Ktos pytal, czy MS woli jak uzywają nielegalnego Windowsa czy Linuxa - ja tam akurat do polityki pirackij MS nic nie mam, uwazam ze stosuja niezle srodki zeby zachecic ludzi do korzystania z legala - ceny poszly sporo w dol w ostatnich kilku latach
O ile mi się nic nie pomieszało a zakładam że tak właśnie jest, to udostępnianie a nie ściąganie jest niezgodne z prawem, bo ściągając nie mamy możliwości stwierdzić czy ktoś od kogo drzemy nie ma wykupionych praw do udostępniania (hahaha!)
Ja kiedyś szukałem oryginalnych płyt techno Astral Projection i nigdzie nie mogłem znaleść a zależało mi na oryginałach bo mam porządny sprzęt audio a nie na jakiś mp3 :(
Na razie w Stanach za udostępnianie swoich empetrójek można dostać taką samą karę jak za napaść z pobiciem albo zgwałcenie kobiety. Jakoś nie wpłynęło to na redukcję popularności programów p2p, co oznaczałoby chyba że te "jednoznaczne wnioski" są wyssane z brudnego palucha. Oczywiście badania zlecają firmy wydawnicze, dzięki czemu wyniki są dokładnie takie jak klient sobie życzy.
Gość a sprawdzenie jest bardzo proste. Spory ruch na górnych portach. W tedy na 100% używasz p2p. Z drugiej strony dla mnie to głupota używać takich programów. Sami sobie zapychamy internet globalnie i cierpią przez to osoby które w ogóle nie ściągają. Dzięki takim ludziom którzy ściągają z p2p jest o wiele prostszy ruch malware.
Najlepszym sposobem na walkę z piractwem jest jego zalegalizowanie. Od razu się statystyki poprawią. Co do zaostrzania kar to prędzej czy później się to zemści. Większość raczej nie lubi być represjonowana za czyny, które kulturowo mają głęboko zakorzeniony pozytywny wydźwięk - z tradycją się nie wygra. Konsekwencją tego będzie potem bardziej gwałtowne odreagowanie, a jak pokazuje historia może być nawet bardzo krwawe. Polecą prędzej czy później głowy osób związanych z branżą rozrywkową, poleca głowy polityków - to jest nieuniknione. Jedynym ratunkiem dla nich mogłoby być dostosowanie się do obowiązujących norm społecznych ale powoli zaczyna być na to za późno.
No to niech mi ktoś odpowie: Gdzie w kraju lub sklepie zagranicznym mogę nabyć taki rarytas jak Stargate SG-1 series 1-10 czy też SG Atlantis series na DVD z pl napisami ewentualnie lektorem. A może Star Trek series albo Dr House i inne. Nie oczekuję tego za darmo ale w przyzwoitych cenach. To jest tylko przykład jeden z wielu. Jeżeli nie można nabyć starych filmów a nawet nowych w wersji takiej jaka nam odpowiada to jak tu nie szukać alternatyw?
błąd, większość osób zaprzestało by ściągać z nielegalnych źródeł, jeśli to co ściągają trafiło by na pólki sklepowe...dużo rzeczy jakie społeczność ściąga to rzeczy ciężko dostępne - nie wszystkie filmy grają w tym pie..nym kraju, to samo tyczy się ich wydawania, nie inaczej jest z muzyką - jaki mały procent trafia na rynek...szkoda gadać, jesteśmy zacofanym krajem i tyle!!! piractwa nigdy się nie pozbędziemy
Wiesz, chodzi nie tylko o wysokość kary, ale o częstotliwość jej wymierzania. Pewnie zauważyłeś, że info o nalotach pojawiają się coraz cześciej, więc nie sądzę, by to była tylko forma straszaka. Sama obserwuję, że coraz więcej policjantów przechadza się po targowiskach. Muszą mieć widocznie powód.
