TinEye - internetowa wyszukiwarka zdjęć pomoże w poszukiwaniu plagiatów

Kanadyjska firma Idée opracowała dość nietypową wyszukiwarkę obrazów o nazwie TinEye. Zamiast wpisywać w niej słowa kluczowe, wystarczy przesłać grafikę na serwer - a mechanizm wyszukujący TinEye przeanalizuje ją piksel po pikselu i spróbuje odnaleźć w Internecie podobne obrazy.

Wyszukiwarka TinEye znajduje się obecnie w fazie beta. Aby z niej skorzystać, należy przesłać grafikę na serwer i... czekać na rezultaty. Dyrektor wykonawczy odpowiadający za TinEye, Leila Boujnane, twierdzi, że nowy silnik jest tym dla wyszukiwania obrazów w Internecie, czym dla tekstu stało się Google.

Oczywiście przydatność mechanizmu byłaby niewielka, gdyby potrafił on wykrywać jedynie identyczne kopie grafik. Dlatego TinEye szuka też podobnych obrazów - zmniejszonych, połączonych z innymi lub też zmodyfikowanych cyfrowo.

Oprócz wyszukiwarki firma uruchomiła też usługę powiadamiania użytkowników. Po przesłaniu obrazu na serwer TinEye może powiadomić internautę, gdy kopia jego obrazu (fotografii, grafiki itp.) pojawi się gdzieś w Sieci.

Aktualnie mechanizm skatalogował kilkaset milionów grafik.

Dodatkowe informacje: TinEye Image Search Engine (w języku angielskim)

6 komentarze

Dodaj swój

Kibo

18-04-2012 14:57

Niezastapione!!

~Catar

17-01-2010 19:06

Wyszukiwarka nadal działa, nadal to co prawda beta, ale jest niezastąpiona np przy identyfikowaniu czy zdjęcia danej osoby są faktycznie tej osoby czy skradzione gdzieś w necie.

CTHULHU

19-08-2008 01:23

W fazie beta to ma prawo działać, ale przy "normalnym" użytkowaniu, przy ilości zapytań porównywalnej do innych wyszukiwarek, serwer analizujący grafiki musiałby mieć rozmiar Nebraski (albo cuś koło tego ;) ).

11101011010

18-08-2008 23:37

Z tym obligatoryjnym logowaniem, to przesada..

majesty

18-08-2008 19:20

i.d.i.o.t.o nawet czytanie ze zrozumieniem ci nie wychodzi

lól

18-08-2008 18:14

po co sie afiszuja jako drugie google jak ta wyszukiwarka to beta? wyszukiwarka gogli zdaje sie nie jest betą