@Rafał: W wielu aplikacjach jest coś takiego jak program poprawy jakości. Znajduje się on zarówno w pakietach Office 2007, aplikacjach SQL (na pewno 2005 i pewnie 2008 tak samo), Messenger, jak i w samej Viście. Jakie jeszcze aplikacje? Szczegółowo nie wiem, bo z w/w korzystam najczęściej. Wyrażając zgodę na uczestniczenie, przesyłane są różne informacje do MS (jakiego typu, to już wiesz - o reszcie dowiesz się za jakiś czas). ;) Dla większość osób jest to obojętne i nie zdają sobie sprawy z tego, w co "klikają". I w ten sposób powstają statystyki Microsoftu.
@ŁB: kontakt do siebie przesłałem przed chwilą mailem. Dziękuję za uznanie.
Nie wyobrażam sobie kożystac z aplikacji officeowych czy przeglądarki w niepełnym oknie (chyba, że porównuje jakieś teksty i musze miec widok na 2 dokumenty na raz. Wynika to tylko i wyłącznie z obszaru roboczego, który jest i tak za mały (szczególnie na panoramie 1280x800) aby efektywnie korzystać z np. Worda czy excela. Nie wyobrażam tez sobie np Outlooka z włączonym odczytem wiadomości listą wiadomości i panelem nawigacyjnym (a korzystam ze wszystkich) Jeśli tylko mam możliwośc to pracuję na 2ch monitorach i wtedy da się wykorzystac zalety wielu okien, w których na mniejszym wisi sobie np dokumentacja, na drugim zdalny pulpit i wykonujace się zadania. Do wykorzystania jednego monitora zniechęca również brak wygodnch narzędzi do podziału go na aktywne miejsca i trzeba układać sobie aplikacje ręcznie. Fajne by było np scalanie 2 aplikacji (szczególnie na panoramie) aby maksymalizowały się obie w pionie dzieląc ekran na 2 panele tworząc coś na kształt TotalCommandera. Podsumowując, IMHO kwestią jest obszar roboczy (2 monitory rulezz :) i ergonomia podziału
no nie wiem, ja korzystam naraz z IM, Player''a i przeglądarki - to minimum zawsze otwarte więc 3 okna.
miałem niedawno okazję przyjrzeć się lapikowi z vistą. i to co zobaczyłem?? wirtualne pulpity przełączanie ala wczesny Compiz jednak na czas przełączania aplikacje zamierały robiło się tak jakby to tapeta była. Pierwsze wrażenie szacun dla M$ ale jak przyjrzałem się jak to działa odrazu przypomniał mi się cytat z księgi moziili dla tych co mają firefoxa [[about:mozilla]] a dla innych "A gdy Mammon zbudził się, marnym jeno był naśladowcą"
a nie pomyśleliście, że zanim coś pomyślicie to MS już to zebrał? Nawet gdy pracujecie pod linuksem? NIe chodzi mi teraz o szpiegowanie państwowe za pmocą analizy zawartości ruchu internetowego i wogóle telekomunikacyjnego ani o wysublimowane statystyki z tego ruchu. Chodzi mo o to, że jak wolne oprogramowanie coś ma nowego i dobrego zaprezentować, to MS zawsze jakoś daje odpowiedź wystarczajaą aby nie tracić pieniędzy, nie tracić zysków. Przygotowanie takiej odpowiedzi trwa znacznie dłużej niż czasj upływająćy od pojawienia się dostępnych gdzieś wersji alfa do szerokiego udostępnienia takiego milowego dzieła. Czyli im lepiej się staracie pod linuksem, tym MS będzie miał lepszą ofertę i robił większe postępy, ale jeżeli będziecie tylko robić namiastki pod linuksa i rodzynki bez powiązania w kompletny spójny system, to MS będzie sobie pozwalał obie na luzik bo przecież nic nie musi, skoro wy pogrążacie się w nirwanie, skoro doskonałośc monolitycznego jądra was zadowala i niekończące się czasochłonne klejenie coraz to nowych fragmentów w system do robienia czegoś jakoby optymalnie.
@Rafał jak ostatnio przeczytałem licencję Visty to znajduje się tam punkt: M$ zastrzega sobie prawo do zbierania danych o twoim komputerze oraz do udostępniania tych danych firmom trzecim jest dodane że dane są zbierane w celu poprawienia usług świadczonych przez M$ lub firmy trzecie. Więc odpowiedź brzmi całkiem legalnie :P
psz, ja korzystam z wielu okien jednocześnie na jednym monitorze, ale pod Ubuntu, gdzie na każdej ściance kostki z Compiz Fusion mam inne aplikacje
Jak MS pozyskał te dane???