Gdyby każdy ściągający otrzymywał komunikat z ostrzeżeniem, to myślę, że zbudziłoby to strach wśród piratów. Obecnie microsoft wprowadził podobną opcję. Gdy ktoś posiadający nielegala aktualizuje system, to ściąga mu się aplikacja ustawiająca czarną tapetę. Nie wiem, czy są sposoby na jej zlikwidowanie, bo sama używam legala, więc nie doświadczyłam tego złego:)
Ja jestem pewien że piractwo się skończy !!!! Wtedy gdy skończy się internet ;)))))))))))))
@Abgan: zarówno wysokość kary jak i jej nieuchronność mają bardzo istotne znaczenie dla przestępcy i dla profilaktyki. Problem jest w szczegółach, przy bardzo niskich karach, nikt się nimi nie przejmuje, przykład: gdyby mandaty były po 1zł i bez punktów karnych, to ilu by się przejmowało ewentualnymi mandatami, nawet gdyby ich dostawali po 10 na miesiąc? Czyli kara za niska ma znaczenie wyraźnie deprawujące. Kara za wysoka może niewiele różnić się w w swoich skutkach społecznych i prewencyjnych od kary właściwie dopasowanej i do czynu i do sprawcy. Nieuchronność kary, bardzo wysoka wykrywalność i skazywalność, również ma wielki wpływ, jednak tylko wtedy gdy kara nie jest demoralizująco niska. Niska wykrywalność, nawet przy karach właściwych też jest demoralizująca i niewiele tu poprawia nawet radykalne zaostrzenie kar. Czyli: zarówno niska wykrywalność jak i niedolegliwe kary są nieskuteczne. Jednak bardzo surowe kary same z siebie nie wystarczają przy niskiej wykrywalności.
Zgodzę się z innymi komentującymi, że ceny powinny być niższe, ale niech dystrybutorzy pomyślą i zaczną tworzyć odpowiedni klimat dla klientów, niech ich sobie wychowają. Niech prowadzą kampanie reklamowe produktów (gier, filmów i muzyki) tak by po pewnym czasie, posiadanie "legalek" było "trendy", "cool" czy jak to tam jeszcze nazwać. Dla czego ministerstwo edukacji i sami nauczyciele nie uczą, że to piractwo to złodziejstwo. Zajmujemy się dyskusjami czy religia powinna być w szkole czy nie, czy wychowanie seksualne powinno być prowadzone przez nauczyciela, ginekologa, księdza czy panią Ewelinę sprzątaczkę (pozdrawiam wszystkie Eweliny i wszystkie sprzątaczki, nie było moim zamiarem w jakikolwiek sposób paniom ubliżać). Moi drodzy, posiadanie gier jest legalnych pudełkowych jest fajne, wygodne i naprawdę opłacalne (dzięki dodatkom do gier od kilku lat nie musiałem kupować podkładki pod mysz, mam kilka koszulek, breloczków itp) ps. chyba spaprałem podział komentarza (był za długi i wywalało mnie do strony głównej. Przepraszam)
Podobną sytuacje mam z filmami. Wprawdzie mając 30 na karku gusta nieco zmieniłem, to i tak dysponuję pokaźną liczbą filmów z prawie wszystkich gatunków (gusta mojej pani też muszę zaspokoić jej filmami - nawet nie takimi złymi) Sporo filmów dodają teraz do gazet, fakt że przed filmem potrafi być nawet 15 minut reklam, ale za to film dostaje się za kilka złotych. Kupno płytki DVD w sklepie to tez już nie astronomiczny wydatek (no może po za seriami - Gwiezdne Wojny, Star Trek itp). Z filmami problem leży tylko i wyłącznie po naszej stronie (kupujących) nie patrzymy gdzie kupujemy i jak zobaczymy film za 70 zł to nie szukamy dalej tylko zasysamy torrenty. Wystarczy zabrać tyłek do jakiegoś marketu i poszukać. Ostatnio w jednym markecie (rzekomo nie dla idiotów) nabyłem filmik za ~30 zł podczas gdy wszędzie indziej był po 59zł Nie ukrywam, że mam szczęście dość dobrze znać angielski, co także zaowocowało spora liczbą naprawdę tanich filmów. Anglojęzyczne filmy po półtorej funta kupowane przez internet. Kolekcja dzieł Kurosawy z angielskimi napisami (za grosze) sporo Anime (z wyższej pułki, bo kolorowo cukierkowe badziewie mnie nie interesuje). cdn...
