Co tam zagraniczne kable, jest polska firma Audiomica, która ma w ofercie kabel zasilający za ponad 2000 euro. Nie mamy się czego wstydzić...hehe
@Pat dobrze mowisz:P zamiast inwestowac w sprzet grajacy 50 tys zl lepiej sobie kupic odpowiednie srodki narokotyzujace :P wtedy radyjko babci bedzie lepiej gralo niz najdorszy sprzet na swiecie:>
Do takich kabli przydała by się dobra listwa zasilajaca :) np. taka: [[http://sklep.rms.pl/index.php?p1656,listwa-kondycjoner-zasilajacy-monster-power-hts5100-de-109417-10-gniazdowy]]
"entuzjaści wiedzą, że wszystko na drodze sygnału elektrycznego może robić różnicę" No właśnie, na drodze sygnału, a nie brutalnego napięcia zasilającego które i tak jest zakłócone wszelkim śmieciem, i żaden kabel tu nie pomoże. Dojdzie do tego, że audiofile zaczną postulować audiofilski węgiel w elektrowniach..
"Wieszaaaki! Sprzedaję wieszaki! Tanio!" sorki "Kable wysokiej jakości dla audiofili sprzedaję" chciałem powiedzieć
Furutech robi akcesoria bardzo wysokiej jakości. Sam mam filtr sieciowy i zdecydowanie chwalę sobie jego wpływ na dźwięk zestawu. Co do sensu wydawania 4 tys. na kabel sieciowy - cóż każdy wydaje na szczęście swoje pieniądze. Jeden kupuje antyki, inny drogie samochody, cygara a jeszcze inny jest fanem hi-fi. Nie widzę w tym nic nagannego. Wiadomo, że przyrost jakości nie jest proporcjonalny do przyrostu ceny, ale gwarantuję, że każdy, kto nie ma problemów ze słuchem, na sprzęcie co najmniej średniej klasy usłyszy różnicę po wpięciu zwykłego kabla (np. od komputera) w stosunku do chociażby tego furutecha. Uwaga do krytyków Furutecha - zanim zaczniecie się wypowiadać, proponowałbym posłuchać brzmienia zestawu po wpięciu tego kabla.
Jakis czas temu byl artykul o tym jak zrobiono tego typu kabel z wieszaka. Malo tego ludzkie ucho nie bylo w stanie odroznic dziwieku "wieszaka" od jakiegos "super mega zloconego kabla"
SUPER mega kabel zasilający: [[http://www.audioxsell.com/classified/469118/BMI-CABLES-OCEANIC-STATEMENT.htm]] Jedyne 14500$ :)) Polecam też ciekawy wątek na hdtvpolska: [[http://hdtvpolska.com/index.php?showtopic=12504]]
kiedyś chciałem kupić toslink (swiatlowod) - gosc wyjal jakies cudo zaczal zachwalac ze super izolacja ze pozlacane koncowki itp - pytam sie po co mi pozlacane koncowki soro to tylko swiatlowod - i czym sie rozni ten ktory mi pokazuje (pol metra za 400 pln!!!!) od tego mojego przerwanego na pol(jakies 20 zeta za metr) no jak to czym?jakoscia dzieku!!!! mowie wow ale znawca - sklep audiofilski oczywiscie - wiec uwazajcie - ladniejsze jedynki i zera plyna dobrymi kablami buhahahahaha skonczylo sie na tym ze rowno moj przerwany ucialem i na laczeniu porzadnie sklepilem tasma - sluzyl w studiu nagran jeszcze rok - perfekcyjnie
Posiadam kabel do gitary za 30 zł i muszę stwierdzić, że nie ma żadnych szumów, sygnał jest czysty itd. Dać za kabel ponad stówę - idiotyzm :). Chyba zacznę je produkować, niezły biznes.
tylko jeszcze trzeba wymienić kable w ścianach bo pamiętają gierka i są z alu bez ekranu i bez kriogeniki
Panie Łukaszu - niezły artykuł. Aż się miło czyta po tych wszytkich wpadkach nowych redaktorów IDG. Uczcie się dzieci! (oni wiedzą o kogo chodzi)
węgiel? pewnie też inne składniki - wystrzałowy ten kabel :P
Poczytajcie tu o sprzętach audiofilskich [[http://audiovoodoo.freens.pl/]]
Nikt o zdrowych zmysłach po zakupie takiego kabla nie wsadzi go bezpośrednio do gniazdka w ścianie tylko użyje najpierw filtru sieciowego. To tyle w temacie samego kabla. Ceny sprzętu audiofilskiego często szokują zwykłego śmiertelnika ale nie biorą się one z niczego. Sprzęt ten produkowany jest przeważnie w małych firmach w krótkich seriach i używane są do produkcji zaawansowane materiały i technologie a przy produkcji nie pracują niewykwalifikowani robotnicy tylko wysokiej klasy specjaliści. Ten sprzęt oprócz tego że na pewno gra lepiej ma też taką zaletę że po prostu "ma wygląd" i w odróżnieniu od masowej produkcji potrafi być ozdobą całego domu( proponuję wpisać tą frazę w google "Miejsce: Monachium, Munich Operating Centre (M.O.C.)" obejrzeć zdjęcia i się samemu przekonać). Wiem że audiofile to snoby, ale czy snobizmem nie jest kupowanie aut za kilkaset tysięcy złotych, lub chociażby "wypasionych" zestawów komputerowych za kilkadziesiąt tysięcy po to tylko żeby uzyskać kilka % wydajności? Ludzie mają pieniądze i mają prawo je wydać na co im się żywnie podoba nawet na kabel a właściwie przewód zasilający za 4000.