Jak komuś przeszkadza szeroki pasek w nowym MS Wordze itp, to może użyć Ctrl-F1 jako przełącznika widoczności tego paska/wstążki i pracować dalej - o ile umie, to za pomocą skrótów klawiaturowych, a jeżeli nie umie, to i tak menu najwyższego poziomu jest dostępne a wstążka rozwinie mu się szeroko gdy kliknie na którąś pozycję tego menu. Co do otwierania paru okien, to faktycznie, na 2 monitorach to robię standardowo. Na pojedynczym monitorze (czasem na każdym z dwóch) zdarza się ustawiać okna w stos lub jedno obok drugiego, czasem kaskadowo i powracać do poprzedniego stanu - wszystko działa za pomocą kliknięcia i wybrania z menu podręcznego dla paska stanu (o ile ktoś nie napisał aplikacji "specyficznie inaczej") - dla mnie zawsze przydałby się rozwój tego, jak i wszystkiego, ale skoro większość nawet tego nie widziała lub nie skojarzyła lub zapomniała, to czego oczekiwać.
Panie Jacku! Proszę o kontakt w związku z wygraną w konkursie - [[http://www.pcworld.pl/news/169382.html]] . Pozostałym dziękuję za wkład, zapraszam do dalszej zabawy i... już nie przeszkadzam. :) /ŁB
A ja puszczam bąka gdy maksymalizuję mi się łokienko. Czy panowie z microsoftu nie mają ochoty tego zbadać ??? Wydaje mi się to bardziej ciekawe niż jakieś urojenia blogerów microsoftu ...
Dziwne zjawisko. W MS Windows faktycznie jest tak jak napisali. W XWindows jakoś mieści się kilka okien jednocześnie na ekranie, przy czym wszystkie są odpowiednio czytelne :) (sprawę pakietów *Office pominę, bo tam nie da sie pracować, jeżeli się tego nie zmaksymalizuje).
ciekawe, ja wogóle nie używam windowsowych okienek :) dla mnie mogłyby ich nie być... używam tylko i wyłącznie total commandera (ma zakładki i skróty) uruchamiany zawsze ze startem systemu, najważniejsza dla mnie aplikacja do pracy :P
I dlatego też windows nigdy nie będzie systemem dla mnie. Pod Linuksem mam otwarte zawsze więcej okien niż pod XP czy Vistą, bo z większą ilością pod Windowsem poprostu trudno się pracuje. Pod Linuksem takich problemów nie zauważam. To raz. A dwa, od kiedy pracuję na monitorach 20-22" aplikacje, które kiedyś do wygodnej pracy w rozdzielczości 1280xYYY otwierałem zmaksymalizowane, teraz mogę otwierać w małym okienku i mam ten sam komfort. I tym oto sposobem dochodzimy do trzeciego ale tych statystyk, a mianowicie uwzględnienie rodzaju aplikacji. Ciężko tu porównywać okno Explorera Windows z Visual Studio lub Eclipse. To tyle o tych badaniach i ich wynikach. I dlatego też windows nigdy nie będzie systemem dla mnie.
Te badania są bardzo pomocne przy tworzeniu bardziej ergonomicznych systemów operacyjnych. Ciekawe co nam jeszcze zafundują specjaliści z Redmont ;] Ostatnio zaczęli nawet obniżać ceny swoich najbardziej dochodowych pakietów. Na przykład Office''a.
@ hmm, w Windowsie tego nie ma.