Podobną sytuacje mam z filmami. Wprawdzie mając 30 na karku gusta nieco zmieniłem, to i tak dysponuję pokaźną liczbą filmów z prawie wszystkich gatunków (gusta mojej pani też muszę zaspokoić jej filmami - nawet nie takimi złymi) Sporo filmów dodają teraz do gazet, fakt że przed filmem potrafi być nawet 15 minut reklam, ale za to film dostaje się za kilka złotych. Kupno płytki DVD w sklepie to tez już nie astronomiczny wydatek (no może po za seriami - Gwiezdne Wojny, Star Trek itp). Z filmami problem leży tylko i wyłącznie po naszej stronie (kupujących) nie patrzymy gdzie kupujemy i jak zobaczymy film za 70 zł to nie szukamy dalej tylko zasysamy torrenty. Wystarczy zabrać tyłek do jakiegoś marketu i poszukać. Ostatnio w jednym markecie (rzekomo nie dla idiotów) nabyłem filmik za ~30 zł podczas gdy wszędzie indziej był po 59zł Nie ukrywam, że mam szczęście dość dobrze znać angielski, co także zaowocowało spora liczbą naprawdę tanich filmów. Anglojęzyczne filmy po półtorej funta kupowane przez internet. Kolekcja dzieł Kurosawy z angielskimi napisami (za grosze) sporo Anime (z wyższej pułki, bo kolorowo cukierkowe badziewie mnie nie interesuje). Więc można mieć i gry i filmy. wystarczy chcieć. Zgodzę się, że dzieciaki mogą mieć problem z kupowaniem filmów czy gier, bo jednak przeważnie nie dysponują odpowiednimi funduszami, to jednak nic nie szkodzi by rodzice zrozumieli, że trzeba młodym pomóc i wychować ich. Niech taki dzieciak część kasy zarobi sobie np myjąc ojcu samochód czy coś podobnego, a po zarobieniu połowy drugą niech fundują rodzice. Co jakiś czas poświęcić 50 zł można. Dodatkowo mamy jeszcze element wychowawczy - w końcu nasza pociecha nie kradnie!
Powiem tak: Jak większość i ja przez pewien czas ssałem różności z sieci. Potem pojawiły się rozwiązania typu "kolekcja klasyki" a i rodzimi dystrybutorzy zaczęli starać się o możliwie najniższą cenę nowych produkcji. Teraz gier i filmów wcale nie ściągam. Tylko czekam. Większość gier na PC po roku spada poniżej 100 zł. Starsze gry można mieć dosłownie za grosze np. "Saga Icewind Dale" za ~10 zł. Niby leciwa, ale gra się w nią o niebo przyjemniej (i dłużej) niż w jej nowsze odpowiedniki. Nie tak dawno odświeżyłem sobie moją kolekcją gier o kilka tytułów, w które zawsze chciałem zagrać, lub w które kiedyś grałem a teraz uważam, że należy mieć wersje legalną danego działa. Więc można mieć (jak w moim przypadku) ponad 100 legalnych gier i nie zbankrutować. Wystarczy pomyśleć i zapomnieć o kumplach - idiotach - którzy muszą zagrać w dany tytuł, a najlepiej przed premierą. Po co się pytam? cdn...
wystarczy żeby ceny oryg. soft nie były z kosmosu tylko z ziemi to każdy by wolał licencjonowany soft niż emuloweać czy osiołkować
Proponuje zadać pytanie: Czy jeśli oryginalne programy kosztowały by po 10zł pobierał byś nielegalne treści z internetu? Ciekawe jaki był by wynik.
Niższe ceny to mniejsze piractwo - to proste.
stare gry powinny być za darmo, już na nich dość zarobili
niektórzy ściągają gry/filmy/etc z sieci bo ich nie stać na oryginały!
