viśtek--- SOLARIS, SOLARIS, SOLARIS nieuku...
jakby ci to powiedzieć, viśtek - pomiędzy C a kodem zarządzalnym jest jeszcze sporo miejsca. Jeśli takich wyrazów nie rozumiesz, to wracaj na oglądać reklamówki microsoftu na necie.
@anonim: singularity jest mikrokernelem :p w dodatku w kodzie zarządzalnym @max: którego wyrazu nie rozumiesz? :p btw.. skrobanie kernela w c jest dobre dla twardogłowych kumpli herr Linuxa
"- systemik oczywiście na mikrokernelu + niskopoziomowa warstwa kompatybilności z Win32 (tylko broń Boże żadne wine) coś jak warstwa obsługująca posix w WinNT tyle że z pełnym wsparciem dla całego api z własną implementacją wszystkich dll''''li, " Mikrokernel nie jest najlepszym rozwiązaniem - nawet MS nie potrafił zrobić działającego systemu o takiej architekturze. Dlatego ich rozwiązanie nazywa się jądrem hybrydowym. Kiedyś może zrobię sobie mały research project w assemblerze, żeby zaimplementować coś, co zostało opisane jako layered kernel [[http://www.ussg.iu.edu/hypermail/linux/kernel/0402.3/0202.html]]. Co do warstwy kompatybilności, to ona jak najbardziej powinna być w przestrzeni użytkownika, tylko powinna być inaczej zrobiona - przez wirtualizacje (tak chyba była robiona warstwa kompatybilności OS X z MacOS 9) - dzięki temu nie będziesz miał problemów z emulacją interfejsów - będą działać oryginalne.
Bo to pewnie nie viśtek, tylko kto inny sie podszywa ;] A co do tematu to ciągle nowe wersje dystrybucji, a co z projektem bazy sterowników, ujednoliceniem pakietów, zautomatyzowaniem obsługi systemu ... bo nawet i w mandrivie musiałem odpalić konsolę na laptopie znajomego. W takiej fazie to linuksy były 8 lat temu jak pamiętam. A viśte to jednak w 5 zrobiono ... (nie, to nie jest prowokacja)
tekst viśteka wydaje się nawet napisany z sensem, gdyby nie jedna rzecz: "w kodzie zarządzalnym"...
@viśtek® Ostatnio jakoś tak bardziej z sensem gadasz... ;)
fedora to inaczej bardzo wczesna alfa rhel jakby jakieś linuchy nie wiedziały.. ale to i tak bez różnicy bo tak czy siak rhel z centosem ssą.. ach zdradzę wam linuchy dla jakiego systemu mógłbym porzucić Windowsa i MS otóż ten mój idealny system musiałby się charakteryzować następującymi ficzerami: - true unix ale przepisany od zera na miarę xxi wieku i najlepiej w kodzie zarządzalnym dla dobra developerów, - systemik oczywiście na mikrokernelu + niskopoziomowa warstwa kompatybilności z Win32 (tylko broń Boże żadne wine) coś jak warstwa obsługująca posix w WinNT tyle że z pełnym wsparciem dla całego api z własną implementacją wszystkich dll''li, - system plików na miarę zfs tyle że z lepszą wydajnością bo ten pierwszy póki co ssie w benchmarkach, - interfejs użytkownika z gnomową filozofią lub nawet sam gnome wsparty grubymi milionami na jego rozwinięcie i dopracowanie, - oczywiście za systemikiem musiałby stać porządny kapitał grubych miliardów, zasilający zwłaszcza rozwój kernela i interfejsu. Dla takiego czegoś mógłbym rzucić Vistę nawet już dziś ;) Ale chyba żaden linuch nie ma wątpliwości, że podołać tak kosztownemu i innowacyjnemu zadaniu dziś mógłby tylko MS. Ewentualnie IBM ale im brak jaj żeby ruszyć d.. i robić coś innego poza sprzedawaniem tych swoich serwerków ;)
Błąd poprawiony. Dziękujemy za uwagę.
To RHEL jest bazowany na Fedorze a nie odwrotnie :P W drugą stronę to działa CentOS