Buahaha, kocham takie arty :D I czym niby oni sie tu chwala, na ten ich audiofilski sprzet wplywa tak samo faza ksiezyca jak ten kabel. No i jak zauwazyli juz wyzej co z tego ze 1,5m kabla wymienia jak od transformatora do gniazdka idzie zwykly przewod aluminiowo stalowy...
Tak to jest jak rządzą fachowcy od piceringu, przepraszam marketingu.
Tak, i przecietny kontakt tej firmy kosztuje 350zl... porypalo babcie....
parametrami z pewnością się te kabelki różnią od innych... ale czy maja wpłtyw na jakosc dzwięku???? raczej na ego własciciela...:D jak kogoś stać na taki wydatek to czemu nie. Producent z pewnoscią wie na co wydac kase tak zaropbioną . a faktem jeest tez że jest wiele pozornie błachyh czynników któe w końcowym efekcie dają jakas rżnice... jak zrozumiałem to jest kabelek sprzet i gniazdko 220???? a co z pozostałym odcienkiem w ścianie itp? tutaj jest to coś czego nie rozummiem. chyba że kable pełnia jednoczesnie role "poprawiacza" jakosci 220V...
aha - za tym kblem jest prostownik i zasilacz impulsowy zadziej ostatnio trafo - o ile trafo to mozna cos jeszcze zyskac - jak impulsowy to tylko on generuje jakosc ...zazwyczaj marna....
nie dla znawców tylko dla idiotów - nawet najlepszy kabel nie da nic przy marnym źródle audiofile tego nie rozumieja - to zwykli zboczńcy a nie racjnaliści
@tad ale za to microsoft taaakk !one
Ja wolę koncert/wystep na żywo i wspomnienia w postaci dobrego mp3 wma wmv avi z dobrymi słuchawkami, wystarcza. Słuchanie nie jest życiem.
Jakbym wygrał w totka to bym sobie kupił taki kabel z ciekawości, żeby go przeciąć i zobaczyć co jest w środku, czy gołym okiem można rozróżnić tą kosmiczną technologie od zwykłej technologi, która jest w kablu Kowalskiego.
Chciałbym tylko zauważyć, że ludzkie ucho odbiera jedynie drgania powietrza, wrażenie dźwięku tworzy mózg. Audiofile NAPRAWDĘ słyszą różnicę gdy wiedzą, że jest podpięty "lepszy" kabel - ich ucho nie odbiera w żaden sposób "ulepszonych" drgań powietrza, ale ich mózg mając w pamięci, że jest podpięty superkabel słyszy różnicę.
Ja to się audiofilom dziwię, że w swoim sprzęcie mają zintegrowane zasilacze. Wydaje mi się, że sporo problemów nie jest z prądem z gniazdka tylko AC/DC. Pierwszym krokiem jaki bym zrobił to wywalenie tego jak najdalej od reszty elektroniki - oczywiście nie za daleko :)
Już jak bym był zdesperowany do tego stopnia że chciał bym wydać 4100 PLN na poprawienie jakości prądu zasilającego to bym 1000 PLN wydał na jakiś stabilizator napięcia 50 PLN na kabel a resztę bym zamienił na zapas napoju z promilami :P Z pewnością efekt byłby znacznie lepszy (ale wątpię czy wyczuwalny) a i humor przez długi okres czasu by mi dopisywał.
Może w ramach promocji dodadzą mini elektrownię jądrową żeby wszystko było "dopięte na ostatni guzik"
Kiedyś zrobiono doświadczenie. Posadzono kilku największych audiofili na świecie przed sprzętem audiofilskim pod pretekstem testowania takich kabli. Test był złośliwy bo jednym z kabli pomiędzy takimi za 5000$ był rozgięty wieszak. Państwo złotousi zakwalifikowali wieszak jako kabel z najwyższej pułki. Autora bym prosił o link do artykułu właśnie na ten temat który ukazał się na łamach IDG kilka miesięcy temu.
o ile moge zrozumiec inwestycje w kable audio to tego czegos nie bardzo. co mi da kabel zasilajacy za tysiace zlotych skoro jest on miedzy gniazdkiem a sprzetem, a na to jakimi przewodami prad dochodzi do gniazdka wplywu nie mamy. chyna ze podziągniemy sobie zasilanie takimkablem na calej drodze z elektrowni hahaha
Sprzedają to na setki km? Bo jeżeli ma być wszystko dopięte na ostatni guzik, to chciałbym wymienić na taki wszystkie kable aż do elektrowni... Bo przecież aż stamtąd prąd dopływa do mojego extraaudiofilskiego sprzętu... Może będzie trochę drogo, ale jaka za to jakoooość :P
Na audiostereo robili chyba kiedyś ślepy test takich kabli... ;) Nie do odróżnienia praktycznie od lepszego, zwykłego kabla.
no art się miło czyta, szkoda że taki krótki:D ciekawe ilu będzie entuzjastów tego przewodu:D
jeszcze nie tak dawno widzialem kable zasilajace za grubo ponad 10 000. Oczywiscie wszystko to pic, ale audiofile "slysza".
cholernie ironiczny artykuł :D