Metoda jest zdecydowanie bez sensu, gdyż po krótkim czasie okazałoby się, że wszyscy straszą wszystkich, a w takim przypadku byłoby wszystko jedno czy ktoś naprawdę ściąga czy nie.
Dla mnie sprawa z piractwem jest prosta. Niech udostępnią legalnie na tyle szybkie łącze, abym ściągał z transferem minimum te 150-200kb/sek. Każą wysłać sms''a za 15zł i udostępnią kod. W ten sposób nie trzeba będzie ruszać tyłka do sklepu po grę, gra będzie tania a zachętą do legalu będzie szybki transfer. Pozatym powinna każda gra być dostępna na tym serwisie w formie demo a priori do pobrania. W ten sposób zanim bym kupił, sprawdziłbym czy mi się w nią chce grać.
Producenci gier mogliby obniżyć ceny gier np. do 10-20zł. Wtedy np. mi by się nie chciało ściągać, tylko bym kupił. Nie ma co się dziwić, że w Polsce dużo się nielegalnie ściąga. Zarabiamy dużo mniej niż w zachodniej europie, a za gry płacimy drożej.
Niestety jak mówiá tu moi przedmówcy profit robi sie na ilosci sprzedanego towaru a nie na cenie. Z przykrosciá stwierdzam jednak ze nadal niektórzy producenci nie doszli do takiego wniosku mimo tylu lat na rynku... Jesli np jakas gra kosztuje np 20$ w USA no to ma kosztowac 20$ np w takiej rumunii. Jest jedno male "ale" w rumunii czy w innych biednych krajach to czasem bywa 20 lub wiecej procent z calej pensji... Wiem wiem jak mnie nie stac to nie kupuje. A co do darmowych gier to mozna np sobie sciágnác darmowego Q3 Arena ze strony pcworld.com trzeba tylko poszukac :)
"Pozostaje to w opozycji TO innych pomysłów." Powinno być "DO". :)
@ja - nie jest to prawdą. Sprzedaż 1 miliona po 10$ daje tylko przychód ten sam co sprzedaż 100tys po 100$ ale koszty są inne gdy są to np. pudełka w sklepie (opakowanie, tłoczenie, drukowanie instrukcji, amortyzacja miejsca, przewóz, czas kasjerek i rozkładaczy na półkach itd). Czyli sprzedając po 10$ mogą nawet ponieść stratę na każdym pudełku np. po kilkanaście centów, a w przypadku bajerów nawet kilku dolarową. Miałbyś prawie rację gdyby to była sprzedaż z bardzo małymi kosztami jednostkowymi - np. ściąganie przez internet obrazu płyty bez żadnych dodatkowych usług.
@Flap, jeżeli sądzisz, że 70% nielegalnie ściągających polaków wystraszy się jakiejś durnej pogróżki to jesteś tak samo mądry ja ci od tych badań ;) im mniejsza świadomość informatyczna, tym łatwiej wpłynąć takimi "psychologicznymi" zagrywkami na użytkownika. Gdybyśmy zarabiali jak amerykanie i produkty kosztowały by tyle co w Ameryce, też był by u nas 20% a nie 50% Tylko ceną można w takich krajach ja Polska, czy Rosja walczyć z piractwem. Żadne inne metody nie zdadzą egzaminu, bo i tak zapłacą za to LEGALNIE KUPUJĄCY, a to z kolei zmniejszy ich liczbę na stronę tych nie legalnych. Ale można tak sobie w nieskończoność, dlatego, że koncernom nie zależy na zwiększeniu sprzedaży za taki sam zysk, oni wolą traktować wszystkich jak złodziei i sprzedać mało a wziąć kupę kasy. Taka filozofia, jak polskiego rolnika "do rowu wysypię, a taniej nie sprzedam"
liczby nie klamia: sprzedanie 1 mln sztuk gry po 10$ da taki sam efekt jak 100 tys. sztuk po 100$. pytanie retoryczne - co latwiej osiagnac? studia powinny sprzedawac oryginaly na skale masowa, a nie tlumaczyc wysokich cen oferowanych produktow piractwem.
a microsoft woli żeby używać pirackiego windowsa czy linuksa?
