzy na marketing. Ja się zgadzam z opiniami Yaonga. Co więcej - uważam, że skrajnie niebezpieczne jest wytwarzanie coraz niższej jakości popytu na rynku, tylko przy pomocy "ładnego papierka" na produkcie. Tak samo jeśli chodzi o format mp3. Kto z was zwraca uwagę przy zakupie player''a aby miał obsługę znacznie lepszych formatów (nawet tych stratnych) niż mp3? Gdyby nie zerowa wiedza społeczeństwa (zaawansowanego technicznie jakby nie było) na temat podstawowych różnic już dawno mp3 byłoby w muzeum.
Chcecie mieć najlepszą możliwą cyfrową jakość? Kupcie sobie utwór nagrany na BD Audio bo ~ tyle zajmuje materiał źródłowy, nieskompresowany i oczyszczony.
Artysta ma rację - muzyka w odtwarzaczach MP3 jest degradowana, co pogarsza również możliwości wyrażenia emocji przez muzyków. Pół biedy, kiedy nagrań w formacie stratnym słuchamy w samochodzie, metrze czy spacerując ulicą (hałas z zewnątrz i tak nie pozwala na przyzwoity odbiór). Niestety, w tej chwili również producenci domowego sprzętu grającego uznali, że MP3 to już standard i dostosowują się do tego trendu tak konstruując urządzenia, żeby te pliki brzmiały "lepiej". Wielka szkoda
@............ Ten ćwok wymądrza się na temat jakości dźwięku ale jak wytwórnie sprzedawały kasety magnetofonowe gorszej jakości niż sprzedawali piraci to pan muzyk nie awanturował się. Przypomnę że kasety produkowane przez wytwórnie miały jakość radiową. Niech ten facet się lepiej zamknie bo straci resztę fanów i wytwórnia i tak się na niego wypnie. Sam jesteś ćwokiem! Ten facio ma racje i ZDECYDOWANIE jest autorytetem w tych sprawach--a sadząc po twojej trollowej wypowiedzi ty nie masz zielonego pojęcia o jakości profesjonalnych nagrań.
Ciekawe są uwagi ludzi twierdzących, że muzyk wypowiadający o jakości dźwięku nie wie o czym mówi. :-) Faktem jest, że do odtwarzaczy z reguły dołączane są słuchawki dla ludzi o pierwszym, góra drugim stopniu umuzykalnienia. Rzeczywistość jest brutalna: porządne słuchawki kosztują, często wielokrotnie więcej niż sam odtwarzacz, a wartość marketingowa dołączenia ich do odtwarzacza jest niewielka. Znacznie łatwiej i taniej jest zrobić bajerancką obudowę czy dorzucić wyświetlacz o większej rozdzielczości czy liczbie kolorów. Komentarze pod tym artykułem dowodzą zresztą, że marketingowcy mają rację nie zwracając uwagi na jakość dźwięku. Skoro ZU niczego lepszego nie potrzebuje, to po co zwiększać koszty?
Tylko że utwory w iTunes nie są w formacie MP3.
Po wypowiedzi tego pana widać, że nie ma on pojęcia o jakości dźwięku, prawdopodobnie jest też typowym audiofilem.
nie żebym się czepiał tej żywej legendy, ale to chyba oczy są oknami duszy, nie uszy... ;)
Ale wytwórnie muzyczne znalazły sobie klakiera. Nie ma co. Ten ćwok wymądrza się na temat jakości dźwięku ale jak wytwórnie sprzedawały kasety magnetofonowe gorszej jakości niż sprzedawali piraci to pan muzyk nie awanturował się. Przypomnę że kasety produkowane przez wytwórnie miały jakość radiową. Niech ten facet się lepiej zamknie bo straci resztę fanów i wytwórnia i tak się na niego wypnie.
a najgorsze są słuchawki dodawane do odtwarzaczy :| nie dość że dźwiękowo mierne, to jeszcze trzeba głośność na maxa dawać by zagłuszyć odgłosy z zewnątrz (i przy okazji niszcząc sobie słuch...)