@#fffatman: Pioneer 10 zamilkł po 31 latach pracy (1972-2003), wyczerpała się bateria izotopowa (RTG). Łączność z Pioneerem 11 urwała się po 22 latach (1973-1995), gdyż sonda nie mogła już prawidłowo ustawić anteny dla łączności z Ziemią. Może działa jeszcze jeden ze starszych Pioneerów (chyba 7) wysłany w 1965 r. Nie jest już przydatny i ostatni seans łączności przeprowadzono w 2000 r., po 35 latach. Żaden z Marinerów już nie pracuje. Działają obie sondy Voyager (wersja Marinera z zasilaniem izotopowym zamiast ogniw słonecznych), wysłane w 1977 r., które wyleciały już poza granice Układu Słonecznego. Energii ma starczyć do 2020 r.
zależnie od odległości satelity od ziemi musi on mieć taką prędkość dzięki której siła odśrodkowa będzie równoważyła się z grawitacją...
Pioneer i Mariner jeszcze nadaja?
@bnm: satelity geostacjonarne mają inną orbitę (inną odległość od środka masy Ziemii), tak, że mają taką prędkość aby nie wypaść z pola grawitacyjnego ani nie spaść na ziemię przy czasie obiegu równemu obrotowi ziemii wokół własnej osi. Nie jest trudno policzyć na jakiej odległości ani z jaką prędkością musi krążyć satelita geostacjonarny.
a satelity geostacjonarne??
Nie chodzi o spieszenie się, tylko o to że musi mieć pewną prędkość żeby nie zostać przyciągnięty przez przyciąganie ziemskie; tak jak Ziemia krąży wokół słońca.
Musi poruszać się z taką prędkością, aby nie wypaść poza swoją orbitę... Przeczytaj sobie o prędkościach kosmicznych
srednio 15 razy na dzien? gdzie mu sie tak spieszy