Podejrzewam że samo zabezpieczenie to spora sumka którą trzeba zapłacić od każdej kopij, chcecie mniejszego piractwa? to obniżcie cenę programów! jak? np nie zabezpieczajcie ich. Ludzie po ..... zabezpieczać program którego zabezpieczenie po 2dniach do maksymalnie 2 miesięcy zostanie złamane?! wyrzucanie pieniędzy i tyle, szkoda tylko że producenci mają to gdzieś bo i tak to użytkownik zapłaci...
Jeżeli GOG oferować będzie szeroki wachlarz gier to jestem jak najbardziej za. Z chęcią pobrał bym kilka starych tytułów w które nie miałem czasu zagrać a teraz są już niedostępne. Co do samego straszenia to guzik da. Może przestraszy małych fanów dody ale nie ludzi którzy w sieci szukają rzeczy niedostępnych/dostępnych tylko za oceanem.
Badanie pokazuje że wysokość kary nie ma znaczenia dla skali piractwa! Znaczenie ma jej nieuchronność. Ankietowani przyznawali że zaprzestali by ściągania ''nielegalnych treści'' gdyby otrzymali ostrzeżenie, a nie gdyby zostali ukarani! Więc wnioski o zaostrzaniu kar można sobie w buty wsadzić! Może wtedy ich autor będzie miał nieco szerszą perspektywę i jeszcze raz przemyśli co powiedział...
Coś mi ścieło liczby w komentarzu w usa jest 20 w Polsce ok.50.
literówka: najpewniej chodziło o mechanizmy DRM, a nie DMR;) pozdrawiam
Po takich zabiegach, tylko wzrosłaby wiedza użytkowników w zakresie anonimowości w internecie. Powstałyby sieci p2p bazujące na vpn, zwiększyłoby się zainteresowanie sieciami typu onion, lub przyspieszyłoby to prace nad szyfrowaniem sieci torrent. Jak wiadomo "na sposoby, są sposoby", tylko czemu konsument ma coraz trudniej, a prym w idiotyzmach dot. piractwa wiodą skostniałe molochy muzyczne i filmowe ? Producenci gier idą powoli po rozum do głowy, ale osiągnęły zaledwie peryferia celu, którym są przystępne ceny dla rynków lokalnych, nie światowych.
Inne badania wykazały natomiast, że tylko 1% piratów kupiłoby oryginalny program. Jeśli nie mogliby złamać zabezpieczeń to i tak nie wydaliby pieniędzy na oryginał.
"ciekawe gdzie te badania robili, na pewno w chmeryce..." A kurat w USA odsetek piratcwa jest najniższy wynosi %, kiedy w polske ok.%.
Tylko tak gadają jakby mieli 100% zabezpieczanie gry to nagle zmieniliby zdanie i ceny poszłyby razy 2.
"Badania: nowy sposób na walkę z piractwem?" O tak. Samo badanie jest dobrym sposobem walki! :) A z tymi tanimi grami bez zabezpieczeń - co tu dużo mówić, najwyższy czas.
dobra gra nie starzeje się nigdy!
Wszystko ładnie pięknie tylko jak dostawca usług internetowych sprawdzi czy pobieram legalne pliki - chyba będzie musiał ingerować w prywatność swojego klienta (piszę o pobieraniu nielegalnych plików za pośrednictwem serwisów takich jak rapidshare). A co do tanich starych gier to niezły pomysł (tylko ile lat musi minąć od wydania gry aby można było ją uznać za starą)
ciekawe gdzie te badania robili, na pewno w chmeryce... (tam pełno niedorozwiniętych małolatów nie mających bladego pojęcia praktycznie o niczym) a ci geniusze od badań nie wpadli czasami na pomysł sprzedawania TANIEJ??, w ogóle zadali takie pytanie w czasie tych durnych "testów"??
Są jeszcze osoby ściągające z sieci np. filmy niedostępne na rynku. :(