Screen z gry
Screen z gry
Musze w to zagrać chociaż nie będę strzelać do Niemców :D
Ja chcę demo, ja chcę demo. Można grać Naszymi ?
hmmm noo nie powiedziałbym ze jest to tak jak z walkami z Niemcami itd. w grach typu Call of Duty. Ukazywanie (odzwierciedlanie) HISTORII w grach to jedno, ale pokazywanie wojny, która jeszcze się nie dopełniła, to zupełnie co innego... Chociaż trzeba by zacząć od tego że nasz prezydent niepotrzebnie się w to wszystko pchał ... ;) ehhh... "specjaliści" :/
Ta gra wygląda jak Sudden Strike sprzed kilku lat :P Nie ma się czym podniecać ogólnie :P
w sewastopolu jak juz.....a co do cymanskiego to ten idiota niech sie wogole nie wypowiada.....jak ameryka wszedzie ratuje swiat to jest ok ale jak robimy wirtualna wojenke(jakich pelno w grach glownie z ruskimi a ostatnio tez z innymi krajami) to jest ok????? ja sie ciesze fajna opcja i wreszcie gdzies sie pojawiamy - dziekuje rosjanom za docenienie wi wybranie nas sposrod kilku narodow do udzialu w tej grze
Pierwsze co mi do głowy przychodzi: w Crysis zabija sie koreańczyków i nawet krzyczą po koreańsku w COmmandosie niemców i też jest to wyraźne, więc czemu nie polaków :D z przyjemnością w to zagram :D
Ruscy nigdy nam przychylni nie byli. Polska i tak w dużym stopniu była skłonna zapomnieć o krzywdach. Przecież nie występowaliśmy z jakimiś roszczeniami, a sprawa katyńska i zbrodni rosyjsko-radzieckich to nie zaczepka tylko chęć ujawnienia prawdy historycznej. Skoro żydzi tak nagłaśniają holocaust, to dlaczego nam nie wolno domagać się prawdy ? Oni po prostu nie mogą się pogodzić z tym, że rozwaliliśmy im ich piękny ZSRR i blok komunistyczny w którym mogli doić z satelitów ile chcieli.
Sorki za offtop. @emzol. Sorry ale niewiele wiesz i się orientujesz. Jeśli trochę pogrzebierz w sieci to znajdziesz artykuł opublikowany w którejś (mniej nakładowej) polskiej gazecie z ok 2 tyg. przed wybuchem wojny. Jest to raport pochodzący z Czeczeni mówiący o ruchach armii rosyjskiej zajmującej pozycje do ataku. Podana nawet była data rozpoczęcia wojny choć błędna. Postawa Saakaszwiliego była również podejrzana. Podobnie jak liczna obecność izraelskich i amerykańskich wojskowych. W sumie wygląda to na ukartowaną gierkę. Sprawa jest dużo bardziej skomplikowana niż ci się wydaje. W konflikcie tym Gruzja nie miała żadnych szans i twierdzenie ża tak sama z siebie rozpoczęła ten konflikt jest absurdem. Dodam tylko jeszcze że od tego zaczął się kryzys finansowy (jego ostra faza) - wkrótce potem nastąpiło wycofywanie kapitału z giełdy w Moskwie a potem w reszcie świata. Nie sądź więc po pozorach oderwanych od reszty. A co do el Presidente to chyba lepiej stanąć po stronie Gruzji niż lizać buty Rosji? Pomyśl o tym że każda wojna zaczyna się od prowokacji by się usprawiedliwić. Jak Rosjanie wkroczą do Polski to wyślesz list do Obamy: "Hej daj se luzu, to my zaczęliśmy, pomordują pogwałcą i sobie pójdą, jakoś to będzie."?
swoja drogą to te screeny całkiem fajnie wyglądają :D
@in5ane Kto ci tak powiedział, PiS? W tamtych rejonach jest taki chaos, że nie wiadomo, kto jest dobry, a kto zły, a "Polska" poparła Gruzję ze względu na stereotyp złego Rosjanina. No bo przecież, jak terroryści walczą o wolność swojego regionu, to przecież wiadomo, że są Rosjanami, prawda? To ty sobie poczytaj fakty, a nie "Fakt".
