
Nie sšdzę by to były okulary polaryzacyjne. Z opisu wynika raczej, że sš to okulary, które w bardzo krótkim czasie zasłaniajš lewe, potem prawe oko. W tym samym czasie na telewizorze wy?wietlany jest obraz z prawej, potem lewej kamery i odwrotnie. Pewno?ci nie mam, ale raczej w telewizorze nie ma filtru polaryzacyjnego (o ile taki istnieje), który by przepuszczał raz obraz na przemian w normalnej polaryzacji, potem odwróconej.
okulary polaryzacyjne (wzajemnie 90 stopni), tyle, że ruchome szczegóły na takim obrazie migoczą (chyba, że obrazy powtarzane będą 2 razy szybciej) oraz wrażenie perspektywy detalu na tle prawie znika podczas ruchu detalu w płaszczyźnie ekranu.
3 wymiary z tego jeden plaski :]
systemy z okularami zawsze pozostaną tylko gadżetem i ciekawostką, dopóki tego problemu nie rozwiążą w mniej upierdliwy sposób nie ma co liczyć na telewizję 3D w każdym domu