warto pracować na kilku oknach, nawet niekoniecznie z użyciem wirtualnych pulpitów, ale pod jednym warunkiem - korzystamy z aplikacji zapewniającej shading okien (zmniejszenie okna do paska tytułu); klikanie i szukanie okien w pasku zadań to nieporozumienie
Jeśli "większość" korzysta z 1 okna (zmaksymalizowanego), to za 2 lata 99,9% będzie korzystać z 1 okna (na jednym monitorze! - o tym poniżej). Sprawa taka wynika ze sposobu korzystania z aplikacji. Dotychczas okno aplikacji miało być małe i funkcjonalne. Pojawił się Office 2007 i co? Pasek funkcji z menu zajmującego ok. 20 pikseli zajmuje ile? 115px. Mało tego - na łamach IDG była już informacja, że takie same wstęgi znajdą się w Windows7 w Wordpadzie, Paincie i pewnie kilku innych aplikacjach. Moim zdaniem bez sensu. Ale można na to spojrzeć z innej strony - obecnie rozdzielczością (nazwijmy ją standardową) jest 1024x768 i 1280x1024 (takie posiada większość z nas). Niby to co jest 100 pikseli więcej przy 1024 wysokości ekranu? A jednak jest to bardzo dużo - 5 dodatkowych linijek tekstu. No a co mają powiedzieć właściciele panoramicznych ekranów? Tutaj wygląda to koszmarnie. Najbardziej popularne jest 1280x800. Od 800 wysokości odejmijmy 150 pikseli wstążki wraz z tytułem okna, 40px spodu okna, 30px menu start (lub 60px jeśli ktoś ma wiele okienek). Gdzie na 550 pikselach zmieścić tekst? Problematyczne jest przeczytanie 1 akapitu w całości bez przewijania tekstu! A po co o tym piszę? No to umieśćcie obok siebie 2 lub więcej okienek. Wówczas obszar roboczy to będzie kilkadziesiąt pikseli, na których nic nie będzie widoczne. Ja nie potrafię na takim ekranie pracować (i Wy pewnie również). A MS niech się nie dziwi, że większość osób maksymalizuje okienka, bo przy ich tendencji tworzenia interfejsów graficznych, będzie to tym bardziej konieczne.
statystyka satatystyką, ciekawsze jest to w jaki sposob to zbadali ;P
Oni po tylu latach obecności na rynku i tylu milionach sprzedanych systemów, których zasada obsługi nic się nie zmieniła DOPIERO TERAZ się dowiadują jak ludzie pracują (raczej powiedziałbym MĘCZĄ )na ich systemie. To dokładnie pokazuje gdzie oni maja użytkownika. Cały czas zależ im tylko na kasie i tyle. Kasa na wszelkie sposoby. Wiele dobrych firm informatycznych upadło przez ich podłe praktyki i nieuczciwe gnębienie konkurencji. Nie mam słów więcej...
statystyka nie dowodzi jak malo wielozadaniowi sa ludzie, tylko jak wielkie zapoznienia w tej sferze ma sam microsoft. karty w ie to wielka nowosc, a o czyms takim jak wirtualne pulpity to pewnie wie promil ludzi, a jeszcze mniej osob wie, ze windows potrafi tak dzialac czy to dzieki wtyczkom ms, czy to oprogramowaniu firm trzecich. ogolnie ms ma baaaaardzo duzo do nadrobienia w sprawie ui.
@dragossani To prawda. W środowiskach programistycznych takie zapisane układy okien nazywane są perspektywami. Jeżeli można szybko zmieniac perspektywy: praca z wordem, przegladanie internetu, etc. za pomoca jednego klikniecia to ludzie szybko by sie tego nauczyli
Według mnie duże znaczenie przy wielozadaniowości ma monitor panoramiczny - naprawde zwiększa wygodę.
Oczywiście że rozdzielczość ekranu ma znaczenie. Problem w tym że w system nie jest wbudowane narzędzie do wygodnego manipulowania otwartymi oknami. Gdyby można zaprogramować sobie kilka ustawień okien i skrótem klawiatury je przywoływać, przybyło by użytkowników tak pracujących.
"O tym, jak mizerny jest poziom ludzkiej wielozadaniowości - albo też jak ważny jest dla nas porządek? - świadczy fakt, że zaledwie 11 procent użytkowników ma obok siebie otwarte trzy (lub więcej) okien. " wg mnie raczej chodzi o to że byłoby to cholernie nie wygodne. ale mogę sie mylić
co za statystyczny bełkot. raz mam otwarte 1 okno, a raz 20 (na kilku obszarach roboczych oczywiście) jak akurat mam wlaczonego firefoxa to okienko mam zmaksymalizowane, a jak akurat uzywam kadu to oczywiście nie na całym ekranie.. co microsoftowi dają tego typu "badania" ? i po co je publikują? ps. pierwszy
Yawn, w istocie bardzo ważne badania. Szczerze, to myślę, że korzystanie z kilku okien jednocześnie zaczyna się dopiero w momencie korzystania z dwóch monitorów. Przynajmniej tyle zauważyłem po obserwacji moich współpracowników oraz mnie samego. Wbrew marketingowym screenshot''om, rozdzielczość monitora nie ma tu żadnego znaczenia.
Noszsz jak mi się będzie w W7 automatycznie maksymalizować aktualnie aktywne okno to zabiję :D