@emzol To nie stereotypy naszego El Presidente bombardowały Gruzinów którzy odpowiedzieli ogniem tylko radzieckie pociski z radzieckich dział odpalane przez terrorystów - tfu - separatystów z Abchazji i Osetii - nie myl faktów, nie siej plotek myśl co piszesz.
Przypominam, że jakoś nie stanowi problemu fakt, że Rosja/ZSRR pełni rolę czarnego charakteru w wielu bestsellerowych grach (chociażby seria Red Alert, Operation Flashpoint). Nigdy nie słyszałem, aby ktoś w Rosji protestował z tego powodu. Nad Wisłą wybucha jednak histeria, gdy Polska staje się "bohaterką" gry komputerowej - wystarczy przypomnieć skandal towarzyszący polskiej wersji Codename:Panzers czy też powyższe wydarzenie. Może trzeba spojrzeć z dystansem na to, jak (i dlaczego właśnie tak) widzą nas najbliżsi sąsiedzi? Zresztą nagłaśnianie tego i czynienie z tej gry sprawy politycznej (może jeszcze chcecie, żeby Prezydent RP wysłał do Moskwy notę protestacyjną?) jest nie na miejscu. To tylko gra.
Zgadzam się z "TaQ" inni nie robią z tego nic, tylko u nas wielkie halo. I znowu posłowie PIS coś piją. Oby jak najszybciej odeszli od rządu :/
Call of Duty? Wyrzyna się w pień Niemców, Japońców i innych Red Alert to samo:) Nie znam dobrze rynku gier, ale wiem, że w nich jest również dużo krajów po tej "złej" stronie:) I jakoś nic się z tego powodu nie dzieje;) (Tak mi się wydaje bynajmniej).
SUPER
W grach wojennych mozna masowo wyrzynac Niemcow, Japonczykow, Wlochow i wiele, wiele innych narodowosci i nikt sie tego nie powinien czepiac. No ale jak trafi sie Polak jako wrog, to wychodzi z tego jedna wielka wrzawa, bo tak byc nie powinno... Paranoja.
To wszystko wina polskiego El Presidente. To przez jego chore stereotypy, że Rosja jest zawsze winna. Poleciał bronić Gruzju, ale gdyby chciało mu się myśleć, to pewnie zauważyłby, że: a) w tym konflikcie to Gruzja była tym złym b) są teorie, że to Rosyjscy agenci w Osetii rozpętali to zamieszanie, do tego dodać to, że Gruzja chciała mieć te tereny na wyłączność, a wyjdzie niezły kogiel-mogiel. A jeśli nie wiadomo, kto wojnę wywołał i po co, to lepiej się nie mieszać. Ale swoją drogą, to można by było uznać to za komplement, że Rosja stawia nas tak wysoko na liście największych wrogów ;) To znaczy, że nasze zdanie jest dla nich ważne.
No przecież nic tylko się cieszyć. Rosja za wielkie święto narodowe uznaje odbicie z Polskich rąk Moskwy, Polskie wojsko stawiane jest w opozycji do sił rosyjskich - czyli w miejscu do tej pory zarezerwowanym dla U.S. Army. Jeśli więc miarą wielkości państwa jest to jakich ma wrogów, to Rosja nieustannie podbija nasze akcje :) @ MorganX - to nie prawda, że to tylko gra. Scenariusze gier opiera się na pewnych przeświadczeniach istniejących w społeczeństwie. Wyobraź sobie grę której scenariusz opierałby się na konflikcie USA-eskimosi. Absurd, prawda? Scenariusz zupełnie niewiarygodny. Jeśli więc twórcy gry powołują się na jakąś linię podziału, to znaczy, że faktycznie ona istnieje - jeśli nawet nie w rzeczywistości, to jest obecna w świadomości targetu tej produkcji.
To tylko gra, a robi się tego politykę. Producentów gry to cieszy. Nie ma to jak dobra reklama.

